Dodaj do ulubionych

jak rozwiazac problem

24.01.18, 20:58
No wlasnie, jak rozwiazac problem, powiedzmy X.
Czy jest jedynie sluszne rozwiazanie, jedna konkretna odpowiedz, czy jednak nalezy doglebnie analizowac przyczyny problemu i wglebiac sie w tajniki wiedzy roznej i dopiero na tej podstawie X rozwiazac? I to niezaleznie od tego, jak bardzo X jest zlozony.

Czasami rozwiazanie wpada od razu, a czasami latami szuka sie wyjscia z problematycznej sytuacji. Co jest tego powodem: nasze spowolnione myslenie w stresie lub eforii, brak doswiadczenia, mlodosc lub starosc, naiwnosc, glupota a moze nieumiejetnosc komunikacji z innymi, nieodpowiednia ocena sytuacji, leki czy nawet strach przed podjeciem istotnej i ostatecznej decyzji, ktora problem X popchnie w zapomnienie.

Jak sobie radzicie z rozwiazywaniem problemow?
Latwo Wam to przychodzi, czy jakos nie bardzo?


Ja naleze do tych, co beda dluuuugo analizowac, potem sie meczyc i przezywac w duchu te analizy, rozkladac na czynniki pierwsze kazda mysl, po czym na koncu nagle wpadaja na genialny pomysl i problem w koncu znika.
Chociaz mam tez kilka problemow z natury tych nierozwiazywalnych i chyba bede z nimi zyc do konca ;-)

Obserwuj wątek
    • adoptowany Re: jak rozwiazac problem 24.01.18, 21:55
      ,..jeśli problem jest cos, na co obiektywnie nie mam zadnego wpływu, sprawa jest pozostawiana samej sobie, wszystko inne z czym przeciętny człowiek powinien sobie poradzic, nie jest zadnym problemem, oczywiście wylaczajac z tego sprawy skrajnie ostateczne jak smierc,czy zdrowie, na które nikt nie ma wpływu. w każdym razie zastanawiając się nad czymkolwiek nie mam w zwyczaju dzielic włosa na czworo.
    • piataziuta Re: jak rozwiazac problem 24.01.18, 22:27
      Pierwsze pytanie jest niewłaściwe, bo nie ma uniwersalnej rady na podejście do problemów.
      Zależy od sytuacji i wielu okoliczności.
      Powiedz co ci leży, a może komuś uda się udzielić przydatną odpowiedź.
      • konwalia55 Re: jak rozwiazac problem 24.01.18, 22:32
        Pierwsze pytanie jest niewłaściwe, bo nie ma uniwersalnej rady na podejście do problemów.
        Zależy od sytuacji i wielu okoliczności.


        Pytanie jest wytluszczone i jest raczej ogolne. Powyzej i ponizej to takie zlepki moich mysli.

        Powiedz co ci leży, a może komuś uda się udzielić przydatną odpowiedź.

        Nie no, cos Ty, nie rozwiazuje problemow na forum ;-)
        • piataziuta Re: jak rozwiazac problem 24.01.18, 22:40
          Da się tak utworzyć pytanie, żeby z jednej strony zamieścić wszystkie właściwe treści, a z drugiej nie udzielić wiele personalnych szczegółów.
          Popróbuj w okienku, jak uznasz, że post jest satysfakcjonujący, opublikuj.

          Odpowiedzi forumowiczów na wytłuszczone pytanie nie pomogą ci.
          Ale oczywiście odpowiem:
          radzę sobie różnie, to zależy od charakterystyki problemu. Raz przychodzi to łatwo, raz trudno. Raz szybko, raz wolno.
          • konwalia55 Re: jak rozwiazac problem 24.01.18, 23:13
            Ziuta, zapytalam ogolnie, nie szukam odpowiedzi na swoje problemy, nie taki byl sens tego watku. Po prostu tak sie zastanawialam, jak to jest z rozwiazywaniem problemow u innych :) Jak u mnie - w skrocie sie okreslilam.
            Ot, taki watek, moze filozoficzno-psychologiczny troche...
            • znana.jako.ggigus Re: jak rozwiazac problem 24.01.18, 23:16
              To zalezy od problemu i sytuacji. Na niekonkretne pytania sa niekonkretne odpowiedzi.
              Generalnie pomaga mniej myslec o problemie. W moim przypadku.
              Ale to nie jest latwe.

              konwalia55 napisała:

              > Ziuta, zapytalam ogolnie, nie szukam odpowiedzi na swoje problemy, nie taki byl
              > sens tego watku. Po prostu tak sie zastanawialam, jak to jest z rozwiazywaniem
              > problemow u innych :) Jak u mnie - w skrocie sie okreslilam.
              > Ot, taki watek, moze filozoficzno-psychologiczny troche...
              • adoptowany Re: jak rozwiazac problem 24.01.18, 23:51
                ,..Gigi,poczta sprawdzona.
            • piataziuta Re: jak rozwiazac problem 25.01.18, 09:01
              Ziuta, zapytalam ogolnie, nie szukam odpowiedzi na swoje problemy, nie taki byl sens tego watku. Po prostu tak sie zastanawialam, jak to jest z rozwiazywaniem problemow u innych :) Jak u mnie - w skrocie sie okreslilam.
              Ot, taki watek, moze filozoficzno-psychologiczny troche...

              Czyli wątek o niczym
    • derff Re: jak rozwiazac problem 25.01.18, 12:45
      Rozumiem ,że koleżance nie chodzi o problemy matematyczne czy te z fizyki kwantowej tylko raczej rodzinne lub damsko męskie. Jesli tak to widzę dwa rodzaje podejścia do problemu
      1. racjonalny
      2.uczuciowy czyli sercowy
      I tu można znależć zwolenników i jednego i drugiego. A prawda jest taka że jakby do tego nie poidejść to i tak się potem żałuje
      • piataziuta Re: jak rozwiazac problem 25.01.18, 16:25
        Jesli tak to widzę dwa rodzaje podejścia do problemu
        1. racjonalny
        2.uczuciowy czyli sercowy
        I tu można znależć zwolenników i jednego i drugiego. A prawda jest taka że jakby do tego nie poidejść to i tak się potem żałuje

        Oczywiście, że się żałuje, bo żaden z tych punktów nie jest właściwym podejściem.

        Jedyne właściwe podejście w tej materii, to połączenie pierwszego punktu z drugim. Do uczuć należy podejść jak do nauki ścisłej - zgromadzić dane, zaobserwować schematy, znaleźć przyczyny, wyciągnąć wnioski i wdrożyć postępowanie w kolejnych krokach. Gdy się taką świadomość w sferze uczuć posiądzie, będzie to miało wpływ na jej mechanizmy. Im większa świadomość, tym większa spójność jednego punktu z drugim.

        Taki stary a nie wie!
        • adoptowany Re: jak rozwiazac problem 25.01.18, 17:17
          ,..Ziutka sloneczko, no to zdradze Ci te jedna z meskich tajemnic,a dotyczaca Was, kobiet . idealna kobieta w naszych oczach , to taka ktora w swiadomy i madrze przemyslany sposob kazdego dnia potrafi ukladac wzajemne relacje, jak? to sa dwie skladowe jedna i chyba najwazniesza to inteligencja i wiedza, ktora mu mozesz zaimponowac, i nie ma takiego faceta, ktory tego nie doceni,a druga to cos z obyczajowosci, raz jestes jak hiszpanska swieta inkwizycja, a raz jak wyuzdana portowa dziwka, oto nasz wymarzony ideal kobiety wyzwolonej.a zasady z nauk scislych na niewiele sie tu przydadza, chocby i fizyka kwantowa,sama laczy struktury atomowe,ale nigdy samych ludzi..howgh,.. wiem, jestem zarozumialy,ale to swiete prawo staruchow..hi....hi
          • adriana_ada Re: jak rozwiazac problem 25.01.18, 17:24
            Dlaczego nie mowisz w swoim imieniu, tylo za wszystkich facetow wypowiadasz sie?
            • obrotowy zgaduje: 25.01.18, 17:39
              adriana_ada napisała:
              > Dlaczego nie mowisz w swoim imieniu, tylko za wszystkich facetow wypowiadasz sie ?


              Zgaduje:

              - gdyz uwaza, ze wyglasza prawdy uniwersalne ?
              • adriana_ada Re: zgaduje: 25.01.18, 17:45
                Tego nie wiem, bo nie siedze w jego glowie. Jednak kwestii preferencji co do facetow moge wypowiedziec sie za siebie, nie za kobiety ogolem.
                • obrotowy no dobra :) 25.01.18, 17:49
                  bo mezczyzni sa tacy sami - chca tylko jednego :)

                  a kobiety sa rozne. jedne chca wiecej, drugie mniej.

                  a sa nawet takie, co lubia dawac za darmo. z altruizmu.
                  • adriana_ada Re: no dobra :) 25.01.18, 17:58
                    O tym wiem, ze sa takie, miedzy innymi z takiego powodu dwa razy sie rozwiodlam. Panom jednak takie panie sa wygodne, dostaja za darmo to, za co w domu publicznym musieliby zaplacic, a tak te pieniadze moga przeznaczyc na knajpe, czy prezentyvdla malzonek. Czyz nie mam racji Obrotowy?
                    • obrotowy Ty jestes... 25.01.18, 18:08
                      Skarb - a nie kobita :)

                      - bo Znasz sie na zyciu.

                      Chcialbym Cie za przyjaciolke...

                      Ale Panie mnie bron - nie za zone , czy kochanke :)
                      • adriana_ada Re: Ty jestes... 25.01.18, 18:13
                        I masz racje:)
                • adriana_ada Re: zgaduje: 25.01.18, 18:11
                  Ps. Byl kiedys taki jeden, ktory taka wlasnie mial zone. Byla wyjatkowa altruistka, dawala wszystkim, poniewaz byla tak gleboko wierzaca, ze wychodzila z zalozenia, ze pan Bog kazal pomagac ludziom w potrzebie. On tego nie wiedzial tez dlaczego w ramach terapii psychiartycznej musial udawac niewidomego.
          • piataziuta Re: jak rozwiazac problem 25.01.18, 17:42
            dobrze, dobrze misiu
            powiedz tylko dwie rzeczy:
            1)Kiedy uznałeś, że wszyscy mężczyźni na świecie uprawnili Cię do wypowiadania się w ich imieniu? I czy nie sądzisz, że to wrażenie - że dali Ci to prawo, to może być objaw jakiejś Twojej choroby? Bo wiesz, mojego faceta jeszcze nie ma w domu, ale jestem prawie przekonana, że nie chciałby, żebyś się w jego imieniu wypowiadał, a to byłby zaledwie pierwszy zapytany, z kilku miliardów...ups!

            2)W jaki sposób rozdzieliłeś sobie w główce relację pomiędzy ogarnianiem zasad nauk ścisłych a wiedzą i inteligencją?
            Czy nie sądzisz, że do ogarnięcia zasad nauk ścisłych potrzebna jest właśnie wiedza i inteligencja?

            Może tylko jeszcze jedno malutkie pytanko:
            słabszy dzień? czy merlocik Cię ściął po obiadku?
            • obrotowy i jeszcze jedno: 25.01.18, 17:47
              jezeli ktos tu pyta: - "co myslicie"

              - to slusznie odpowiadamy: - "myslimy to i tamto"...

              a jezeli komus sie nie podoba ten sposob odpowiedzi ("my")

              to niech wiecej DURNIE nie pyta - "co myslicie"

              tylko scisle: np. "co kazde z Was mysli" ?
              • adriana_ada Re: i jeszcze jedno: 25.01.18, 17:51
                Swieta racja Obrotowy, nalezy wziac ood uwage, ze istnieja tacy, ktorzy maja osobowosc wieloraka
            • adoptowany Re: jak rozwiazac problem 25.01.18, 18:27
              piataziuta napisała:

              > dobrze, dobrze misiu
              > powiedz tylko dwie rzeczy:
              > 1)Kiedy uznałeś, że wszyscy mężczyźni na świecie uprawnili Cię do wypowiadania
              > się w ich imieniu? I czy nie sądzisz, że to wrażenie - że dali Ci to prawo, to
              > może być objaw jakiejś Twojej choroby?

              ,..a czy ja musze kogokolwiek pytac o zgode, twierdzac to czy tamto? no chyba nie, zreszta napisalem ze to tajemnica, a nie wszyscy faceci przyznaja sie publicznie do czegos takiego,to rozumiem trzeba troche odwagi..;)
              Ostatnio czuje sie brylantowo, choc owszem pewnien sentymentalizm daje sie u mnie zauwazyc, ale czy to jednostka chorobowa??


              Bo wiesz, mojego faceta jeszcze nie ma w
              > domu, ale jestem prawie przekonana, że nie chciałby, żebyś się w jego imieniu
              > wypowiadał, a to byłby zaledwie pierwszy zapytany, z kilku miliardów...ups!

              ,..jest z Toba zawsze szczery? tak? no to zadaj mu pytanie, odnosnie jego preferencji mile widzianych u kobiet.

              >
              > 2)W jaki sposób rozdzieliłeś sobie w główce relację pomiędzy ogarnianiem zasad
              > nauk ścisłych a wiedzą i inteligencją?
              > Czy nie sądzisz, że do ogarnięcia zasad nauk ścisłych potrzebna jest właśnie wi
              > edza i inteligencja?

              czy do stworzenia udanego zwiazku tez? owszem czasem pomaga,ale nie decyduje o wszystkim.i to tylko jedna ze skladowych,a jest ich wiecej, znacznie wiecej.


              ,..dlaczego slabszy dzien? ,..wiem co twierdze, to co napisalem zaden strzal z zadu,.Mozna mnie przekornie negowac, tylko co to da? Zycie jest najlepszym weryfikatorem,..a merlocika dzisiaj niet, niebawem siadam za kolko, wiec ten tego, wiesz.
              • piataziuta Re: jak rozwiazac problem 26.01.18, 10:16
                >.a czy ja musze kogokolwiek pytac o zgode, twierdzac to czy tamto?

                Jeżeli wypowiadasz się w czyimś imieniu, to oczywiście że tak.
                Jeżeli wypowiadasz się tylko w swoim, to oczywiście, że nie.
                Ale właśnie wypowiedziałeś się w imieniu wszystkich facetów, dlatego martwię się, czy się przypadkiem gorzej nie czujesz.

                >zreszta napisalem ze to tajemnica, a nie wszyscy faceci przyznaja sie publicznie do czegos takiego,to rozumiem >trzeba troche odwagi..;)

                w tym co napisałeś, nie ma nic takiego, żeby do mówienia o tym potrzeba było odwagi - ot zwykłe, gadanie o upodobaniach - jeżeli uważasz, że to takie wyjątkowe i tajemnicze i potrzeba do mówienia o tym odwagi, toś zwykły megaloman

                >jest z Toba zawsze szczery? tak? no to zadaj mu pytanie, odnosnie jego preferencji mile widzianych u kobiet.

                Ale jakie to ma znaczenie, w kontekście tego, że próbujesz się wypowiadać w jego imieniu? Nawet jeśli przypadkiem wasze opinie w jakimś punkcie byłyby zbieżne, to nie życzyłby sobie, żebyś się za niego wypowiadał.

                >dlaczego slabszy dzien?
                W lepsze dni piszesz błyskotliwie i z sensem.
                W słabsze z uporem maniaka wracasz do piardów umysłu w stylu "my mężczyźni, wy kobiety".
                • znana.jako.ggigus Re: jak rozwiazac problem 26.01.18, 10:22
                  Walka z tym my mężczyźni/kobiety abo bo mężczyźni/kobiety to robią /myślą/czują... zapowiada się na długą.
                  • piataziuta Re: jak rozwiazac problem 26.01.18, 10:47
                    wiem
                    witki opadają
                • adoptowany Re: jak rozwiazac problem 26.01.18, 11:23
                  ,..no coz,nikt nie jest doskonaly,ale sloneczko nie da sie nie zauwazyc owego my i wy,bo jedno i drugie istnieje i nie tylko w samym naszym zewnterznym anturazu .
                • obrotowy zyczylby sobie. 26.01.18, 15:21
                  piataziuta napisała:
                  Nawet jeśli przypadkiem wasze opinie w jakimś punkcie byłyby zbieżne, to nie życzyłby sobie, żebyś się za niego wypowiadał.


                  zyczylby sobie.
                  jeden obraca Panienki, a drugi sie w jego imieniu n/t wypowiada.
                  musi byc jakis podzial pracy.
                  • adoptowany Re: zyczylby sobie. 26.01.18, 15:48
                    ,..z zasady drugi nie ma zwyczaju obnosić się z tym, co robi(l),to zostawia samozwańczym kogucikom.
                    • obrotowy to dobrze, ze sie zgadzamy. 26.01.18, 16:07
                      adoptowany napisał:
                      > ,..z zasady drugi nie ma zwyczaju obnosić się z tym, co robi,


                      to dobrze, ze sie zgadzamy.
                      - kazdy ma swoja racje.
                      ja nie obnosze sie z tym co mysle - bo xuj to kogo obchodzi.?

                      obnosze sie z tym co robie - bo to sa fakty.

                      • adoptowany Re: to dobrze, ze sie zgadzamy. 26.01.18, 16:19
                        obrotowy napisał:

                        > adoptowany napisał:
                        > > ,..z zasady drugi nie ma zwyczaju obnosić się z tym, co robi,
                        >
                        >
                        > to dobrze, ze sie zgadzamy.

                        ,..tak,to chyba bardzo dobrze.

                        > - kazdy ma swoja racje.

                        ,..racje,albo to w co swiecie wierzy,ale to prawda, w końcu czegos się trzeba trzymac


                        > ja nie obnosze sie z tym co mysle - bo xuj to kogo obchodzi.?

                        ,..tak,a to tez zdarzylem zauwazyc.
                        >
                        > obnosze sie z tym co robie - bo to sa fakty.

                        ,..fajnie, ale czy aby to nie wypłasza zwierzyny..;)
                        >
                        • obrotowy sa dwa obozy. 26.01.18, 16:41
                          (nie tylko zreszta na tym forum)

                          jeden - to ci, ktorzy uwzaja, ze forum sluzy glownie wymianie mysli.

                          mozna to zrozumiec, w koncu wiele osob owych nowych, ozywczych idei potrzebuje.

                          jest jednak tu i drugi oboz:
                          tych, ktorzy zainteresowani sa tym jak owe mysli przekuc w czyny
                          - mysli sa bowiem wolne i wymyslec mozna (praktycznie) wszystko.
                          istotniejsze jest jednak to - jak to "wymyslone" zrealizowac.
                          • adoptowany Re: sa dwa obozy. 26.01.18, 16:51
                            ,..swiete slowa,bo od samego gadania herbata nie stanie się slodsza, jednak trzeba w niej jeszcze zamieszać.
                            • obrotowy ERGO: - i dlatego.. Brainstorming - no ! 26.01.18, 17:08
                              pisze tu o tym, co robie, a nie co (na dany temat) mysle.

                              i tego samego na tym forum oczekuje mi od Drogich memu sercu Pań :)

                              niestety, 95 % wpisow na tym foro to "burza mysli" ( Brainstorming )
                              - a nie opis tego co sie REALNIE robi.
    • adriana_ada Re: jak rozwiazac problem 25.01.18, 17:21
      Zamiast zastanawiac sie nad sztucznymi problemami, pomysl lepiej o rodzinie, na przyklad o ojcu, o dzieciach. Szkoda czasu na filozoficzne dywagacje o niczym:)
    • obrotowy przepraszam, ze nudze i pisze banaly. 25.01.18, 17:23
      ale odpowiadam banalem na banal.

      nie ma jednej recepty - gdyz i natura problemow jest rozna.

      jedne sa rozwiazywalne natychmiast, inne po jakims czasie, niektore nigdy.

      jedne rozwiazuje sie samemu, inne z pomoca rodziny, czy przyjaciol

      a niektore z pomooca specjalistow.

      - cos pomoglem ?
    • derff Re: jak rozwiazac problem 25.01.18, 17:25
      Zapomniałem o trzecim sposobie,który głównie dotyczy kobiet.
      Przeczucie. Nie lekceważcie tego!
      • piataziuta Re: jak rozwiazac problem 25.01.18, 18:12
        Ależ przeczucie nie jest niczym poza umiejętnością przewidywania, na podstawie zgromadzonej wiedzy i doświadczeń.
        Dotyczy tak samo kobiet jak i mężczyzn.
        Choć może ciebie nie, skoro po tylu latach życia, nie umiesz rozumem ogarnąć swoich uczuć, to pewnie masz problemy i na innych płaszczyznach. :P
        • derff Re: jak rozwiazac problem 26.01.18, 10:29
          www.tekstowo.pl/piosenka,kabaret_starszych_panow,tanie_dranie.html
          Bo ja jestem całkowicie pozbawiony uczuć. Jestem zimny drań.
          • piataziuta Re: jak rozwiazac problem 26.01.18, 10:46
            No dobra.
            Kabaretem Starszych Panów zawsze się obronisz. :)
        • znana.jako.ggigus Re: jak rozwiazac problem 26.01.18, 10:30
          Ano właśnie, przeczucie ma wielu ludzi. Ale to mężczyznom się wmawia, że go nie mają, bo są twardzi, silni i męscy i nie żadne uczucia im w głowie, a siła i działanie.


          piataziuta napisała:

          > Ależ przeczucie nie jest niczym poza umiejętnością przewidywania, na podstawie
          > zgromadzonej wiedzy i doświadczeń.
          > Dotyczy tak samo kobiet jak i mężczyzn.
          > Choć może ciebie nie, skoro po tylu latach życia, nie umiesz rozumem ogarnąć sw
          > oich uczuć, to pewnie masz problemy i na innych płaszczyznach. :P
        • obrotowy tak nie jest 26.01.18, 16:18
          piataziuta napisała:
          > Ależ przeczucie nie jest niczym poza umiejętnością przewidywania, na podstawie
          > zgromadzonej wiedzy i doświadczeń.


          tak nie jest.
          - bo zycie byloby wtedy tylko kwintesencja racjonalizmu.
          intuicja - to cos, co wymyka sie racjonalnemu mysleniu.
          PS. maja ja glownie kobiety, ale... i niektorzy mezczyzni.
          • evro44 Re: tak nie jest 26.01.18, 17:12
            Podpisuję się pod tym. To bardzo irracjonalne uczucie , pewnego rodzaju niepokój którego właśnie nie tłumaczy żadna racjonalna przesłanka. Miałam "okazję" kilkakrotnie w życiu to przerobić i nie posłuchać wewnętrznego głosu o czym przekonywałam się po fakcie. I nic do rzeczy nie ma tu wiek, wiedza czy doświadczenie.
          • mona.blue Re: tak nie jest 26.01.18, 20:36
            Tak, intuicja bardzo się przydaje. Tylko czasem ciężko jej zaufać, bo wydaje się, że trzeba wszystko przemyśleć, rozkminic, podejść racjonalnie i rozsadnie do problemu.
    • mona.blue Re: jak rozwiazac problem 26.01.18, 20:33
      Kiedyś na szkoleniu uczono mnie, że należy znaleźć taką pierwotna przyczynę problemu. Ale ja sama wolę skupiać się na znajdowaniu rozwiązań, analizować każde z nich, plusy i minusy, patrzeć co jest ważne i dobre dla mnie. To taka ostatnio nabyta wiedza :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka