Dodaj do ulubionych

Obraził się i milczy

17.02.18, 13:26
Pokłóciłam się z facetem i jestem Ciekawa Waszej opinii. Oboje jesteśmy przedsiębiorcami i niekiedy korzystamy nawzajem ze swoich usług - za darmo. Ale ostatnio on mi coś sprzedał (towar) i chciał mi naliczyc marżę. Najpierw z tego zażartowałam, ale potem trochę się oburzyłam, że ja od niego nigdy nie biorę pieniędzy, a on ode mnie chce zapłaty. I wyszła z tego wielka kłótnia, w której on się oburzał tym, że ja mu wypominam, że coś dla niego wcześniej zrobiłam, że on nie chce więcej przysług ode mnie, skoro potem mu to wypominam, że jestem "złotówą" itp. Totalnie wtedy przesadził z emocjami, ale miałam nadzieję, że mu przejdzie. Nie odzywał się parę dni, zadzwoniłam do niego któregoś dnia, żeby pogadać, ale wyszło z rozmowy, że on nadal jest urażony tym, że ja mu wypominałam, i nie bierze pod uwagę tego, że wypomniałam mu to na skutek jego zachowania. I on nadal się nie odzywa, w sumie to już tydzień. Moim zdaniem to on się nieładnie wobec mnie zachował i jeszcze w dodatku ma pretensje do mnie, że mi się to nie spodobało. Co myślicie o tym? PS. Tak, on jest obrażalski.
Obserwuj wątek
    • adoptowany Re: Obraził się i milczy 17.02.18, 13:38
      wujek dobra rada podpowiada,.. umiesz liczyc? wiec licz na siebie i tylko na siebie,a odnośnie pieniedzy nie ufaj nikomu,rowniez (przyszłej) rodzinie.
    • strofakota Re: Obraził się i milczy 17.02.18, 14:10
      niepotrzebnie pomieszaliscie zycie prywatne z zawodowym. Od poczatku powinniscie brac zaplate za wykonane uslugi, to wszystko.
      • r.snuff Re: Obraził się i milczy 18.02.18, 14:50
        Dobrze to ujęłaś.
      • falowod Re: Obraził się i milczy 23.02.18, 16:13
        Otoz to.!Kochajmy sie jak bracia ale liczny ja kupcy ! mowi stare polskie powiedzenie.Madre.
    • balbiczka888 Re: Obraził się i milczy 17.02.18, 14:30
      kiepska sytuacja. nie powinno się robić interesów z facetem
      • strofakota Re: Obraził się i milczy 17.02.18, 16:00
        problem w tym ze ona nie robila z nim interesow. Ona dla niego pracowala za darmo a on raz czy dwa zrobil dla nie cos za darmo a za trzecim razem wystawil rachunek i mial racje bo za darmo sie nie pracuje, to niemoralne. To jednak problem, mam na mysli bliskich, ktorzy uwazaja, ze im sie cos za nic nalezy bo naleza do rodziny albo sa zaprzyjaznieni. W kazdym zawodzie tak masz; jesli jestes tlumaczem to predzej czy pozniej znajdzie sie bliski z rodziny czy przyjaciel ktorzy wrzuci ci paredziesiat stron ot tak do przetlumaczenia. Jesli jestes nauczycielem bedziesz dzieciom znajomych dawac korepetycje za frajer inaczej obraza sie. Przed tym trzeba sie bronic. Jesli ktos z rodziny chce zebys dla niego zrobila cos co nalezy do twoich zawodowych czynnosci to musi ci za to zaplacic.
        • lwicawpuszczy Re: Obraził się i milczy 17.02.18, 16:30
          Nie pracowałam dla niego. Zrobiłam coś dla niego kilka razy, on też robił coś dla mnie. Traktowaliśmy to jako pomaganie drugiej osobie. Szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie brać pieniędzy za jednorazową usługę od partnera czy najbliższej rodziny (co innego od dalszej rodziny i znajomych, to wiadomo, że biorę). Zresztą, tu nie chodzi o tę (niewielką) kasę, tylko o to, że on ma focha, bo ja mu wypomniałam. A przecież bym mu nic nie wypomniała, gdyby on mi nagle nie naliczył tej marży. Bo była jakaś równowaga, którą on zburzył. Moim zdaniem to ja mogłabym mieć do niego pretensje, że chciał ode mnie pieniądze, a jednak to on jest wielce obrażony.
          • strofakota Re: Obraził się i milczy 17.02.18, 16:41
            Jezeli chcesz robic interesy, masz wlasna dzialalnosc to nie mozesz robic wyjatkow. Nie robisz za darmo ale tez nie korzystasz z darmochy. Kwestia szacunku pracy wlasnej jak i cudzej. Nie ma wyjatkow. Trzymajcie sie sztywnych zasad to nie bedziecie mieli nieporozumien. Musisz byc twarda a nie miekka:)
            • lwicawpuszczy Re: Obraził się i milczy 17.02.18, 16:50
              No my mieliśmy zasady, że nie bierzemy od siebie pieniędzy ;) Ale nawet jeśli byśmy teraz zaczęli wystawiać sobie faktury, to chodzi o kwestię, kto ma rację w tym sporze i kto kogo powinien przeprosić czy wyciągnąć rękę. Bo ja uważam, że on mnie, ale chyba nikt w tym wątku nie rozumie / nie podziela mojego punktu widzenia.
              • strofakota Re: Obraził się i milczy 17.02.18, 16:59
                nie, nie uwazam zeby on ci byl winny przeprosiny. Mysle ,ze facet chcial normalnie pracowac a nie bawic sie w przyslugi. ktos musial skonczyc te uprzejmosci i on to zrobil po mesku a ty sie nie zorientowalas i zaczelas robic mu wymowki.
                • alpepe Re: Obraził się i milczy 17.02.18, 17:27
                  raczej po buracku, nie po męsku. Daj spokój, dziad i tyle.
                • koszmarna.baba Re: Obraził się i milczy 17.02.18, 18:50
                  nie, nie uwazam zeby on ci byl winny przeprosiny. Mysle ,ze facet chcial normalnie pracowac a nie bawic sie w przyslugi. ktos musial skonczyc te uprzejmosci i on to zrobil po mesku a ty sie nie zorientowalas i zaczelas robic mu wymówki

                  Bzdura! Gdyby chciał "zrobić to po męsku" to zaproponowałby jej zapłatę za wcześniej wykonaną usługę! A tak to wychodzi mi z niego chytrus. Moja babcia podsumowywała takie sytuacje powiedzonkiem: "Co Twoje to i moje a co moje tego nie rusz!" :P
                  • strofakota Re: Obraził się i milczy 17.02.18, 19:16
                    w interesach trzeba byc chytrusem, inaczej cie oskubia jak kurczaka do rosolu.
                • el-gordo Re: Obraził się i milczy 27.02.18, 17:57
                  Dawno się tak nie uśmiałem... po męsku skończył :)))
                  Po męsku to by wziął Panią i porozmawiał o tym, że jemu to przeszkadza i więcej sobie tego nie wyobraża.
                  Po męsku to by powiedział w twarz, że mu coś nie pasuje, a nie taka szczeniacka zagrywka.
                  Dla mnie Pani ma 100% racji jeśli do tej pory była równowaga w tym względzie i nic nie wskazywało na fakt, i komuś to nie pasuje. Pan zachował się jak gó...arz.
                  Inna sprawa, że ja tez wychodzę z założenia: Kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi. Podstawa w biznesie ;)
                  Uważam, że przeprosiny należą się bezwzględnie Pani. Jak jest problem czy są jakieś wąty, to się próbuje najpierw o tym rozmawiać.
              • kanna Re: Obraził się i milczy 18.02.18, 22:03
                > kto ma rację w tym sporze i kto kogo powinien przeprosić czy wyciągnąć rękę

                Pytanie jest źle postawione.
                Rękę do zgody wyciąga zwykle ten, kto jest bardziej dojrzały emocjonalnie . Jeśli chcesz z nim zgody - zaproponuj to.

                Natomiast dla całej sytuacji nie ma żadnego znaczenia "kto ma racje" - bo jeśli uznamy że Ty, to by znaczyło, ze on ma Ciebie przepraszać. A on nie chce :p i co?

                Szukanie racji/winnych do niczego nie prowadzi.
                • derff Re: Obraził się i milczy 19.02.18, 10:32
                  Jaka mądra dziewczyna. Szacunek!
                • lwicawpuszczy Re: Obraził się i milczy 19.02.18, 18:50
                  A nie sądzisz, że zdrowe, normalne, świadczące o dojrzałości jest też to, że ktoś, kto sie źle zachował - przeprasza? I jak ktoś nie chce przeprosić, to znaczy, że jest cos nie tak, np. nie umie sie przyznac do błędu, brak mu samokrytyki itp.
                  • kanna Re: Obraził się i milczy 20.02.18, 21:02
                    > A nie sądzisz, że zdrowe, normalne, świadczące o dojrzałości jest też to, że ktoś, kto sie źle zachował - przeprasza?
                    Sądzę. Ale jak ktoś dojrzały nie jest, to nie przeprosi. Możesz albo to zaakceptować (i czekać, aż dojrzeje, jeśli rokuje), albo wybrać kogoś nowego
                  • kachaa17 Re: Obraził się i milczy 21.02.18, 06:47
                    Odezwał się czy dalej milczy?
                    • lwicawpuszczy Re: Obraził się i milczy 21.02.18, 11:11
                      Dalej milczy.
                • konsta-is-me Re: Obraził się i milczy 20.02.18, 19:14
                  Tia, czyli "madrzejszy ustepuje".
                  I dlatego swiatem rzadza glupcy.
                  Stary, glupi komunal.

                  Dla mnie facet bardzo chciwy a juz obraza pt"jak smiesz mi wypominac" jest obrzydliwa.
                  I foch!
                  To jest wyraźna proba sil, on usiluje ustawic cie tak, zebys to ty byla ta wykorzystywana strona.
                  Wychodzi, ze jak ty jemu cos dajesz, to ok, jak on tobie to juz nie bardzo.
                  Co bedzie dalej?

                  • kanna Re: Obraził się i milczy 23.02.18, 12:22
                    >Tia, czyli "madrzejszy ustepuje".
                    >I dlatego swiatem rzadza glupcy.

                    Mylisz pojęcia.

                    Ja pisze o tym, ze to "mądrzejszy" (=bardziej dojrzały) ma podjąć próbę wyjaśnienia sytuacji, bo "głupszy" tego nie umie. Tyle. To jak z dzieckiem - żeby je nauczyć przepraszać musisz sama mu pokazać, jak to się robi.
                  • synowie2 Re: Obraził się i milczy 28.02.18, 13:12
                    I tu się zgodzę. To próba sił. Żeby nie skończyło się tak, że Ty mu będziesz płacić a on będzie miał gratisy, bo będziesz wiedziała czym się kończy własne zdanie. Jeżeli przy takiej pie... facet jest obrażony na maxa to co będzie przy poważniejszej sprawie. Gość dobrze wie co robi i jak można ludźmi manipulować. Zasiał w Tobie strach i niepewność. Życie z czymś takim w związku wykończy Cię psychicznie, bo nie będziesz wiedzieć za co się obrazi , a za co nie. Moim subiektywnym zdaniem zacznij powoli wycofywać się z bliższych relacji.
                    • falowod Re: Obraził się i milczy 01.03.18, 02:46
                      Po co powoli? Masz szanse wyjsc z tego za jednym pociagnieciem.To on robi focha! Nie chce kontaktu ? to nie! Znajdziesz sobie innego, moze lepszego?!we wspolzyciu.Jak nie umie sie komunikowac to niech spada.! Trzeba znac swa wartosc ! W negocjacjach zawsze wygrywa ten ktory pokazuje ze mu nie zalezy!:) Jak wykonasz pierwsza telefon to juz przegralas na starcie.On cie zajezdzi jak glupia kobylke :).Same straty!
    • obrotowy mam "kompresor" :) 17.02.18, 19:18
      od najblizszych bierzemy normalnie za towar i po kosztach (ile one tam warte)
      ale nie bierzemy marzy i nie placimy VAT-u (niech sie Urzad Skarbowy idzie bujac - rodzina, to rodzina...)
      • lwicawpuszczy Re: mam "kompresor" :) 17.02.18, 19:28
        No ja też mam takie podejście.
        • obrotowy mysle... 17.02.18, 19:55
          ze wiekszosc ma takie kompromisowe i wywazone podejscie.
          - na rodzinie i bliskich nie wypada zarabiac, ale bezposrednie koszty trzeba sobie jednak odliczyc...

          w koncu przysluga - to nie to samo, co prezent...
    • glamourous Re: Obraził się i milczy 17.02.18, 20:45
      Tak czytam tu te wypowiedzi i takie male WTF mnie bierze. Moze mam mentalnosc ksiezniczki, ale IMO z osobistym facetem to tak jak w rodzinie. Nie bierze sie przeciez kasy od zony czy od meza. No chyba, nie wiem, wchodza w gre jakies duze kwoty, albo ze zwiazek jest jeszcze nie skonsolidowany, krotki stazem czy po prostu bardzo luzny i nawet zwiazkiem go nazwac nie mozna.
      Inaczej to, ze wzial kase, doliczyl marze jak obcemu czlowiekowi, czyli zdarl skore jak z klienta lambda alias jelenia, a jeszcze teraz sie obrazil bo smiala szepnac na ten temat slowko - oznacza ze pan szuka prekestu jak zgrabnie i nobliwie "popsuc" znajomosc.
      Gdyby mu na autorce naprawde zalezalo nie zarzucalby fochow na taka skale i nie robil z niej wariatki.

      Moja rada - olac. Zeby w sciane i nie odzywac sie, totalna cisza w eterze. Najdalej za 2 tygodnie sam przylizie. Jesli nie, to potwierdzi to moja teorie ze facet szuka pretekstu zeby sie mozliwie bez scen wymiksowac ze zwiazku. A wtedy, no niestety pozostaje pogodzic sie z faktem - i next.
      • lwicawpuszczy Re: Obraził się i milczy 18.02.18, 14:45
        No właśnie! Doliczył mi marżę jak obcej osobie - nawet nie wiem dlaczego, może z rozpędu, ale mógł to wyjaśnić, a zamiast tego on ma do mnie pretensje i wielkie fochy już tyle czasu o taką bzdurę. Finalnie (w tamtej pierwszej rozmowie) on się uniósł dumą i nie wziął ode mnie pieniędzy nawet za sam towar, czyli jest stratny (mówimy o niewielkich kwotach), co dla mnie też jest bez sensu i mówiłam mu, żeby mi po prostu wystawił fakturę tylko bez marży. I w ogóle takie gadanie, że on już nie chce moich przysług, bo ja mu potem wypominam - przecież nie wypominam mu tak sobie, tylko mu zwróciłam uwagę, bo się tak zachował. Nie rozumiem tego.
        Nie odzywam się, tym bardziej, że raz już zadzwoniłam. Ale przykro mi, bo uważam, że taką sprawe można rozwiązać w jedno popołudnie i szkoda życia na jakieś obrażanie się.
        • glamourous Re: Obraził się i milczy 18.02.18, 19:57
          Dlatego wlasnie obstawiam, ze jest to pretekst. Sorry ze to pisze, bo pewnie nie jest to dla Ciebie good news, ale na moj gust to on kobinuje jak tu popsuc relacje z "twojej winy" i finalnie moc powiedziec bye. Albo liczy na to, ze Ty to zakonczysz.
          Jego zachowanie (dlugofalowe obrazanie sie, odwracanie kota ogonem, robienie z ciebie idiotki "twoja wina") jest niesmaczne i naprawde zle rokuje. Zaden facet przy zdrowych zmyslach ktory jest zakochany i ktoremu zalezy na kobiecie nie struga takich destruktywnych dla relacji szopek z powodu takich dupereli. No chyba ze jakis totalny tosyk, ale chyba nie z tym przypadkiem mamy tu do czynienia.

          Moim zdaniem cos tu nie gra, cos sie stalo z jego uczuciami do Ciebie. Moze pojawila sie inna kobieta, a moze mu sie tak ogolnie przejadlo. Dalszy rozwoj wypadkow pokaze Ci co jest grane. Olej go zupelnie i przetrzymaj w tej ciszy, moze mu rura zmieknie. Ale jest tez duze prawdopodobienstwo, ze bedzie dalej milczal, a potem rozbrajajaco powie "przeciez to TY skonczylas nasz zwiazek, przestalas sie odzywac, a mi bylo glupio zadzwonic".
    • kachaa17 Re: Obraził się i milczy 17.02.18, 20:58
      Ja na Twoim miejscu też bym się obraziła. Zrozumiałam, że naliczył Ci marżę za sprzedaż towaru czyli zarobił na Tobie. Nic nie stracił bo coś po postu odsprzedał - z tego co zrozumiałam. Nieważne, że jest to jego działalność - jesteś z nim w związku i uważam zarabianie na bliskiej osobie w ten sposób za niedopuszczalne. To tak jakbym ja np. kupiła spodnie a moja siostra chciała je ode mnie odkupić a ja bym je jej sprzedała o 20 zł drożej.
      Miałam kiedyś podobny przypadek z moim chłopakiem (który potem został moim mężem a teraz jest eks mężem). Przyjechałam do niego do domu i usiadłam na krześle, na którym pod ubraniami leżał filtr do monitora. On tego filtru nie używał bo mu było niewygodnie. Filtr się pobił / zgniótł i nie nadawał się do użytku. I on wziął ode mnie 200 zł za to. 100 zł oddał po interwencji jego mamy. Zarobił na mnie - bo filtr był mu niepotrzebny. Może sytuacja się nieco różni ale pokazuje stosunek do pieniędzy i bliskiej osoby - byliśmy wtedy ze sobą już dwa lata - nie byłam nowo poznaną dziewczyną.
      Powiem Ci, że jego reakcja nie rokuje za dobrze dla waszej przyszłości.
      • lwicawpuszczy Re: Obraził się i milczy 18.02.18, 14:55
        Tak, wszystko dobrze zrozumiałaś. I w ogóle to była drobna kwota, ale chodzi o zasady. Finalnie on nie wziął ode mnie żadnych pieniędzy, nawet za towar, co z kolei jest przegięciem w drugą stronę i mówiłam mu, że tak też nie chcę. Ale nie wiem, dlaczego mi w ogóle tę marżę naliczył. Moim zdaniem mógł po prostu to wyjaśnić - np. że z rozpędu, że nie pomyślał, zapomniał, no cokolwiek - zamiast tego on wolał zrobić aferę. I jeszcze mi wyrzucał, że jestem "złotówą", bo mu takiej drobnej kwoty nie chcę zapłacić, no nie mogę.
        On ogólnie nie jest skąpy i w ogóle ma dużo zalet, ale niestety ma też takie reakcje...
        • kachaa17 Re: Obraził się i milczy 18.02.18, 18:00
          No ale gdyby to było z rozpędu to by Ci nie wyrzucał, że mu nie chcesz tejak drobnej sumy zapłacić. Dziwna sytuacja.
      • konsta-is-me Re: Obraził się i milczy 20.02.18, 19:16
        Po cos ty za niego wyszla?
        Milosc oglupia?
        • kachaa17 Re: Obraził się i milczy 20.02.18, 20:06
          jeśli te pytanie jest do mnie skierowane to mam tylko taką odpowiedź: byłam głupia
      • nowy.mistrz Re: Obraził się i milczy 27.02.18, 18:24
        Jeżeli używasz takich obrazowych przykładów to odpowiedz mi:
        Kupiłaś spodnie za 100zł. Ale żeby je kupić musiałaś pojechać taksówką, za którą zapłaciłaś 20zł.
        Za ile sprzedasz siostrze spodnie? 100zł czy 120zł?
        Jeżeli sprzedałabyś za 100zł to masz stratę.

        Każda firma ma koszty (wynajem powierzchni, prąd, sprzątanie itp). Jeżeli realizujesz jakąś transakcję bez marży to po prostu na niej tracisz.
        • el-gordo Re: Obraził się i milczy 27.02.18, 18:36
          ale ja jeśli o to przyznaję Ci rację, Ty natomiast nadal nie widzisz, że i on i ta Pani do tego momentu się rozliczali jak rozliczali. Jak się jest partnerem to się nie robi nagle takich strzałów z dupy ;) Wystarczy powiedzieć: od następnego razu rozliczamy się ze swoich przysług. Przecież tu jest pies pogrzebany. Do tej pory on także z tego korzystał. Więc w jaki sposób on ma rację nagle dla Ciebie?
    • wiarusik Re: Obraził się i milczy 17.02.18, 21:12
      już jako dzieciaka w latach 90-tych śmieszyło mnie to, że właściciel kiosku czy budy z jajami na bazarku nazywał siebie biznesmenem z firmą.
      • wieczornica Re: Obraził się i milczy 17.02.18, 21:31
        A mnie śmieszy, jeżeli osobnik posiadający penisa (przy jednoczesnym braku cech męskich takich jak choćby odwaga) nazywa siebie mężczyzną.
        • wiarusik Re: Obraził się i milczy 17.02.18, 21:35
          sam penis może służyć tylko do sikania. potrzebne są też jaja. choćby i jedno.
          • wieczornica Re: Obraził się i milczy 17.02.18, 21:40
            Co niektórym nawet tego brakuje.
        • strofakota Re: Obraził się i milczy 17.02.18, 21:59
          pardon, odwaga to cecha zarowno meska jak i kobieca.
    • mariuszg2 Re: Obraził się i milczy 17.02.18, 23:57
      Marża jest personifikacja rozmiaru ego faceta. Powinnaś zaakceptować marżę jako jejo wkład w wasz związek. Kwestionują marżę powiedziałaś mu masz małego figura i jesteś do bani. Trzeba było iść na ten układ i byłabyś do przodu o wrogie przejęcie jego biznesu a tak cxuj.. .straciłaś rynek.
      .slaba z Ciebie biznesloman
      • konwalia55 Re: Obraził się i milczy 18.02.18, 00:00
        Ale jest marza 1 i marza 2. O ktorej piszesz? Bo nawet jest marza 1 jest wysoka, to marza 2 potrafi transakcje polozyc...
        • mariuszg2 Re: Obraził się i milczy 18.02.18, 00:05
          Lwica pisze o jednej marży. Tak czy siak z marżą czy bez ZUS i podatki trzeba placic
          • obrotowy chybie kpisz... 18.02.18, 06:05
            nie ma marzy, to i nie ma i zysku finansowego (- bo na seksualny - to ja zawsze chetnie...)

            no to i nie ma VAT-u
            i tak to sie jedzie z bliskimi - gdy ma sie rozum.

            sztuka jest tylko odstawic honor
            a wziac sie za realia.
            • konwalia55 Re: chybie kpisz... 18.02.18, 18:38
              VAT nie zalezy od marzy, a zysk moze byc tez operacyjny ;-)
              • stokrotka_a Re: chybie kpisz... 18.02.18, 20:06
                konwalia55 napisała:

                > VAT nie zalezy od marzy, a zysk moze byc tez operacyjny ;-)

                VAT, tzn. jego wartość w przypadku konkretnego towaru lub usługi zależy od marży, bo podatek ten nalicza się od sumy zawierającej marżę (która może wynosić 0).
                • konwalia55 Re: chybie kpisz... 18.02.18, 20:26
                  Tam bylo napisane, ze" nie ma marzy to i nie ma VAT-u". W takim kontekscie slownym VAT nie zalezy od marzy.
                  W bardzo ogolnym uproszczeniu, podatek VAT w obrocie krajowym nalicza sie od przychodu netto ze sprzedazy towarow i uslug, zawierajacego takze marze bezposrednia. Tak wiec masz racje, oczywiscie, wlacznie z tym, ze owa marza moze wynosic zero :)
                  • stokrotka_a Re: chybie kpisz... 18.02.18, 20:54
                    konwalia55 napisała:

                    > Tam bylo napisane, ze" nie ma marzy to i nie ma VAT-u". W takim kontekscie slow
                    > nym VAT nie zalezy od marzy.

                    Gdyby VAT naliczano w bardzo naciąganym kontekście słownym, to byłby niezły cyrk. :-)
                    • konwalia55 Re: chybie kpisz... 18.02.18, 21:15
                      Nawet nie wiesz, na jakie pomysly potrafia wpasc niektorzy (kreatywni) podatnicy w firmach, ktorymi zarzadzaja ;-)
              • obrotowy nie kpij. 19.02.18, 10:26
                viem , ze w Hameryce sa troche inne zasady...
                • konwalia55 Re: nie kpij. 19.02.18, 20:53
                  Obrotowy, jakkolwiek to nie zabrzmi:
                  w Hameryce jest podatek obrotowy :P
      • kalllka Re: Obraził się i milczy 18.02.18, 21:55
        Figur, bardzo dobre określenie na filutka
    • konwalia55 Re: chybie kpisz... 18.02.18, 21:48
      A co to znaczy "kreatywnosc kontekstowa"? :-)
    • konwalia55 Re: chybie kpisz... 18.02.18, 22:21
      Aaaaa, no tak. Mimo wszystko mysle, ze dobrze odczytalam sens slow obrotowego, bo tak uwaza wielu podatnikow ---> spostrzezenie z zycia wziete ;-)

      Ale wyrazenia "kreatywnosc kontekstowa" nie znalam, to cos nowego chyba? ;P
      • stokrotka_a Re: chybie kpisz... 18.02.18, 22:26
        konwalia55 napisała:

        > Ale wyrazenia "kreatywnosc kontekstowa" nie znalam, to cos nowego chyba? ;P

        To stare jak świat i dobrze ci znane zjawisko, choć być może niezwerbalizowane. ;-)
    • derff Re: Obraził się i milczy 19.02.18, 08:54
      Widzę dwie mozliwośći:
      1. Facet ma kłopoty finansowe i zależy mu na każdym groszu a nigdy się do tego nie przyzna
      2. Jest małostkowym gó...arzem i nie zawracaj sobie nim głowy.
    • majaa Re: Obraził się i milczy 19.02.18, 12:06
      Według mnie, to wygląda jak pretekst do rozluźnienia albo wręcz zerwania kontaktów. Ale skoro piszesz, że generalnie jest obrażalski, to może nie mam racji. W każdym razie ja bym z takim gościem długo nie wytrzymała.
    • derff Re: Obraził się i milczy 21.02.18, 11:49
      Bo gdy się tak milczy milczy
      To apetyt rośnie wilczy
      • lwicawpuszczy Re: Obraził się i milczy 21.02.18, 19:15
        Tak, apetyt rośnie wilczy
        Ugotuję coś pysznego
        Leczy faceta, który milczy
        Nie zaproszę - o, nic z tego!
        • wieczornica Re: Obraził się i milczy 21.02.18, 20:48
          Lwica, to było dobre :)
          • lwicawpuszczy Re: Obraził się i milczy 21.02.18, 21:40
            Dzięki, droga Wieczernico
            Zapoznana na tym forum
            Co jest dobrych rad skarbnicą.
            Życzę miłego wieczoru.

            Jestem wszechstronnie uzdolniona, a on nie dzwoni!
            • kachaa17 Re: Obraził się i milczy 21.02.18, 22:12
              Tyle czasu? To nieciekawie. To jest luźny związek czy bylo coś poważnego?
              • lwicawpuszczy Re: Obraził się i milczy 21.02.18, 22:57
                Poważny związek.
                • kachaa17 Re: Obraził się i milczy 22.02.18, 07:07
                  I tak się nie odzywacie tyle czasu? A Ty, z dystansu patrząc co chcesz z tym zrobić?
            • derff Re: Obraził się i milczy 26.02.18, 09:01
              Oj te chłopy! Głupie to czasem takie głupie, że aż boli.
              Jest taki piękny film "Frankie and Johnny" z Al Pacino i Michaelle Pfifer o trudnych relacjach w życiu
              • lwicawpuszczy Re: Obraził się i milczy 26.02.18, 16:06
                Nie da się ukryć ;)
                Film kojarzę z dawnych lat, ale chętnie sobie odświeżę :)
    • wieczornica Re: Obraził się i milczy 21.02.18, 22:50
      Niektórzy wolą obrażać się, przekomarzać się między sobą zamiast żyć w zgodzie. Wtedy mogliby zdziałać więcej niż myślą.
    • falowod Re: Obraził się i milczy 23.02.18, 16:22
      Mysle ze odpusc go.Mleko sie wylalo.!
      Moze w czyms go dotknelas do zywego?! albo zawstydzilas go !Nie pozbiersz tego jajka !

      .Ja bym nie dzwonil juz wiecej!a jak bedzie chcial robic interesy to zawsze z marza.! Gdyby cos nadmienij to jasno powiedz " ze przemyslalas" i wyszlo ci ze zdrowiej bedzie jak sie bedziecie rozliczali co do zlotowki!Pamietaj ze w negocjacjach najlepiej zawsze wychodzi ten ktory pokazuje ze nie zalezy mu !
      Pozostalo ci czekac az sam sie przelamie i zadzwoni.Nie inicjuj kontaktow.Ty juz swoja role odegralas.Pilka jest po jego stronie stolu.Jak w ping-pongu! Raz ty raz on!Inaczej przegrasz.!
      Jesli juz "minie mu" foch to przyjakies okazji zaproponuj zebusciwe sie rozliczali z jakas konkretna marza lub co do zlotowki aby zadna ze stron nie miala wrazenia ze jest wykorzystywana.
      Biznesmeni sa dosc uczuleni na punkcie pieniedzy i to szczegolnie z kobietami wiec jesli ci zalezy to wyprostuj te sprawy i nie lacz milosci z biznesem.To zdrowa zasada.Wlasnie odrobilas przykra lekcje:)
      • lwicawpuszczy Re: Obraził się i milczy 26.02.18, 16:07
        Dzięki. Życie ;)
    • men_53 Re: Obraził się i milczy 27.02.18, 16:28
      Nie powinniście świadczyć sobie usług za darmo. A nawet po kosztach. Marża musi być. W przeciwnym przypadku "przyjdzie fiskus i Was zje " (uzna Wasze działania za unikanie opodatkowania i oszustwo).
    • men_53 Re: Obraził się i milczy 27.02.18, 16:29
      Nie powinniście świadczyć sobie usług za darmo. A nawet po kosztach. Marża musi być. W przeciwnym przypadku "przyjdzie fiskus i Was zje " (uzna Wasze działania za unikanie opodatkowania i oszustwo karno-skarbowe).
    • madapaka Re: Obraził się i milczy 27.02.18, 16:30
      Oddziel zawodowe życie od prywatnego - pierwsze primo. Ustal zasady biznesowe na przysżłość. On wystawia fakturę z marżą więc i Ty masz takie prawo. Te same zasady mają obowiązywać obie strony - to po drugie.
      Zapłać zaległą fakturę :))), podziękuj za usługę grzecznie w biznesowym stylu ...i poczekaj ..., bo to on się zaraz odezwe
    • nowy.mistrz Re: Obraził się i milczy 27.02.18, 18:10
      Moim zdaniem facet miał rację ponieważ firma musi przynosić dochody. Każda zaksięgowana transakcja musi być zyskowna. W każdej porządnej firmie są jakieś założenia co wysokości minimalnej marży. Transakcji z niższą marżą po prostu się nie robi. W księgowości musi być porządek. Inną sprawą są darmowe usługi - one nie są księgowane i mogą być zupełnie inaczej oceniane. Nie jako usługa firmy twojego faceta, ale osobista przysługa dla ciebie.
      • el-gordo Re: Obraził się i milczy 27.02.18, 18:15
        Ale jak ma rację kiedy do tej pory mu to nie przeszkadzało? :) To bardzo słabe zachowanie z czymś takim wyskoczyć. Zwłaszcza, że jak autorka podkreślała, była równowaga w tym względzie. Jeśli się odchodzi od jakichś przyjętych wspólnie reguł i zasad to się chyba najpierw o tym rozmawia. Inaczej to słabe i niedojrzałe. Co do reszty się zgadzam, ale nie w takiej formie.
    • firlefanz Re: Obraził się i milczy 27.02.18, 20:03
      uważam, że racja jest po Twojej stronie.
      musi być wzajemność - albo korzystacie za darmo albo oboje traktujecie siebie nawzajem jak normalnych klientów.
      dlatego zarzut w wypominaniem jest od czapy, bo chodzi o złamanie przez niego czegoś w rodzaju niepisanej umowy, która powinna obie strony obowiązywać.

      argumentacja Twojego chłopaka bardoz niedojrzała - jeśli Wasza zasada przestałą mu odpowiadać to powinien był wcześniej otwarcie poruszyć ten temat, że woli żebyście zaczęli się rozliczać na normalnych zasadach.

      I on nadal się nie odzywa, w sumie to już tydzień.
      hmm... to mi się każe zastanowić, czy kłótnia nie jest w takim razie raczej pretekstem, żeby uzasadnić zerwanie albo czy nie była raczej symptomem ogólnego kryzysu w Waszej relacji, który ma głębsze powody. bo opisana sytuacja to nie ejst powód, żeby aż tak długo się nie odzywać.
    • ata52 Re: Obraził się i milczy 27.02.18, 23:42
      jeżeli ma znaczeni kto z was zarobi to masz rację u mnie w domu jest podobna sytuacja ja nie naliczam marży żona tak,
      ale jest oszczędna pracowita dba o dom, dla mnie niema problemu !
      • alpepe Re: Obraził się i milczy 28.02.18, 13:46
        słownik ortograficzny też pewnie nie istnieje.
        • obrotowy grunt to hierarchia wartosci. 28.02.18, 15:52
          alpepe napisała:
          > słownik ortograficzny też pewnie nie istnieje.


          slownik ortograficzny jest niczym w porownaniu z bezproblemowa zona.
          - co mi z tego, ze mam ten slownik, gdy Tfuj przedmowca ma taka zone ?
          • ennigmatique Re: grunt to hierarchia wartosci. 28.02.18, 16:01
            A co cie obchodzi, jaka ma zone twoj przedmowca. Pilnuj wlasnego wacka i tylko wlasnego, cudza zina to nie tfuj problem, nie musi ci sie podobac
            • obrotowy pozazdroscic k... nie mozna ? 28.02.18, 16:08
              - chetnie wymienie moj slownik ortograficzny i dodam extra za frico moja Slubna
              - w zamian za jego bezproblemowa zone...
    • ma.ci.ej Re: Obraził się i milczy 28.02.18, 14:51
      Sprzedaż bez marży jest ok, dopóki nic się z towarem nie dzieje. Ale gdy już trzeba odpowiadać z tytułu gwarancji, ewentualnie odsyłać towar do producenta, gdy jakaś partia towaru okaże się np. uszkodzona w transporcie to są koszty, które trzeba ponieść, dlatego każda sprzedasz powinna być z marżą, choćby minimalną, na pokrycie ryzyka ewentualnych strat.
    • delfina77 Re: Obraził się i milczy 28.02.18, 21:35
      Daj sobie z nim spokój, życie z takim facetem nie należy do łatwych i wiem co mówię. Jak chce foszyć, niech foszy, widocznie ten typ tak ma
    • ilento Re: Obraził się i milczy 01.03.18, 06:38
      ilento.pl/artykuly?page=5

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka