Dodaj do ulubionych

Dziwne akcje z kolegą

10.09.18, 12:05
Mam pewnego kolegę, znamy się już jakiś czas. Często się ze sobą spotykaliśmy, spacery, imprezy itp. Szczerze go polubiłam. Czułam, że to kumpel, na którego można liczyć. Kiedyś wracaliśmy z jednej imprezy, on mnie wtedy niespodziewanie złapał za rękę, a potem za talię i pocałował. Nie powiem, było miło. Ja wtedy byłam sama i trochę podpita, taki przejaw namiętności sprawił mi frajdę. Później jednak to się nie powtarzało, a my dalej się kolegowaliśmy. Aż do pewnego wieczoru, oglądaliśmy razem filmy i on mnie wtedy przytulił w pasie i mocno do siebie przyciągnął, po jakiejś godzinie zaczęliśmy się całować i wylądowaliśmy razem w łóżku. Było miło, ale nic sobie po tym nie obiecywałam. Podeszłam do tego jak do miłej przygody. On dalej chciał się spotykać po koleżeńsku. Kontakt się po tej nocy nie urwał. Po jakimś czasie po raz drugi wylądowaliśmy razem w łóżku. Potem dalej się kumplowaliśmy.

W zeszłym tygodniu siedziałam u przyjaciółki, on zadzwonił totalnie pijany, sam przyznał, że obalił flaszkę wódki. I mówi, że chce się teraz spotkać. Mówię mu, że to niemożliwe, bo jestem u przyjaciółki. A on, że mam jedyną i ostatnią szansę dokonać sensownego wyboru: on albo przyjaciółka. Są rzeczy ważne i ważniejsze, a on nie czuje, że mi na nim zależy, bo jestem dla niego chłodna, że go nie przytulam, nie całuję. I zaczęła się cała lista żali. Poczułam się z tym dziwnie.

Pojechałam w sobotę na imprezę, na której miał być. Chciałam się dowiedzieć, w czym tkwi problem. I zobaczyć, czy w ogóle będzie chciał ze mną rozmawiać. Zrobiłam mu niespodziankę, on mnie od razu przytulił i był szczerze zadowolony. Jego przyjaciel też się ze mną przywitał ciepło i na osobności mówi mi, że cieszy się, że przyjechałam do jego kumpla. Trochę pogadaliśmy, ale potem on zaczął się interesować rzeczami związanymi ze swoją pasją. Na chwilę poszłam na taką polankę, aby odebrać telefon od przyjaciółki, a on za chwilę za mną poszedł i mówi, czy ja się chce zmyć, bo on chce, żebym wróciła i została z nim do końca, że on mnie odwiezie do domu. Wróciłam z nim. Troszkę pogadaliśmy, on dużo rozmawiał z kolegami. I nagle usłyszałam, bo staliśmy blisko siebie, jak mówi do kolegi, że tu ma na zdjęciach to i to, zdjęcia zrobił u swojego teścia. Wtedy się zdenerwowałam, zadzwoniłam po przyjaciółkę. Ona po mnie przyjechała, a on mnie mocno przytulił i krzyczy przy wszystkich, żeby mnie nie zabierała, bo on chce, żebym z nim została do końca i on mnie potem podwiezie do domu.

Nie rozumiem, o co mu chodzi. Jak było dobrze, po koleżeńsku, od ostatniej wspólnej nocy minęło sporo czasu, to zadzwonił do mnie z pretensjami i propozycją spotkania u niego o 23. Potem się prawie poryczał przez telefon, że jestem dla niego chłodna. Jak pojechałam do niego, to się ucieszył, a na koniec wyszło, że ma dziewczynę. Ale koniecznie chciał, abym została z nim do 2 w nocy.

Nie wydawał się złym facetem, szczerze go lubiłam, a tu się okazuje, że prawdopodobnie chciał się ze mną przespać w zeszłym tygodniu, mając dziewczynę. Ja nie mam nic do seksu bez zobowiązań, to jest spoko, ale gdy obie strony są wolne.
Obserwuj wątek
    • varia1 Re: Dziwne akcje z kolegą 10.09.18, 12:19
      a czego oczekujesz od nas?
    • alpepe Re: Dziwne akcje z kolegą 10.09.18, 12:22
      na twoim miejscu zerwałabym kontakt. Żeby jechać na dwa fronty trzeba mieć jaja, a nie brać dziewczyny na litość. No i ten alkohol, co to w ogóle ma być?
      • liliana_tatiana Re: Dziwne akcje z kolegą 10.09.18, 12:31
        Ja właśnie nie wiem, co to miało być. Czy to była prawda, że on kogoś ma, jakaś dziecinna akcja pt.: wzbudzę twoją zazdrość? Patrz, co straciłaś?

        Wiem od jego byłej dziewczyny, że gdy oni się pokłócili, bo ona nie chciała seksu, a on tak, to on zaczął jej sugerować, że spotyka się z taką koleżanką, nazwijmy ją Anią. Ona z tą Anią pogadała i okazało się, że nigdy nie była nim zainteresowana. On zaczął sugerować, że ten teść, to ojciec Ani. On nie wie, że znam jego eks, bo razem pracowałyśmy przez pewien czas. Może to kolejna zagrywka niskich lotów.

        Tak czy siak wydawał się w porządku kolegą, zawsze mi pomagał, jak miałam z czymś problem - z meblami, przeprowadzką itp. Ten seks był miłym dodatkiem. Ale razi mnie to, że wprawił mnie w poczucie winy, bo po jego telefonie poczułam się tak, jakbym mu narobiła wielkich nadziei. A on był perfidny i chciał jechać na dwa fronty.
        • alpepe Re: Dziwne akcje z kolegą 10.09.18, 13:13
          Myślę, że powinnaś mu powiedzieć, że chętnie z nim będziesz intymnie,bo jest ci z nim fajnie, ale niech już nie odwala takich akcji, bo zerwiesz z nim kontakt, może się ogarnie.
          • liliana_tatiana Re: Dziwne akcje z kolegą 10.09.18, 13:23
            Tylko ja nie chcę doprowadzić do sytuacji, że ma kogoś, bo może ta dziewczyna się w nim zakochała i teraz naprawdę są razem, a ja mu mówię: spoko, pójdę z tobą do łóżka, bo jest fajnie, ale już tak nie żartuj, bo zerwę z tobą kontakt. Ja nie chcę wchodzić do związków innych osób. A on jeśli jest perfidny, może to wykorzystać. Nie chcę nikogo skrzywdzić, nawet jeśli nie znam tej Ani osobiście, to chcę być fair
            • mych.aa Re: Dziwne akcje z kolegą 13.09.18, 16:35
              Moja rada: bądź fair wobec siebie, szanuj się. Facet jest fałszywą gnidą, nie zasługuje na Ciebie.
              • luvyana Re: Dziwne akcje z kolegą 15.09.18, 18:54
                Ojtam zaraz gnidą. Niestabilny psychicznie po prostu 😎
            • stasi1 Re: Dziwne akcje z kolegą 24.10.18, 10:06
              Trzeba przyznać że słusznie prawisz. A jak to się skończyło?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka