Dodaj do ulubionych

Wyznania prostytutki

IP: 5.5.* / 80.58.9.* 23.10.04, 02:10
Jestem poza Polska. Te artykuly w ¨Wysokich¨ myslami sprowadzaja mnie do
kraju.Chce sie plakac, ale nie mozna pomoc tej kobiecie. Niby odeszla z
zawodu, nie pije, ale na zawsze to w niej pozostanie. Wroci do tego!
Obserwuj wątek
    • Gość: optymistka Re: Wyznania prostytutki IP: 5.5R* / *.lanl.gov 23.10.04, 02:23
      A ja wierze, ze nie wroci. Bardzo Ci wspolczuje Ewo...
      • Gość: Ania Ta baba byłaby prostytutką, nawet gdyby nie robiła IP: *.chello.pl 23.10.04, 16:49
        "tego" zawodowo. Chodzi o rezygnację z pewnych wartości. Przekłuwanie
        prezerwatyw jest już prostytucją.
        • Gość: gwen Re: Ta baba byłaby prostytutką, nawet gdyby nie r IP: *.ols.vectranet.pl 23.10.04, 17:53
          Robiła to, żeby zajść w ciążę. Fakt, nie było to uczciwe wobec męża, ale raczej wybaczalne - pragnęła dziecka. Nie wiem, co masz na mysli nazywając to prostytucją.
          • Gość: wdl Re: Ta baba byłaby prostytutką, nawet gdyby nie r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 18:14
            a moim zdaniem to nie jest wybaczalne. Możesz w ten sposób zniszczyć komuś
            życie - to jest kurestwo.
            • Gość: Ja Re: Ta baba byłaby prostytutką, nawet gdyby nie r IP: *.autocom.pl 23.10.04, 18:28
              kurestwo???a siedzial cicho i kozystal z zarobionych przez nią ciężko
              pieniążkow jak wiec mozesz to tak nazywac?ją tez wiele to kosztowalo
              dlaczego piła?
              dla odwagi i kurazu bo wiedziala ze musi zarobic...i biedna sie wciagnela w to
              picie bo to bylo jak makijaz jak oprawa aby zacząć kolejną noc pracy.
              • Gość: rasputin Re: Ta baba byłaby prostytutką, nawet gdyby nie r IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.04, 18:55
                Korzystal z tej kasy i pewnie nie raz pomyslal "dobrze ze idzie do tej pracy bo
                kupiloby sie nowy telewizor"
                • Gość: CASANOVA POWINNO być PRAWO takie JAK W SZWECJI - FACET ODPO IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.10.04, 10:12
                  WIADA KARNIE za PŁACENIE ZA "USŁUGĘ SEKSUALNĄ" (tfu!!! jak to debilnie brzmi!)

                  Przykład opisywany w tym artykule ("RACHUNKI") pokazuje, że NAJCZĘŚCIEJ jest
                  tak, że PŁACENIE ZA SEKS TO WYKORZYSTYWANIE CZYJEJŚ ROZPACZLIWEJ SYTUACJI!

                  Owszem wiem, że "niektóre kobiety tak lubią" - ale istotnie: NIEKTÓRE !!!
                  Może 2% - MARGINES BŁĘDU!!! WIĘKSZOŚĆ NIE LUBI A "MUSI" !!!!!!!!!!

                  ---
                  Jestem CASANOVĄ i SZANUJĘ KOBIETY!
                  • Gość: CASANOVA JAK W SZWECJI - TO PŁACĄCY ZA SEKS ŁAMIE PRAWO !!! IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.10.04, 10:16
                    W SZWECJI NIE PROSTYTUTKA PODLEGA REPRESJI PRAWNEJ ALE TEN CO PŁACI ZA SEKS!!!

                    I BRAWO!! TAK POWINNO BYĆ!!! TO STRZAŁ W SAMĄ ESENCJĘ SPRAWY !!!!!!!!!

                    ---
                    Jestem CASANOVĄ i SZANUJĘ KOBIETY!
                    • Gość: ojejku W KAZDEJ KOBIECIE KU.. DWIE TRZECIE IP: *.nsw.westnet.com.au 24.10.04, 14:37
                      przeciez cos w tym jest, myle sie?
                      • Gość: X11 Re: W KAZDEJ KOBIECIE KU.. DWIE TRZECIE IP: *.ift.uni.wroc.pl 25.10.04, 16:33
                        Nieprawda, jeszcze nigdy nie zapłaciłem:))))))))))
              • Gość: horac Re: Ta baba byłaby prostytutką, nawet gdyby nie r IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 22:05
                nie zapomnij że najpierw dziurawiła condomy (więc to że ten pajac POTEM cos tam
                nie tłumaczy jej z wcześniejszego paskudztwa, ehh tłumaczyć ludziom )
                • Gość: CASANOVA a ty i tak byłbyś głupkiem, nawet gdyby zadbano le IP: 5.2.* / *.chello.pl 24.10.04, 10:20
                  piej o twój rozwój osobniczy - wybacz, ale nic innego nie ciśnie się na usta po
                  przeczytaniu TYCH TWOICH BZDUR!

                  ---
                  Jestem CASANOVĄ i SZANUJĘ KOBIETY!
                • Gość: maja Re: Ta baba byłaby prostytutką, nawet gdyby nie r IP: *.icpnet.pl 30.12.04, 14:03
                  nie zapomnij, ze maz (jeszcze przed dziurawieniem przez nia prezerwatyw) kazal
                  jej usunac ciaze...
              • Gość: CRVX Re: Ta baba byłaby prostytutką, nawet gdyby nie r IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.04, 23:04
                prostytutka to nie zawód - to charakter. Nie mam dla nich szacunku ani nie jest
                mi żal w najmniejszym stopniu "Ewy". Nie dość że prostytutka to jeszcze
                alkoholiczka. Na to nie ma wytłumaczenia. A swoją drogą to jej mąż to też jakiś
                debil. Ja bym ją dawno na zbity ryj wywalił z domu.
                • Gość: mck Re: Ta baba byłaby prostytutką, nawet gdyby nie r IP: *.ask / *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.04, 01:32
                  A z czego byś żył mądralo? Sam byś poszedł pracować do agencji?
            • edina4ever ja to rozumuem... 24.10.04, 09:46
              Rozumiem Ewe i podziwiam, za to że potrafiła to wszystko wyprostować. Latwo się
              wymądrzać a trudniej coś po prostu poczuć.
              Ja myślę, że jesteś bardzo silną osobą i rzeczywiście miałaś niezłego farta!
              Życzę ci udanej reszty Twojego życia, Trzymaj się
          • Gość: Ja... Re: Ta baba byłaby prostytutką, nawet gdyby nie r IP: *.autocom.pl 23.10.04, 18:23
            ona cie nie zrozumiała
            ja to tak odbieram,chcialas zajsc w ciaze dlatego przekluwalas i to niema nuic
            wspolnego oczywiscie z prostytucja
            wspolczuje ci bardzo tez nieraz mysle aby to robic bo inaczej nie mozna zarobic
            na zycie do tego doszlo w naszym kraju..pozdrowka dla ciebie
          • Gość: jojo przekłuwanie prezerwatyw to ku..two!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 08:29
            Niestety jest to nie tylko "Chamskie" jak ona określiła, ale i nieuczciwe wobec
            męża - w końcu dziecko jest obojga i decyzja o jego przyjściu powinna być
            wspólna - a nie partyzancka..
          • cassandra21 Re: Ta baba byłaby prostytutką, nawet gdyby nie r 24.10.04, 18:29
            Nie dziwię sie ,że nie wiesz, co ma na myśli, bo napisał to ktoś , kto w ogóle
            nie myśli. Powtarza tylko niczym papuga, jakieś truizmy zaczerpnięte z
            umoralniajacych gazetek albo książeczek zupełnie oderwanych od rzeczywistości.
            Bohaterce artykułu należy współczuć i życzyć, zeby już więcej nie wracała ani
            do picia,ani do prostytucji. Oby wytrwała w swoich postanowieniach ! A tak na
            marginesie : łatwo jest moralizować i potępiać, jeżeli samemu nie przeżyło się
            własnego upadku albo nie oglądało z bliska upadku innych.
            • Gość: terence21 do cassandra21 IP: 212.237.5.* 24.10.04, 19:26
              fajna dziewczyna cassandra jestes, a podsumowanie joja pierwszorzedne, sam
              czesto musze sie opierac ciagowi alkoholowemu, i denerwuje mnie jak ktos tak
              dogaduje ze jest sie doslownie dobrym albo zlym. pozdrawiam
          • Gość: jaga Re: Ta baba byłaby prostytutką, nawet gdyby nie r IP: *.delfnet.pl / 83.238.45.* 25.10.04, 09:25
            Prostytutka yo nie zawód tylko 'charakter'. tżeba było nie życ na kredyt, to
            nie byłoby dziur w budżecie, a męza też należało zmienić, bo facet który nie
            widzi takich żeczy to do psychiatry.... Gratulacje za bagaż jaki da Pani
            swojemu dziecku. BRAVO!
            • Gość: X11 Re: Ta baba byłaby prostytutką, nawet gdyby nie r IP: *.ift.uni.wroc.pl 25.10.04, 19:00
              To dzieko ma jakiś bagaż a Pani to ma prawdziwy BAGARZ
        • Gość: McGoo Re: Ta baba byłaby prostytutką, nawet gdyby nie r IP: *.telkab.pl 23.10.04, 20:50
          Kazdemu w zyciu zdarza sie zrobic cos zlego lub glupiego - czasami z wlasnej
          tepoty czasami z przymusu - trzeba wierzyc ze mozna wyjsc wtedy na pewno wyjdzie
          sie na swoje - odwagi i powodzenia.
        • Gość: brutal Aniu, czy Ty się dobrze czujesz? IP: *.proxy.aol.com 23.10.04, 22:43
        • Gość: leniuch* Re: Ta baba byłaby prostytutką, nawet gdyby nie r IP: 213.199.253.* 23.10.04, 23:29
          pisze się :przekuwanie"
          • Gość: kasia Re: Ta baba byłaby prostytutką, nawet gdyby nie r IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 08:37
            Jesteś pewien? "Przekuwamy nasz szczęśliwy los" - to raczj od kucia, jak kuje
            kowal, a tu chodzi o kłucie igłą, czyli raczej przekłuwanie.
        • Gość: Super DidżeJ Heniu Re: Ta baba byłaby prostytutką, nawet gdyby nie r IP: *.pl / *.lublin.enterpol.pl 24.10.04, 06:41
          Tak - brak stosowania tabletek ( przy zapewnianiu meza sie sie bierze) to
          pewnie tez prostytucja. No i odmowa zalozenia spirali. Moze jak feministki
          dojda do wladzy to bedzie sie szlo do wiezienia za odmowe stosowania
          antykoncepcji
        • Gość: X11 Re: Ta baba byłaby prostytutką, nawet gdyby nie r IP: *.ift.uni.wroc.pl 25.10.04, 17:06
          Naprawdę łatwo jest siedzieć przed kompem w robocie i gadać. Postaw się w jej sytuacji.
          Fakt, że dziurawienie kondomów było nieuczciwe, ale jej facet bał się ewentualnego dziecka i normalnie nigdy mogliby go nie mieć. Zresztą pamiętamy - jakże podobna sytuacja - kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamieniem. Najłatwiej jest oceniać innych. Oprócz tego - co kogo obchodzi cudze życie erotyczne (tak to nazwę) - to nie jest moja żona a Ty się chyba w niej nie podkochujesz. Prywatnie wydaje mi się (na podstawie artykułu),że to konkretna babka.
          • Gość: Ania z Bytomia Re: Ta baba byłaby prostytutką, nawet gdyby nie r IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.04, 22:38
            Zgadzam się z pozytywnymi opiniami !!! Trzeba mieć harakter żeby się zdecydować
            na zostanie prostytutką jak i na wyjście z tego!!! Osobiście jestem pełna
            podziwu dla P. " Ewy" i życzę powodzenia!!!!
      • Gość: karol ten wywiad to sciema jest! IP: 217.153.6.* 23.10.04, 18:16
        zalatuje pozadnym kitem
        • Gość: Asia Re: ten wywiad to sciema jest! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 17:24
          Zgadzam się!zawsze mi się zdawało że dziwki nie są tak łatwo wypuszczane z
          agencji. mam uwierzyć że pracuje kiedy chce? coś mi tu nie pasuje! poza tym,
          opisywana dziwka ma to we krwi i zawsze będzie dawać! Pani mgr humanistyki i
          bez pracy? coś nie chce mi się wierzyć! po co tyle lat na uczelni? od razu
          trzebabylo się sprzedać! szkoda że jest kobietą! wszystkie dupodaje nie powinny
          być zaliczane już do kobiet!tylko do worków, np treningowych.
          • Gość: Kami Re: ten wywiad to sciema jest! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 14:41
            masz wypaczone pojecie na temat agencji towarzyskich, tam jak masz dobry układ
            przychodzisz i wychodzisz kiedy chcesz, albo wg wczesniej ustalonych warunkow.
            Sa tzw"porzadne" agencje, gdzie dziewczyny sa dobrze traktowane i nie sa bite
            czy cos. Skad ty sie tego naczytałas??
          • Gość: mgr humanistyki Re: ten wywiad to sciema jest! IP: *.icpnet.pl 30.12.04, 14:19
            Wypisujesz bzdury z uporem godnym lepszej sprawy (w Twoim wypadku mogłaby to być
            nauka ortografii i interpunkcji). Co do wykształcenia Ewy... hmmm... mam
            wrażenie, że nie za bardzo orientujesz się w rynku pracy, Asiu. Jeżeli już
            koniecznie musisz kogoś oceniać, to zastanów się nad postawą męża: lepiej
            płakać, że nie można znależć pracy i żyć za pieniądze "dziwki", prawda?
      • Gość: hm Re: Wyznania prostytutki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 22:03
        nie mieszja może do tego kraju - prostytucja to problem ogólnoświatowy a nie
        krajowy - tylko wielu nie potrafi rozróżniać między uniwersalnym a narodowym
      • Gość: mb Re: Wyznania prostytutki IP: 65.77.136.* 29.10.04, 21:33
        Nie wierze, ze ten artykul jest prawdziwy !!!
        W kazdym zdaniu czuje sie falsz. Sorry, ale nie "kupuje ".
    • Gość: to ja Re: Wyznania prostytutki IP: *.nsw.bigpond.net.au 23.10.04, 03:17
      nie wroci, starzeje sie, a te stare zarabiaja bardzo malo. Problem w tym, ze
      wiele z panienek widzi jasna strone (forse), zam\pominajac o konsekwencjach. No
      i z uczciwoscia tez nie bardzo. Zupelny brak szacunku dla wlasnej osoby. A
      rezultat, jak widac.
      Jasio Pietrzak powiedzal kiedys, ze pewnych rzeczy nie robi sie nogdy i za zadne
      pieniadze.
      • Gość: Gan Re: Wyznania prostytutki IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 23.10.04, 04:41
        Nie wierzę w słowo "nigdy". Pietrzak, a co to za autorytet...
        • Gość: Ja no wlasnie zaden autorytet IP: *.autocom.pl 23.10.04, 18:30
    • Gość: toffi@netvisao.pt Re: Wyznania prostytutki IP: *.netvisao.pt 23.10.04, 07:51
      Według mnie bycie prostytutką wcale nie oznacza brak szacunku dla siebie samej.
      Koleje losu mogą być bardzo pogmatwane. Znam osobiście kilka pań, po studiach,
      niektóre z nich mężatki, które właśnie w ten sposób dorabiają lub przez pewien
      okres dorabiały do domowego budżetu. Robią to w sposób dyskretny i
      profesjonalny traktując to jako "chwilowe" zajęcie. Bardzo współczuję Ewie ale
      popełniła karygodny wprost błąd, zaczęła pić, a progresywny alkoholizm w żadnej
      karierze nikomu nie pomógł. Ci, którzy "ratują się" kieliszkiem staczają się na
      dno-pracownik naukowy czy prostytutka, bez różnicy. Problemem pań, które
      pracują w tym zawodzie (chodzi o przejście do normalnego życia) są duże i
      szybkie pieniądze i tu właśnie jest pies pogrzebany. Przychylam się do opinii,
      że nie wróci do "zawodu" ale nie dlatego, że nie chce-nie ma po prostu szans i
      dobrze o tym wie, Ewa po prostu chciała się wydobyć z nałogu. I bardzo dobrze,
      jednak Ewa wydaje mi się nieszczera i egzaltowana.
      • Gość: bogi Re: Wyznania prostytutki IP: *.dwi.uw.edu.pl 23.10.04, 13:08
        no ale co to za przyjemnosc dla kobiety po studiach bycie wybierana przez jakis
        brudnych facetow???przypuscmy po zawodowce. nie wyobrazam sobie, zeby to moglo
        byc w jakikolwiek sposob przyjmene zaciaganie jakiegos brudnego faceta pod
        prysznic i jeszcze mowienie mu jaki jets wspanialy.
        na tym wlansie polega brak szacunku do wlasnej osoby- seks z brudem. nawet
        jesli tym brudem sa choroby weneryczne, po ktorych wstydzi sie isc do
        ginekologa.
    • deep_deep_red Rozumiem Cię, nie mogłaś inaczej 23.10.04, 09:49
      • Gość: ttw Re: Rozumiem Cię, nie mogłaś inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 20:48
        W filmie "Kasyno" Martina Scorseze (sorki za pisownie),
        jest taka scena kiedy gangster "Niki" moralizuje
        hazardziste.

        Gangster powtarzam gangster moralizuje hazardziste
        ze ten zamiast pozyczone pieniadze wydac - jak obiecal - na sprawunki dla
        rodziny znow przegral w kasynie.

        Makaroniarz jest gangsterem pije bije kradnie morduje jest zerem ale jedno co
        on ma to zasady - rodzina i ewentualnie kosciol.

        Taka jest prawda - zycie jest brutalne i skazuje nas na rozne sciezki.
        Jeden zostaje gornikiem drugi menegerem a inny zeby nie zdechnac musi zostac
        gangsterem.

        Pomyslalem sobie ze czlowiek nie jest bydlakiem gdy zostanie zlodziejem czy
        kurwa to zajecia tak dobre jak kazde inne. Bydlakiem stajemy sie dopiero wtedy
        gdy staczamy sie do poziomu tego szmondaka ktory potrafil przegrac nawet
        pieniadze na chleb dla dzieci co wypominal mu gangster Niki.

        Wazne jest tylko to abysmy na tym ziemskim lez padole w tym co robili potrafili
        byc soba zachowac godnosc osobista i szacunek dla siebie reszta jak opinie
        innych nie licza sie nic sie nie liczy pod warunkiem ze nasze dzieci sa
        usmiechniete najedzone i chodza do szkoly a nasza rodzina jest cala i
        szczesliwa. Niejeden z tych ktorzy wskazuja kurwe palcem ma w domu jeszcze
        wiekszy burdel - dzieci glodne wieczne awantury itd itp ale to oni sa prawymi
        obywatelami ale to oni sa mili Bogu - tak sie im tylkoo zdaje.

        To ze jakas kobieta zmuszona jest zostac prostytutka nie jest jeszcze naganne -
        zycie jak mowie jest brutalne. Wybaczyc nie mozna tylko lamania ZASAD.
        Prostytutka to zawod niczym nie rozniacy sie od zawodu gornika smieciarza
        menegera oni tez czasami upadlaja sie pod butem szefa skurwiela - dokonuja
        mentalnej prostytucji wyrzekajac sie siebie. Ale ZASADY sa pewne zasady - nikt
        nie dal nam prawa do tego aby staczac sie np przez chlanie i pograzac tym samym
        siebie rodzine i dzieci. Jak to ujal Bruce Willis w "Last scoucie": "ja nie
        biore a wytrzymuje".

        Wspolczuje pani ze zostala pani tym kim zostala - los tak chcial. Jednak zaden
        czlowiek nie ma prawa pani potepic osmieszac wytykac palcami bo to zwykle
        dranstwo. Mogliby tak robic tylko wtedy gdyby sie pani puszcza zaniedbywala
        rodzicielskie obowiazki pograza rodzine tak jak gornik ktory zarobek zamiast do
        domu niesie do baru. Niczego takiego nie bylo i moze pani byc z tego dumna.

        Ciesze sie wiec i gratuluje ze udalo sie pani bedac prostytutka zachowac siebie
        i byc prawym obywatelem - przykladna zona i matka ze udalo sie pani zerwac z
        nalogiem alkoholizmu a wreszcie porzucic ten przykry zawod. Zycze pani z calego
        serca aby od tad szczescie juz pani nigdy nie opuszczalo a Bog wynagrodzil
        wszystkie ciosy losu ktore z godnoscia potrafila pani przyjac i nie upasc.
        • Gość: DD_ay Musisz poznac bandytke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 22:22
          zeby mowic ewentualnie o panujacych tam zasadach . Na razie brzmisz naiwnie i
          widac ze nie wiesz o czym mowisz . Zapewniam Cie ze polska i jakakolwiek inna
          bandytka ma niewiele wspolnego z tym co znasz . A slowem zasady lub proba ich
          przestrzegania mozesz sobie zrobic krzywde .
          • Gość: ttw Re: Musisz poznac bandytke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 23:47
            No oczywiscie ze nie wiem o czym mowie
            bo rzeczywiscie nigdy nie spotkalem zadnej
            nie przypominam sobie takze bym kogos pobil okradl zabil.

            Sa to moje przemyslenia po przeczytaniu kilku ksiazek
            tego wspanialego wywiadu obejrzeniu kilku filmow jak np Kasyno
            (nawiasem film powstal w oparciu o autentyczne wydarzenia).

            Ja podzielilem sie nimi z wami i do was nalezy ocena.
            Nawiasem nie zapewniaj mnie tak jak ja cie nie zapewniam
            (zarowno co bandytek jak i zasad)
            skoro podobnie jak ja wiadomosci czerpiesz
            z ksiazek filmow telewizji szkoly itd. Chyba ze jest inaczej.
            Pozdr.
        • Gość: gornik Re: Rozumiem Cię, nie mogłaś inaczej IP: *.cvx.algx.net 23.10.04, 23:55
          Wypraszam sobie, ze pan porownuje zawod gornika do prostytucji.
          • Gość: ttw Re: Rozumiem Cię, nie mogłaś inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 01:38
            Jesli pana urazilem przepraszam.
            Nawiasem mam w rodzinie (dalszej) gornika nie mowiac o znajomych
            i wiem jak ciezka to praca.

            Ludzie czytac miedzy wierszami pisalem takze o menegerach
            zeby mnie nie posadzano o to
            ze mam zamiar obrazac np gornikow?!
            Tak na marginesie jako lekture na jesienne wieczory
            polecam - "Germinal" Zoli.

            Pisalem o tym ze czlowieczenstwa nie traci sie z powodu uprawiania nawet
            najgorszego zajecia a o gornictwie wspomnialem bo to symbol ciezkiego
            tytanicznego trudu a kiedys tak niedawno upadku upadku tysiecy
            biednych i wyzyskiwanych ludzi ale czy tracili swe czlowieczenstwo w tym
            upodleniu? - nie tracili je z zupelnie innych powodow.

            Solzenicyn w Archipelagu takze o tym pisal - byli tacy w Gulagu ktorzy nie
            zaslugiwali na miano zwierzat a byli tacy ktorzy umierali ze
            slowem "czlowiekiem jestem" na ustach i nic nie bylo w stanie tego faktu
            zmienic ni nachaje ni 50 stopni mrozu ni psy ni trud katorzniczej pracy po
            ktorej mogli liczyc na talerz nedznej salamachy ni szykany ni wyzwiska.

            Nikt i nic nie jest w stanie odebrac nam czlowieczenstwa jesli sami o tym nie
            zdecydujemy. Taka jest prawda - wszystko to to jedna wielka proba.
            Nawiasem ciekawy material na scenariusz filmowy panie Trzaskalski ktory
            twierdzisz ze nie ma o czym filmow robic.
            • Gość: yossi Re: Rozumiem Cię, nie mogłaś inaczej IP: *.autocom.pl 24.10.04, 06:14
              przepraszam, ale masz niezle namieszane w glowie,
              kompletny relatywizm (no prawie)
              • Gość: ttw Re: Rozumiem Cię, nie mogłaś inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 18:50
                Nie - ja stawiam tylko pytania.
                A od pytan i przemyslen do relatywizmu
                jest jeszcze daleka droga.
                Ludzie - co by bylo gdyby Kopernik i wielu
                wielu innych nie stawialo pytan?!

                Jak ktos zabrania pytac to go nazywacie dyktatorem
                jak ktos probuje wykrzystac mozliwosci i pyta
                to sie go nazywa pomylencem - zdecydujcie sie wreszcie.

        • bella1 Re: Rozumiem Cię, nie mogłaś inaczej 25.10.04, 01:54
          ttw.......jest Pan/Pani przykladem tego - od czego uciekam jak najdalej.Takiego
          steku bredni myslowej nie spotkalam nigdy.Slabo mi sie robi,ze to moze nie byc
          zartem........Nawet nie komentuje bohaterki artykulu,bo ona to pikus w
          porownaniu z...chyba jednak - Panem.Niby wolnosc mamy - wiec kazdy moze napisac
          co chce,ale to ma konsekwencje.Ktos moze panu uwierzyc ...Ktos - kto jeszcze
          nie ma tak popaprane pod pulapem - i wtedy bedzie pan mial na sumieniu
          czlowieka.Niech pan to sobie wyobrazi........A filmy sa filmami,a nie dewizami
          na zycie.
        • Gość: Absynth Mylisz sie TTW, i to bardzo IP: 212.182.14.* 25.10.04, 07:11
          Gość portalu: ttw napisał(a):

          > Pomyslalem sobie ze czlowiek nie jest bydlakiem gdy zostanie zlodziejem czy
          > kurwa to zajecia tak dobre jak kazde inne. Bydlakiem stajemy sie dopiero
          wtedy
          > gdy staczamy sie do poziomu tego szmondaka ktory potrafil przegrac nawet
          > pieniadze na chleb dla dzieci co wypominal mu gangster Niki.

          A gdy ten zlodziej kradnie pieniadze, ktore byly przeznaczone na chleb dla
          rodziny uczciwego? Zlodziej to bydlak, kurwa niekoniecznie.
        • Gość: ewa Re: Rozumiem Cię, nie mogłaś inaczej IP: *.lastnet.pl 29.10.04, 12:10
          Poppieram, że nie należy wytykac palcem, ale nie róbmy też z Ewy bohaterki, bo
          aby uprawiać taki zawód trzeba mieć pewne predyspozycje psychiczne, tzn.
          przełamac barierę etyki. Wiele osób które mają problemy tego typu nie idą na
          prostytutki. To nie jest jedyne wyjście z sytuacji. Wiele osób np. pracuje
          fizycznie za granicą.
        • Gość: czytacz_? Re: Rozumiem Cię, nie mogłaś inaczej IP: *.net / *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.04, 08:57
          z twojej perrory przebija ...., brak tylko ambony
      • Gość: TR Rozumiem Cię, nie mogłaś inaczej??????????? IP: *.cable.mindspring.com 24.10.04, 08:30
        co za głupota, ta kobieta to egoistka, poszła najłatwiejszą drogą, przecież
        miała pracę normalną i ją zostawiła a mąz powinien ją wywalić na ulicę - bo
        tylko traci z nią czas
        • Gość: X11 Re: Rozumiem Cię, nie mogłaś inaczej??????????? IP: *.ift.uni.wroc.pl 25.10.04, 19:10
          mąż nie był w stanie sobie znaleźć roboty, żeby jego żona nie musiał pracować po nocach
    • wykalaczka Re:Jak to wszystko różowo wygląda 23.10.04, 10:08
      Począwszy od różowej peruki. Proponuję GW zmienić tytuł, tego artykułu. Na
      wyznania pani do towarzystwa. Nawet ten gwałt, osobie o skłonnościach
      masochitycznych wydałby się różowy. Różowy mąż, który nie bije i nie pije.
      Proponuję opisać życie prawdziwych prostytutek, dziewczyn, które za bluzkę
      puszczają się. Nastolatek, którym bogaci sponsorzy wynajmują mieszkania i
      wystawiają swoim kolegom. Ukrainek, które robią to na dwóch oponach przykrytych
      starym kocem. Bo ja jak czytam ten artykuł, wcale nie dochodze do wniosku, by
      ta pani miała aż tak źle. Oprócz względów moralnych, które ją dopadły, no ale
      cóż taki zawód sobie wybrała.
      • olga03 Re:Jak to wszystko różowo wygląda 23.10.04, 10:53
        Myślę, że o to właśnie chodziło.
        Kiedy "normalna" kobieta myśli o takich Ukrainkach, myśli sobie: ja - nigdy.
        Kiedy przeczytałam ten artykuł zaczęłam się mimowolnie zastanawiać czy mnie też
        mogłoby to spotkać.
        Też mam długi i męza który nie pracuje....
        • wykalaczka Re:Jak to wszystko różowo wygląda 23.10.04, 11:08
          olga03 napisała:

          > Myślę, że o to właśnie chodziło.
          > Kiedy "normalna" kobieta myśli o takich Ukrainkach, myśli sobie: ja - nigdy.
          > Kiedy przeczytałam ten artykuł zaczęłam się mimowolnie zastanawiać czy mnie
          też mogłoby to spotkać.
          > Też mam długi i męza który nie pracuje....
          A więc mamy te same odczucia. Jeszcze raz brawa dla GW. Tylko tak dalej.
          Ja czytając ten artykuł ( nie mam długów i męża) zastanawiałam się, po jaki huk
          ja łaże codziennie do pracy ???
          • praptak Re:Jak to wszystko różowo wygląda 24.10.04, 20:24
            > > Kiedy przeczytałam ten artykuł zaczęłam się mimowolnie zastanawiać czy mnie
            > też mogłoby to spotkać.
            > > Też mam długi i męza który nie pracuje....
            > A więc mamy te same odczucia. Jeszcze raz brawa dla GW. Tylko tak dalej.
            > Ja czytając ten artykuł ( nie mam długów i męża) zastanawiałam się, po jaki huk
            > ja łaże codziennie do pracy ???
            Ręce opadają - podobałoby Ci się gwałcenie przez pijanych klientów? Choroby
            weneryczne? Możliwość spotkania klienta np. w sklepie "Dzień dobry pani
            Violetto, a gdzie różowa peruczka?".
            Artykuł jest niezły pod jednym względem - pokazuje że nie działa to na zasadzie
            "zarobię na rachunki i wrócę bez problemu do normalnego życia".
    • triss_merigold6 Poczepiam się trochę 23.10.04, 11:19
      Ewa mówi: "Tyle tych zaległości się nazbierało", "pozaciągaliśmy
      kredyty", "nawet jak mąż stracił pracę nie mogłam się zmusić żeby wrócić do
      swojej" itd. Z dalszych wypowiedzi wynika, że:
      - czatowała całe dnie
      - miała komórkę (wspomina o rachunkach)
      - przed pierwszym wyjściem do klienta strzeliła setkę

      Wnioski: wcale biedy w tym domu nie było. Jak ktoś jest naprawdę biedny to nie
      ma telefonu komórkowego, nie zaciąga kredytów, nie ma na wódkę i internet w
      domu. Jak ktoś chce rzeczywiście poprawić byt rodziny to nie siedzi na dupie,
      nie chla i wreszcie nie wymyśla sobie pracy w agencji towarzyskiej jako metody
      na szybką kasę.
      Nie lubię takich ckliwych tekstów.
      • cvvana Re: Poczepiam się trochę 23.10.04, 12:27
        > - czatowała całe dnie

        to zupelnie jak ty, masz zadatki widocznie
        • Gość: yossi Re: Poczepiam się trochę IP: *.autocom.pl 24.10.04, 06:16
          no i jak ty tez - czy to znaczy ze juz sie puszczasz za kase by kupic nowy
          kosmetyk?
          zalosna jestes z tym komentarzem
      • Gość: bogini Re: Poczepiam się trochę IP: *.dwi.uw.edu.pl 23.10.04, 13:02
        Z dalszych wypowiedzi wynika, że:
        - czatowała całe dnie
        - miała komórkę (wspomina o rachunkach)
        - przed pierwszym wyjściem do klienta strzeliła setkę


        triss sama piszesz, ze z daLSZYCH WYPOWIEDZI. nie wiesz jaka byla sytuacja
        przed pierwszym klientem.

        ja sie obawiam, ze kryzys spowodowal, ze kobiet zinternalizowaly, to, ze
        prostytucja jest dla nich i jest mozliwoscia wyboru.
        kiedys przeprowadzono badania wsrod rosjanek i okazalo sie, ze wiele z nich
        chcialoby byc luksusowymi prostytutkami.
        ja sie obawiam, ze polska rzeczywistosc ma tak malo do zaoferowania kobietom,
        ze prostytucja stala sie pseudowyborem, przezycia czegos pseudofajnego. ale czy
        rzeczywiscie takiego fajnego, chcyba nie.
        • triss_merigold6 Re: Poczepiam się trochę 23.10.04, 13:49
          Właśnie taka sytuacja była przed pierwszym klientem. Przeczytaj uważnie wywiad.
          Dla niektorych być może prostytucja stała się pseudowyborem ale to jeszcze nie
          powód żeby się nad nimi użalać.
          Sorry: kobieta ma małe dziecko; chla; rzuca pracę; nie goni męża do roboty
          jakiejkolwiek wreszcie wymyśla, że bycie prostytutką pozwoli jej spłacić długi.
          Może najpierw powinna pooszczędzać? Z komórki zrezygnować, z netu?
          Poszukać form pomocy społecznej (dopłaty do czynszu, zasiłki) chociażby?
          Jeśli kobieta chce być luksusową prostytutką to znaczy, że ma pomysł na łatwy
          szmal w zamian za ofertę cielesną. Proste jak budowa cepa. Po co się uczyć,
          dorabiać powoli, żyć na niższym poziomie niż pokazuje serial "Dallas" skoro
          można zdjąć majtki.
          • blondissima Re: Poczepiam się trochę 23.10.04, 13:56
            no wlasnie i dlaczego ja mam o tym czytac. wolalabym przeczytac cos bardziej
            progresywnego, bo juz sie niedobrze robi od tego kurewstwa na kazdym kroku.

            a swoja droga naprawde sie dziwie, ze kobieta po studiach chce byc wybierana do
            seksu przez jakis brudnych facetow. rozumiem - przez jakis fajnych ale przez
            takich, ktorych trzeba zaciagnac pod prysznic i falszywie mowic jacy sa
            wspaniali to juz jest przegiecie.
            • boykotka Re: Poczepiam się trochę 23.10.04, 15:16
              blondissima napisała:

              > no wlasnie i dlaczego ja mam o tym czytac. wolalabym przeczytac cos bardziej
              > progresywnego, bo juz sie niedobrze robi od tego kurewstwa na kazdym kroku.

              A mnie osobiście poraża fakt, że użala się nad własnym losem. Ciekawe ile z
              nas, ma takie same problemy ( alkoholizm, bezrobocie). Ile z nas jest gwałcone
              przez własnych mężów. A na dodatek nikt nam nawet za to nie płaci. Ciekawe ile
              dostała za udzielenie wywiadu. No proszę i nawet majtek nie musiała zdjąć. To
              już jest wyższy poziom qrestwa.
              • Gość: srautor Do tej bojkotujacej, co kamieniami rzuca IP: 212.237.5.* 24.10.04, 19:46
                wiesniaro, naucz sie czytac, nic nie zrozumialas wiec ci troche powiem, w nim
                nikt sie nad nikim nie uzala, ona za swoje gow.o nie obwinia nikogo, nie
                oczekuje od ciebie zebys jej wspolczula, jestes typowa, zrozumialas??
              • Gość: X11 Zazdrościsz, bo z Tobą nikt nie rozmawiał? IP: *.ift.uni.wroc.pl 25.10.04, 19:15
                jw.
            • Gość: Claudia ten tekst to lipa! IP: *.cust.tele2.fr 24.10.04, 01:15
              Naprawde trudno mi uwierzyc,aby ten wywiad byl prawdziwy.
              Rzeczywiscie,dlaczego faceta nie pogonila do roboty, jakis naukowiec zakichany
              leniwy!A rodzina gdzie byla?Pomoc spoleczna itd.Facet mogl smieci zwozic albo
              cos innego robic a nie przymykal oko na prostytucje zony.Palant!caly ten tekst
              to zgrywa!
              • Gość: rusałka owszem, to jakaś farsa totalna! IP: *.pl 26.10.04, 22:11
                ciekawe, kto to dzieło sfabrykował...

                mąż naukowiec, przekłuwannie gum, różowa peruka i gwałcenie pistoletem...
                zagęszczenie bzdur i kiczu lepsze niż w latyno-telenoweli, o pouczającym finale
                juz nawet nie wspomnę.

                przekombinowana ta bajka
    • Gość: bogi po co wysokie obcasy? IP: *.dwi.uw.edu.pl 23.10.04, 13:31
      wciaz sie babraja w takich tematach?????
      zamiast pisac o kobietach, ktore moglyby byc wzorcami pozytywnymi dla innych
      kobiet wysokie obcasy po raz kolejny pisza o prostytutkach. po co ?
      nie wyobrazam sobie, zeby playboy pisal o trudnym zyciu gigolo.

      kolejna sprawa- po co obcasy pisza o malych chlopcach. powinny pisac oi
      dziecinstwie kobiet, a nie o jakis facetach. czy to jest pismo dla kobiet???
      • Gość: Jad Bogi, Bogi, jesteś niechlujem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 23:59
        najwidoczniej niechlujem w czytaniu Gazety. Wysokie Obcasy prawie wyłącznie
        piszą o kobietach, którym się udało, o kobietach godnych naśladowania, co
        tydzień. I dobrze, że raz na jakiś czas jest odmiana. Chyba nie czytasz tego
        dodatku GW uważnie
      • Gość: X11 Re: po co wysokie obcasy? IP: *.ift.uni.wroc.pl 25.10.04, 19:17
        A co, tej się nie udało?
    • Gość: Agi Re: Wyznania prostytutki IP: *.blueyonder.co.uk 23.10.04, 16:26
      Chcialabym ci pomoc.Modle sie o Ciebie,"EWA".Jesus Cie rozumi i wszystko
      wybaczy.czasami ludzie nas rani do glebi,a diabel chce zadusic.Bedzie wszystko
      dobrze.trzymaj sie!jak chcesz sie skontaktowac moj email:spsa028@spurgeons.ac.uk
      • Gość: mark Re: Wyznania prostytutki IP: *.client.comcast.net 23.10.04, 16:44
        "ewa" uwazaj- to nastepna propozycja niedoodrzucenia.
    • Gość: ravic Re: Wyznania prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 16:29
      Trzymaj sie Ewa. Wbrew pozorom jestes bardzo silna.
      • Gość: <blank> [...] IP: *.acn.waw.pl 23.10.04, 16:48
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: ono Re: Wyznania prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 20:29
          wcale nie musza!!!!!! To był jej wybór! Ile jest kobiet w DUZO gorszej sytuacji
          niż ona i jakoś się nie prostytuują!!!! Denerwuje mnie takie pisanie w tym
          kraju to a w tamtych to tyleee można! Trzeba mieć kręgosłup moralny i tyle. A
          pisane że chciałą sobie dorobić do domowego budżetu jest po prostu śmieszne!
      • Gość: Bill W Re: Wyznania prostytutki IP: *.client.comcast.net 23.10.04, 16:51
        To dobrze, "Ewo", ze jestes na naszej Tratwie. Wazne sa dzisiejsze 24 godziny.
        Niech Ci sie wszystko wiedzie i nie zapomnij "Obietnic" z Wielkiej Ksiegi (str
        84-85 w wydaniu angielskim, nie mam, niestety, polskiego).
        Wierze w Ciebie. Dla mnie tez iles lat temu "kufelek" byl celem zycia. Dzieki
        Bogu i Przyjaciolom z AA dzis jestem trzezwy klejne 24 godziny.
    • Gość: zulejugopaja Re: Wyznania prostytutki IP: *.chello.pl 23.10.04, 17:04
      dlamnie jestes ok podziwjam cie
      • Gość: ktos Re: Wyznania prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 20:30
        ciekawe za co....?
    • Gość: M. brednie, a nie wyznania prostytutki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.04, 17:05
      wywiad wyssany z palca, a te "wodzenie po plecach odwbezpieczonym pistoletem"
      to moim zdaniem dosc wyswiechtany motyw- byl taki film hhehehe.
    • Gość: Maryan buhaha niezly wyciskacz lez... IP: 80.51.47.* 23.10.04, 17:06
      Smiac sie...lol
    • Gość: pluszowa Re: Wyznania prostytutki IP: *.chello.pl 23.10.04, 17:12
      Tak czytam te wasze opinie i nasuwa mi sie wniosek jak latwo oceniacie innych,
      jakich rad im udzielacie, och jacy jestescie prawdziwie madrzy. Mysle ze zadne
      z was nie bylo w biedzie i nie wie co to jest zyc z nia. Slyszalam tu rady
      odlaczyc internet, zrezygnowac z komorki i jeszcze wiele pomyslow na
      oszczednosci. Zawsze radzic zwlaszacza komus jest latwo. Kazdy kto szukal pracy
      doskonale wie jak trudno ja znalesc. Kazdy kto siedzial przez dluzszy czas w
      domu wie jak mozna miec serdecznie dosyc tych samych czynnosci, tej
      powtarzalnosci tej codzinnosci. Tylko ten kto sam nie ma pieniedzy zrozumie
      innego.Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Ewa postanowila pomoc swojej
      rodzinie, w dosyc nie codzienny sposob. Cena za to jest wygorowana juz,i zycie
      z tym tez zrobi swoje!Nawet pan Jezus powiedzial - idz i nie rob tego wiecej,
      czyli przebaczyl. Ewo glowa do gory, nikt nie ma prawa Cie
      potepiac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: szpejek Re: Wyznania prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 17:23
        ale pluszowa, nikt tej pani nie potępia, bo i za co? że daje dupy za pieniądze?
        mnóstwo ludzi robi to codziennie :)
      • Gość: Triss Merigold Bzdury IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 17:50
        Przepraszam czy rezygnacja z komórki i internetu to takie wielkie wyrzeczenie
        dla kogoś kto rzekomo nie ma za co żyć?
        Owszem czasem trudno jest znaleźć pracę. Dobrą pracę. Bylejaką można znaleźć od
        ręki jeśli nie jest się leniwym idiotą - przynajmniej w dużym mieście.
        Cokolwiek aby utrzymać rodzinę: sprzątanie, kelnerowanie, supermarket.

        Siedzenie w domu nudne? Jasne. Jak połowa życia. I monotonne w dodatku.
        Codziennie myć zęby, zmywać, zjeść śniadanie, psa wyprowadzić itd. Nuda to nie
        powód żeby szukać atrakcji w agencji towarzyskiej.
        Ewa mogła pomóc rodzinie w inny sposób.
        Ja jej nie potępiam tj. nie uważam za złą osobę. Uważam ją za idiotkę.
        • Gość: anet Re: Bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 23:33
          Czy zdajesz sobie sprawę, że rzucasz kamieniem w kogoś, kogo nigdy być może nie
          poznasz? Co Ciebie i resztę obchodzi w jaki sposób ta Pani zarabia na chleb? My
          Polacy jesteśmy ćwokami jeśli chodzi o tolerancję. Pamiętasz może
          lekturę "Moralność Pani Dulskiej"? A więc ja uważam, że nieomal każdy z nas ma
          w domu własne bagienko i problemy i powinniście zastanowić się nad sobą, zanim
          cokolwiek powiecie o drugim człowieku. Gówno Was obchodzi w jaki sposób ta
          laska zarabia. Wy oszukujecie, kłamiecie, donosicie np. na swoich kolegów z
          pracy, sypiacie Bóg wie z kim i Bóg wie kiedy i ośmielacie się oceniać drugą
          osobę. Zdaję sobie sprawę, że przede wszystkim jest to spowodowane własnymi
          kompleksami, ale zgoła zaczypiście niesprawiedliwe. "U kogoś widzisz drzazgę w
          oku, a u siebie nie widzisz belki"... Adieu.
      • Gość: magda.gdansk Re: Wyznania prostytutki IP: *.w82-126.abo.wanadoo.fr 24.10.04, 11:04
        Gość portalu: pluszowa napisał(a):

        > Tak czytam te wasze opinie i nasuwa mi sie wniosek jak latwo oceniacie
        innych,
        > jakich rad im udzielacie, och jacy jestescie prawdziwie madrzy. Mysle ze
        zadne
        > z was nie bylo w biedzie i nie wie co to jest zyc z nia. Slyszalam tu rady
        > odlaczyc internet, zrezygnowac z komorki i jeszcze wiele pomyslow na
        > oszczednosci. Zawsze radzic zwlaszacza komus jest latwo. Kazdy kto szukal
        pracy
        >
        > doskonale wie jak trudno ja znalesc. Kazdy kto siedzial przez dluzszy czas w
        > domu wie jak mozna miec serdecznie dosyc tych samych czynnosci, tej
        > powtarzalnosci tej codzinnosci. Tylko ten kto sam nie ma pieniedzy zrozumie
        > innego.Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Ewa postanowila pomoc
        swojej
        > rodzinie, w dosyc nie codzienny sposob. Cena za to jest wygorowana juz,i
        zycie
        > z tym tez zrobi swoje!Nawet pan Jezus powiedzial - idz i nie rob tego wiecej,
        > czyli przebaczyl. Ewo glowa do gory, nikt nie ma prawa Cie
        > potepiac!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Ewo, powodzenia w zyciu, odpornosci, pogody ducha, i w ogole wszystkiego
        dobrego. Trzymaj sie.
    • Gość: Mimikra No przecież to norma w Polsce- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 17:28
      - na Ukrainie i tym podobnych krajach, że z jednej strony są gigantyczne
      fortuny i 21 wiek w pełnym rozkwicie a z drugiej tzw. zwykły człowiek, który po
      zwolnieniu z pracy ma taki sam wybór jak w Średniowieczu: żebry, albo d...
      zarabianie.
    • Gość: smyra21 Re: Wyznania prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 18:16
      Jej mąż do kretyn i slaby głupek.naukowiec z głową w chmurach...Śmiechu warte!!!
      A wyiela się całkiem nieźle ta Pani...A tak w ogóle to zostać qurwą po to by
      sie odnależć to całkiem niezły sposób na wyjście z długów i odnalezienie siebie!
      • Gość: maga Re: Wyznania prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 18:32
        Starzy ludzie mawiali, ze kurwa to nie zawód tylko charakter. Z tym człowiek
        się rodzi. Reszta to dorabianie teorii. Niezależnie od okoliczności życiowych
        nie każdy pójdzie kraść, nie każdy ześwini się i nie każda zostanie prostytutką.
        • Gość: ostro Re: Wyznania prostytutki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 20:34
          ostro to powiedziane, ale niestety zgadzam sie!
    • Gość: KASTA Re: Wyznania prostytutki IP: *.net.pl / 213.25.72.* 23.10.04, 18:30
      Nie chcę, żeby to zabrzmiało jak oksymoron, ale to wspaniały wywiad. Pokazuje
      on jak chore jest nasze społeczeństwo, co gorsza nie tylko nasze, u nas jest
      pod tym względem moim zdaniem nawet lepiej niż w Europie Zachodniej. Czy to
      jest ta nasza europejska tożsamość, o której marzą twórcy Traktatu
      Konstytucyjnego? Taką tożsamość to ja mam w d... tak samo jak prezydenta i
      wszystkich lewakow swiata!!
    • Gość: Q Artykuł pokazuje, jakie jest nasze myslenie... IP: *.kon.tvknet.pl / *.tvknet.pl 23.10.04, 18:37
      No własnie, u ilu dziewczyn, kobiet prostytucja nie jest zem a tylko forma zarobienia, łatwego, pieniędzy... I czy te pieniądze, zarobione na prostytuowaniu się są faktycznie łatwe... Generalnie nie nam oceniać jej postepowanie, współczucie chyba nie jest jej potrzebne, szuka raczej akceptacji... Czy mozna jednak zaakceptowac jej postepowanie ?! Relatywizm górą ?!
      • Gość: meerkat PROSTYTUKA TO ZAWOD; KOORVA TO CHARAKTER IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.04, 19:06
        W zawodzie pracuje mase dziewczyn i kobiet. Na Slasku jest popyt na panie w
        wieku 30-40 lat i na ogloszenia zalapuja sie glownie zony gornikow, a nawet
        bezrobotnych sztygarow (bezrobocie!). Jezeli dziewczyna wykonuje solidnie
        usluge, ktorej szczegoly klientowi opisala, to w pelni zasluguje na uzgodniona
        cene, a jak ma prawdziwy talent ( zreczne ruchy frykcyjne i wyrobiony anus i
        przelyk to nie wszystko!) to mezczyzna bez proszenia dolozy!

        Czy prostytucja to zawod? Jak najbardziej. I jak wszedzie, awansuje sie w
        hierarchii pracowniczej albo sie wylatuje z rynku. Jesli dziewczyna pracuje w
        dobrym klubie nocnym, a jeszcze lepiej jako droga prostytutka z wlasnym
        eleganckim lokalem, to ryzyko zawodowe jest niewielkie. Nikt jej nie moze zmusic
        do obsluzenia klienta jesli wyglada on podejrzanie, jest na bani, smierdzi
        brudem itd. Wiele takich pan, ktore zrobily dobre wrazenie, maja stalych
        klientow i metoda selekcji naturalnej podnosza klase akceptowanych. W tej
        kategorii mozna zarobic od 400 do 1000 PLN za noc.Gorzej jesli jest sie
        nielegalna Ukrainka, Bulgarka czy, coraz czesciej, Bialorusinka, stojaca przy
        kazdej pogodzie na wiekszych szosach i zwabiajaca na szybki numerek (czesto w
        szoferce) spoconego prymitywa kierujacego TIR-em. Tu przebierac nie mozna, a
        honoraria za prosty numerek zaczynaja sie juz od 40 PLN. Widzialem w lasach
        pszczynskich dziewczyny trzymajace duze tekturowe cenniki:

        W piczu -40 PLN
        W paszczu-60 PLN
        W pierdyczu-80 PLN

        Dla prostytutek mam szacunek: pracuja, dostarczaja towaru zgodnie ze
        specyfikacja i w umowionym czasie, co w Polsce jest b.rzadkie. :-(((

        Natomiast KOORVA-to charakter.
        Nie mowie nawet o koorwach politycznych, kiedy doopy dawali czesciej mezczyzni
        niz kobiety zapisujac sie do partii, by dostac awans, czy podwyzke na uczelni.
        Nie mowie nawet o kobietach, ktore dawaly doopy przlozonym, zeby awansowac i
        byc traktowane preferencyjnie (delegacje zagraniczne. itp.)

        Mysle o kobietach ( czasem i mezczyznach) ktorzy daja doopy za pensje
        wspolmalzonka, ktore dawno by faceta (zone) rzucily, gdyby nie fakt, ze dobrze
        zarabia, zapewnia komfortowy dom, luksusowa garderowe i wycieczki do
        egzotycznych krajow. To ze moga jezdzic Mercededesem 500 czy BMW 740, a nie
        zdezolowanym maluchem lub (w porywach) Punto, to tez nie bagatela!

        Koorvy to ludzie, ktorzy klamia zawodowo, kiedy wyczuwaja, ze ich opinia i
        uczciwa analiza zjawiska jest sprzeczna z opinia przelozonych. Mowia i pisza to
        co ich zdaniem pomoze ich karierze i zarobkom, a nie to profesjonalizm
        nakazalby powiedziec.

        To doslownie ci, ktorzy wlaza do doopy BEZ WAZELINY, czy nawet margaryny!:-(((

        Myslcie co chcecie, ale wole prostytutke 100 razy bardziej od KOORVY!!!!
        • Gość: leniuch* [...] IP: 213.199.253.* 23.10.04, 23:36
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: meerkat Re: PROSTYTUKA TO ZAWOD; KOORVA TO CHARAKTER IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 07:02
            Ulozylem wtedy natychmiast nastepujacy dystych:

            Na poboczu koorvy krzycza:
            W PICZU, W PASZCZU I W PIERDYCZU!
    • Gość: daisy Re: Wyznania prostytutki IP: *.dip.t-dialin.net 23.10.04, 18:57
      Co za beznadziejny artykul opisujacy los glupiej baby. Nie rozumiem tego
      uzalania sie nad swoim losem. Kto jej kazal brac kredyty, siegac po alkohol,
      wychodzic za "naukowca w chmurach". Tja.. najlepiej zaczac byc glupim, porobic
      mase bledow w zyciu a potem narzekac i isc zarabiac tylkiem. Jesli juz zaczela
      sie oddawac za kase, powinna byc swiadoma, ze to co robi, jest tylko jej
      decyzja. Artykul mnie naprawde rozbawil. Postac Ewy ( o ile nie jest fikcyjna )
      kojarzy mi sie z nieatrakcyjna prosta baba, ktora panikuje z byle powodu (ahh
      rzucila prace bo kolezanki z nia na zakupy nie chodzily, chyba sie poplacze
      ahh) i jest niezaradna ofiara losu (jakos mi to nie pasuje do skonczenia
      studiow). Powiedzialabym ze mi przykro, gdyby faktycznie taka "Ewe" spotkala
      zyciowa tragedia, ale tutaj jej nie widze ani troche. "Ewa" nawet nie umiala
      sama sobie znalezc pracy w agencji; gej jej pomogl. Ta Ewa ma jeszcze mozg czy
      faktycznie jest tak niezaradna, ze trzeba ja prowadzac za raczke ? Jakim wiec
      cudem skonczyla studia ? Doprawdy zabawna i przerysowana historyjka.
      • Gość: Z boku Re: Wyznania prostytutki IP: *.client.comcast.net 24.10.04, 01:07
        Powiem ci tylko jedno: "Nie sadzcie, abyscie nie byli sadzeni". Kim TY jestes,
        ze udzielasz rad i oceniasz? Kim ty jestes, CZLOWIEKU? Wlasnie, CZLOWIEKIEM?
    • Gość: macio kto jest bez winy... IP: *.pronet.lublin.pl / *.pronet.lublin.pl 23.10.04, 19:16
      ... niech rzuci kamieniem.
      Smutne to, szkoda
    • lucjola Re: Świat według Kiepskich 23.10.04, 19:21
      Nie obrażając Państwa Kiepskich z Polsatu.
    • Gość: ola-manola Re: Wyznania prostytutki IP: *.pl / *.leczna.enterpol.pl 23.10.04, 19:38
      A ja zastanawiam sie wlasnie nad pojsciem do agencji. Powaznie. Jestem w
      sytuacji tak kryzysowej po wyczerpaniu wszelkich mozliwych sposobow a kasy na
      raty brak. Jestem u kresu wytrzymałości, z tym, ze nie piję.. Nie potepiam jej
      absolutnie.Nie chcę odbierac sobie zycia-mam poreczycieli,po co mieliby płacić
      za mnie. Nigdy nie uprawialam sexu bez uczucia i tu sie boje. Niczego więcej.
      • fmk Re: Wyznania prostytutki 23.10.04, 19:47
        Teoretycznie to tylko jeden z wielu ale chyba kiepski sposób na zarobienie
        kasy...
        To trochę jak samobójstwo...
        Człowiek sam decyduje o swoim losie i zawsze ma wpływ na swoje życie.
        To troche łatwa droga...
        NIE popieram
        • jerry21 Re: Wyznania prostytutki 24.10.04, 15:06
          a skaąd wiesz , że to łatawa droga ?
    • Gość: Jur Wyznania prostytutki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.04, 19:45
      Czasami późna noc muszę jechać ulicami gdzie stoją dziewczyny. Niektóre są
      fantastycznie ładne lub tak mi się wydaje w świetle reflektorów. Zawsze się
      zastanawiam dlaczego tam stoją. Teraz po części wiem.
      Ewo! Jak tak robiłaś to pewnie musiałaś. Niestety prostutucja to nie jest
      najgorsze wyjście. Za nim jest mur nie do przejścia.
      Dobrze że wróciłaś. Życzę Ci wszystkiego najlepszego. Tylko nie wracaj do tego
      choćby Cię życie mocno zmuszało. Ja za Ciebie trzymam kciuki. To niewiele.
      Tylko tyle mogę.
    • Gość: macho Re: Wyznania prostytutki IP: *.proxy.aol.com 23.10.04, 20:03
      Ola skad jestes i ile masz lat??Nie rob tego....moze moglbym ci pomoc??
    • Gość: Prosty-tutek [...] IP: *.telia.com 23.10.04, 20:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka