Gość: Agnieszka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.10.04, 21:32
To był czysty przypadek i zrządzenie losu...
Wyjechałam na weekedn, żeby odpocząć od codziennych problemów.
Miało być spokojnie i bezpiecznie. żamiast tego zakochałam się w spotkanym
tam mężczyźnie.
Oboje nie mogliśmy się od siebie oderwać nawet na chwilę to było czyste
szaleństwo - które trwa nadal.
Jednak jest pewne ale dzieli nas odległość 3000km. Wiem, że jest teraz w
kraju na kilka dni jednak nie ma czasu żeby się spotkać ze mną (400km
odległości jest nadal między nami). Z drugiej strony zapewnia mnie, że gdy
przyjedzie tu znowu spędzimy ze sobą cały jego przyjazd razem.
Nie wiem co robić czy go zignowrowć i walczyć z uczuciem, które we mnie
rośnie? Czy grzecznie czekać na kolejny przyjazd i możliwość spotkania?
Jestem dziś w okropnym nastroju wiedząc, że jest gdzieś(względnie) blisko a
go nie spotkam.
Proszę piszcie co sądzicie o takiej sytuacji i takim związku czy ma szanse na
szczęśliwe zakończenie.