brawurka887
24.01.22, 08:29
Nie było w nim radości. Tylko smutek. Nikt nie przytulał, nikt nie kochał. Niczyb zbędna rzecz. Przyrodni brat natomiast mimo kradzieży, pijaństwa, burd. Otrzymywał wsparcie, pomoc. Ja byłam dla nich niemowa, samotnica. Co za pech mnie spotkał, że musiałam się urodzić wśród takich potworów. Matka miała to jedno dziecko na co jej było drugie... Wpadka. Chyba wolałabym by mnie utopiła i po problemie. Ona patrzyła na mnie z wrogością od dziecka.. Niestety dla innych to ona jest pełna, kochana... No bo jest ładna. Jaki ten świat jest chory. Ona niczym nie była zainteresowana niczym co było związane ze mną.