Gość: tamica
IP: 81.210.97.*
04.11.04, 09:34
Nie wiem czy inni tak mają....ale ja często czuję się samotna mimo, że z kimś
jestem.
Strasznie chciałabym by w końcu okazało się, że tak naprawde nie jestem sama
w tym wielkim świecie,
Po rozstaniu, nie bałam się samotności...przecież tak naprawde zawsze byłam
sama...w każdej dla mnie ważnej chwili...tylko nie wiedziałam tak naprawde
kim jestem.
Tak, popełniłam błąd...oddałam swoje życie i całą siebie innej osobie.
Zapomnialam o moich marzeniach...o tym co jest dla mnie wazne. Jego marzenia
były moimi, gego osiągnięcia były naważniejsze....a gdy dotarło do mnie , że
on już nic dla mnie nie znaczy, że ta wielka miłość się skończyła,
zrozumialam jedno...nie wiem kim jestem
Nagle otwierają mi się oczy a ja nie wiem co jest dla mnie ważne , czego chcę
i gdzie zamierzam dojść w swoim życiu....To jak by zacząć żyć od początku,
Tabula rasa....czysta karta(tak wlasnie się czułam)
Pierwszy raz w życiu zrozumiałam że ta moja samotność w tym związku
przygotowała mnie do nowego życia...nie bałam się go, bo wiedziałam że teraz
to ja jestem dla siebie najważniejszą odobą na świecie(jakież to samolubne,
ale jakie przyjemne po czasie oddanym komu innemu)
Teraz budząc się rano wiem kim jestem...wiem jak chciałbym by wyglądało moje
życie, mam swoje marzenia, i do nich dążę
Wiem też, że nie chcę popełnić błędu zatracenia się kolejny raz, chcę być
ostrożna i zawsze zadaję sobie pytanie czy to będzie dla mnie dobre.
Teraz czuję , że kocham moje życie i samą siebie, jestem pełna energii i
pozytywnie nastawiona do życia mimo, że jak każdy miewam rożne problemy,
teraz wiem że jest osoba, ktora zajmie się moimi problemami jak mało kto (
będę to ja)
Nigdy nie sądziłam, że samotność we dwoje może tak zmienić człowieka, do tego
stopnia, że może zabić wszelkie uczucie jakim dażyło się drugą osobę. Ile
można być samemu w końcu
podobno związek to partnerstwo, gdzie dwie osoby (RAZEM) starają się dązyć do
celu(wspólnego)
A gdy nie ma tego celu...lub cel ten jest tylko celem jednej ze stron...cała
ta idea umiera...
teraz to wiem...
Ciekawe tylko czy będę mądrzejsza...czy już mi nic nie pomoże:))
Marzę by odnaleźć kiedyś osobę ...i mieć z nią wspólny cel...osobę dla której
ja tez byłabym ważna:))