gugaa
27.09.06, 07:42
Poczytałam Wasze posty i też chcę wypłukać trochę tłuszczyku. Dostałam skan
(wielkie dzięki raz jeszcze !)no i zaczynam. Udało mi się wczoraj zaopatrzyć
w sok z żurawin, siemie lniane, tableki z olejem z wiesiołka (w gazecie
znalazł informację, że ten olej ma kwas GLA) i L-karnitynę. Ten ostatni
preparat okazał się mieć w składzie substance słodzące (nie sprawdziłam w
aptece :( więc włączę go dopiero w fazie II może tak bardzo nie zaszkodzi).
Ponieważ nie mam chęci ani czasu na długie gotowanie (jak my wszystkie)
wymyśliłam sobie na dzisiaj takie menu. Mam nadzieję, że nie popełniam
żadnych błędów. Co Wy doświadczone wypłukiwaczki o tym sądzicie ?:
1. oczywiście koktajl długowieczności
2. oczywiście ciepła woda s sokiem z połówki cytryny
3. śniadanie, szklanka WŻ, pół pomidora, 1 jajko na twardo
4. II sniadanie: 2 nektarynki
5. obiad: 2 szklanki WŻ (20 minut przed), tuńczyk (niestety z puszki) w sosie
własnym, 2 małe ogórki
6. podwieczorek: 2 szklanki WŻ (20 minut przed), jajko na twardo, pół
pomidora, świerza bazylia
7. kolacja: 1 szklanka WŻ (20 minut przed), filet łososia gotowany na parze z
czosnkiem i ziołami, kilka różyczek kalafiora gotowanych na parze, pomidor,
kiełki lucerny, szczypiorek, łyżka oleju lnianego
8. Oczywiście Koktajl Długowieczności