Dodaj do ulubionych

3.. 2.. 1.. start !

27.09.06, 07:42
Poczytałam Wasze posty i też chcę wypłukać trochę tłuszczyku. Dostałam skan
(wielkie dzięki raz jeszcze !)no i zaczynam. Udało mi się wczoraj zaopatrzyć
w sok z żurawin, siemie lniane, tableki z olejem z wiesiołka (w gazecie
znalazł informację, że ten olej ma kwas GLA) i L-karnitynę. Ten ostatni
preparat okazał się mieć w składzie substance słodzące (nie sprawdziłam w
aptece :( więc włączę go dopiero w fazie II może tak bardzo nie zaszkodzi).
Ponieważ nie mam chęci ani czasu na długie gotowanie (jak my wszystkie)
wymyśliłam sobie na dzisiaj takie menu. Mam nadzieję, że nie popełniam
żadnych błędów. Co Wy doświadczone wypłukiwaczki o tym sądzicie ?:
1. oczywiście koktajl długowieczności
2. oczywiście ciepła woda s sokiem z połówki cytryny
3. śniadanie, szklanka WŻ, pół pomidora, 1 jajko na twardo
4. II sniadanie: 2 nektarynki
5. obiad: 2 szklanki WŻ (20 minut przed), tuńczyk (niestety z puszki) w sosie
własnym, 2 małe ogórki
6. podwieczorek: 2 szklanki WŻ (20 minut przed), jajko na twardo, pół
pomidora, świerza bazylia
7. kolacja: 1 szklanka WŻ (20 minut przed), filet łososia gotowany na parze z
czosnkiem i ziołami, kilka różyczek kalafiora gotowanych na parze, pomidor,
kiełki lucerny, szczypiorek, łyżka oleju lnianego
8. Oczywiście Koktajl Długowieczności
Obserwuj wątek
    • gugaa pytania 27.09.06, 07:48
      dziewczyny,

      mam 3 pytania:
      1. czy mozna jeść seler - nie widziałam go na liście dozwolonych warzyw, ale w
      gotowym menu w gazecie była surówka z selera ?
      2. czy można pić zieloną herbatę i herbatki ziołowe ?
      3. no i dla mnie najwaznieszje - czy autorka diety w swojej książce pisze
      dlaczego dozwolonym w 2 fazie węglowodanem nie może być pełnoziarnisty ryż albo
      jakaś kasza ? Te składniki są często polecane w wielu dietach oczyszczających,
      a poza tym bardzo lubię rż i wolałabym go jeść zamiast groszku czy marchewki.
      Nie wiem tylko, czy nie byłaby to wielka zbrodnia ?
      Z góry dzięki za pomoc
    • bozzar pytania... 27.09.06, 09:03
      Witaj gugaa w kręgu wypłukiwaczek;-))
      co do Twoich pytań...potrafie w 100% odpowiedziec na jedno - nie mozna pić
      zielonej herbaty,przynajmniej na poczatku Planu...cytat z ksiazki:

      " moge powiedziec tylko jedno -kofeina to kofeina! Chociaz zielona herbata
      zawiera trzykrotnie mniej kofeiny niz kawa parzona w ekspressie
      przelewowym,jednak nawet taka ilośc może doprowadzic do przeciążenia wątroby i
      zmniejszenia jej zdolności spalania tłuszczu.Pijąc kawe lub herbatę dolewałabyś
      zatem oliwy do ognia "

      Wydaje mi sie że nie warto sobie przeczyć..Kofeina zawarta w kawie i herbacie
      oraz w napojach bezalkoholowych ,wypłukuje z organizmu magnez,sód i wapń...co
      sie wtedy dzieje z naszymi kośćmi? Dlatego kobiety sa bardziej narazone na
      osteoporozę...a kawoszki w szczególności ;-)






      • gugaa Re: pytania... 27.09.06, 16:17
        Dzięki za informację. Co prawda już wypiłam rano jedną zieloną herbatę
        (ups...), ale na przyszłość będę się pilnować.
    • gugaa dzień 2 28.09.06, 08:53
      Pierwszy dzień za mną. Wszystko zgodnie z planem. Nie małam zadnych pokus, nie
      byłam jakoś szczególnie głodna, za to wieczorem bolała mnie głowa (a to u mnie
      rzadkość!. Czy to znak, że organizm się oczyszcza ? Podobno takie objawy ma się
      w czasie diet oczyszczających. Aha, sok żurawinowy nie szczególnie mi smakuje.
      Moje dzisiejsze menu (nie wpisuję już wody żurawinowej, koktalu długowieczności
      i wody z cytryną):
      1. śniadanie: 2 jajka na twardo, pomidor, koperek
      2. II sniadanie: jabłko z cynamonem
      3. obiad: łosoś gotowany na parze (na zimno, bo obiad musiałam zabrać do pracy)
      z pomidorem
      4. podwieczorek: kilka różyczek kalafiora gotowanego na parze, pomidor, dymka,
      koperek
      5. kolacja: znowu łosoś gotowany na parze, tarty seler z sokiem z cytryny,
      kalafior gotowany na parze

      Trochę monotonne te składniki, ale czas na wymyslanie będę miała dopiero w
      weekend.
      • gugaa Re: dzień 2 c.d. 28.09.06, 15:43
        zjadłam jeszcze 2 łyżki surówki z białej kapusty i 2 łyżki surówki z pomidora i
        ogórka
    • gugaa dzień 3 29.09.06, 09:45
      Moje dzisiejsze menu
      Ś: jajecznica z 2 jajek z pieczarką, kawałkiem zielonej papryki, szczypiorkiem
      i koperkiem
      II Ś: mango (nie ma na liście, ale trudno...)
      O: fasolka szparagowa
      P: pomidor z paryką, koperkiem i szczypiorkiem
      K: gotowana brukselka i sałatka prawie nicejska (sałata, tuńczyk, pomidor,
      dymka, kiełki lucerny, fasolka szparagowa, olej lniany, sok z cytryny)
      • malgaska Witaj gugaa :) 01.10.06, 21:47
        Witam serdecznie nową koleżanke...mam nadzieje ze masz duże pokłady siły i
        optymizmu... życzę dużo wiary w siebie i swoje możliwości że potrafisz...:)))
        Nie pamiętam czy przeoczyłam ... ale jaka jest twoja waga wyjściowa i ile
        chcesz stracić?
        Pozdrawiam ...
        • gugaa Re: Witaj gugaa :) 02.10.06, 09:43
          Faktycznie nic o tym nie pisała. no więc tak: mam 28 lat, 170 cm wzrostu, 54 kg
          wagi. Wiele osób pewnie uważa, ze nie powinnam się odchudzać. Od razu więc
          zaznaczam, ze nie zależy mi na drastycznym spadku wagi, ale są miejsca gdzie
          zebrało mi się trochę zbędnego tłuszczyku.
          pozdrawiam,
    • gugaa dzień 6 02.10.06, 09:49
      no więc w weekend zdazyło mi się zjeść owoce spoza listy, a poza tym zmuszona w
      piątek stołowaniem się wyłącznei poza domem zjadłam sałatkę w której było kilka
      orzechów nerkowca i trochę makaronu ryżowego. Mam nadzieję, że to nie zniweczy
      końcowych efektów. Poza tym od dzisiaj właczyłam świadomie 1 zakazany produkt -
      chudy twaróg, ale czuję, że moje końci się go domagają :) poza tym jem raczej
      oszczędnie. Prawie cały czas czuję lekki głód. Moje dzisiejsze menu:
      1. mały chudy twarożek
      2. nektarynka
      3. jakieś surówki z barku w pracy
      4. jabłko lub nektarynka
      5. gotowany na parze filet soli i kiełki lucerny, jakieś warzywo
      • olanc Cześć Gugaa :) 03.10.06, 10:46
        Witaj Guguaa :). Zastanawiam się gdzie ten tłuszczyk Ci się zgromadził ;).
        Jesteś taka szczupła ! Na pewno jednak w planie są rzeczy godne polecenia
        każdemu, bez względu na wagę. Należą do nich sok z żurawin, który pomaga pozbyć
        sie celulitu, olej lniany z omegami, olej z wiesiołka, odpowiednia ilość
        produktów mącznych i mlecznych w menu...Skoro masz tak mało do zrzucenia myślę,
        że spokojnie możesz zwiększyć porcje jedzenia. Pozdrawiam
    • gugaa dzień 7 03.10.06, 13:32
      Wczoraj wszystko zgodnie z planem. Dzisiejsze menu to:
      1. zjadłam 3 łyżki chudego twarodu (więcej nie dałam rady)
      2. jogurt (wiem, wiem... też nie jest dozwolony...)
      3. gotowana fasolka szparagowa, pół porcji surówki z marchewki (danie było
      gotowe - z barku w pracy)
      4. gotowana brukselka i zupa z warzyw (jak zmieszczę to wszysko :)

      no właśnie, po kilku dniach chyba skurczył mi się żołądek bo burczy mi w
      brzuchu a jeść wcale mi si bardzo nie chce i szybko się najadam
      i mam lepszą przemianę materii
      ogólnie same plusy
      Faaajnieeee... :)
      byłam też na pilatesie
      Jeszcze tydzień - dwa i włączę powolutku brązowy ryż albo płatki owiasiane
      • gugaa Re: dzień 8 04.10.06, 10:15
        Mój wczorajszy plan zrealizowałam nawet nie do końca, bo na kolację zjadłam
        zupę (same warzywa - włoszczyzna, brukselka, kalafior, fasolka szparagowa,
        odrobina przecieru pomidorowego, rosołek i dużo koperku). Brukselki zjeść już
        nie dałam rady. I dobrze !
        Dzisiejszy plan to:
        1. posubałam trochę wędzonego łososia, do tego 2 małe ogórki małsolne (chyba
        już końcówka w tym roku ...)
        2. mam ze soba banana (wiem że nie z listy, ale szukam urozmaicenia ...)
        3. lunch w barku w pracy - gotowane warzywa i surówka lub tylko 2 surówki (w
        zalezności od tego co bedzie w ofercie)
        4. wczorajsza zupa albo gotowane warzywa

        Ubrałam się dzisiaj w kostium, który miałam ostani raz tydzień temu. Jest sporo
        luźniejszy. Fajne uczucie ... najważniejsze, że nadal mam tyle zapału co na
        poczatku, albo i więcej.
    • gugaa dzień 10 06.10.06, 07:28
      Wczorajsze menu:
      1. śniadanie: twarożek + konfitura morelowa bez cukru + kilka plasterków banana
      2. lunch: 5 łyżek zupy z papryką i piersią kurczaka, łyzka tatara z łososia z
      kaparami, lodowa sałata z sosem winegret (na oko - pół miseczki)
      3. kolacja: kilka wielkich krewetek

      + godzina intensywnego TBC w fitness clubie

      ps. jutro chyba nie wytrzymam i zrobię sobie wielką kawę latte - i tak już jem
      nabiał więc co tam ... za to prawie nie solę, jem mało, piję sok, do tego
      siemię, l-karnityna, olejek z wiesiołka itd., zero węglowodanów, a co
      najważniejsze - CHUDNĘ ! :)
      • malgaska Re: dzień 10 07.10.06, 23:48
        Gugaa nieżle sobie radzisz brawo....myslę że w twoim przypadku rzeczywiście
        takie modyfikacje przy planie bedą Ci służyć...
        Tylko tak po przeczytaniu menu na 10 dzień pojawiła mi sie sugestia czy Ty nie
        jesz za mało ????
        Trzymaj sie powodzenia w realizacji planów...
    • gugaa kolejny dzień 09.10.06, 13:10
      no więc jakoś przetrwałam weekend. W sobotę byłam na imprezie, ale wytrwałam
      przy sałatce z kurczakiem i wodzie mineralnej. Wczoraj za to skusiłam się na 2
      kawałki sushi. Pocieszam się, że to samo zdrowie, a do tego jakie pyszne !
      Dzisiaj na śniadanie zjadłam mój ostatnio ulubiony zestaw tj. biały chudy ser z
      łyżką dżemu morelowego bez cukru i kilkoma plastrami banana. W pracy
      pochrupałam trochę pestek dyni (obiecałam sobie, ze będę je jadła codziennie) i
      przed chwilą lunch - fasolkę szparagową i surówkę z ogórka (danie z barku). Na
      obiadokolację mam steki z tuńczyka, które usmażę na grillowej pqtelni. do tego
      zrobię pewnie mieszane sałaty z lekkim sosem winegret. Aha, w sklepie ze zdrową
      żywnością kupiłam błonnik - łyżeczkę zalewa się wodą i pije taki zestaw do 3
      razy dzienie. Myślę, że to dobry pomysł przy diecie bez węglowodanów. W każdym
      razie planuję od przyszłego tygodnia włączyć płatki owsiane i brązowy ryż - max
      1 mała porcia dziennie. A na koniec najwazniejsze - mąż powiedział mi, ze
      schudłam, widzę jak oglądają się za mną faceci, czuję się świetnie w swoim
      ciele, ogólnie jest super.... chciałabym tylko ten wygląd utrzymać i może nawet
      zrzucić jeszcze 1 - max 2 kg.
    • gugaa finisz, ale nie do końca 13.10.06, 09:03
      bo zamierzam dalej trzymać się dobrych nawyków. Zero słodyczy - nie mam nawet
      ochoty. Za to duużooo warzyw, do tego ryby, chude mięso, nabiał, jajka. Od
      poniedziałku może włączę też zdrowe, pełnozmiarniste wglowodany w małych
      ilościach - płatki owsiane, brązowy ryż, może jakieś chrupkie pieczywo. Z
      niezdrowych rzeczy to tylkopiję kawę, bo ją uwielbiam. Chodzę też do fitness
      clubu.
      Aha, dietę polecam wszystkim, którzy chcą zrzucić trochę tłuszczyku. Dla nie
      dieta była łatwa i przyjemna. Jedyne czego mi brakowałao to kawa. pozdrawiam !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka