qudaq
23.10.22, 22:56
Śmiało i mam nadzieję szczerze przedstawiona praca sexworkerki. Oczywiście, ze ryzykowna zdrowotnie i nie przez wszystkich akceptowana moralnie. Jednak, gdyby zebrać opinie pacjentów, to sprawa znajdzie zgoła inne naświetlenie. Zmieni się również perspektywa i aspekt moralny. Problem, czy każdy ma prawo czerpać radość z seksu, nawet płatnego, traktowanego przez oddającego się tej czynności jako praca, pozostanie z pewnością kontrowersyjny. Podstawą i punktem odniesienia jest efekt i odbiór przez osoby niepełnosprawne, dla których jest to jak dar z nieba. Kto tego nie zrozumie, nie musi. Nawet nikomu nie życzę takich doświadczeń. Wystarczy, ze są tacy, którzy zwątpili i nagle mają szansę przeżyć to jeszcze raz w zgoła innych warunkach i stanie zdrowia.
Wiadomo, syty głodnego nie zrozumie, a w pełni zdrowy nawet niech się nie stara zgłębić potrzeb innego, mniej doskonałego i dotkniętego ułomnością. To może być ciekawy temat na terapię we własnym gronie osob dotkniętych podobną niemożnością. Bez narzucania innym.