Dodaj do ulubionych

Czy powiedzieć jego żonie II ?

29.04.02, 16:09
Proponuję podzielić ten wątek, bo trudno śledzić na bieżąco taką kobyłę.
Obserwuj wątek
    • agick Re: Czy powiedzieć jego żonie II ? 29.04.02, 16:27
      nurek69 napisał(a):

      > Proponuję podzielić ten wątek, bo trudno śledzić na bieżąco taką kobyłę.



      chodzi Ci o mackbet...?
    • Gość: renata Re: Czy powiedzieć jego żonie II ? IP: *.ath.spark.net.gr 29.04.02, 16:52
      Bardzo dobra propozycja. Moje zdanie - nie mowic, sama jestem w sytuacji
      zdradzonej (kurwa mac) zony i wiem, ze nie chcialabym, zeby to ta pindeczka
      zadzwonila, a moze jeszcze lepiej przyszla do mnie jako zyczliwa.... brrr, jak
      juz sie dowiadywac takich rzeczy to nie od tej wredy, w ogole nie od osob
      trzecich, niech facet sam zdobedzie sie na szczerosc, a jesli sie nie
      zdobedzie, to trudno, w koncu ona i tak sie dowie, domysli, niewazne, nie twoj
      problem czy i jak ona sie o tym dowie. Koniec. Renata
      • agick Re: Czy powiedzieć jego żonie II ? 29.04.02, 16:58
        tia. dobrze, że nie mam męża.
        • Gość: renata Re: Czy powiedzieć jego żonie II ? IP: *.ath.spark.net.gr 29.04.02, 17:01
          agick napisał(a):

          > tia. dobrze, że nie mam męża.

          oj dobrze, kobito, dobrze, nie zen sie (sic) :))) pzdrw, renia
          • nurek69 Re: Czy powiedzieć jego żonie II ? 29.04.02, 18:38
            Gość portalu: renata napisał(a):

            > agick napisał(a):
            >
            > > tia. dobrze, że nie mam męża.
            >
            > oj dobrze, kobito, dobrze, nie zen sie (sic) :))) pzdrw, renia

            Wiesz co ?
            Lubię Cię Renata!!!
            Bo masz spoko podejście do życia ;-)
            • Gość: blower Re: Czy powiedzieć jego żonie II ? IP: *.hollmuller1.com 29.04.02, 18:59
              Rozumiem agick, ze Ty meza nie bedziesz miala (swojego) tylko korzystala z
              obcych ?
              Druga strona "barykady" ;-)

              pozdr
              blower
            • Gość: renata Re: Czy powiedzieć jego żonie II ? IP: *.ath.spark.net.gr 29.04.02, 23:11
              nurek69 napisał(a):

              >
              >
              > Wiesz co ?
              > Lubię Cię Renata!!!
              > Bo masz spoko podejście do życia ;-)

              Wiesz co nurek? To ja Cie tez lubie! ;)) Bo masz fajny nick i fajny przy nim
              numerek, cokolwiek on mialby oznaczac ;))) pzdrw serd r.
              • kini Re: Czy powiedzieć jego żonie II ? 30.04.02, 08:28
                Masz na myśli to 69? Istotnie, fajnie się kojarzy. :)))
                • nurek69 Re: Czy powiedzieć jego żonie II ? 30.04.02, 09:02
                  Bo to jest leczniczy numerek.
                  szybko się po nim zasypia i rano człowiek jest bardziej wypoczęty.
                  :-)
              • Gość: matrek Re: Czy powiedzieć jego żonie II ? IP: *.pw.edu.pl 30.04.02, 09:57
                No już sie tak bardzo nie lubcie, bo jeszcze sie zakochacie i będziemy mieli
                kolejny problem na forum :)
                • Gość: renata Re: Czy powiedzieć jego żonie II ? IP: *.ath.spark.net.gr 30.04.02, 09:59
                  Gość portalu: matrek napisał(a):

                  > No już sie tak bardzo nie lubcie, bo jeszcze sie zakochacie i będziemy mieli
                  > kolejny problem na forum :)

                  Matrek ty zazdrosniku!! (hihi, ;)))))
                  • matrek Re: Czy powiedzieć jego żonie II ? 30.04.02, 11:44
                    Gość portalu: renata napisał(a):

                    > Gość portalu: matrek napisał(a):
                    >
                    > > No już sie tak bardzo nie lubcie, bo jeszcze sie zakochacie i będziemy mie
                    > li
                    > > kolejny problem na forum :)
                    >
                    > Matrek ty zazdrosniku!! (hihi, ;)))))


                    Jaki znowu zazdrośniku, wypraszam sobie ! ;-) Ja po prostu dbam o Wasze
                    samopoczucie i dobrą kondycję psychofizyczną :)
                    • Gość: renata Re: Czy powiedzieć jego żonie II ? IP: *.ath.spark.net.gr 30.04.02, 13:57

                      >
                      >
                      > Jaki znowu zazdrośniku, wypraszam sobie ! ;-) Ja po prostu dbam o Wasze
                      > samopoczucie i dobrą kondycję psychofizyczną :)

                      Moja kondycja psychofiziczna sie poprawila, wlasnie wrocilam z zakupow, wydalam
                      400 euroskow na ciuchy dla siebie, 200 na dzieci i ZERO na faceta hahaha!!:))))))
                      • matrek Re: Czy powiedzieć jego żonie II ? 30.04.02, 13:58
                        No tak, dla kobiety nie ma nic przyjemniejszego niż szalenstwa w sklepach :)
      • Gość: matrek Zastanawiam się nawet... IP: *.pw.edu.pl 30.04.02, 09:56
        Komu ona chce zrobić na złość ? Jemu, czy moż jego żonie, na zasadzie - "patrz
        jaka jesteś marna, on zdradzał Cie ze mną, a ja kopnęłam go w tylek..."
        • nurek69 Nie ma się nad czym zastanawiać... 30.04.02, 10:42
          Wystarczy przeczytać jej wypowiedzi, a nie zagorzałych przeciwniczek
          czytających między wierszami.
          • kohinor nurek to mackbet 30.04.02, 10:48
            nurek69 napisał(a):

            > Wystarczy przeczytać jej wypowiedzi,

            wlasnie. Wystarczy UWAZNIE przeczytac :)
            • Gość: renata Re: nurek to mackbet IP: *.ath.spark.net.gr 30.04.02, 10:54
              kohinor napisał(a):

              > nurek69 napisał(a):
              >
              > > Wystarczy przeczytać jej wypowiedzi,
              >
              > wlasnie. Wystarczy UWAZNIE przeczytac :)


              a moze mackbet = nurek =kohinor =sherlock holmes zmartwychwstal? ide juz sobie
              stad, zaniedbuje przez was mojego ukochanego czata, ludzie , co to sie
              porobilo...:))) A teraz juz musze spadac do oboviomzkufffffff :)(
              • matrek No wiesz co Renia ?! 30.04.02, 14:01
                Gość portalu: renata napisał(a):

                > stad, zaniedbuje przez was mojego ukochanego czata, ludzie , co to sie
                > porobilo...:))) A teraz juz musze spadac do oboviomzkufffffff :)(

                No wiesz co Renia ?! - Zdradzasz nas, no patrz, a tak Cię lubiłem :(
                • Gość: renata Re: No wiesz co Renia ?! IP: *.ath.spark.net.gr 30.04.02, 14:05
                  matrek napisał(a):

                  > Gość portalu: renata napisał(a):
                  >
                  > > stad, zaniedbuje przez was mojego ukochanego czata, ludzie , co to sie
                  > > porobilo...:))) A teraz juz musze spadac do oboviomzkufffffff :)(
                  >
                  > No wiesz co Renia ?! - Zdradzasz nas, no patrz, a tak Cię lubiłem :(

                  Matrek, wlasnie chodzi o to, ze to nie Was, zdradzam, lecz mojego czata zdradzam
                  z Wami, ja tam jestem od miesiecy, tutaj od paru dni a teraz wiecej tutaj siedze
                  niz u siebie na czacie, ha!!
                  • matrek Re: No wiesz co Renia ?! 30.04.02, 14:06
                    A gdzie bywasz ?
                    • Gość: renata Re: No wiesz co Renia ?! IP: *.ath.spark.net.gr 30.04.02, 14:19
                      matrek napisał(a):

                      > A gdzie bywasz ?

                      Jakbym ci powiedziala, ja nazywa sie czat na ktorym bywam, to bys padl trupem...
                      serio:))) lepiej nie pytaj
                      • matrek Re: No wiesz co Renia ?! 30.04.02, 14:49
                        To powiedz mi na uszko ;)
                  • wierna1 Re: Renia! 30.04.02, 14:10
                    A jak ty tak ciągle czatujesz i serfujesz
                    to kiedy obiad gotujesz?
                    Pytam z ciekawości, bo przy tylu dzieciach...Pa!
                    • Gość: renata Re: Renia! IP: *.ath.spark.net.gr 30.04.02, 14:22
                      wierna1 napisał(a):

                      > A jak ty tak ciągle czatujesz i serfujesz
                      > to kiedy obiad gotujesz?
                      > Pytam z ciekawości, bo przy tylu dzieciach...Pa!

                      wlasnie spadam do garow i odkurzacza, nie czatuje ciagle, najcesciej w nocy jak
                      mlodziez spi, poza tym mam full niewyprasowanych ciuchow bo mi francowaty kot
                      nasikal do szafy i musialam wszystko prac, a teraz musze to wyprasowac i chyba
                      sie poplacze, abuuuu pomocy!!!
                      • Gość: Melba Kocie sikanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.02, 14:47
                        Nie bucz. Moja kicia sika namiętnie na kołdry. I znów spimy z moim M.w
                        śpiworkach...He he dzieci z tego nie będzie i kicia wie, co robi, w końcu ta
                        recesja...:)
                      • Gość: motek zgroza! IP: *.sympatico.ca 30.04.02, 14:54
                        A my wlasnie postanowilismy sobie sprawic kota. Ciekawe, czy daja proszek do
                        prania w komplecie.

                        Oh, com ja uczynil...

                        Pozdrawiam,

                        -m-
                        • Gość: Melba Re: zgroza! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.04.02, 14:58
                          Spraw sobie koniecznie! Tylko jak go będziesz kastrował / ją sterylizował, zrób
                          to w dobrej klinice.Sikanie mojej kici jest taką "niedoróbką" po sterylizacji.
                          Hormony na wiosne, ot tyle. Z miłych rzeczy, to one (mam je 2) śpią jeszcze an
                          czystych swetrach M. Ale jest wtedy wesoło :)
                          • Gość: renata Re: zgroza! IP: *.ath.spark.net.gr 30.04.02, 16:35
                            Gość portalu: Melba napisał(a):

                            > Spraw sobie koniecznie! Tylko jak go będziesz kastrował / ją sterylizował, zrób
                            >
                            > to w dobrej klinice.Sikanie mojej kici jest taką "niedoróbką" po sterylizacji.
                            > Hormony na wiosne, ot tyle. Z miłych rzeczy, to one (mam je 2) śpią jeszcze an
                            > czystych swetrach M. Ale jest wtedy wesoło :)

                            Moj kotek nigdy nie brudzi gdzie nie trzeba, a przygoda z szafa to moja wina, bo
                            wynioslam mu kufete na balkon, zamknelam drzwi i zostawilam go bez warunkow
                            sanitarnych, no to mi sie zlal w szafie, zebym pamietala na drugi raz. A poza
                            tym, to jutro ide go wykastrotentego i nawet mnie nie strasz ze bedzie teraz
                            sikal gdzie nie trzeba, mam nadzieje, ze bedzie wszystko oki, w dodatku ma sie
                            stac kanapowcem i nie szalec jak teraz, bo teraz to mi niezle psuje nerwy,
                            wlaszcza rano, nieraz mam ochote go kopnac w d.... ale lubie go, jest sliczny i
                            malutki, piekny...:)))))) pozdrwiam wszystkich kociarzy:)))
                            • Gość: motek O kotkach IP: 139.57.24.* 30.04.02, 16:57
                              Pewna staruszka przegladal stryszek w swojej chalupce i znalazla tam stara,
                              zakurzona lampe. Zniosla ja na dol, bo to byla bardzo ladna lampa. Odkurzyla ja
                              troszke i zaczela pucowac mosiadz.
                              Blysk! i z lampy wyskoczyl dzin. Uklonil sie grzecznie i obiecal spelnienie
                              trzech zyczen w zamian za danie mu spokoju.

                              Babcia rzekla:
                              -Chce byc spowrotem mloda. Chce byc nieziemsko piekna. I chce, aby ten tu kot -
                              tu wskazala na swojego wiernego kocura - zamienil sie w ksiecia. Mlodego,
                              pieknego i bogatego.

                              Jak rzekla, tak dzin zrobil. I zniknal. Zreszta, nie byl Babci juz do niczego
                              potrzebny. Bo Ksiaze, mlody i piekny, wzial ja w ramiona i zaczal czule calowac
                              i piescic. Juz-nie-babcia, mloda i piekna, zmiekla predko w jego zrecznych
                              ramionach. On zas ucalowal ja namietnie i wyszeptal jej do ucha:
                              -Nie glupio ci teraz, ze kazalas mnie wykastrowac?

                              Pozdrawiam,

                              -m- (szczesliwie niewykastrowany)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka