Dodaj do ulubionych

Problemy z rodzicami

22.06.24, 12:40
Witam, mam pytanie tak raz na dwa tygodnie jadę do moich rodziców z synkiem który ma 4 lata. Zostajemy u nich tak na dwa dni a później wracamy do swojego mieszkania. Te wyjazdy wynikają przede wszystkim z tego że mąż jest wtedy w pracy albo na studiach zaocznych a ja ze względu na zaawansowaną ciążę potrzebuje pomocy. U rodziców nie czuje się tak swobodnie ze względu na to że oni wychodzą z założenia że jak się jest u nich to trzeba się do nich dostosować np. Wieczorem chce uśpić synka i mówię im czy mogliby przyciszyć tv, synek choruje nie chce jeść śniadania proszę żeby przy nim nie jedli słodyczy, rano głośno dyskutują chociaż widzą że wnuk śpi i zaraz go to obudzi, synek jest chory, jest zima/jesień proszę czy mogliby zamknąć okno bo jest zimno żeby nie był bardziej chory, mówię do synka żeby nie rzucał zabawka bo mu drugiej nie kupię a mój tata przy synku " kupisz kupisz". No i w czym problem, moi rodzice uważają że ja ich ustawiam, rządzę nimi bo mówię im to co wyżej napisałam. Z tym ",kupisz kupisz" zwróciłam tacie uwagę zeby tak przy synku nie mówił bo to mnie podważa to co ja mówię. Rodzice powiedzieli mi że nikt nikogo na siłę do nich nie ciągnie, że ja ich ustawiam itd., że ze mną są tylko takie problemy a pozostałe moje rodzeństwo nimi nie rządzi, że jak mi nie pasuje tv to mogę zamknąć drzwi (przy zamkniętych drzwiach też slychac), gdzie mają iść jeść cukierki (mówiłam czy nie może poczekać 5 minut aż wyjdę z synkiem i wtedy zje). Moi rodzice w ogóle do mnie nie przyjeżdżają żeby coś pomóc, posiedzieć z wnukiem cokolwiek, chyba że zadzwonię po nich w ostateczności to przyjadą i zabiorą wnuka ale to jest takie proszenie się. Czy waszym zdaniem rządze rodzicami ?
Obserwuj wątek
    • eagle.eagle Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 14:27
      Tak, rządzisz a raczej próbujesz nimi rządzić. Chcesz aby u siebie w domu się dostosowali do Ciebie.
      I z chęcią całkowicie byś ich zmieniła, ich nawyki, charaktery, sposób bycia.
      Musisz sobie uświadomić że nie będziesz miała w nich pomocy i pewnie dużo łatwiej i zdrowiej będzie dla Ciebie bez tych wyjazdów do nich.
      • aniela.89 Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 14:53
        Prośba o przyciszenie tv kiedy chce uśpic syna i ich wnuka jest rządzeniem? Taka sama prośbą pada u teściów i nikt sie do tego nie odnosi, ba oni sami z wyprzedzeniem przyciszają jak widzą że będę usypiać synka. Albo pytanie o zamknięcie okna gdy jest zimno jest rządzeniem ? Przecież to przesada...
        • eagle.eagle Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 14:57
          Jeżeli są głusi to prośba o przyciszenie telewizora jest równoznaczna o jego wyłączenie. I np moja mama czułaby się bardzo źle jakby miała zamknięte okno, twoja może mieć podobnie.
          Przyjeżdżasz do nich i zmieniasz im całe ich codzienne życie - a oni tego nie chcą - o czym mówią wprost.
          Teściowie dbają o Ciebie i o swojego wnuka dlatego tam sprawa wygląda całkiem inaczej.
          • aniela.89 Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 15:00
            Nie są głusi...A nie uważasz że odnoszenie się tylko do siebie samego jest formą egoizmu ? Tym bardziej, że nie proszę o te rzeczy bo mam takie widzimisię tylko np. Syn jest przeziębiony. Co ważniejsze dobre samopoczucie mojej mamy z otwartym oknem czy zapalenie ucha wnuka które jest coraz gorsze.
            • eagle.eagle Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 15:02
              Dla niej ważniejsze jest jej samopoczucie niż zdrowie twojego dziecka.
              • aniela.89 Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 15:04
                Rozumiem o co Ci chodzi. Jednak nie zgadzam się tym, że im rządzę bo prośba nie jest rządzeniem tylko prośbą
                • eagle.eagle Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 15:08
                  Prosisz o zamknięcie okna a jak nie dostosowują się do twojej prośby , bo przecież nie muszą, to co robisz ?
                  • aniela.89 Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 15:23
                    Sama zamykam jak syn chory np. Zapalenie ucha to nie będę go trzymać przy otwartym oknie
                    • eagle.eagle Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 15:30
                      Ale rodzice nie zamykają bo nie chce im się wstawać czy nie mają potrzeby zamknięcia i chcą aby było otwarte?
                      • aniela.89 Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 15:32
                        Rodzice nie zamykają bo ma być otwarte, to nie jest kwestia że im się nie chce, tylko tak ma być bo oni tak chcą
                        • eagle.eagle Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 15:34
                          Znaczy rządzisz się w nie swoim mieszkaniu i chcesz aby rodzice żyli tak jak ty chcesz.
                          • aniela.89 Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 15:35
                            No masz rację rządzę moim rodzicom, czyli lepiej po prostu nie jeździć i radzić sobie samemu
                      • aniela.89 Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 15:34
                        Szczerze, to najlepiej faktycznie nie jeździć, jakoś sobie poradzę. Jechać raz na pół roku i tyle.
                        • eagle.eagle Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 15:38
                          Możesz jeździsz i możesz im zamykać okna , masz prawo wymagać aby było dobrze dla twojego syna. Tylko że oni mogą wtedy mówić to co mówią, i wystarczy że im powiesz np : tak rządzę się i rządzę wami bo was kocham i chcę spędzać z wami czas a to jest jedyny sposób abym mogła do was przyjeżdżać.
                          I nie oznacza to że oni się zmienią, ty musisz zmienić swoje myślenie względem do nich.
                          • aniela.89 Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 15:43
                            Wiesz co przykro jest usłyszeć od swoich rodziców, że nikt na siłę nikogo do nich nie ciągnie, albo że z Tobą są tylko problemy a z resztą rodzeństwa nie, itp rzeczy. I jak mam stale to słyszeć i takim problem jest przyciszenie tego durnego telewizora, albo zamknięcie okna to niech maja ten głośny telewizor i swoje zasady ale mi już odechciewa się jeździć. Jestem w ciąży nie chce się denerwować, ale dla mojego taty najważniejsze jest to że ja mu zwracam uwagę. A to że sam co chwilę mi o coś zwrqca uwagę to juz tego nie widzi. Jeśli im nie zależy to czemu tylko ma mi zależeć. Zawsze ja pierwsza do nich dzwonie. Też jyz nie robię tego tak często jak kiedyś bo jak widzisz że drugiej stronie nie zależy na kontakcie to Tobie też się odechciewa ..
                            • eagle.eagle Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 15:50
                              Rozumiem Cię.

                              Podstawowe pytanie: byłaś na terapii ? Bo przecież to nie zaczęło się od kiedy jesteś w ciąży.



                              • aniela.89 Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 15:52
                                Chodziłam pare razy ale przerwałam. Terapia bardziej odnosiła się do mojego męża, było coś o rodzicach ale niewiele, pewnie powinno być więcej.
                              • aniela.89 Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 15:55
                                Moi rodzice wychodzą z założenia że wychowali dziecko, wykształcili na tym ich rola co do dziecka się kończy. Kiedyś im powiedziałam że mnie nie kochają, a oni że kochają i żebym tak nie myślała tylko jakos ja tej miłości nie potrafię zauważyć mam wrażenie że jestem im ciężarem jak o coś prosze
                                • eagle.eagle Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 16:15
                                  Myślę że masz dużo do przepracowania na terapii. Przynajmniej jeżeli chodzi o rodziców.
                                  Z tego co piszesz nie są oni zdolni dać Ci tego wszystkiego czego potrzebujesz, ( i nie mówię że są to potrzeby wygórowane czy złe).
                                  Może napisz na forum psychologia , tam lepiej Ci to wytłumaczą.
                                  • aniela.89 Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 17:16
                                    Ok dziękuję
      • aniela.89 Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 14:55
        To, że chce żeby odnieśli się do mnie i wnuka jak u nich jestem to chce zmienić ich charakter? Niby na jaki ?
        • eagle.eagle Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 14:58
          aniela.89 napisała:

          > To, że chce żeby odnieśli się do mnie i wnuka jak u nich jestem to chce zmienić
          > ich charakter? Niby na jaki ?

          Chcesz ich zmienić aby się o ciebie troszczyli i opiekowali i tobą i twoimi dziećmi.
          • aniela.89 Re: Problemy z rodzicami 22.06.24, 15:03
            Nie muszą się nami opiekować, Chciałabym tylko żeby odnieśli się do tego co mówię. Dla mnie jest czymś normalnym że jak ktoś poprosi przycisz tv bo np. Kładę dziecko spać albo boli mnie głowa to nie robiłabym z tego problemu tym bardziej jeśli to jest raz na dwa tygodnie...
            • obrotowy Po co tam jezdzisz ? 22.06.24, 15:38
              naturalnie, ze Twoje oczekiwania sa uprawnione, ale jesli rodzice ich nie spelniaja, to znaczy, ze nie sa zbyt goscinni (mowiac dyplomatycznie)

              po hollere sie pchac tam, gdzie Cie nie chca ?

              nie wystarcza wizyty raz na dwa miesiace ?
              • aniela.89 Re: Po co tam jezdzisz ? 22.06.24, 15:44
                Bo mi na nich zależy chciałabym żeby im na mnie też. Poza tym mieszka tu moja babcia która jest w takim wieku że z dnia na dzień może jej już nie być
                • obrotowy tia... 22.06.24, 16:10
                  aniela.89 napisała:
                  > Bo mi na nich zależy chciałabym żeby im na mnie też. Poza tym mieszka tu moja b
                  > abcia która jest w takim wieku że z dnia na dzień może jej już nie być


                  chcialas - to cierp.

                  bez iluzji. przeciez golym okiem widac, ze nic sie tu nie zmieni.
                  • aniela.89 Re: tia... 22.06.24, 16:12
                    Ok, dzięki za radę
                • eriu Re: Po co tam jezdzisz ? 29.06.24, 21:41
                  Jeśli ktoś by mi się rządził w moim mieszkaniu, „bo mu na mnie zależy”, lądował się na głowę co dwa tygodnie i miał o wszystko pretensje to naprawdę bardzo szybko by przestał przyjeżdżać. I do tego mówił kiedy mam co jeść w moim własnym domu.

                  Przykład z chorym dzieckiem na zapalenie ucha: to po co w ogóle ciągniesz to chore dziecko do dziadków skoro wiesz, że tam nie ma warunków do chorowania i odpoczynku?

                  U rodziców nie jesteś u siebie i to Ty się powinnaś dostosować do ich trybu życia. Tym bardziej, że przyjeżdżasz raz na dwa tygodnie. Jeśli się tego nie da pogodzić z Twoimi potrzebami to tam nie jedź. Jesteś dorosłą osobą i musisz to zrozumieć. Rodzice nie mają obowiązku skakać dookoła Ciebie, bo jesteś dorosła i działać w swoim mieszkaniu pod Twoje dyktando. Owszem to nie jest fajne, że ojciec rzuca takie komentarze o kupnie zabawki, ale rodzice są jacy są, lubią głośno mieć tv i tyle. Nie zmienisz ich. Możesz to zaakceptować albo nie jechać.
                  • aniela.89 Re: Po co tam jezdzisz ? 02.07.24, 10:38
                    No nie jeżdżę już. Potrzebowałam ich pomocy dlatego jeździłam a nie ze miałam takie widzi misie. I nie jestem "ktoś" tylko ich córka to chyba jest różnica.
                    • eriu Re: Po co tam jezdzisz ? 03.07.24, 13:54
                      Ale jesteś dorosłą osobą i masz swój dom. I powinnaś rozumieć, że opieka nad Tobą nie oznacza ustawiania całego domu pod Ciebie tylko i wyłącznie. Jesteś córką ale jesteś też dorosła, nie mieszkasz ze rodzicami, to nie jest Twój dom tylko rodziców. Pewne granice istnieją, nie jesteś z rodzicami słaba ale jesteś oddzielną osobą.

                      Tym bardziej jak się potrzebuje pomocy to się nie wkurza osób, które pomocy udzuelają.
    • koronka2012 Re: Problemy z rodzicami 30.06.24, 10:17
      Piszesz jakbyś miała 15 lat. Serio, jesteś na tyle niepewna siebie, żeby szukać potwierdzenia w necie?
      Możesz im zwracać uwagę, tylko co z tego?
      Uważam, że twoje pobyty tam w niczym ci nie pomagają, dziadkowie mają gdzieś i ciebie i wnuka. Nie ma sensu się tam pchać.
      • aniela.89 Re: Problemy z rodzicami 02.07.24, 10:39
        No to po co są te całe fora ? Tylko 15 latki mogą tu pisać?
        • yadaxad Re: Problemy z rodzicami 04.07.24, 11:41
          Może nie mają gdzieś, ale syndromu opuszczonego gniazda nie mają. Chcą pożyć sobie dla siebie, jak im odpowiada i wygodnie po skończeniu rodzicielskich obowiązków. To wyraźna obrona, by nie wmanewrować ich role opiekuńcze. Może rzeczywiście twoje zachowanie odbierają jako zbyt roszczeniowe i reakcje na twoje prośby o cokolwiek mają zbyt obronne, ale na to mogą się składać różne okoliczności, o których tu nic się nie wie. Może źle oceniają twoje małżeństwo i jak chciałaś, to sobie radź, a nie przejmujemy nad tobą opiekę, dajemy z siebie tylko tyle ile nie burzy naszego komfortu, na który mamy teraz prawo.
          • aniela.89 Re: Problemy z rodzicami 07.07.24, 10:23
            Myślę że sami do końca nie wiedzą o co im chodzi bo teraz prawie codziennie do mnie dzwonią i pytają kiedy przyjedziemy. Czyli chyba im głupio że mnie tak potraktowali
            • eagle.eagle Re: Problemy z rodzicami 07.07.24, 10:35
              Może być tak że postawiłaś granice dlatego coś się może i u nich zmieniać. Albo po prostu tak bardzo im nie przeszkadzałaś , a oni lubią sobie pomarudzic .
    • li_lah Re: Problemy z rodzicami 07.07.24, 11:43
      To przestan tam jeździć. Niech twoj mąż zorganizuje Ci inną pomoc, skoro zdecydowaliście się na drugą ciążę a ona nadal robi studia i znika z domu, albo wciąż pracuje w weekendy.
      Twoi rodzice chcą mieć luz we własnym domu i to czuć skoro tak się zachowują. Dzieci są upierdliwe i całe to dostosowywanie się do nich jest niestety męczące.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka