Dodaj do ulubionych

Kolor sukienki na ślubie

19.11.24, 16:08
Moja przyjaciółka w przyszłym roku, w lecie bierze ślub.
Ostatnio oznajmiła że nie życzy sobie, aby którakolwiek z zaproszonych kobiet/dziewczyn miała sukienkę w żywym/ostrym kolorze, bo odciągnie to uwagę od niej i od jej sukni, zarówno na żywo, jak i na zdjęciach.
Próbowałam jej delikatnie wytłumaczyć, że w trudno wymagać aby letnie, eleganckie kreacje były w ciemnych kolorach. Powszechne są jasne barwy, nawet jeśli nie „neonowe”, to intensywne - zwykle ludzie są opaleni, światło dzienne też wpływa na odbiór koloru.
Odparła że nie życzy sobie i przyjście w takiej sukience, która odwraca uwagę od panny młodej jest niekulturalne i to brak szacunku dla niej.
Czy ma prawo wymagać konkretnego stroju od gości?
Obserwuj wątek
    • obrotowy tak i nie... 19.11.24, 16:25
      mackakisa napisał(a):
      > Czy ma prawo wymagać konkretnego stroju od gości?


      tak i nie.

      stroj ma byc stosowny do okolicznosci - nie powinien byc niedbaly, pstrokaty, czy wyuzdany.

      - tyle moze wymagac i tylko tyle...

      koloru juz nie bardzo moze wymagac - moze tylko conajwyzej o to POPROSIC.
      • hrasier_2 Re: tak i nie... 20.11.24, 15:04
        obrotowy napisał:

        > mackakisa napisał(a):
        > > Czy ma prawo wymagać konkretnego stroju od gości?
        >
        >
        > tak i nie.
        >
        > stroj ma byc stosowny do okolicznosci - nie powinien byc niedbaly, pstrokaty, c
        > zy wyuzdany.
        >
        > - tyle moze wymagac i tylko tyle...
        >
        > koloru juz nie bardzo moze wymagac - moze tylko conajwyzej o to POPROSIC.
        Jasiu to jest wątasek dla kobiet raczej. Nie marudzisz tu przypadkiem😂
        • obrotowy przepraszam. 21.11.24, 22:26
          > Jasiu to jest wątasek dla kobiet raczej. Nie marudzisz tu przypadkiem😂

          marudze, owszem.
          przepraszam.
          interesuja mnie kobitki rozebrane - a nie ubrane.
    • xstefciax Re: Kolor sukienki na ślubie 19.11.24, 19:01
      Ma takie prawo, nie idź w jaskrawej sukience.
      • obrotowy owszem. 19.11.24, 19:11
        xstefciax napisała:
        > Ma takie prawo, nie idź w jaskrawej sukience.


        owszem.
        ale to napisalem powyzej
        - czytaj przedmowcow.
        • xstefciax Re: owszem. 19.11.24, 19:15
          Wypowiedziałam swoje zdanie, aby to była wskazówka dla założycielki wątku. Czytałam Twój wpis, ale chyba mam prawo wyrazić swoje zdanie, nawet, jeśli jest takie samo, jak Twoje.
          • obrotowy alesz naturalnie... 19.11.24, 20:02
            xstefciax napisała:
            > Wypowiedziałam swoje zdanie, aby to była wskazówka dla założycielki wątku.
            Czytałam Twój wpis, ale chyba mam prawo wyrazić swoje zdanie,
            nawet, jeśli jest takie samo, jak Twoje.


            naturalnie.
            etyka (wystepow na foro ) - podpowiada jednak - by dodac:

            "zgadzam sie z moim przedmowca" itd...

            bye.
            • xstefciax Re: alesz naturalnie... 19.11.24, 20:13
              Ok, następnym razem tak zrobię.
            • stasi1 Re: alesz naturalnie... 23.11.24, 09:29
              Ale ona sie nie zgodziła z tobą. Ty stwierdziłeś że może poprosić ona że ma takowe prawo do żadania
    • noitak Re: Kolor sukienki na ślubie 19.11.24, 19:27
      Jeśli stroje eleganckie, na oficjalne uroczystości, w tym śluby, to nie w jaskrawych kolorach.
      Jaskrawe kolory dobrze wyglądają na urlopach ( Hawaje itp ;) ) oraz w sytuacjach nieformalnych.

      I tak, przyszła panna może poprosić o stonowane ( eleganckie!) barwy odzieży swoich gości.
      Najwyraźniej ma podstawy sądzić, że towarzystwo takich, wydaje się podstawowych zasad elegancji nie zna.
    • mav.2000 Re: Kolor sukienki na ślubie 20.11.24, 10:31
      Nie ma prawa, a jak ma kompleksy to niech zmieni listę gości.
      Na Twoim miejscu rozważyłbym, czy nie zrezygnować z tego wesela, a jak chcesz iść i się do stosować to elegancko wyglądają sukienki w butelkowej zieleni.
      • noitak Re: Kolor sukienki na ślubie 20.11.24, 13:13
        mav.2000 napisał:

        > Nie ma prawa, a jak ma kompleksy to niech zmieni listę gości.

        Ma prawo do wyrażania swoich życzeń jako z założenia osoba, której życzenia w tym dniu się spełnia :)

        Nie robi tym nikomu krzywdy, nikomu nie zagraża. Chce, by ten dzień był jedynym, najpiękniejszym i kręcił się wokół niej i małżonka i po jej myśli. Nic to wspólnego nie ma z kompleksami. Nie odbiega takimi marzeniami od innych panien młodych.
        Nie z takimi życzeniami czy nawet wymaganiami państwa młodych się spotykałam.
        Wiele druhen panny młodej ma nie tylko wskazany kolor sukien ale i ich fason, czysta zgroza, nieprawdaż ;) ?
        Spotkałam się już z prośbą o unikanie pewnych barw nie tylko w strojach, ale i wystroju pomieszczeń, bo młodzi ich z różnych powodów nie lubią itd itp i do takich „dziwactw” i nie tylko takich państwo młodzi mają prawo.

        Cała paleta barw stosownych do okazji, pięknych i twarzowych jest do wyboru i akurat butelkowej zieleni nie wskazałabym jako wybitnie eleganckiej i stosownej na czyjś ślub i ty także o tym wiesz :)

        Nawiasem w butelkowej zieleni mało komu dobrze, większość wygląda jakby wymagała przetoczenia krwi i to natychmiast.


    • e-zybi Re: Kolor sukienki na ślubie 21.11.24, 08:37
      Z tego wypływa jeden wniosek, "młoda" niech się zestrzeli na biało, a reszta panien, mężatek, rozwódek i wdów w krótkie czarne mini - maxi. Na takim tle będzie doskonale się wyróżniała, z tym tylko, że to wesele, nie stypa ;-)

      • xstefciax Re: Kolor sukienki na ślubie 21.11.24, 09:17
        Trzymam stronę panny młodej.
      • noitak Re: Kolor sukienki na ślubie 21.11.24, 15:20
        e-zybi napisał:

        > Z tego wypływa jeden wniosek, "młoda" niech się zestrzeli na biało, a reszta pa
        > nien, mężatek, rozwódek i wdów w krótkie czarne mini - maxi. Na takim tle będzi
        > e doskonale się wyróżniała, z tym tylko, że to wesele, nie stypa ;-)

        Nie, taki wniosek nie wypływa „ z tego” ( z czego ?)

        W naszym kręgu kulturowym przyjęto, że czerń nie wpisuje się w kolory prywatnych uroczystości radosnych, w tym szczególnie ślubów. Wpisane jest także, że państwu młodym można w tym szczególnym dniu pobłażać i starać się zadośćuczynić ich życzeniom, jakkolwiek dziwne by dla nas były.

        Panna młoda może „zestrzelić się” w co sobie wymarzy, a panny niemłode nie powinny w żaden sposób starać się na siebie zwracać szczególną uwagę.

        Mocno nietaktownym jest włożenie np supermini , wydekoltowanej po pępek kreacji, przezroczystych woali ledwo zakrywających biust i kość łonową itp itd. W tym także ubiór o intensywnym agresywnym kolorze, który sam pcha się w kadry. Dziwi mnie, że tak trudno zaakceptować te zasady taktownego zachowania.

        Kobieta gość na uroczystości ślubnej o nawet średnio wykształconej empatii powinna zrozumieć te oczywistości.

        Stoję murem za panną młodą tuż obok Stefci :)
        • mackakisa Re: Kolor sukienki na ślubie 21.11.24, 18:54
          Nie mówię o agresywnych kolorach, tylko o kolorach w ogóle. Nawet te w spokojnym odcieniu będą się odcinać od bieli sukni Panny Młodej.
          Sama planowałam wstępnie włożyć sukienkę niebieską, z zakrytymi ramionami, z małym dekoltem i długą do kolan. Wychodzi że mimo spokojnego odcienia będzie za żywa zdaniem PM.
          Padł pomysł byśmy wszystkie ubrały się na szaro, ale obawiamy się że ten kolor bywa za blisko bieli.
          Panna Młoda dała nam niezłe zadanie w każdym razie.
          • noitak Re: Kolor sukienki na ślubie 21.11.24, 22:33
            mackakisa napisał(a):

            > Nie mówię o agresywnych kolorach, tylko o kolorach w ogóle.

            Nie! W poście startowym napisałaś:

            „Ostatnio oznajmiła że nie życzy sobie, aby którakolwiek z zaproszonych kobiet/dziewczyn miała sukienkę
            w żywym/ostrym kolorze, bo odciągnie to uwagę od niej i od jej sukni, zarówno na żywo, jak i na zdjęciach

            I do twojego postu się odnosiłam traktując jak widać poważniej twoje słowa od ciebie.

            Dalej wskazując na jakoby pojawiające się coraz bardziej restrykcyjne ograniczenia wskazywane przez przyszłą pannę młodą, niemal zmuszające gości do wybierania szarości(?!) nie jesteś już w tym kontekście wiarygodna.
            Otwarcie - nie wierzę ci. Musisz mocno nie lubić PM ;)

            A co mi tam zreszta, załóż złotą suknię z cekinów z pięciometrowym trenem i takimże dekoltem. Dobrej zabawy :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka