mario2
29.11.04, 09:59
Do apteki wszedł mężczyzna i poprosił o możliwość rozmowy
z aptekarzem mężczyzną. Kobieta w okienku :
- Proszę pana, nie zatrudniamy ani jednego mężczyzny. Właścicielką
apteki jest moja siostra, ja natomiast jestem farmaceutką, w czym
mogłabym pomóc?
- Proszę pani, mam jednak taką sprawę, że wolałbym porozmawiać z
mężczyzną...
- Proszę pana, jestem dyplomowaną farmaceutką i zapewniam pana,
że podejdę do sprawy absolutnie profesjonalnie, dyskretnie i
bezosobowo...
- Proszę pani, bardzo ciężko mi o tym mówić, naprawdę wolałbym z
mężczyzna... Mam wielki kłopot, ponieważ mam permanentną erekcję.. Co
pani mogłaby mi na to dac?
- Mmm... proszę poczekać chwilkę, muszę zapytać mojej siostry.
Po kilku minutach wróciła:
- Proszę pana, naradziłyśmy się z siostrą i wszystko, co możemy panu dać
to 1/3 udziałów w aptece, służbowy samochód i 5000 miesięcznej pensji....