Dodaj do ulubionych

miłość i kariera

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 14:16
Czy są Kobiety, które najpierw myślą o sprawach zawodowych, a miłość
zostawiają na potem....???
Obserwuj wątek
    • salomea78 Re: miłość i kariera 02.01.05, 14:34
      Miłość wymaga zaangazowania w nią duzo czasu...
      A skad go wziasc pracujac po 10 godzin dziennie?
      A pracujac mniej to z czego żyć??
    • z3r0 Re: miłość i kariera 02.01.05, 16:26

      > Czy są Kobiety, które najpierw myślą o sprawach zawodowych, a miłość
      > zostawiają na potem....???

      Na potem? Czyli na kiedy?
      • Gość: Diabolo Co za naiwne pytanie! IP: 213.25.168.* 02.01.05, 16:37
        Konsultanki E&Y czy PWC
        • mimo_toto Zacytuję mojego szefa.. 04.01.05, 10:18
          Jak mówił o dwóch dyrektorkach pewnego banku:
          "Stare panny, totalne pasztety i głupie do bólu. Ten bank ma taką dziwną
          politykę, że nie promuje normalnych kobiet, tylko takie beznadzieje, które
          siedza po 15 godzin w biurze... Normalna kobieta z rodziną nie ma szans."
          dodam, że w naszej firmie wśród dyrektorswa jest:
          12 dyrektorów
          2 panie dyrektor, z czego jedna meżatka (stara) i jedna panna (też niemłoda)
          Jedna p. dyrektor, która odeszła, byął rozwiedziona.
          w zarządzie same chłpy. I CO, PANIE DYREKTORZE???? HIPOKRYTO JEDEN?

    • Gość: mm Re: miłość i kariera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 10:23
      Beznadziejne pytanie!!! Co to znaczy na potem??Co maja sprawy zawodowe do
      miłości??Miłość to zycie prywatne a praca jest po to zeby miec kasę na życie.
      • grubaska20 Re: miłość i kariera 04.01.05, 10:41
        ...no nie do końca to tak dwie odrębne sprawy. poniewaz to ciągle jest jedno
        życie..
        • Gość: mm Re: miłość i kariera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 10:44
          niby tak,ale zerzygnowała byś z miłości dla kariery..bo ja nie,tak bym to
          ustawiła zeby miec i jedni o drugie.
          A wogóle to cześć Grubaska..gdzie byłas jak Cie nie było??:-)
          • grubaska20 Re: miłość i kariera 04.01.05, 10:54
            hehe:) cześć rybeńko:)) urwanie głowy, po prostu masakra! hehe, wygrzebuję się
            spod tony wydruków, sprawozdań i analiz.. jeszcze tydzień i powinno być ok:))
            a wracając do tematu.. hehe- mam stajla, jestem singlem i puszczam esy! heheh:)
            nie wiem, nie chcę sie na razie z nikim wiązać, co innego pospotykacsie dla
            zapełnienia czasu, ale nie chcę angazować sie teraz w żadną wielką lovestory,
            mam zbyt dużo do zrobienia, osiągnięcia, zdobycia.. to chyba nie mój czas..:))
            • Gość: mm Re: miłość i kariera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 11:07
              myślę ze po prostu nie trafiłaś na tego jedynego i wyśnionego,bo gdyby tak było
              zmieniła bys myślenie i zycie,rybeńko:-))
              • Gość: grubaska20 Re: miłość i kariera IP: *.pl 04.01.05, 11:16
                hehe:) pewnie masz rację:) jednak uważam, ze bycie z kims ogranicza nasz rozwój
                w pewnym bardzo dużym hehe stopniu. i nie próbuj zaprzeczać, bo to tylko
                logiczny wniosek, parafraza twoich słów- gdybym sie zakochała, zmieniłabym
                zdanie! dokładnie, przestałabym dążyć do osiągania tego, co chcę zdobyć.. będąc
                z kimś obniżamy sobie poprzeczkę, przemianowujemy priorytety.. taka prawda.
                • Gość: mm Re: miłość i kariera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.05, 11:41
                  ale ja nie napisałam ze przestała byś dążyć tylko ze zmieniała byś
                  zdanie...chodziło mi o to ze byś tak chciała za swoją zgodą ustawić sobie zycie
                  zeby kogos tam wpóścic....być z kims i dazyć do włąsnych celów...ja uwazam ze
                  to jest możliwe.
                  • grubaska20 Re: miłość i kariera 04.01.05, 13:10
                    wsztstko się zgadza! jednak wymagałoby to jakiegoś kompromisu pomiędzy
                    ambicjami, a uczuciami, a kompromis to przeciez ustępstwo! hehe:) i moje na
                    wierzchu!;)
                    • true_oveja Re: miłość i kariera 04.01.05, 13:19
                      trzeba znalezc faceta ktory bedzie cie pobudzal do rozwoju i vice versa.
                      Kompromis to umiejetnosc zycia w spoleczenstwie a nie ustepstwo. Czy mam
                      rozumiec ze twoj brak sklonnosci do kompromisow oznacza ze np. spychasz
                      samochody z pasa po ktorym chcesz jechac? ;)))))))))))
                      moim zdaniem ambicje zawodowe i milosc nie sa do sobie odwrotnie
                      proporcjonalne. Moga harmonijnie wspolistniec.
                      • grubaska20 Re: miłość i kariera 04.01.05, 13:34
                        moja droga, wogóle sie nie rozumiemy! to nie tak, ze nie jestem skłonna do
                        kompromisu hehe:) kompromis jest umiejętnością życia w społeczeństwie, ok,
                        zgadza się, jednak z definicji jest rezygnacją z części siebie, w sensie swoich
                        oczekiwań, nie mam racji?? wiec skoro tak, nie zaprzeczajmy logicznemu
                        wnioskowi! bycie nawet z najbardziej ambitnym, motywujacym do działania
                        facetem, tak czy inaczej zawsze ogranicza! bo przecież musisz jakos pogodzic
                        realizacje siebie z obecnościa drugiego człowieka w twoim zyciu.
                        hmm..twierdzisz, że ambicje zawodowe i miłość mogą harmonijnie współistnieć..
                        pewnie mogą, jednak to współistnienie wyklucza poswiecenie sie całkowite
                        którejkolwiek z tych spraw. to tak jak uczyć sie do kilku egzaminów
                        jednocześnie. efekty bedą wymierne, względnie zadowalające, a jeśli przełozysz
                        sobie częśc nauki na inny termin, w sensie rozłozysz racjonalnie terminy
                        egzaminów, możesz osiagnąć maks punktów z każdego z przedmiotów! nie musisz
                        zadowalać sie półśrodkami! ..rozumiesz..?
                        • true_oveja Re: miłość i kariera 04.01.05, 14:09
                          nie mam racji??

                          wg mnie nie ;)))))

                          ja rozumiem kompromis jako dostosowaniee, jako wlasnie to "rozplanowanie
                          egzaminow" - teraz jedziemy obydwoje do Londynu na rok, bo ty dostales
                          stypendium a potem jedziemy na 3 miesiace do Ameryki Pd. zbierac materialy do
                          mojego doktoratu albo vice versa. Odsuniecie w czasie jednej rzeczy aby obydwie
                          strony byly zadowolone i aby byc razem.
                          Wytlumacz mi prosze w jaki sposob milosc ogranicza twoja kariere zawodowa? Bo
                          nie spisz po nocach tylko sie bzykasz z ukochanym i potem na zebraniu jestes
                          nieprzytomna? ;)))))) Facet ci zabrania chodzic do pracy? Ze niby majac u boku
                          ukochanego nie mozna pojsc samej do kina?
                          Piszesz ze to jest rozdrabnianie sie, ze wtedy nie mozna sie poswiecic jednej
                          rzeczy bez reszty. No to w takim razie jak sobie wyobrazasz sobie milosc -
                          siedzenie od rana do nocy na przeciwko siebie i kwilenie? ;)))))
                          Albo co spisz w biurze/na uczelni/ gdzies tam? Nie odpoczywasz nigdy? Nie masz
                          wolnych weekendow? Jezeli nie to masz problem z pracoholizmem.

                          nie musisz
                          > zadowalać sie półśrodkami!

                          czyli mam nie pracowac w ogole jezeli kogos kocham? albo pracowac na 1/2 etetu
                          zeby bilans czasu spedzony z ukochanym przewyzszal czas spedzony w pracy? bez
                          sensu wg. mnie.

                          a jak fajnie sukces zawodowy dzielic z kims kto cie kocha :))))))))))


                          • Gość: grubaska20 Re: miłość i kariera IP: *.pl 05.01.05, 11:05
                            ..dwa bieguny! nie dojdziemy do porozumienia..
                            hehe:) ale tak czy inaczj pozdr.;)
                            • Gość: Max Re: miłość i kariera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 10:34
                              Dzięki, miło było poczytac ten gorący dyskurs...a u mnie małe światełko w
                              tunelu.
    • Gość: Hmmm Re: miłość i kariera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 19:20
      Miłość najważniejaszsa w życiu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka