Dodaj do ulubionych

co mam zrobić

10.01.05, 19:38
Gdzie w Poznaniu moge zwrócić się o pomoc? Coraz bardziej boje się mojego
męża. Jest z nim coraz gorzej. Robi się coraz bardziej agresywny.Na początku
był kochany. To było jakieś 4 lata temu. Mam 27 lat, on 28. Mamy 2 letnią
córeczkę. Robi się wobec mnie coraz gorszy. Ostatnio ćwiczył na mnie chwyty
jakich go nauczyli na kursach (licencja ochrony 2 stopnia). Sciska mi ręce,
szarpie, mówi, że mam go słuchać i mu usługiwać i że zrobi ze mnie
niewolnice. Czasami jest jeszcze miły, ale zastanawiam się czy on nie ma
jakiejś choroby psychicznej. On rozwija się ,awansuje corac wyżej w swojej
firmie, a im więcej ma obowiążków, tym bardziej się na mnie wyżywa. A jak sam
mówi kocha swoją pracę. Nie pamiętram, kiedy miał wolny dzień. Nie wiem co z
tym zrobić, nie mogę tak sobie wyjechać, moja córeczka musi być pod opieką
lekarzy specjalistów, dom rodzionny mam 400 kilometrów stąd, nie zarabiam na
tyle dużo, żebym mogła chociaż na trochę, wyprowadzić się z dzieckiem. Proszę
poradzcie mi coś, boję się, ze w końcu naprawde mu odbije i coś mi zrobi
Obserwuj wątek
    • o_0 Re: co mam zrobić 10.01.05, 21:23
      pogadaj z jego przelozonym
      • o_0 Re: co mam zrobić 10.01.05, 21:33
        ale: zaznacz, ze maz ma sie nie dowiedziec o tej rozmowie. upewnij sie, ze
        przelozony jest czlowiekiem madrym, zanim pogadasz! prosisz o dyskrecje - on
        musi jej umiec dotrzymac.
        przelozony powinien w luznej rozmowie z mezem opowiedziec mu o jakims
        pracowniku, ktorego gdzies tam-kiedys tam usunieto z pracy, poniewaz
        nieodpowiednio zachowywal sie w stosunku do swojej ony. przelozony ma o tym
        opowiedziec jako o dziwie, tak zupelnie nie dajac po sobie poznac, ze wie
        cokolwiek o wyczynach Twojego malzonka.
        Czemu radze przelozonego? skoro maz tak zakochal sie w pracy - zwierzchnik jest
        pewnie w jakis tam sposob jego autorytetem, poza tym facetem, poza tym - osoba
        decyzyjna. przy okazji dowie sie, czego szef szczegolnie nie lubi, szef moglby
        tez nadmienic, ze wspomniany byly pracownik cwiczyl chwyty na zonie, i ze to
        jest 'be'.
        a jak szef jest glupi, to moze z ktoryms z kolegow meza.

        ja tak bym w kazdym razie najprawdopodobniej zrobila, Ty zrob wg swojej mysli.

        jeszcze jedna uwaga: ktos z moich znajomych robil ostatnio licencje i cwiczyl na
        kim popadlo, za zgoda 'ofiary' oczywiscie. przy okazji malo co nie zlamal jednej
        z nich reki, ale NAPRAWDE niechcacy. calymi godzinami potrafil opowiadac o
        rodzajach broni, chwytach, pytaniach na egzaminie itp ;)))
        ta praca to chyba pewien rodzaj manii dla faceta - bron, bojki, pozcucie wladzy,
        sily itp, zcyli to, co tygryski lubia najbardziej.
        jesli jednak przekracza pewne granice - pogadaj z nim, moze nie rozumie, ze
        Tobie nie odpowiada rola worka trenigowego.
        jesli nie zrozumie, bedzie grozil - idz do przelozonego.
        zreszta y masz najlepsze rozeznanie w sytuacji i sama wiesz, co najlepsze
        pozdrawiam!
        • anula36 Re: co mam zrobić 10.01.05, 21:59
          o_O obawiam sie ze nie znasz specyfiki pracy w wojsku/policji/ochronie- rozmowa
          z przelozonym tudziez kolega moze dotrzec do meza przy pierwszej zakrapianej
          imprezce w formie anegdotki.
          Niestety pracownicy tych branz sa znani zarowno ze stosowania przemocy domowej
          jak i "trzymania sie razem" w negatywnym znaczeniu.


          do zony: sprobuj zajrzec do lokalnej gazety albo na strone www twojego miasta.
          Moze jest tam jakis oddzial takiej instytucji ktora nazywa sie "osrodek
          interwencji kryzysowej" - W Krakowie jest taki (mialam tam praktyki na
          studiach)-bronia na wszelki mozliwy sposob ofiary przemocy (
          psycholog,prawnik,hostel,grupa wsparcia).
          Jest tez strona pomocy spolecznej www.ops.pl dziala tam preznie forum
          pracownikow socjalnych ( z calej Polski)- moze oni cos podpowiedza.
          • o_0 Re: co mam zrobić 11.01.05, 08:10
            > z przelozonym tudziez kolega moze dotrzec do meza przy pierwszej zakrapianej
            > imprezce w formie anegdotki.

            no wlasnie dlatego sugerowalam, ze szef musi byc madry - do takich bowiem
            zaliczam ludzi, ktorym wodka nie rozwiazuje jezyka

            uwierz jednak, ze 'jednostki wybitne' sie zdarzaja, sama miewam z nimi do czynienia.
            • anula36 Re: co mam zrobić 11.01.05, 10:28
              zdazaja sie - oby sie jednak nie przeliczyc.
    • pawel.drozdziak Re: co mam zrobić 11.01.05, 11:38
      bozwariuje napisała:

      > Gdzie w Poznaniu moge zwrócić się o pomoc?

      Centrum Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia" pl. Kolegiacki
      12a 61-841 Poznań Pn.-Pt. 16-19 61 852-22-42

      Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie Cześnikowska 18 60-330 Poznań Pn.-Pt. 7.30-
      15.30 61 860-99-00

      Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Poznaniu - Filia Piątkowo Os. Jana III
      Sobieskiego p.52 60-688 Poznań całodobowo 61 823-52-60

      Ośrodek dla ofiar Przemocy w Rodzinie. Hotel-Schronisko "Pro Vita" Botaniczna 2
      60-586 Poznań całodobowo 61 847-59-37

      Punkt Informacyjno-Konsultacyjny dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Fundacji
      Familijny Poznań Kasprzaka 16 60-236 Poznań Pn./Pt. 11-20, Wt.-Cz. 11-21 61 865-
      45-35

      Stowarzyszenie Pomocy w Problemach Życiowych Żupanńskiego 14/10 61-577 Poznań
      całodobowo 61 835-37-26

      Telefon Zaufania dla Osób Uzależnionych, Współuzależnionych i Ofiar Przemocy w
      Rodzinie Podolańska 45 60-626 Poznań 61 843-01-01, 847-86-87

      Gdyby tam nic sie nie udalo zalatwic pisz jeszcze. Trzymaj sie. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka