Dodaj do ulubionych

Sterylizacja nastolatek

23.05.02, 16:32
Szwedzkie organizacje kobiece biją na alarm, że jakoby pomimo bardzo
rozwiniętej w Szwecji edukacji seksualnej, lawinowo rośnie ilość przypadków
ciąż wśród szwedzkich nastolatek. W zwiazku z tym proponują wprowadzenie do
szkół promocji czasowej sterylizacji.

Informacja nie jest najnowsza - pochodzi z przed kilku miesiecy, ale dla mnie
to już jest obłęd...
Obserwuj wątek
    • Gość: sagan Re: Sterylizacja nastolatek IP: *.desy.de 23.05.02, 16:38
      matrek napisał(a):

      > Szwedzkie organizacje kobiece biją na alarm, że jakoby
      > pomimo bardzo rozwiniętej w Szwecji edukacji
      > seksualnej, lawinowo rośnie ilość przypadków
      > ciąż wśród szwedzkich nastolatek. W zwiazku z tym
      > proponują wprowadzenie do szkół promocji czasowej
      > sterylizacji.

      a co to jest ta czasowa sterylizacja??? tzn. co oni im
      robia i jak to potem odkrecaja? rozumiem, ze nie sa to
      zwykle srodki antykoncepcyjne.

      > Informacja nie jest najnowsza - pochodzi z przed kilku
      > miesiecy, ale dla mnie to już jest obłęd...

      dla mnie tez! wydawaloby sie, ze sa inne srodki
      zapobiegania ciazy??? no ale patrz watek "wpadka"...
    • kini Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 16:38
      Jak to - czasowej? Jest takowa możliwa?
      A poza tym, ciąże to nie jedyny problem. A choroby weneryczne i AIDS??? A
      sterylizacja przed nimi nie uchroni.
      Pomysł ze sterylizacją przypomina mi naklejanie plastra na brudną ranę.
      • bukowski27 szwedzi maj adoswiadczenie... 23.05.02, 16:39
        kiedys eliminowano tam chorych psychicznie...
      • matrek Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 16:44
        kini napisał(a):

        > Jak to - czasowej? Jest takowa możliwa?
        > A poza tym, ciąże to nie jedyny problem. A choroby weneryczne i AIDS??? A
        > sterylizacja przed nimi nie uchroni.
        > Pomysł ze sterylizacją przypomina mi naklejanie plastra na brudną ranę.

        No wiesz, jakieś podwiązania, i podobne zabiegi.
    • sfizofremia Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 16:40
      matrek napisał(a):

      > Szwedzkie organizacje kobiece biją na alarm, że jakoby pomimo bardzo
      > rozwiniętej w Szwecji edukacji seksualnej, lawinowo rośnie ilość przypadków
      > ciąż wśród szwedzkich nastolatek. W zwiazku z tym proponują wprowadzenie do
      > szkół promocji czasowej sterylizacji.
      >
      > Informacja nie jest najnowsza - pochodzi z przed kilku miesiecy, ale dla mnie
      > to już jest obłęd...

      obled to ty jestes, wiesz? to fajny pomysl, nie bedzie dzieci i niedlugo calu
      gatunek ludzki pojdzie w zaponienie... hehe

      • kini Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 16:41
        sfizofremia napisał(a):

        > obled to ty jestes, wiesz? to fajny pomysl, nie bedzie dzieci i niedlugo calu
        > gatunek ludzki pojdzie w zaponienie... hehe
        >

        Nie tak prędko. A dla naszej planety byłoby to wytchnienie.
        • agick Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 16:44
          ta sterylizacja to chyba podwiązanie jajowodów....
          • kini Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 16:47
            I nasieniowodów. Ale nie chroni to przed chorobami, niestety.
            • agick Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 16:49
              no niby nie ale malterk pytał o tę strylizację pod kątem lawionowych ciąż u
              szwedzkich nastolatek...

              przed aids i wenerą uchroni jedynie stały partner, który nie ma "boków".....
              • lalka74 Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 16:55
                obawiam się, że tacy stali partnerzy, którzy nie mają "boków" - nie istnieją.
                • matrek Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:02
                  lalka74 napisał(a):

                  > obawiam się, że tacy stali partnerzy, którzy nie mają "boków" - nie istnieją.

                  Ja nie mam
                  • lalka74 Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:03
                    gratuluję, ja też nie mam, ale miałam takiego co miał.
                    • agick Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:10
                      no więc ja też takiego miałam co miał ale już nie mam.....a czy on nadal ma - to
                      ja nie wiem...

                      pierścionek zaręczynowy pięknie leciał w zaspę śnieżną.... chłe, chłe...
                      mało go nie trafiło....
                      • lalka74 Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:15
                        Ja też już na szczęscie go nie mam - szkoda, że bez takich spektakularnych
                        efektów jak pierścionek w zaspie.
                        • agick Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:20
                          wiesz jakie to uczucie...? zaj...
                          Boże, miałam ochotę zabić drania ale nie - staliśmy na ulicy, zdjęłam pierścionek
                          (kupę kasy na niego wydał) i cisnęłam nim w zaspę... nie wiem czy grzebał w niej,
                          czy nie..... ale wyraz jego twarzy był wymowny...
                          scena jak z filmu - patrzymy na siebie... mówię do niego - i co, czego Ci teraz
                          szkoda..? on - nic....
                          odwróciłam się i poszłam......
                          3 lata razem, wspólne mieszkanie.... pieprzył jakś gówniarę przez ponad rok - jak
                          się wydało powiedział, że to był tylko przelotny romans... rok czasu.

                          ugh....
                          • lalka74 Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:24
                            Wiem, jak się czułaś. Mój sypiał z jakąś blond-tlenioną ... I w dodatku mówił,
                            że niezależnie od wszystkiego to mnie kocha. Głupi palant.
                            • agick Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:42
                              no głupi faktycznie......
                          • matrek Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:26
                            agick napisał(a):

                            > wiesz jakie to uczucie...? zaj...
                            > Boże, miałam ochotę zabić drania ale nie - staliśmy na ulicy, zdjęłam pierścion
                            > ek
                            > (kupę kasy na niego wydał) i cisnęłam nim w zaspę... nie wiem czy grzebał w nie
                            > j,
                            > czy nie..... ale wyraz jego twarzy był wymowny...
                            > scena jak z filmu - patrzymy na siebie... mówię do niego - i co, czego Ci teraz
                            >
                            > szkoda..? on - nic....
                            > odwróciłam się i poszłam......
                            > 3 lata razem, wspólne mieszkanie.... pieprzył jakś gówniarę przez ponad rok - j
                            > ak
                            > się wydało powiedział, że to był tylko przelotny romans... rok czasu.
                            >
                            > ugh....

                            Ładny teatr musieliście odstawic na tej ulicy :)
                            • lalka74 Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:30
                              ale za to jaka satysfakcja została
                              • kini Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:31
                                Ja myślę!!!!

                                Pełna podziwu i rozbawiona
                                Kini
                            • agick Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:40
                              wiesz, jak na to patrzę z perspektywy czasu to sama sie z tego smieje... ale
                              wtedy nie byo mi do śmiechu - zawalił mi się świat... niemal słyszałam gośnie
                              walnięcie jak runął...

                              ale teatr był niezły....
                              • matrek Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:41
                                agick napisał(a):

                                > wiesz, jak na to patrzę z perspektywy czasu to sama sie z tego smieje... ale
                                > wtedy nie byo mi do śmiechu - zawalił mi się świat... niemal słyszałam gośnie
                                > walnięcie jak runął...
                                >
                                > ale teatr był niezły....

                                Wierzę Ci
                                • agick Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:46
                                  nie chciej takiego przeżycia - inna sprawa jak się domyślasz, jak coś
                                  podejżewasz... a tu było głośne buuuum - i wyszło... tak po prostu, z głupia
                                  frant..... o ja pierdziele...

                                  leczyłam się psychicznie dwa lata - dwa lata upokarzałam innych mężczyzn, dwa
                                  lata ktoś inny płacił za tego dupka... dwa lata byłam zimna jak lód...

                                  a potem mówią, że baby takie i siakie....
                                  • matrek Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:50
                                    agick napisał(a):

                                    > nie chciej takiego przeżycia - inna sprawa jak się domyślasz, jak coś
                                    > podejżewasz... a tu było głośne buuuum - i wyszło... tak po prostu, z głupia
                                    > frant..... o ja pierdziele...
                                    >
                                    > leczyłam się psychicznie dwa lata - dwa lata upokarzałam innych mężczyzn, dwa
                                    > lata ktoś inny płacił za tego dupka... dwa lata byłam zimna jak lód...
                                    >
                                    > a potem mówią, że baby takie i siakie....

                                    To mnie zastanawia - jakie sa baby, takie są, ale u mężczyzn raczej nie spotyka
                                    sie takiego podejścia, że jeżeli zrani ich jakaś kobieta, to później odbijaja
                                    sobie na innych, tylko dlatego że podobnie, jak ta która zraniała, równiez jest
                                    kobietą.
                                    • agick Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 18:00
                                      nie wiem - nie pytaj mnie z czego to wynika.... może dlatego, że zostałam
                                      zraniona za głęboko...że całe zaufanie, wiara w drugiego człowieka padły na
                                      pysk... wiesz, ja mu bardzo wierzyłam... tak moim zdaniem wygląda związek - bez
                                      wwiray i zaufania nie ma nic.... mi było najciężej zaufać - a jak to zaufanie
                                      straciłam ciężko było je powierzyć komuś nowemu...
                                      to nie tak, że katowałam tych jego następców - raczej nie dopuszczałam do siebie
                                      na bliżej niż sama chcę... a blisko nie chciałam... i byłam zimna - nie bołalo
                                      mnie, że zrobiłam przykrość... taka zaciętość... przeszło już, wyleczyłam się,
                                      pogodziłam z tym co się stało, otworzyłam na innych - teraz wiem, że zawsze może
                                      coś się spieprzyć... nawet najlepszy związek....wtedy ślepo ufałam - bład.
                                      i wiem że lepiej wierzyć w to, że się BYWA szczęśliwym niż, że się JEST... bo
                                      bywa to znaczy coś, co może przeminąć, nie trwa wiecznie.. a jest to stan
                                      niezmienny.....
                                      wszystko po to, by łatwiej zabliźniać rany, które ktoś we mnie zrobi...
                                      • matrek Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 18:06
                                        agick napisał(a):

                                        > nie wiem - nie pytaj mnie z czego to wynika.... może dlatego, że zostałam
                                        > zraniona za głęboko...że całe zaufanie, wiara w drugiego człowieka padły na
                                        > pysk... wiesz, ja mu bardzo wierzyłam... tak moim zdaniem wygląda związek - bez
                                        >
                                        > wwiray i zaufania nie ma nic.... mi było najciężej zaufać - a jak to zaufanie
                                        > straciłam ciężko było je powierzyć komuś nowemu...
                                        > to nie tak, że katowałam tych jego następców - raczej nie dopuszczałam do siebi
                                        > e
                                        > na bliżej niż sama chcę... a blisko nie chciałam... i byłam zimna - nie bołalo
                                        > mnie, że zrobiłam przykrość... taka zaciętość... przeszło już, wyleczyłam się,
                                        > pogodziłam z tym co się stało, otworzyłam na innych - teraz wiem, że zawsze moż
                                        > e
                                        > coś się spieprzyć... nawet najlepszy związek....wtedy ślepo ufałam - bład.
                                        > i wiem że lepiej wierzyć w to, że się BYWA szczęśliwym niż, że się JEST... bo
                                        > bywa to znaczy coś, co może przeminąć, nie trwa wiecznie.. a jest to stan
                                        > niezmienny.....
                                        > wszystko po to, by łatwiej zabliźniać rany, które ktoś we mnie zrobi...

                                        Agick - ja to z jednej strony rozumiem, tylko z drugiej nie... - obojętnie jak
                                        mało zrozumiale to brzmi.
                                        • agick Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 18:08
                                          to tak jak ja - z jednej rozumiem a z drugiej ni hu hu...
                                          jest jak jest i basta.
              • Gość: jarek Re: Sterylizacja nastolatek IP: *.ruh / 213.238.14.* 23.05.02, 17:18
                agick napisał(a):

                > no niby nie ale malterk pytał o tę strylizację pod kątem lawionowych ciąż u
                > szwedzkich nastolatek...
                >
                > przed aids i wenerą uchroni jedynie stały partner, który nie ma "boków".....

                albo brak partnera,

                jarek
            • lalka74 Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 16:49
              ale chyba taka sterylizacja nie może być czasowa - tylko wieczna, na amen.
              • matrek Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 16:53
                lalka74 napisał(a):

                > ale chyba taka sterylizacja nie może być czasowa - tylko wieczna, na amen.

                Lalka, oczywicie że podwiązanie nasieniowodów, czy jajowodw można "odkręcić".
                Przecież nie chodzi o usunięcie jajników, czy jąder, lecz o
                uniemożliwienie "przemieszczania się" tego i owego.
            • matrek Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 16:51
              kini napisał(a):

              > I nasieniowodów. Ale nie chroni to przed chorobami, niestety.

              Ale jako "środek antykoncepcyjny" jest stuprocentowo skuteczne !!!

              Inną sprawa jest natomiast to, jak w świetle Szwecji ma sie edukacja seksualna w
              szkołach, do wzrostu wiadomosci seksualnej i spadku ilości wpadek...
              • kini Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 16:54
                matrek napisał(a):

                > Inną sprawa jest natomiast to, jak w świetle Szwecji ma sie edukacja seksualna
                > w
                > szkołach, do wzrostu wiadomosci seksualnej i spadku ilości wpadek...

                Nie mam pojęcia. Wiem za to, jak jest u nas - edukacja seksualna ma rzekomo
                spowodować rozpasanie młodzieży.
                • matrek Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:03
                  kini napisał(a):

                  > matrek napisał(a):
                  >
                  > > Inną sprawa jest natomiast to, jak w świetle Szwecji ma sie edukacja seksu
                  > alna
                  > > w
                  > > szkołach, do wzrostu wiadomosci seksualnej i spadku ilości wpadek...
                  >
                  > Nie mam pojęcia. Wiem za to, jak jest u nas - edukacja seksualna ma rzekomo
                  > spowodować rozpasanie młodzieży.

                  I tak jest przecież rozpasana :))))
                  • kini Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:06
                    I to chyba coraz bardziej!
                    • matrek Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:08
                      kini napisał(a):

                      > I to chyba coraz bardziej!

                      A w ogóle, można jeszcze bardziej rozpasać ? :))
                      • kini Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:09
                        matrek napisał(a):

                        > A w ogóle, można jeszcze bardziej rozpasać ? :))

                        Zawsze może być gorzej!
                        • matrek Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:12
                          kini napisał(a):

                          > matrek napisał(a):
                          >
                          > > A w ogóle, można jeszcze bardziej rozpasać ? :))
                          >
                          > Zawsze może być gorzej!

                          No tak, zawsze jeszcze można ustawowo zagwarantować prawo pierwszej nocy :)))
                          • kini Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:13
                            Ejże, ty znowu o tym samym!!! :))))
                            To TY jesteś rozpasany, Matreczku!
                            • matrek Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:17
                              kini napisał(a):

                              > Ejże, ty znowu o tym samym!!! :))))
                              > To TY jesteś rozpasany, Matreczku!

                              Jak to "Ty znowu o tym samym" przecież oboje cały czas rozmaiwamy o tym samym :))
                              Ty to dopiero muszisz być rozpasana :)))
                              • kini Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:30
                                matrek napisał(a):

                                > Jak to "Ty znowu o tym samym" przecież oboje cały czas rozmaiwamy o tym samym :
                                > ))
                                > Ty to dopiero muszisz być rozpasana :)))

                                JAAAAA??????!!! Nigdy!
                        • agick Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:13
                          brzmi nieżle.....:)
                          • matrek Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:18
                            agick napisał(a):

                            > brzmi nieżle.....:)

                            No patrz, kini - agick nawet specjalnie nie kryje sie z tym, że chciala by sie
                            jeszcze bardziej rozpasać :)))
                            • kini Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:31
                              Jej wybór - ja wybieram czystość w myślach i czynach!! :)))
                              • matrek Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 17:34
                                kini napisał(a):

                                > Jej wybór - ja wybieram czystość w myślach i czynach!! :)))

                                Ja też często sie myję :)
        • sfizofremia wytchnieni dal planety 23.05.02, 16:48
          kini napisał(a):

          > sfizofremia napisał(a):
          >
          > > obled to ty jestes, wiesz? to fajny pomysl, nie bedzie dzieci i niedlugo c
          > alu
          > > gatunek ludzki pojdzie w zaponienie... hehe
          > >
          >
          > Nie tak prędko. A dla naszej planety byłoby to wytchnienie.

          no wuasnie, prosze bardzo jaki uroczy pomysl, nie bedzie ludzioof to Ziemia
          bedzie
          mogla zyc...
          sobie, hehe
    • agick Re: Sterylizacja nastolatek 23.05.02, 16:59
      wiecie co - ale to może lepiej, że sterylizują niż miałyby usówać albo
      porzucać...........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka