Dodaj do ulubionych

jestem studentką- prostytutką i niczego nie załuję

IP: *.netcafe.waw.pl 27.01.05, 14:39
nie pochodzę z patologicznej rodziny, rodzice wykształceni, przeceitnie
sytuowani, studiuję dziennie w państwowej uczelni i dorabiam w agencji.
i jedną rzecz opmijaei w tych waszych dyskusjach! Studentka z ambicjami
(właśnie, z ambicjami!!!!!) która lubi sie uczyć, czytać książki powinna
wybraż to co ja!!!!
bo na każdą inną pracę trzeba poświecić duzo wiecej czasu i wysiłku niż na
to, co robię. moj alfons to fajny gość, w dodatku przystojny:)( bo z
alfonsami to nie do końca tak, że czerpią zyski z nierządu i nic więcej, oni
zamiesczają ogloszenia,bywają świetnymi specami od marketingu i
zarządzania ;) , zapewniiaja lokal i ochoronę toteż swoja dolę muszą dostać)
mam nienormowany czas pracy tzn jak mam sesję to mowię że nie mam mnie przez
3 tygodnie i nie muszę sie martwić, uczę sie i już. Nie muszę tego robić w
nocy, przez 2-3 opodudnia w tygodniu zarabiam tyle, ile zapieprzałabym na
szmacei w jakiejś knajpie 7 dni w tygodniu tracąc siły cheć nei tylko do
nauki ale i do życia w ogóle. a tak mogę wiecej czytać, do tej pory nie
zawaliłam żadnego egzaminu przez "pracę", co zdarza sie tym, którzy wykuoują
mniej uwlaczajace godnosci, aczkolwiek wiele bardziej obrzydazjace zycie
czynności.
Nie zostałam też"dziwką' bo jestem śliczna. Odwrotnie, chcę mieć kasę żeby
artakcyjnie wygladać, co w tym dziwnego, że młoda kobieta ma dużą potrzebe,
by wygladać atrakcyjnie a nei jest posągową pięknoscią! Rodzice np uważają że
wiekszośc kosmetyków jest zbyt droga by mi na nie dawać pieniadze a nie sa
one niezbędnę ani do życia, ani do nauki :)
aha, też mam ambicje na doktorat:)
Obserwuj wątek
    • lena_zet Re: no to mamy kolejną dziwkę nt 27.01.05, 14:41
    • ticoqp Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z 27.01.05, 14:42
      ja Cie popieram w całej rozciagłości, ale jako osoba ambitna i piekna powinnas
      się uniezależnic do alfonsa:)
      • Gość: mm a Kopov z chęcią sie Tobą zajmnie;PPP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 14:43
        cześć Kopov i co Ty na to;-)))))))))))))))))))))))
        • ticoqp Re: a Kopov z chęcią sie Tobą zajmnie;PPP 27.01.05, 14:46
          tak jak napisałem, bez alfonsa większa kasiora:)
          • rachela180 Re: a Kopov z chęcią sie Tobą zajmnie;PPP 27.01.05, 14:49
            Dobre, Kopov, weż namiary do pani.
            • ticoqp Re: a Kopov z chęcią sie Tobą zajmnie;PPP 27.01.05, 14:50
              a Pani nie potrzebuje dodatkowego marketingu:))))))))
            • Gość: juanita Re: a Kopov z chęcią sie Tobą zajmnie;PPP IP: *.netcafe.waw.pl 27.01.05, 14:52
              może to hipokryzja ale nie wygladam na przedstawiceilkę najstarszego zawodu
              świata na co dzień i nie robie tego gdzie indziej niż w agencji. Idę do pracy
              tak jak i wy do biura:), wychodzę z pracy tak jak i wy z biura, mam inne rzeczy
              do roboty:)
              Pracy do domu nie zabieram,
              w moim przypadku jednak to zawód a nei charakter;)
              • ticoqp Re: a Kopov z chęcią sie Tobą zajmnie;PPP 27.01.05, 14:56
                ale lepiej chyba miec kilku sprawdzonych klientów, niz tabun potencjalnych
                zboczeńców?
                a jeśli niepłacenie podatków, nie spędza Ci snu z powiek to chyba trzeba o tym
                pomysleć?:) i się usamodzielnic?
                • lena_zet Re: kopov, zajrzyj do małpy nt 27.01.05, 14:58
                  • ticoqp tez podnies małpie ogonek:) nt 27.01.05, 15:01

                    • lena_zet Re: oj kopov, ty pierdoło :) nt 27.01.05, 15:04
                      • ticoqp jak Ty to robisz, ze Ci wszystko potrójnie wychodz 27.01.05, 15:08
                        i?:)))))))
                        • lena_zet Re: nie rozumiem nt 27.01.05, 15:09
                          • ticoqp Re: nie rozumiem nt 27.01.05, 15:12
                            to looknij w wysłane:)))))
                            • lena_zet Re: nie rozumiem nt 27.01.05, 15:14
                              hehe, przepraszam, jestem nerwowym człowiekiem i cały czas wciskam "wyślij" :)
                              • ticoqp Re: nie rozumiem nt 27.01.05, 15:22
                                myslałem ze to kwestia duzego biustu?:))))))))) opierajacego się o entera:)
              • reniatoja Re: a Kopov z chęcią sie Tobą zajmnie;PPP 27.01.05, 15:01
                > w moim przypadku jednak to zawód a nei charakter;)


                O jakze sie mylisz. Zeby byc dziwka, trzeba miec do tego mocne podstawy
                charalterologiczne, inaczej nie dalabys rady dotknac obcego faceta, a co
                dopiero robic mu loda, czy odbywac z nim stosunek seksualny. I tak z kilkoma
                dziennie. Nie rzygasz na mysl o tym, ile obcych lap dotykalo cie tu i tam? Ile
                cudzych penisow bylo w Twojej pochwie? Znaczy, ze w Twoim przypadku to
                charakter taki, a nie tylko zawod.
                • ticoqp Re: a Kopov z chęcią sie Tobą zajmnie;PPP 27.01.05, 15:03
                  wiesz, ze tylko ja zapytałem w styczniu a co z renią?;))))))))))
                  • reniatoja Re: a Kopov z chęcią sie Tobą zajmnie;PPP 27.01.05, 20:35
                    Czesc Kopov. Milo, ze o mnie pamietasz. Bardzo milo. Pozdrawiam Cie serdecznie.
                    Nie wiedzialam, ze pozmienialiscie sobie nicki. Co u Ciebie? Rzadko tu teraz
                    bywam, niewiele czytam, masz jakies nowe klopoty?
              • Gość: Izabella Re: to co z trudem to cenniejsze :))))))))))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 15:09
                Ja jednka cenię sobie to, że ktos zarabia mniej, ale jego praca to jego pasja.
                A Ty jak widac mowisz, ze tak zarobisz wiecej niz na szmacie w jakims hotelu
                czy barze.
                >aha i robie doktorat.
                Gratuluję, powiem Ci, ze moze Ci go ktos napisac. Po co sie trudzić:)))

                Acha, najstarszy zawód świata to również - Złodziej! On też tak jak Ty ma
                więcej czasu na inne rzeczy, zarabia więcej, bo nie będzie na szmacie w barze
                zarabiał. I ma nienormowany czas pracy i pracę też nie zabiera do domu.

                To kiedy zalegalizujemy złodziejstwo? Taki złodziej to pracy nie ma, bo czasem
                ma że jest karany. I warto by było, aby miał emeryture i świadczenia socjalne.
                A co najwazniejsze ile to pańswto będzie miało ,,kasy' z nich i będzie czym
                dziure załatać w budżecie.

                Państwo ma stać na czele moralności i dobra ogółu, anie poszczególnych
                jednostek. A nie robić z CZŁOWIEKA produktu. Zatem jeśli są słabe warunki
                ekonomiczne w kraju to ma dążyć do tego, aby je poprawić, aby ludzie zarabiali
                godnie UMYSŁEM< bo to i trudniejsze i z korzyścia dla Polski. Dawno Nobla nie
                mielismy, może będzie w dziedzinie Chemii z POlitechniki Sl i Krakowskiej,
                młody chłopak 19-20 lat.
                No, ale o talenty trzeba dbac i rodzą sie one zazwyczaj w niezamoznych
                rodzinach. I tam jakoś dzieci niezarabiją prostytucją. Prostytuuja sie bogate
                dzieci, ktore sa uzaleznione i na uzywki musza jakos zarobic, czasem z nudy, a
                przede wszystkim zeby miec wiecej i szybciej wieksza ilosc pieniedzy (margines
                społeczny rowniez z tych pobudek co wymieniałm) No ekspresem to sie pieniadze
                zarabia nieuczciwe a zatem przekrety, prostytucja, łapowkarstwo lub
                złodziejstwo.
                Wygrana w totka:))))))Ale to wiara w permutacje, wariancje i prawdopodobienstwo
                wylosowan a zatem wyzsza matematyka, a nie łud szczescia.
                • Gość: juanita kicia, ja nie kradnę:(((((((((((((( IP: *.netcafe.waw.pl 27.01.05, 15:12
                • Gość: juanita i jeszcze jedno, ważne! IP: *.netcafe.waw.pl 27.01.05, 15:16
                  kiedy sie studiuje nie ma się szans na pracę, ktora jest pasją, to o czym
                  poiszesz, zarabianie umysłem jest dla tych, którzy już sie wyksztalcili, często
                  przy okazji ciężko pracując, ale jestem pewna, że jest to wylącznie ekonomiczny
                  przymus, powtarzam, dla studenta nie ma ofert pasjonujacej pracy!!!
                  studenci naprawdę mają tak mały wybor, że zostaje szmata, ulotki lub agencja!
                  • lena_zet Re: i jeszcze jedno, ważne! 27.01.05, 15:18
                    Gość portalu: juanita napisał(a):

                    > kiedy sie studiuje nie ma się szans na pracę, ktora jest pasją, to o czym
                    > poiszesz, zarabianie umysłem jest dla tych, którzy już sie wyksztalcili,
                    często
                    >
                    > przy okazji ciężko pracując, ale jestem pewna, że jest to wylącznie
                    ekonomiczny
                    >
                    > przymus, powtarzam, dla studenta nie ma ofert pasjonujacej pracy!!!
                    > studenci naprawdę mają tak mały wybor, że zostaje szmata, ulotki lub agencja!

                    teraz już wiem, to zwykła prowokacja :) niemożliwe, żeby ktoś był aż tak głupi,
                    przecież.
                    • Gość: juanita Re: i jeszcze jedno, ważne! IP: *.netcafe.waw.pl 27.01.05, 15:21
                      jak lecimy po nazwisku to sama jesteś
                      GLUPIA!
                      • lena_zet Re: i jeszcze jedno, ważne! 27.01.05, 15:24
                        Gość portalu: juanita napisał(a):

                        > jak lecimy po nazwisku to sama jesteś
                        > GLUPIA!


                        wolę być głupią baba niż głupią dziwką, to drugie to już dno totalne.
                        • Gość: juanita Re: i jeszcze jedno, ważne! IP: *.netcafe.waw.pl 27.01.05, 15:28
                          a podziwiasz tych ktorzy nie mają bogatych rodzicow, studiują i pracują w czymś
                          ciężkim brudnym i równie odrażającym jak cudzy fiut za połdarmo, przez tyle
                          czasu , do póżnej nocy że można sie zesr.. porzygać i paśc, to są madrzy
                          ludzie, jasne. należy im wspołczuć , to tak. Ale czemu pokutuje przekonanie, ze
                          przez mękę do chwwły, jakieś ceirpiętnictwo straszne
                          • rachela180 Re: i jeszcze jedno, ważne! 27.01.05, 15:32
                            Nie, moja miła.

                            PO PROSTU WOLĘ MACHAĆ SZMATĄ NIŻ NIĄ BYĆ. Paniatno?
                  • Gość: Izabella Re: i jeszcze jedno, ważne! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 15:33
                    No właśnie jest WYBÓR!!!!!
                    >dla studenta nie ma ofert pasjonujacej pracy!!!
                    > studenci naprawdę mają tak mały wybor, że zostaje szmata, ulotki lub agencja!
                    Wybrałabym ulotki!

                    A dla studenta jest praca. Ja jak studiowałam to pracowałam jako tłumacz u
                    kontrahentów,inwestór z Kanandy i Francji. Jako hostessa, jako ankieter, miło
                    to wspominam. A na 5 roku już robiłam cos zmojej pracy, jakies obliczenia, opis
                    techniczny, specyfikacje itp Tłumaczenia.
                    • Gość: juanita Re: i jeszcze jedno, ważne! IP: *.netcafe.waw.pl 27.01.05, 15:36
                      podoba mi sie zawód hostessy ale paradoksalnie ejstem za mało atrakcyjna na
                      modelkę ale wystarczająo na prostytutkę
                      powaga!
                      ;)))
                    • Gość: juanita Re: i jeszcze jedno, ważne! IP: *.netcafe.waw.pl 27.01.05, 15:39
                      kobieto!!!!!!!!! ludzie!!!!!!!!!!!!
                      ja chcę zyć a nie zapie..ć w najgorszej fizycznej robowie jaką da sie
                      wymyślić, naprawdę1!!!!!!!!!!!!
                      chcę mieć trochę czasu dla siebei!!!!!!!!!
                      po prostu, nie chcę cieżkiej harowki, muszę chcieć?
                      skończę studia i beę tą biurwą, cała szczęśliwa że wreszcie coś normalnego,
                      poważnmei
                      jedyne czego nie chcę to wyceinczajacej pracy za malą kasę
                      a widzę że należy chciać i sie cieszyć
                      straszne
                      • Gość: Izabella Re: i jeszcze jedno, ważne! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 16:21
                        Wiez ja pomagałam rozmowa na anonimowym telefonie w akadmiku takim jak Ty. I
                        powiem m Ci ze potem a nawet za rok maja bardzo spaczona psychike. Lecza sie na
                        procham itp ja widziałm ich dusze, Ty na razie jestes na samym poczatku, ale
                        wiesz koniec jest przewanie taki sam.

                        Ja tez nie jestem modelka, jestem zwyczajna i nie zawsze na hostesse musi byc
                        ktos b. ładny. Moze to zalezy od tej agencji hostess. Na pewno na bankiety typu
                        Vip to musza byc Miss i wysokie i sliczne. Ale hostessa pracuje np przy innych
                        rzeczach.
                      • klemens1984 DO Juanity!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!! 27.01.05, 19:30
                        A wiesz co to jest WIRUS HIV??? tylko mi nie mów, że są prezerwatywy, bo tak
                        sie składa, że wiem jak się ma do rzeczywistości używanie prezerwatyw w agencji
                        towarzyskiej. Poza HIV isnieje jeszcze takie coś jak HPV, HCV, HBV i inne
                        czynniki ryzyka. Skoro jesteś wykształcona trudno sobie nie zdawać z tego
                        sprawy!
                • Gość: kev Re: to co z trudem to cenniejsze :))))))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 17:46
                  znowu się odezwała katolicka komunistka. Państwo ma stać na straży - kolejna
                  bzdura. A skąd ty wiesz kto jest prostytutką?
                  Np. wiele kelnerek z dyskotek się prostytuuje ale wśród tych, dużó to samotne
                  matki z dzieckiem spod Warszawy.
                • amelia1 Re: to co z trudem to cenniejsze :))))))))))) 28.01.05, 22:02
                  > Acha, najstarszy zawód świata to również - Złodziej! On też tak jak Ty ma
                  > więcej czasu na inne rzeczy, zarabia więcej, bo nie będzie na szmacie w barze
                  > zarabiał. I ma nienormowany czas pracy i pracę też nie zabiera do domu.
                  >
                  > To kiedy zalegalizujemy złodziejstwo?


                  Chcialabym zwrocic uwage na fakt, ze prostytutka, w przeciwienstwie do
                  zlodzieja, nie krzywdzi nikogo swoja dzialalnoscia.
    • mamba30 Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z 27.01.05, 14:53
      może jak tak lubisz się chwalic tym, co robisz, to poszukaj forum "dziwka"...
      A tak przy okazji - piszesz o swoich ambicjach - cudowne są, naprawdę - myślę,
      że robienie loda jakimś oblechom, to szczyt marzeń każdej ambitnej "ślicznej"
      dziewczyny. I na co ci te książki, skoro prędzej, czy później załapiesz
      jakiegoś trypla i wylądujesz w rynsztoku.
      • Gość: juanita Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.netcafe.waw.pl 27.01.05, 14:59
        robei to od ostarniej klasy liceum (miałam 18 lat) , teraz jestem na 4 roku
        studiów i gdzie ten rynsztok? przez 5 lat mam do tego odpowiedni dystans, nie
        ćpam itp
        wbrew ozorom to pozwala miec dystans do siebei.
        nei wiem czemu odnoszę wrażenie że jesteś jeszczę większą hipokrytka niż ja:(
        • rachela180 Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z 27.01.05, 15:01
          Bo żadna z nas by tak po prostu tego nie zrobiła. Seks z wieloma facetam i dla
          kasy???? Nam widocznie się to wgłowie nie mieści :PPPPPP
          • Gość: juanita Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.netcafe.waw.pl 27.01.05, 15:07
            oczywiścei jest wybór , coś za coś
            Myślę że albo rodzice nie żałowali wam kasy albo (bardziej prawdopodobne) nei
            uważałyścei za czas stracony za przeproszeniem oglupiającego zapieprzania za 4
            zł za godzinę w pracy ogłupiajacej umysłowo i wyceińczającej fizycznie, ciagly
            brak czasu na naukę, na włąsne zainteresowania, życei towarzyskie bo studenta
            do innej nikt nie przyjmie. Dla mnie bylyby to zmarnowane lata, serio, ja tak
            myśle, nie żyję za karę, nei będę myć kibli za 100 razy mniejszą kasę jesli za
            wiekszą mogę zrobić laskę, jak isę umie to robić sprawa zalatwiona z 3
            minuty;)))))))))))))))))))))))) )))))))))
            pozdrawiam
            • rachela180 Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z 27.01.05, 15:30
              Piszesz że męża poszukasz kolo 30tki.

              OK.

              Tyle że to właśnie teraz masz szansę na przeżycie miłości. Na spacer o północy
              pod gwiazdami (dam głowę, że nie próbowałaś, żałuj, po czymś takim chce się
              żyć, a i sił do wkuwania więcej). Na spojrzenia i uśmiechy.

              Po 30tce będziesz - wybacz - zmęczona życiem i zbyt sfrustrowana, by coś
              takiego przeżyć.

              A co będzie jak kandydat na męża z SZEROKIM HORYZONTEM (hihihihihihi) sie
              dowie? Powiesz mu może "byłam prostytutką i tego nie żałuję"? Uśmiechnie się i
              będzie chciał sie z Toba kochać? A może dowie sie od życzliwych? Ludzki język
              nie zna litości.

              Pożałujesz za parę lat, gdy nabierzesz wstrętu do własnego ciała. Bo pojawi się
              ktoś, komu będziesz chciała to ciało dać wraz z całą sobą. Ale będzie za póżno,
              droga Juanito.

              A może się mylę. Może należysz do zimnych, cynicznych kobiet, które chcą mieć
              kasę, a własne dzieci utopiłyby w beczce, byle iść dalej po drabinie kariery.

              Brrrrrr, nie życzę żadnemu chłopu związku z Tobą :PPPPPPP
              • Gość: ania Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 17:49
                no odezwała się tak co żyje z biedakiem dla miłości. A co ty Rachela możesz
                wiedzieć co będzie za 10 lat.
                • inka28 Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z 27.01.05, 18:20
                  Ja jestem tylko ciekawa co ty studiujesz, ze pracy nie mozesz znalezc lepszej?
            • kamsi Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z 28.01.05, 21:26
              Hm,tak się zastanawiam,że prawdopodobnie ja miałam jakieś niesamowite szczęście
              na studiach,ale skoro deklarujesz,że jesteś taka oczytana i zaangażowana
              naukowo,to nie powinnaś mieć problemu z dostaniem wysokiego stypendium
              naukowego.Menowskiego np.Ja się z takiego właśnie stypendium oraz z niższego z
              mojej drugiej uczelni utrzymywałam przez całe studia.Żadnych pieniędzy od
              rodziców,nie musiałam też dzielić czasu między pracę a naukę,pełna
              samodzielność na przyzwoitym poziomie materialnym.Jak mówię,może jestem
              dzieckiem szczęścia,ale tak Ci podsuwam tylko...Wykorzystaj tę wiedzę,którą
              wyczytujesz z książek w chwilach wolnych od pracy...:P
          • Gość: ..tylko ja.. Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.ofm.org / 62.101.102.* 27.01.05, 15:18
            ..nie chce oceniac,chyba wiesz co robisz?!..oby..a,robisz to tylko dla
            pieniedzy?!..ok.ale,czy to nie jest sprzedawanie siebie kawalek po kawalku..
            ..teraz jestes ladna,atrakcyjna..ale ,,chyba,,nie zawsze tak bedzie..
            zycze Tobie trafnego wyboru..mysle,ze jezeli zdecydowalas sie na tutejsze forum
            ..wiedzac,ze wystawiasz sie na szykany,obelgi pozostalych gosci..to,jednak cos
            tam w Twoim sumieniu sie odzywa..moze to i dobrze..moze nie..nie mnie
            oceniac..ale,czy nie istnieje niebespieczenstwo..ze echo przeszlosci bedzie
            powrazalo..jak juz sie ustatkujesz,bedac dobra matka i zona..teraz moze nie boli
            ale potem..moze zabic..
            ..jestes szczera i masz odwage..chwala Tobie za to..ale szkoda Twojego zycia..
            ..cel nie uswieca srodkow..studia i tak kiedys skonczysz..ale z ,,tym,, to juz
            nie tak latwo..puki jestes mloda i ladna..ale co bedzie jak juz...och..
            ..zycze szczescia..trzyma sie..
            ..masz chlopaka..?
        • rachela180 Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z 27.01.05, 15:02
          PS mam pytanie - co na to Twój chłopak? Akceptuje to? Nie mówisz mu? A moż
          ejesteś sama...? ...co by wiele wyjaśniało.
          • Gość: juanita Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.netcafe.waw.pl 27.01.05, 15:11
            męża poszukam po trzydziestce, jak już bedę miała ajkaś "prestiżowa" prace i
            może doktorat
            a moj kandydat na męża też bedzie miał doktorat, stanowisko i szerokie
            horyzonty myślowe :)))))))))
            • mamba30 Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z 27.01.05, 15:14
              Po 30 będziesz już nieatrakcyjną lafiryndą, z rozepchanym tu i ówdzie ciałem,
              obwisłymi policzkami, nie będę pisała od czego. Tak dziweczko, zarabiaj kasę.
              Operacje plastyczne sporo kosztują, podkreślasz, że jesteś śliczna, więc trudno
              ci się będzie rozstac z urodą.
              Proponuję, abyś porozmawiała z Boskim. Ona bedzie miał napewno wiele do
              powiedzenia takiej dziweczce...
              • Gość: juanita Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.netcafe.waw.pl 27.01.05, 15:18
                nie czytałaś uwanie
                Nie jestem śliczna, tak napisalam. nie zostałam prostytutką bo jestem śliczna,
                ale ABY wyglądać atrakcyjniej, mieć kasę by zadbac o swoj wygląd
                przeszła zawiść? ;)
                • mamba30 Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z 27.01.05, 15:26
                  Gość portalu: juanita napisał(a):

                  > nie czytałaś uwanie
                  > Nie jestem śliczna, tak napisalam. nie zostałam prostytutką bo jestem
                  śliczna,
                  > ale ABY wyglądać atrakcyjniej, mieć kasę by zadbac o swoj wygląd
                  > przeszła zawiść? ;)

                  Jeżeli uważasz, że poczułam zawiśc, to widocznie połykana sperma poczyniła
                  spustoszenia w twoim mózgu. Nie narzekam na wygląd zewnętrzny, mam zaj....go
                  faceta, nie muszę dawa dupy, aby się utrzymac. Nie mam kokosów, ale żyję z
                  godnością i z szacunkiem do własnej osoby. Już ci napisałam - poszukaj forum
                  DZIWKA.
                  • pomponick Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z 27.01.05, 15:45
                    mamba30 napisała:

                    > Nie narzekam na wygląd zewnętrzny, mam zaj....go
                    > faceta, nie muszę dawa dupy, aby się utrzymac. Nie mam kokosów, ale żyję z
                    > godnością i z szacunkiem do własnej osoby. Już ci napisałam - poszukaj forum
                    > DZIWKA.

                    Dobrze, że nie narzekasz na swój wygląd, dobrze też ze masz świetnego faceta
                    i... przestań sie złościc. Pomyśl tylko, żeby życ tak, by Twój facet nie szukał
                    pomocy u dziwek, albo zebyś Ty sama tej pomocy nie chciała od facetów w tym
                    zawodzie. Daj spokój dziewczynie - jest szczera, fajnie. Wiesz, gdyby
                    prostytutki nie były potrzebne, nie byłoby ich... Popyt - podaż... a jej
                    poczucie godności zostaw jej samej...
            • Gość: zszokowana Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 15:18
              Tylko większość facetów po trzydziestce jest już zajętych. No chyba, że
              będziesz szukać jakiegoś wykształconego i bogatego dziadka, który szybko kopnie
              w kalendarz, a majatek zostawi Tobie.
              "Gratuluję" myslenia ambitna studentko. Dziwię się, że nawet się nie wstydzisz
              otym pisać. No ale w koncu kasa zarobiona w ten sposób to niezły powód do
              szpanu. Nieprawdaż???????????????

              :((((
        • mamba30 Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z 27.01.05, 15:07
          Gość portalu: juanita napisał(a):

          > nei wiem czemu odnoszę wrażenie że jesteś jeszczę większą hipokrytka niż ja:(
          Jeżeli hipokryzją nazywasz szacunek do samej siebie, to strasznie żal mi
          Ciebie dziweczko...
          • Gość: Teresa Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.net-serwis.pl 27.01.05, 15:43
            co za dziweczka? ona jest profesjonalistką całą gębą, ze się tak wyrażę, jest
            dziwką, a nie dziweczką
            • mamba30 Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z 27.01.05, 15:44
              Masz rację Tereso, całą gębą... A cóż za profesjonalizm, 3 minuty i lodzik
              zrobiony...
    • Gość: kowalski Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 15:19
      Jesteś skończonym dnem. Myślisz, że tzw.zaradnośc życiowa czyli kasa i wygoda
      to wszystko.Brakuje ci czegoś najważniejszego - godności.Jesteś skończona
      • Gość: ..tylko ja.. Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.ofm.org / 62.101.102.* 27.01.05, 15:28
        ..kim ty kowalski jestes, aby tak mowic?!..skonczona...ta dziewczyna potrzebuje
        wyciagnietej dloni..bo,moze ma wyciagniete jednego rodzaju lapy..
        ..wyzwac to najlatwiej..ale udzielic pomocy..TO JUZ NIE,BO JA JESTEM LEPSZY..!!
        ..wspolczuje wam,co krzyczycie i wyzywaci...wiecej roztropnosci...wcale nie
        jestesmy lepsi...
        • Gość: Teresa Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.net-serwis.pl 27.01.05, 15:45
          skad wiesz, ze nie jestesmy lepsi?
          mów za siebie
        • Gość: kowalski Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 09:04
          Jeśli umiesz dokładnie czytać to powinnaś wiedzieć, że ona jest dumna z tego co
          robi, jest jej dobrze, nie lubi pracy fizycznej więc woli zarabiać pieniądze w
          sposób najgorszy z mozliwych. Nie oczekuje pomocy bo jest szczęśliwa.
          Wstyd i hańba!Zawsze możesz pójść w jej ślady, to może ktoś wyciągnie do ciebie
          pomocną dłoń i zapłaci ci jeszcze więcej.Nie ma litości dla takich
          osób.Degrengolada moralna!
          Ciekawe czy miałabyś litość dla niej gdybyś wiedziała, że twój ojciec lub
          chłopak/mąż korzysta z jej usług?Też wyciągnęłabyś pomocną dłoń a może pięść?
      • Gość: vesna Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.torun.mm.pl 27.01.05, 15:45
        Jak ci z tym fajnie, to niech Ci będzie. Powiem Ci, dlaczego jestem jedną z
        tych głupich zakłamanych studentek, które nie dostają kasy od rodziców, a
        jednak się nie puszczają.
        1. Bo kasa nie jest dla mnie priorytetem
        2. ważniejsza jest miłość i życie osobiste - a żaden facet nie chce dziwki
        3. jak bym miała 30 lat i 12 lat prostytucji za sobą (tak wygląda Twoja ścieżka
        kariery?) żaden normalny facet by się ze mną nie związał, albo musiałabym go
        okłamywać
        4. za bardzo lubię seks żeby go sobie obrzydzać
        5. Studiuję dziennie, mam niezłą prace za fajną kasę, z nienormowanym czasem,
        przynajmniej będę mogła sobie wpisać do cv coś poważniejszego niż dawanie dupy,
        a teraz nieźle zarabiam
        6. ale nawet jakbym nie miała co jeść, to bym się nie prostytuowała, bo mam
        szacunek do swojego ciała.
        7. To tyle, bez specjalnego moralizatorstwa. Zreszta i tak myslę, że to
        prowokacja.
    • Gość: wiruska Ludzie nie widzicie że to jest podpucha IP: *.devs.futuro.pl / *.devs.futuro.pl 27.01.05, 15:48
      miernej jakości zresztą. Ekscytujecie się tylko żeby się ekscytować?
      • Gość: juanita Re: Ludzie nie widzicie że to jest podpucha IP: *.netcafe.waw.pl 27.01.05, 15:51
        psoste, dla ceibie mierne, bo brak stylizacji na dramat
        a prawda nierubarwiona nie zawsze jest zajmująca :(
        • Gość: wiruska Re: Ludzie nie widzicie że to jest podpucha IP: *.devs.futuro.pl / *.devs.futuro.pl 27.01.05, 16:24
          wiesz co, żałosna jesteś. Nie masz innych pomysłów aby zaistnieć w necie?
        • Gość: Mark Juanita, mam pare powaznych pytan... IP: *.arcor-ip.net 27.01.05, 16:59
          Twoja praca mi w niczym nie przeszkadza, rozumiem, ze na kilka lat zycia,
          to jest dosc dobry zawod dla kobiety...
          a teraz pytania:

          1. Kochasz kogos, masz kogos, mialas kogos w tym czasie, z kim bylabys
          emocjonalnie zwiazana?

          2. Nie masz wyrzutow sumienia, ze nie placisz podatkow?
          moze dajesz chociaz czesc Twich zarobkow komus, kto pieniedzy potrzebuje?

          3. Co Cie tak "meczy" ten doktorat, Twoj i Twojego przyszlego meza...?
          I z jakiej dziedziny chcesz go napisac, jesli juz?

    • Gość: mm jestem prostytutką i nie żałuję... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 16:11
      tego kroku;-)))))))))))))))))))))))) ))))))))))))
    • kaukazek i znowu to samo... 27.01.05, 16:27
      pisales juz eleboraty na onecie...na urodzie..gdzie jeszcze???
      teraz znowu tu...
      o co ci biega?
      robisz ankiete?czy jestes psychol?
      zmien plyte, bo to zaczyna byc nudne..

      ludzie dajcie spokoj nie macie nic lepszego do roboty?
    • Gość: DagnyJuel Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.core.lanet.net.pl / *.core.lanet.net.pl 27.01.05, 18:41
      Jak byłabyś ambitną kuooorwą to nauczyłabyś się pisać na kompie:)
    • six_a Re: no to git, a w czym problem? nt 27.01.05, 18:53

      • klemens1984 JUANITA=IDIOTKA 27.01.05, 19:32
        A wiesz co to jest WIRUS HIV??? tylko mi nie mów, że są prezerwatywy, bo tak
        sie składa, że wiem jak się ma do rzeczywistości używanie prezerwatyw w agencji
        towarzyskiej. Poza HIV isnieje jeszcze takie coś jak HPV, HCV, HBV i inne
        czynniki ryzyka. Skoro jesteś wykształcona trudno sobie nie zdawać z tego
        sprawy!
        • Gość: gruboskorny Re: JUANITA=IDIOTKA IP: *.acn.waw.pl 27.01.05, 20:02

          Napisze doktorat
          Wplyw dlugosci i grubosci na zycie plciowe hehehe.
          Przecie ona juz ziera materialy !

          Nie jest idiotka, bo mysli o przyszlosci.
        • reniatoja Re: JUANITA=IDIOTKA 27.01.05, 20:38
          Prawdopodobnie Juanita wyznaje w tym wzgledzie zasade kto nie ryzykuje ten nie
          wie, ze zyje. gdyby ludzie sie przejmowali HIV to musialby zaniknac ten
          przecudowny zawod jakim jest _prostytutka_, a przeciez tak sie nigdy nie
          stanie.
    • Gość: bmyn Re: a masz poczucie własnej godności? IP: *.warynski.net / *.warynski.net 27.01.05, 21:40
      • Gość: juanita Re: a masz poczucie własnej godności? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 21:54
        wszystko zależy od tego, co uważamy za tę najgorszą rzecz w życiu
        dla mnie to byłąby cieżka fizyczna praca.
        Bo jak w sobotę sprzątam mieszkanie (zawsz eja to robię) to jestem tak
        wykończona, ż ejak pomyślę ż emiałabym spraztnać takich parę mieszkań dziennie
        zdla kasy to wolałabym skoczyć z mostu i sie utopić, serio
        • reniatoja Re: a masz poczucie własnej godności? 27.01.05, 22:03
          Naprawde wolisz obciagac obcym facetom, niz posprzatac chalupe?
        • Gość: Mer Re: utop sie jescze dzisiaj juanito IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 22:06
          Najlepiej bys zrobiła jesli jesli posuniesz sie do samobójstwa,bo tym sposobem
          uchroni sie przed taka idiotka nie jeden moze facet co to by chciał miec w domu
          porzadna kobietę na nie ku.....!!!!!Musisz miec niezły bałaga brudasie w domu ze
          tak ciezko co sobote musisz sie napracowac.
          • Gość: juanita eeee, sam sie utop IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 22:26
            • Gość: wyprostowany Re: eeee, sam sie utop IP: 5.2.* / *.chello.pl 27.01.05, 22:41
              o, ku..!
              a niebawem, kto wie, doktor ku...
            • Gość: spray Re: eeee, sam sie utop IP: *.rev.vline.pl 27.01.05, 22:41
              A powiedz mi Juanito: czy ktoś z Twoich bliskich wie czym się zajmujesz? I czy
              swojemu przyszłemu partnerowi przyznasz się do swojej hmm, pracy? To chyba
              byłoby dosyć bulwersujące oświadczenie, yhyh
          • Gość: tesa Re: utop sie jescze dzisiaj juanito IP: *.aster.pl 27.01.05, 22:57
            W zasdzie nie rozumiem po co to wszystko piszesz, Twój obecnie wykonywany
            zawód każdy zna więc nic ciekawego na forum nie wniosłaś. Takich studentek jak
            Ty też jest sporo więc nie jesteś orginalna a raczej nudna. No cóż jedni latają
            ze szmatą w barze za parę groszy (jak piszesz), Ty postanwiłaś zostać "szmatą"
            za dużą kasę - każdy ma prawo wyboru. Dziewczyno po co Ci te studia, pracy i
            tak pewnie nie zmienisz bo jeżeli zaczniesz pracować na pełny etat i jeszcze
            brać nadgodziny to nigdzie więcej nie zarobisz a jeszcze i rodzinie pomożesz.
            Powodzenia.

    • Gość: kolo Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.05, 22:51
      Jestem pewien, że to prowokacja, ale naprawde nie rozumiem, czemu ma służyć,
      ktoś może mi to wyjaśnić?
    • wiolathered Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z 27.01.05, 23:40
      Twoja sprawa, jak Ci sie to podoba to zarabiaj dupa. sama jestem studentka i
      nie mam kasy na wiele rzeczy,na wyjazdy i kosmetyki zarabiam jako konsultantka
      kosmetyczna i udzielam korow, 20zl za godzine.nie mecze sie a zarabiam nieraz i
      bardzo ladnie, np bylam na nartach w tym roku za zarobiona kase.wierz mi mozna
      przyjemnie zarobic niekoniecznie sie oddajac za kase. sa inne wartosci w zyciu
      nie tylko kasa...
      • Gość: chillijski chlorek Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.slawik.rybnik.net.pl 28.01.05, 00:00
        Ja też jestem zdania, że to jest prowokacja, ale to nie oznacza, że dziewczyn z
        takimi pogladami nie ma...

        Uważam, że ich obrońcy, są na tym samym poziomie...

        Btw-> Zmieniłam zdanie o powiedzeniu "Żadna praca nie hańbi"
    • diabel.tasmanski Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z 28.01.05, 00:40
      Podaj cennik i miejsce to może pomoge ci finansowo w studiowaniu .
      Pisze serio. Pisz na maila
      • diabel.tasmanski Oferta 28.01.05, 00:43
        Jescze raz
        Podaj wiek, wymiary, cennik i miejsce to może pomoge ci finansowo w studiowaniu.
        Pisze serio. Pisz na maila
        • Gość: kolo Re: Oferta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 00:54
          Teraz będzie musiał znaleźć prostytutke, zapłacić jej, nauczyć co ma mówić (oj
          cięzko bedzie jak zapytasz o przedmioty na studiach) i tobie podstawić.
    • Gość: facet ORDYNARNA PROWOKACJA! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.05, 01:00
      i tyle
      • kokieteryjna Ludzie!! 28.01.05, 02:28
        Ale z was nienawisc bije. Az sto razy przyjemniej czyta sie wypowiedzi autorki
        postu niz calej tej moralnej pelnej godnosci i szacunku reszty. Wlasnie widac
        po waszych wypowiedziach jak wazne jest dla was pojecie "szacunek". Ubaw mam
        straszliwy, boki zrywam hahaaaa
        A mamba30 pewnie zostala zdradzona przez faceta. A moze byl u striptiserki lub
        w night klubie? Taka dawka nienawisci i kompleksow bije z jej wypowiedzi ze az
        sie czlowiekowi nieprzyjemnie bije. A co was obchodzi godnosc owej studentki?
        Chce to robi co robi. Krzywdy nikomu tym nie wyrzada. Sama swoim cialem i dusza
        zarabia na swoje potrzeby.
        A swoja droga: w samej Wawce jest zdaje sie ok 100 tys prostytutek. Byloby ich
        AZ tyle gdyby nie popyt na nie? Czyi mezowie i partnerzy tam chodza? Tak tak
        wiem, wasi nie to na pewno sasiedzi i koledzy. Hahaa drune babska jestescie.
        Nie dosc ze durne to i wredne :p
        • Gość: ciekawska Re: nie będę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 09:22
          • Gość: ciekawska Re: nie będę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 09:31
            Poleciało za szybko...
            No więc , nie będę Cię oceniać bo to już zostało tu zrobione;)))
            Interesuje mnie natomist co zrobisz i jak się będziesz czuła gdy po latach jako
            stateczna mężatka z tyułem doktorskim trafisz w najmniej spodziwanej sytuacji na
            byłego "klienta", a on radośnie zakrzykanie w obecości twojego męża: "cześć xy
            (tu Twoja burdelowa ksywaka). Albo jeszcze inaczej - nie powie nic głośno, tylko
            na boku szepnie Twojemu mężowi - "Stary, czy wiesz że Twoja żona robiła w burdelu?"
            Myślisz, że Twój mąż i rodzina zrozumieją i wybaczą...?;)))
          • Gość: dalia Re: nie będę... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.05, 10:27
            Heh...zalamalam się...Kurcze, ja też mam bardzo czasochlonne studia i pracy
            znaleźć nie mogę,ale żeby o razu dziwkę z siebie robic?? No bez przesady. Jest
            wiele możliwości...jeśli na prawdę jesteś taka ambitna, madra i oczytana, to
            każda firma z pocalowaniem w rękę weźmie Cię choćby na 2-3 dni w tygodniu po
            parę godzin. Można udzielac korepetycji, pytać w gazetach czy nie potrzebują
            tlumacza czy korektora...to też dobrze płatne, a dupa nie boli i szacunek
            samego siebie i środowiska na pewno większy. Za bycie dziwką niestety nikt Cię
            nie podziwia...A ja jako studentka po prostu uważam Cię za lenia
            totalnego...Dupą chyba najprościej zarobić. A żeby tak trochę inwencji ichęci
            zdobycia doświadczenia zwodowo związanego z kierunkiem studiow,to już nie, bo
            za dużo pracy by trzeba włożyć...Zenada...
        • Gość: Zel Re: Ludzie!! Kokieteryjna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.05, 19:42
          Tak twardo stajesz po stronie dziwek to pewnie tym samym sposobem zarabiasz lub
          zarabiałaś na życie.Czyżbyś wypadła już z obiegu że tak dużo tolerancji
          wykazujesz.Dziwka to nie zawód to charakter.Nie z każdym można iść do łóżka.A
          one nie maja skrupółów przyjdzie do agencji ze szmalem taki obsmarkaniec ,brudas
          pokaże kase i ta odrazu idzie .W domu chce miec faceta co to
          posprzata,ugotuje,no i zeby był zadbany.Ciekawe skąd u takiej się to bierze.
          • diabel.tasmanski Re: Ludzie!! Kokieteryjna 28.01.05, 19:51
            he he
            ja tam moge z prawe każda isc do łóżka , o ile nie jest brzydka jak noc i ma
            mniej niż 30 :)
            • bmyn Re: oj diable - sam masz pewnie "12" 28.01.05, 21:50
              ŻAŁOSNE
              • diabel.tasmanski Re: oj diable - sam masz pewnie "12" 28.01.05, 22:00
                Dlaczego takie przypuszczenia co do 12 . no właśnie czego cali lat:) ? I co w
                tym jest załosnego?
    • mareczek2266 Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z 31.01.05, 00:11
      No i ok, umiesz sobie zorganizowac zycie i byc niezalezna. Pozdrawiam:)
    • gandalf9 Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z 31.01.05, 00:14
      To idź się utop a ja i tak zostanę najpiękniejszy.
      • Gość: .................. Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.dialup.sprint-canada.net 31.01.05, 00:29
        O ambicjach to ty mi tu nie mow, bo pewnie nie wiesz co one
        oznaczaja i co je czlowiekowi nadaje w zyciu. Jestes niestety wyzuta
        uczuc, bo tylko taka kobieta moze swiadczenia za kase robic mezczyznom,
        ktorzy jej za usluge placa. To, ze studiujesz, czytasz ksiazki itp. nie
        jest tu czyms wielkim podziwu. Dla ciebie czyjas (niekochana) sperma
        smaczniejsza jest niz sprzatanie po kims (troche moze wiecej szacunku do
        sprzataczek, szczegolnie kiedy chodzi o twoj zawod). Coz, to juz
        twoj ambitny poglad na sprawy kto lepszy a kto gorszy jest. Wiesz
        nawet co jest lepsze dla ciebie. Skad ty taka madra jestes? Czyzby
        te nieskonczone studia juz tak zaowocowaly? A moze mysli o doktoracie
        czynia ciebie taka przebiegla. Ciekawe z czego i skad go bedziesz
        pisala. Pewnie z agencji.
        • Gość: `QVQ Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.in-indianap0.sa.earthlink.net 31.01.05, 01:02
          zmien nika bo on jest bardzo wiejski
          poza tym popieram cie w 100%
          poruszalem ten temat kilka razy i niewielu mysli tak jak ty -prawidlowo
          zycze powodzenia w spelnieniu celow zyciowych
          • Gość: .................. Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.dialup.sprint-canada.net 31.01.05, 01:28
            Ty cos cierpisz do wsi ze tak sie wyrazasz? Sluchaj miastowy, bez
            wsi, ty bys chleba nie jadl, wiec miej troche szacunku do
            wsi,chociazby z tej racji.
            • Gość: `QVQ Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.fl-miami0.sa.earthlink.net 31.01.05, 03:49
              kolego muwisz jak polski rolnik za komunizmu
              czlowiek moze wyjsc ze wsi
              lecz wies z czlowieka nie
    • Gość: listek Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.05, 07:57
      A po co ci wyksztalcenie jak dajac d... szybko zarobisz bez obowiązku
      posiadania matury nawet!
      • rena11 Re: jestem studentką- prostytutką i niczego nie z 31.01.05, 08:54
        Ja mam pare pytan do autorki tematu:
        Piszesz, za zajmujesz sie prostytucja od 18 roku zycia bedac jeszcze w liceum.
        Czy Twoi rodzice nic nie zauwazyli? Jak wyjasnilas im fakt posiadania pieniedzy
        lub drogich rzeczy za nie kupionych?

        Byl niedawno w GW artykul- wywiad z prostytutka. Kobieta pracowala 2 lata w
        agencji i zostala alkoholiczka poza tym nabawila sie 4 chorob wenerycznych,
        wstyd jej bylo nawet isc do lekarza, tak sama opowiadala.

        Jak Ty sobie radzisz z piciem alkoholu w agencji? Wiadomo, ze w agencji trzeba
        pic! A co ze zdrowiem? Nigdy nie zachorowalas na zadna "sex chorobe" ?

        Poza tym trudno mi uwierzyc, ze nikt z Twojego otoczenia nie domysla sie tego
        gdzie pracujesz? Potrafisz tak dobrze ukrywac fakt, ze prowadzisz podwojne
        zycie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka