Gość: juanita
IP: *.netcafe.waw.pl
27.01.05, 14:39
nie pochodzę z patologicznej rodziny, rodzice wykształceni, przeceitnie
sytuowani, studiuję dziennie w państwowej uczelni i dorabiam w agencji.
i jedną rzecz opmijaei w tych waszych dyskusjach! Studentka z ambicjami
(właśnie, z ambicjami!!!!!) która lubi sie uczyć, czytać książki powinna
wybraż to co ja!!!!
bo na każdą inną pracę trzeba poświecić duzo wiecej czasu i wysiłku niż na
to, co robię. moj alfons to fajny gość, w dodatku przystojny:)( bo z
alfonsami to nie do końca tak, że czerpią zyski z nierządu i nic więcej, oni
zamiesczają ogloszenia,bywają świetnymi specami od marketingu i
zarządzania ;) , zapewniiaja lokal i ochoronę toteż swoja dolę muszą dostać)
mam nienormowany czas pracy tzn jak mam sesję to mowię że nie mam mnie przez
3 tygodnie i nie muszę sie martwić, uczę sie i już. Nie muszę tego robić w
nocy, przez 2-3 opodudnia w tygodniu zarabiam tyle, ile zapieprzałabym na
szmacei w jakiejś knajpie 7 dni w tygodniu tracąc siły cheć nei tylko do
nauki ale i do życia w ogóle. a tak mogę wiecej czytać, do tej pory nie
zawaliłam żadnego egzaminu przez "pracę", co zdarza sie tym, którzy wykuoują
mniej uwlaczajace godnosci, aczkolwiek wiele bardziej obrzydazjace zycie
czynności.
Nie zostałam też"dziwką' bo jestem śliczna. Odwrotnie, chcę mieć kasę żeby
artakcyjnie wygladać, co w tym dziwnego, że młoda kobieta ma dużą potrzebe,
by wygladać atrakcyjnie a nei jest posągową pięknoscią! Rodzice np uważają że
wiekszośc kosmetyków jest zbyt droga by mi na nie dawać pieniadze a nie sa
one niezbędnę ani do życia, ani do nauki :)
aha, też mam ambicje na doktorat:)