Gość: Holmes
IP: 5.5R6D* / 193.251.169.*
29.01.05, 23:27
W styczniu obiecałem laptopa
mojemu przyjacielowi.
Moze chciałem pokazac
pochwalić się swoim sukcesem.
Przyjaciel ma nieciekawe
zycie mieszka sam z bratem
którego nie cierpi i ojcem którego nienawidzi.
Jak mu pomoc?
Spotkam sie przeciez z nim.
To jest nieuknione!
Co ma strasic wiare we
mnie?
Nie zaleznie od tego czy
bedzie ten laptop czy nie.
Podziwiam w nim upór
w dązeniu do nauki angielskiego.
I temu dam wyraz według moich
mozliwości.
Chocbym gadał o tym z ambasadorem!