Dodaj do ulubionych

Rozkosz, a płeć

28.05.02, 18:01
Nie uważacie że kobiety czerpią wiekszą od mężczyzn przyjemność z seksu ?
W każdym bądź razie, u mężczyzn - w przeciwienstwie do kobiet - nie jest
możliwy orgazm totalny.
Obserwuj wątek
    • sfizofremia Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 18:28



      Kobieta moze miec trzy rodzaje orgazmu: 1.sutkowy 2.lechtaczkowy
      3.pochwowy. A facet? Tylko jeden i to chujowy.


      • matrek Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 18:32
        sfizofremia napisał(a):

        >
        >
        >
        > Kobieta moze miec trzy rodzaje orgazmu: 1.sutkowy 2.lechtaczkowy
        > 3.pochwowy. A facet? Tylko jeden i to chujowy.
        >
        >
        plus, jeden na wskros Twojego podziału, ale i tak, przezywa go (tzn. zdazył się)
        co najwyżej 1 na 20 kobiet to nie moje wymysly

        • sfizofremia Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 18:35
          matrek napisał(a):

          > sfizofremia napisał(a):
          >
          > >
          > >
          > >
          > > Kobieta moze miec trzy rodzaje orgazmu: 1.sutkowy 2.lechtaczkowy
          > > 3.pochwowy. A facet? Tylko jeden i to chujowy.
          > >
          > >
          > plus, jeden na wskros Twojego podziału, ale i tak, przezywa go (tzn. zdazył się
          > )
          > co najwyżej 1 na 20 kobiet to nie moje wymysly
          >

          brawo jasiu, ale Ty obeznany jestes , hehe :):)

          • matrek Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 18:43
            sfizofremia napisał(a):

            > matrek napisał(a):
            >
            > > sfizofremia napisał(a):
            > >
            > > >
            > > >
            > > >
            > > > Kobieta moze miec trzy rodzaje orgazmu: 1.sutkowy 2.lechtaczkowy
            > > > 3.pochwowy. A facet? Tylko jeden i to chujowy.
            > > >
            > > >
            > > plus, jeden na wskros Twojego podziału, ale i tak, przezywa go (tzn. zdazy
            > ł się
            > > )
            > > co najwyżej 1 na 20 kobiet to nie moje wymysly
            > >
            >
            > brawo jasiu, ale Ty obeznany jestes , hehe :):)
            >

            wiesz, ja czytam nie tylko "Przyjaciółkę"...
            • sfizofremia Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 18:48
              matrek napisał(a):

              > sfizofremia napisał(a):
              >
              > >
              > > >
              > >
              > > brawo jasiu, ale Ty obeznany jestes , hehe :):)
              > >
              >
              > wiesz, ja czytam nie tylko "Przyjaciółkę"...


              ja w ogole nie czytam 'przyjaciolki', a co tam cos o takich rzecach pisza ? :P:P
              • matrek Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 18:54
                sfizofremia napisał(a):

                > matrek napisał(a):
                >
                > > sfizofremia napisał(a):
                > >
                > > >
                > > > >
                > > >
                > > > brawo jasiu, ale Ty obeznany jestes , hehe :):)
                > > >
                > >
                > > wiesz, ja czytam nie tylko "Przyjaciółkę"...
                >
                >
                > ja w ogole nie czytam 'przyjaciolki', a co tam cos o takich rzecach pisza ? :P
                > :P

                wyrafinowanie, musze przyznać
    • lalka74 Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 19:49
      własnie tak uważam
      • matrek Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 19:55
        lalka74 napisał(a):

        > własnie tak uważam

        Cieszy mnie, że choć jedna z koleżanek, jest zadowolona ze swojego seksu :)

        • lalka74 Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 19:56
          a inne nie są?
          • matrek Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 19:57
            lalka74 napisał(a):

            > a inne nie są?

            Spójrz wyżej :))
            • lalka74 Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 19:58
              Matrek, poczekaj do jutra, teraz wszystkie koleżanki prognozę pogody w TV
              oglądają.
              • matrek Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 20:01
                lalka74 napisał(a):

                > Matrek, poczekaj do jutra, teraz wszystkie koleżanki prognozę pogody w TV
                > oglądają.

                Qrcze, właśnie widzę za oknem...

                Wlasnie słyszalem przed chwila w Zetce, że Wende nie zyje...
                • lalka74 Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 20:02
                  Coś Ty - naprawdę?
                  Kurcze, ale mnie zatkało. Co mu się stało? wylew?
                  • matrek Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 20:05
                    lalka74 napisał(a):

                    > Coś Ty - naprawdę?
                    > Kurcze, ale mnie zatkało. Co mu się stało? wylew?

                    tego nie wiem, powołali sie tylko na Wiadomoci TVP i nie podali żadnych
                    szczegułów.
                    • lalka74 Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 20:06
                      On wyglądał na osobę z mocno podwyższonym ciśnieniem.
                      • matrek Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 20:11
                        lalka74 napisał(a):

                        > On wyglądał na osobę z mocno podwyższonym ciśnieniem.

                        tego nie wiem, ale synalka mial kretyna, uwierz mi...
                        • lalka74 Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 20:12
                          co do synalka - wierzę. A że wyglądał na ciśnieniowca to fakt, twarz miał
                          czerwoną i strasznie się pocił. Ale to chyba całkiem młody facet. Qrcze, nas
                          też to czeka.
                          • matrek Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 20:21
                            lalka74 napisał(a):

                            > co do synalka - wierzę.

                            bufon i dewiant prawniczy

                            A że wyglądał na ciśnieniowca to fakt, twarz miał
                            > czerwoną i strasznie się pocił. Ale to chyba całkiem młody facet. Qrcze, nas
                            > też to czeka.

                            Sugerujesz, że to ma jakis związek z ryzykiem zawodowym ? :)
                            • lalka74 Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 20:23
                              tak nieśmiało własnie sugeruję
                              • lalka74 Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 20:26
                                masz gg?
                                • matrek Re: Rozkosz, a płeć 28.05.02, 20:27
                                  wysłalem Ci numer przez @
    • leatisia Re: Rozkosz, a płeć 29.05.02, 08:06
      Mezczyzni nogladaja sie filmow pelnych jeczacych kobiet
      i pozniej maja pretensje dow soich kobitek ze nie tak
      reaguja i my kobitki musimy udawac.
      • lastka Re: Rozkosz, a płeć 29.05.02, 08:32
        leatisia napisał(a):

        > Mezczyzni nogladaja sie filmow pelnych jeczacych kobiet
        > i pozniej maja pretensje dow soich kobitek ze nie tak
        > reaguja i my kobitki musimy udawac.


        No to ci współczuje bo nie muszę udawać, jestem w pełni usatysfakcjonowana!
        • leatisia Re: Rozkosz, a płeć 29.05.02, 08:40
          Nie ma czego wspolczuc. Bo ja jestem zadowolona, tylko
          irytuja mnie stwierdzenia ze kobieta przezywajac orgazm
          ma totalny odjazd. Rozne sa kobiety rozne reakcje. I
          ztego uogolnia wychodza oproblemy pojawiaja listy,oja
          partnerka ma krotki orgazm lub za rzadko, a dziwczyny
          tez doszukuja sie u siebie jakies wady.
          • kini Re: Rozkosz, a płeć 29.05.02, 08:55
            leatisia napisał(a):

            > Nie ma czego wspolczuc. Bo ja jestem zadowolona, tylko
            > irytuja mnie stwierdzenia ze kobieta przezywajac orgazm
            > ma totalny odjazd. Rozne sa kobiety rozne reakcje. I
            > ztego uogolnia wychodza oproblemy pojawiaja listy,oja
            > partnerka ma krotki orgazm lub za rzadko, a dziwczyny
            > tez doszukuja sie u siebie jakies wady.

            Masz rację, Laetisia! Kiedyś było tak, że w ogóle mężczyźni mieli gdzieś to, czy
            kobieta ma przyjemnosć z seksu, a teraz z kolei jest "moda na orgazm". Wydaje mi
            się, że mężczyźni w obecnych czasach uważają, że ich zadaniem jest doprowadzenie
            kobiety do orgazmu i nie chce im się wierzyć, że kobiety niekiedy wcale go nie
            potrzebują! I zupełnie niepotrzebnie martwią się tym, że ich żony czy dziewczyny
            nie mają orgazmu za każdym razem lub właśnie mają go za rzadko.
            • Gość: sagan Re: Rozkosz, a płeć IP: *.desy.de 29.05.02, 08:59
              kini napisał(a):

              > Masz rację, Laetisia! Kiedyś było tak, że w ogóle
              > mężczyźni mieli gdzieś to, czy kobieta ma przyjemnosć
              > z seksu, a teraz z kolei jest "moda na orgazm".
              > Wydaje mi się, że mężczyźni w obecnych czasach uważają,
              > że ich zadaniem jest doprowadzenie
              > kobiety do orgazmu i nie chce im się wierzyć, że
              > kobiety niekiedy wcale go nie potrzebują! I zupełnie
              > niepotrzebnie martwią się tym, że ich żony czy
              > dziewczyny nie mają orgazmu za każdym razem lub
              > właśnie mają go za rzadko.

              swietnie powiedziane :)
              najprzykrzej jest chyba wtedy, gdy oni swoje partnerki
              oskarzaja o rozne najdziwniejsze rzeczy, z powodu
              "wadliwosci" owego spodziewanego orgazmu... :(
              wyobrazam sobie, ze niesmiale, czy niepewne swego kobiety
              moga sie czuc okropnie w takiej sytuacji...
          • matrek Re: Rozkosz, a płeć 29.05.02, 11:33
            leatisia napisał(a):

            > Nie ma czego wspolczuc. Bo ja jestem zadowolona, tylko
            > irytuja mnie stwierdzenia ze kobieta przezywajac orgazm
            > ma totalny odjazd. Rozne sa kobiety rozne reakcje. I
            > ztego uogolnia wychodza oproblemy pojawiaja listy,oja
            > partnerka ma krotki orgazm lub za rzadko, a dziwczyny
            > tez doszukuja sie u siebie jakies wady.

            Nie najlepiej mnie zrozumiałaś, pisząc o orgaźmie totalnym, nie mialem na
            myśli "totalnego odjazdy" jak napisalaś, tylko funkcjonujące pojęcie i znane
            nauce zjawisko.
            • leatisia Re: Rozkosz, a płeć 29.05.02, 13:09
              Zjawisko naukowe? Nie powiem fajnie brzmi.
    • kini Re: Rozkosz, a płeć 29.05.02, 08:09
      matrek napisał(a):

      > Nie uważacie że kobiety czerpią wiekszą od mężczyzn przyjemność z seksu ?
      > W każdym bądź razie, u mężczyzn - w przeciwienstwie do kobiet - nie jest
      > możliwy orgazm totalny.

      A co to jest orgazm totalny?????
      • tuli_pan Re: Rozkosz, a płeć 29.05.02, 08:32
        kini napisał(a):

        >
        > A co to jest orgazm totalny?????

        to chyba taki orgazm ktory masz caly czas, w pracy, w autobusie, na zakupach,
        tylko nie w lozku ze swoim facetem, tak mi sie wydaje.... :)

        • kini Re: Rozkosz, a płeć 29.05.02, 08:36
          Dobre! :)))))))))))))))
        • Gość: craccers Re: Rozkosz, a płeć IP: *.talnet.pl 29.05.02, 11:39
          tuli_pan napisał(a):

          > kini napisał(a):
          >
          > >
          > > A co to jest orgazm totalny?????
          >
          > to chyba taki orgazm ktory masz caly czas, w pracy, w autobusie, na zakupach,
          > tylko nie w lozku ze swoim facetem, tak mi sie wydaje.... :)
          >

          Ale się odezwał specjalista od orgazmu totalnego! A może na początek poda Pan
          definicję w ogóle ORGAZMU?
      • matrek Re: Rozkosz, a płeć 29.05.02, 11:38
        kini napisał(a):

        > matrek napisał(a):
        >
        > > Nie uważacie że kobiety czerpią wiekszą od mężczyzn przyjemność z seksu ?
        > > W każdym bądź razie, u mężczyzn - w przeciwienstwie do kobiet - nie jest
        > > możliwy orgazm totalny.
        >
        > A co to jest orgazm totalny?????

        Ja go nigdy nie przezyle - mężczyzn to nie dotyczy - a nie jestem na tyle
        oczytany w tymn zakresie, aby cytowac z pamięci naukowa definicję. Używając
        języka potocznego - totalny odlot, ktry jest mozliwy tylko w okreslonych
        warunkach. Pierwszy i najwaniejszy z nich, to bezgraniczne zaufanie i do partnera
        i oddanie mu.
        Sorki nie chce mi sie rozpisywac na ten temat. Jeżeli cie to faktycznie
        interesuje, to mysle że doktor Depko na forum Seksuologia wyjaśni Ci to lepiej.
        • kini Re: Rozkosz, a płeć 29.05.02, 11:45
          matrek napisał(a):

          > Ja go nigdy nie przezyle - mężczyzn to nie dotyczy - a nie jestem na tyle
          > oczytany w tymn zakresie, aby cytowac z pamięci naukowa definicję. Używając
          > języka potocznego - totalny odlot, ktry jest mozliwy tylko w okreslonych
          > warunkach. Pierwszy i najwaniejszy z nich, to bezgraniczne zaufanie i do partne
          > ra
          > i oddanie mu.
          > Sorki nie chce mi sie rozpisywac na ten temat. Jeżeli cie to faktycznie
          > interesuje, to mysle że doktor Depko na forum Seksuologia wyjaśni Ci to lepiej.

          Ahaaaaa... To??? To to ja mam ze dwa razy dziennie! :))))
          • matrek Re: Rozkosz, a płeć 29.05.02, 11:53
            kini napisał(a):

            > matrek napisał(a):
            >
            > > Ja go nigdy nie przezyle - mężczyzn to nie dotyczy - a nie jestem na tyle
            > > oczytany w tymn zakresie, aby cytowac z pamięci naukowa definicję. Używają
            > c
            > > języka potocznego - totalny odlot, ktry jest mozliwy tylko w okreslonych
            > > warunkach. Pierwszy i najwaniejszy z nich, to bezgraniczne zaufanie i do p
            > artne
            > > ra
            > > i oddanie mu.
            > > Sorki nie chce mi sie rozpisywac na ten temat. Jeżeli cie to faktycznie
            > > interesuje, to mysle że doktor Depko na forum Seksuologia wyjaśni Ci to le
            > piej.
            >
            > Ahaaaaa... To??? To to ja mam ze dwa razy dziennie! :))))

            To jak kini jesteś w ogóle w stanie pracować ? Podobno, to tak wyczerpujące, że
            od razu usypia się po czymś takim :))
            • kini Re: Rozkosz, a płeć 29.05.02, 12:00
              matrek napisał(a):

              > To jak kini jesteś w ogóle w stanie pracować ? Podobno, to tak wyczerpujące, że
              >
              > od razu usypia się po czymś takim :))

              Jakoś sobie radzę! :)))
    • Gość: sagan Re: Rozkosz, a płeć IP: *.desy.de 29.05.02, 08:51
      matrek napisał(a):

      > Nie uważacie że kobiety czerpią wiekszą od mężczyzn
      > przyjemność z seksu ?

      cos w tym jest :)
      ja zawsze twierdzilam, ze choc na jeden raz zamienilabym
      sie z "moim" rolami, zeby zobaczyl jak to fajowo byc
      kobieta... :)

      ale z drugiej strony, to do czego moga doprowadzic w
      roznych miejscach zaszczepiane stereotypy, jest
      fatalne... przypomnial mi sie watek z forum
      "seksuologia", w ktorym jakas dziewczyna skarzy sie, ze
      jej chlopak oskarza ja o brak uczucia, bo... nie chce
      polykac jego spermy... on twierdzi, ze przeciez wie z
      filmow, iz kobiety czerpia z tego rozkosz, wiec skoro ona
      nie, to... :(( i to nie byl czyjsc zart... :(

      milego dnia :)
    • Gość: meg Re: Rozkosz, a płeć IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 29.05.02, 12:11
      Powie Ci, jak spróbuję bycia mężczyzną. Bo bycie kobietą trenuję od ćwierć
      wieku i na ten temat moge powiedzieć dużo, ale porównywać się nie odważę...
    • lastka Re: MATREK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 29.05.02, 14:34
      Mam odpowiedz "Wysokie Obcasy" z 29 września dr Depko odpowiedział tak:
      "Współczesna seksuologia stawia sprawę jasno- orgazm, skomplikowany
      fenomenfizjologiczny, zarezerwowany jest dla kobiet. Mężczyżni przeżywają
      jedynie przyjemność z rozładowania napięcia, którą fizyk porównałby do
      rozładowania kondensatora"
      • matrek Lasteczko, nie krzycz tak, słyszę !!! :) 29.05.02, 14:42
        lastka napisał(a):

        > Mam odpowiedz "Wysokie Obcasy" z 29 września dr Depko odpowiedział tak:
        > "Współczesna seksuologia stawia sprawę jasno- orgazm, skomplikowany
        > fenomenfizjologiczny, zarezerwowany jest dla kobiet. Mężczyżni przeżywają
        > jedynie przyjemność z rozładowania napięcia, którą fizyk porównałby do
        > rozładowania kondensatora"

        Akurat to co wypisują na Wysokich Obcasach nie bardzo mnie rajcuje, po tym jak
        redakcja z naukową euforią poinformowała, że mężczyźni w ogóle nie mają orgazmu,
        a to co czują porównywalne jest jedynie do ... opróżnienia pęcherza.
        • lastka Re: ok, ok przepraszam..... 29.05.02, 14:55
          ...ale bałam się że nie usłyszysz...?
          Bo widziałam że napisałeś też na seksuologii a dr Depko pewnie i tak ci nie
          odpowie (właśiwie po co ci specjaliści tam potzrebni?)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka