IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 20:39
Było od światła ostrego duszno,
Jego wzrok jak promienne zorze
Drgnęłam, tak jemu będę posłuszna
Tylko on ugłaskać mnie może

Schylił się, zaraz o coś zapyta
Odpłynęła z twarzy krew cała
Gdybyś legła jak nagrobna płyta
Na mym życiu miłości trwała

Nie kochasz, patrzeć już nie możesz
Przeklęty, twa piękność to sidła
Nie mogę unieść się w przestworze
Chociaż od dziecka miałam skrzydła

Spojrzenie me, zza mgieł zasłony
Że ci ludzie mącą serce
I tylko tulipan czerwony
Tulipan w twojej butonierce

Jak dyktuje uprzejmość prawdziwa
Uśmiechając się podszedł w ustroni
Opieszale, na wpół, na wpół tkliwie
Pocałunkiem dotknął mojej dłoni

Zagadkowych, barwnych twarzy szereg
Na mnie oczy ich patrzą w pomroce
Dziesięć lat omdleń i rozterek
I bezsenne wszystkie moje noce

I włożyłam jedno ciche słowo
I na próżno wyrzekły je usta
Ty odszedłeś i stała się znowu
Moja dusza jasna i pusta

Obserwuj wątek
    • Gość: :)) Szarooki król IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.05.02, 22:35
      Duszny wieczór był barwy miedzi
      mąż mo wrocił i spokojnie powiedział
      wiesz znależli go wczoraj myśliwi
      u stóp dębu leżał niezywy
      fajkę swą na kominie odnalazł
      do swej nocnej pracy,poszedł zaraz
      ja coreczkę obudzę w nocy
      i popatrzę w jej szare oczy................... :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka