Dodaj do ulubionych

przykro mi

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.05, 20:33
Wlasciwie nie wiem po co piszę, odpowiedż sama znam. Chyba chcę się wygadać i
spojrzeć z boku. 10 mcy temu zostawił mnie, dla innej. Przeżyłam,
przebolałam, prawie zapomniałam. Choc kochałam go bardzo. Zostawił dla innej.
Nie ukladadało się od bardzo dawna, zdradzał mnie, tak samo jak swoje
poprzednie kobiety, nie szanował, poniewierał. Tak naprawdę szczęśliwych dni
przy nim nie miałam. Samotność przez duże S. Tak zmarnowałam 16 mcy.
Zniszczył mnie jako kobietę, zachwiał wiarę w siebie, w moją atrakcyjność.
Czułam się mała, brzydka, głupia. Przechwałał się swoim powodzeniem u innych
kobiet, opowieści jak to go podrywają. Za moimi plecami kręcił gdzie
popadło.Ze swoją ówczesną ex i z innymi. Te czułe smsy od nich, weekendy
kiedy dla mnie nie miał czasu, wyłączona komórka. A miało ze mną być inaczej.
Obwiniał za wszystko, ze zazdrosna jestem.Nie pozwolił odejść kiedy ja
chciałam. Szarpanka trwała łącznie 16 mcy. W końcu poznał JĄ. Powiedział ze z
nią chce zacząć na nowych zasadach, uczciwie...
Było ciężko, bez niego choć z nim jeszcze gorzej. Dziś prawie zapomniałam,
minęło długich 10 mcy. Jestem prawie szczęśliwa. On co jakis czas probuje
nawiązac ze mną kontakt, to wpadnie do pracy ale nigdy bez okazji(przychodzi
po receptę- ja piszę, nie chcę wychodzić na mściwą zołzę), probuje zaprosić
na kawę-odmawiam, co jakis czas sms, zaczepia na gg- grzecznosciowo
odpowiadam. Rzuci tanie komplementy, bo chce być miły.Ale tak naprawdę to się
przechwala,jak dobrze mu się z nią układa, ona mieszka u niego,
wyremontowali razem jego mieszkanie, stara się on o unieważnienie kościelnego
małżenstwa( byl zonaty)- wszystko dla niej. Ja zaciskam zęby i slucham z
grzecznosci tego. Nie chcę by wiedział że mnie to boli, że to ona mieszka u
niego, ze takie plany mają. Bo u mnie nic specjalnego i on to chyba wie,robię
dobrą minę do zlej gry, nie chce mi się niczego wymyślać.
Unikam go jak mogę, ja się z nim wcale nie kontaktuję i nie interesuje mnie
koleżeństwo z nim. Za bardzo mnie skrzywdził. I chyba jeszcze boli. Męczy
mnie to przechwalanie, protekcyjny ton do mnie, jak do glupiej Kasi. Przykro
mi ze ja nie mam się czym pochwalić. Jestem atrakcyjną kobietą, to wiem ale
nie czuję się atrakcyjna. Mialam 3 znajomości od tamtej pory, jedną ja
zakończyłam, w dwoch przypadkach panowie dali sobie spokoj. czuję się
zblokowana. Wiem ze tamto nie wroci, ale czemu jest mi jeszcze przykro? I te
kontakty sporadyczne z nim mnie rozwalają.
Obserwuj wątek
    • Gość: R Re: przykro mi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 20:40
      Moim zdaniem musisz koniecznie zerwać tą znajomość. Delikatnie i grzecznie
      zasugeruj mu, że nie chcesz utrzymywać z nim żadnych kontaktów. W innym wypadku
      może Cię tak dręczyć jeszcze długo, a Ty przez to nie będziesz mogła o nim
      definitywnie zapomnieć i zacząć wszystko od nowa.

      Powodzenia!

      Po prostu, nie odpowiadaj na sms, zaczepki na gg - jak będziesz konsekswentna,
      to szybo się znudzi!

      Chyba, że ciągla masz nadzieję, że będziecie razem?
      Tak czy tak - decyzja musi być radykalna!
    • Gość: xy2 Re: przykro mi IP: .48.242.* / 80.51.176.* 09.02.05, 20:42
      po co utrzymujesz kontakt?
      definitywnie zakończyć znajomość to żaden problem jak sie chce
      • Gość: Kasia Re: przykro mi IP: 213.199.192.* 14.02.05, 12:01
        Wiem
    • Gość: 2DobryChłopak:)2 Re: przykro mi IP: *.sistbg.net / 80.51.252.* 09.02.05, 20:49
      Kotku kij mu w ryj. Wydaje mi sie, że fajna dziewczyna z Ciebie i bez problemu
      znajdziesz Ciebie godnego (bo ten to nie był jak czytam). Nie przepisała byś mi
      czasem ze 100 tabletek metanabolu albo z 10 strzałów dekadurabolinu??;)
    • pimpek_sadelko Re: przykro mi 14.02.05, 12:06
      ciezko, ale dasz rade. zaslugujesz na uczciwego czlowieka a nie na kretacza.
      cale zycie sie szarpac? niby po co? podziwiam Cie za wytrwalosc w odrzucaniu
      zalotow! dzielna jestes, tak trzymaj! przyjdzie czas na milosc!
    • leksheygyatso Pare uwag do tej sprawy 14.02.05, 12:15
      witam,

      "Każdy człowiek ma prawo do prawdziwej bliskości w związku. Jednak aby ją
      osiągnąć, trzeba najpierw poznać kilka fundamentalnych zasad".

      Uważam,że bardzo trafnie i bez samoszukiwania diagnozuje Pani swoje problemy.
      Dlatego warto zacząc pracować samodzielnie lub może lepiej z psychologiem-
      psychoterapeutą nad realizacją w przyszłości prawdziwego"dobrego związku"?
      Znalezie prawdziwych wartościowych przyjaciół,mądrowego partnera.
      Ma Pani bowiem pełne prawo do zaspokojenia swoich potrzeb, opieki i szacunku ze
      strony
      bliskich i partnera.
      Polecam póki co celem namysłu lekturę ksiązki,która lada dzień trafi na półki.

      Autor: Pia Mellody "Droga do bliskości"
      Wydawnictwo Jacek Santorski & Co

      ksązka ta uczy jak wyzwalać się z toksycznych związków i budować bliskość,
      której potrzebujemy i na którą zasługujemy.

      Ten doskonały poradnik diagnozuje przyczyny nieudanych związków, koncentrując
      się na traumatycznych doświadczeniach wyniesionych z dzieciństwa, a także
      przedstawia praktyczne wskazówki niezbędne w procesie samouzdrawiania,
      pozwalające na budowanie i podtrzymywanie zdrowych relacji z partnerem.
      Korzystając z najnowszych metod terapeutycznych oraz przykładów zaczerpniętych
      z życia, wśród których znalazły się jej własne poruszające doświadczenia, Pia
      Mellody przedstawia przemyślane i praktyczne rady dotyczące budowania i
      podtrzymywania w związku i stanu bliskości.

      Fundamentem terapii autorki jest nauka komunikowania się i właśnie w "Drodze do
      bliskości" poznajemy istotny system granic dotyczących mówienia i słuchania.
      Poradnik ten zawiera również sprawdzone zasady porozumiewania się z partnerem w
      sposób wolny od strachu. Postępując zgodnie z praktycznymi wskazówkami Pii
      Mellody, wstępujemy na drogę wiodącą do prawdziwej bliskości; która doprowadzi
      nas do stanu duchowej równowagi.

      Propagowany przez Pię Mellody, oryginalny system wytyczania granic, będący
      wynikiem jej dwudziestoletniej praktyki terapeutycznej, pomoże czytelnikowi
      poznać fundamentalne zasady pozwalające zbudować i podtrzymać w związku
      prawdziwą bliskość; podnieść swoją samoocenę i odzyskać równowagę emocjonalną;
      poznać swoje mocne i słabe strony oraz zdobyć konkretne wskazówki dotyczące
      budowania zdrowych związków.

      Pia Mellody - jest światowym autorytetem w dziedzinie zaburzeń emocjonalnych,
      będących skutkiem doznanych w dzieciństwie nadużyć. Z prowadzonych przez nią
      warsztatów terapii uzależnień korzystają ludzie na całym świecie, a jej
      poradniki są tłumaczonymi na wiele języków bestsellerami. Pia Mellody wykłada w
      The Meadows Treatment Center, w Wickenburgu, w ośrodku dla ofiar traumatycznych
      przeżyć, przemocy emocjonalnej oraz różnych form uzależnień. Jest autorką
      bestsellerów o zjawisku współuzależnienia.
      POLECAM TEZ JEJ WCZEŚNIEJSZE KSIĄZKI:
      "Toksyczne
      związki", "Toksyczna miłość".
      serdecznie pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego
      OM MANI PEME HUNG
      NAMO BODHISATTWA KSITIGARBHA
      lekshey


      • Gość: Kasia Re: Pare uwag do tej sprawy IP: 213.199.192.* 14.02.05, 13:03
        Ja sobię sama radzę jakoś, piszę tylko że jeszcze chwilami jest ciężko i
        denerwuje mnie to że jeszcze coś takiego przeżywam. Dziękuję z mądre słowa, ale
        nie mam czasu ani na terapię ani pieniędzy na nią, zreszt ato raczej
        niepotrzebne.Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka