mickey.mouse
16.02.05, 04:01
Moj kolega byl sie zakochal. Dziewczyna z Gruzji, owszem fizycznie bardzo
atrakcyjna atrakcyjna, lat 27. Tworza zwiazek od pazdziernika, dzis mamy luty
dzieki Bogu, a oni nie spali jeszcze ze soba. O sam zanim ja poznal, zdazyl
juz byc w lozku z ilomas kobietami, tym razem twierdzi, ze jest szczesliwy.
Jak mowi, bardzo chcialby "skonsumowac" ten zwiazek, ale nie chce jej
popedzac. Co wiecej, twierdzi ze tym bardziej ja kocha, ze ona nie idzie z
facetem do lozka na pierwszej, czy nawet na piatej randce. W zupelnosci
wystarcza mu poki co jej czulosc i to ze czasem nawet urwie sie z pracy, aby
na minute przyjsc do niego do pracy, tylko po to aby go pocalowac i czule
zmierzwic mu wlosy. Kocha ja, rowniez za to ze w codziennych drobnostkach
pokazuje mu, ze o nim mysli i sprawia jej radosc robienie mu przyjemnosci.
Rzuca mi myslami: sluchaj, ona jest zjawiskowa i zupelnie inna niz egotyczne
Polki.
Co o tym sadzicie ?