Dodaj do ulubionych

aborcja w trzecim tygodniu ciąży

IP: *.netcafe.waw.pl 16.02.05, 11:29
właśnie to zrobiłam. Zabiłam kijankę któtra we mnie rosła. Siedemnasty dzień.
Pestka winogrona. Kijanka. prawie nic.
Czy to w ogóle była ciaża czy zwykła, opóźniona miesiaczka?tak będę o tym
myśleć żeby nie zwariować.
wpadka, żonaty facet, żona zwiał bo ją zdradzał. ale dobrze bzykał i to będę
tylko pamiętać.
dwie kreski.
noszę ten test przy sobie, tę potworną pamiątkę. nie wiem co z tym zrobić,
jakoś nie mogę tak po prostu wyrzucić.
lekarz sprzedał mi jakieś tabletki, 2 rodzaje i powiedział jak to brać i
poszedł sobie, żebym zabiła je sama.
powoli, przez kilka dni według zalecenia, żeby cały czas o tym pamiętać.
zdążyłąm już kilka razy zmienić zdanie, pomyśleć jakiej będzie płci, kiedy go
urodzę, pewnie tuż po moich własnych urodzinach.
wyprowadzę sie, zostawię wszystko i wszystkich i będę żyć z istotą, która
jako jedyna jest tylko moja.
ale połykałam te tabletki, pierwsza była najgorsza, banał.
teraz po trzech dniach płód na 95% jest martwy, mam go w sobie nosić jeszcze
2 dni i zastosować kolejne tabletki, na usunięciem martwego płodu.
mam w sobie martwą kijankę.
czy po kilkunastu dniach to był płód?
nie, to nei mogło być dziecko.
po prostu kijanka

Obserwuj wątek
    • trzydziecha1 bardziej prowokacja niż.. 16.02.05, 11:46
      prawda...
      ale jeśli... to lepiej zapomnij. Było, minęło.
    • triss_merigold6 Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 16.02.05, 11:50
      IMO prowokacja. Jeśli nie to przestań rozpamiętywać. Podjęłaś decyzję,stało
      się. Nie ty pierwsza, nie ty ostatnia. W 3 tygodniu ciąży to jeszcze nie jest
      płód tylko zarodek, nie ma akcji serca, nie ma systemu nerwowego.
    • kohol Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 16.02.05, 11:51
      Nic dodać, nic ująć.
      Holender, coraz częściej zdarza mi się popierać to, co napisali poprzednicy :)
      • Gość: mandi.ole Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży IP: *.kom / *.kom-net.pl 16.02.05, 11:52
        mów se zdrów
        • kohol Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 16.02.05, 11:54
          Gość portalu: mandi.ole napisał(a):

          > mów se zdrów

          Właśnie mowię :)
          (Konia z rzędem temu, kto zgadnie, co to za parafraza :D)
    • Gość: józefinka Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 11:58
      Aniu, nie pozwól, żeby to zdarzenie połozyło sie cieniem na Twoim zyciu. To, co
      było w Tobie, to nawet nie płód, to zarodek, który - jak już ktoś napisał - nie
      ma nawet wykształconego systemu nerwowego. Bądź silna, całe życie przed Tobą.
      • macho30 Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 16.02.05, 13:19
        Zgnijesz w piekle!!!!!!!!!!!!!!!
        • niedzwiedzica_sousie Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 16.02.05, 13:26
          idź lepiej szcz.. na swoją laskę
        • Gość: józefinka Poj... cię macho? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 13:27
          Ale z ciebie durny squ..syn, żeby jeszcze dziewczynę dołować, kutafonie
          • macho30 Re: Poj... cię macho? 16.02.05, 13:34
            wszystkie zgnijecie w piekle i te które to robią i te które temu przyklaskują,
            wiedzcie że dla każej nadejdzie dzień sądu i zostanie rozliczona ze swoich
            grzechów!!!
            • Gość: józefinka Ludzie, co za świr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 13:36
              • pimpek_sadelko w 3 tc nie wiedza kobiety o ciazy 16.02.05, 13:37
                licze zatem ze to bylo od OM 5 tc.
                fajnie, ze Ci z tym dobrze. "gratuluje.":(
                • Gość: Katarzyna Re: w 3 tc nie wiedza kobiety o ciazy IP: *.if.uj.edu.pl 16.02.05, 18:19
                  Jesli zrobia test, to wiedza. Poza tym ona nigdzie nie napisala, ze jej z tym
                  dobrze. Ale fajnie, ze kopiesz lezacego.
                  • pimpek_sadelko Re: w 3 tc nie wiedza kobiety o ciazy 16.02.05, 18:37
                    Gość portalu: Katarzyna napisał(a):

                    > Jesli zrobia test, to wiedza. Poza tym ona nigdzie nie napisala, ze jej z tym
                    > dobrze. Ale fajnie, ze kopiesz lezacego.

                    to sie doucz troche, bo test pokazuje ciaze min 10 dni po owulacji ( a to i tak
                    nie zawsze). zatem wtedy to juc koncowka 4 tc.
                    nie kopie, gratuluje.
                    • Gość: Katarzyna Re: w 3 tc nie wiedza kobiety o ciazy IP: *.if.uj.edu.pl 16.02.05, 18:53
                      Ciaze liczy sie od daty spodziewanej miesiaczki, a nie od daty stosunku.

                      A gratulowac nie ma czego. Mozna tylko wspolczuc.
    • anula731 Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 16.02.05, 14:52

      W trzecim tygodniu maleńka istota ludzka, licząca zaledwie 2,5 mm długości,
      posiada już zawiązki oczu, rdzenia kręgowego, systemu nerwowego, płuc, żołądka,
      jelit. Jej serce, które zaczęło bić około 18 dnia, pulsuje coraz pewniej.
      Wszystko to dzieje się zanim matka może zdać sobie sprawę, że w jej łonie
      rozwija się nowe życie.
      to chyba wystarczy , zeby stwierdzić ze życie zaczyna się juz od poczatku...
      • niedzwiedzica_sousie Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 16.02.05, 14:54
        tylko co chcesz zdziałać swoim postem? zdołować autorkę wątku?
        • anula731 Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 16.02.05, 14:59
          zdołować nie chcę, chcę tylko udowodnić tym którzy twierdza że to jeszcze nie
          człowiek, że się mylą
          • niedzwiedzica_sousie Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 16.02.05, 15:10
            to kwestia światopoglądu a nie prawda jedna oczywista. pozwól, żeby każdy
            rozważył we własnej głowie ten problem.
            • oltynka1 Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 16.02.05, 19:19
              Sorry, ale głupoty gadasz. Kwestia światopoglądu ?!?! Dziewczyna usmierciła
              istotę, notabene własne dziecko, a Ty tu "kwestia światopoglądu" ? Acha, teraz
              juz rozumiem Ci, którzy katują kilkumiesięczne dzieci mają nieco odmienny
              światopogląd od tych, którzy reprezentują wymiar sprawiedliwości, muszę
              zapamiętać. Zastanów sie co Ty w ogóle piszesz. Tak, to była żywa istota,
              dziecko, człowiek obojetnie jak wyglądało i czy Ci sie to podoba czy też nie.
              Możesz się tym światopoglądem usprawiedliwiać, ale prawda jest oczywista.
              Ludzie mamy XXI wiek, uczcie się biologii i myślcie.
              Moje dziecko było trzy tygodnie starsze, gdy umarło we mnie i tak samo jak
              ta "kijanka" było człowiekiem.
              Wiesz co jest najgorsze ? Nie post, który rozpoczął tą dyskusję, to z całą
              pewnościa prowokacja, żadna kobieta nie byłaby tak nieczuła i bezmyślnie
              głupia, aby o czymś takim tu pisać. Straszne jest to jak Ty na to odpowiadasz i
              jak mały jest Twój szacunek dla życia...smutne. Dorośnij...
              Ola
              • passerine Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 17.02.05, 12:35

                > Wiesz co jest najgorsze ? Nie post, który rozpoczął tą dyskusję, to z całą
                > pewnościa prowokacja, żadna kobieta nie byłaby tak nieczuła i bezmyślnie
                > głupia, aby o czymś takim tu pisać.

                W tym momencie piszesz głupoty. Nie wsadzaj wszystkich kobiet do jednego wora.
                To co dla Ciebie jest szczęściem dla kogoś innego może być tragedią. Trochę
                empatii i obiektywizmu.
                • oltynka1 Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 17.02.05, 19:41
                  Obiektywizmu i empatii w stosunku do kogo ? Matki czy dziecka ?
                  • passerine Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 18.02.05, 12:47
                    oltynka1 napisała:

                    > Obiektywizmu i empatii w stosunku do kogo ? Matki czy dziecka ?

                    Do jakiej matki i jakiego dziecka? Miałam na myśli dziewczynę/kobietę, która
                    założyła ten temat.
        • Gość: Carisma154 Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży IP: *.acn.waw.pl 16.02.05, 15:00
          autorko- jestem z Tobą, głowa do góry, jaważniejsze jest TWOJE zycie i TWOJA
          przyszłość, a nie los 2,5 mm zbitki komórek. Dla mnie- nieistotne jest że
          napiszecie iż "to" posiada nanometrowej wielkości zaczątki jelit, człowiek żeby
          był człowiekiem musi mieć ręce, nogi, skórę, serce i mózg, być istotą cielesną
          z krwi i kości. Takiego człowieka się nie zabija. *** coś takiego to nie
          człowiek, aborcja go nie zaboli. A jeżeli dziewczyna miałaby przez ciążęmieć
          zniszczone zycie - uważam że warto było.
          • Gość: józefinka Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 15:06
            No, coś sensownego, bo mnie juz zdołowali niektórzy nawiedzeni dyskutanci/-tki
            w tym wątku!
            • anula731 Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 16.02.05, 15:16
              nie jestem nawiedzona, wypowiadam swoje zdanie na temat po prostu. Chyba to
              wolno robic?
              • anula731 Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 16.02.05, 15:20
                "...poszedł sobie, żebym zabiła je sama." Te słowa chyba o czyms świadczą??
                Carismo, żadnego człowieka się nie zabija....
                • macho30 Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 16.02.05, 16:07
                  Coś ci doradzę , idz zbieraj zużyte prezewatywy i ratuj umierające plemniki nie
                  wolno dopuścić aby tyle istnień skończyło żywot!!!!
                  • anula731 Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 16.02.05, 16:26
                    macho30 powiem ci krotko, puknij sie w glowe
                  • Gość: hehehehe heheheehh IP: *.attu.pl / 85.128.90.* 17.02.05, 10:25
                    chlopie masz cos na sumieniu czy co ze sie tak rzucasz?
                • pimpek_sadelko Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 16.02.05, 18:40
                  a poza tym prosze, nie piszcie, ze ktos moze zdolowac te dziewczyne, czy mozna
                  komus pogorszyc nastroj jak pozbyl sie "kijanki"?
            • pimpek_sadelko Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 16.02.05, 18:41
              Gość portalu: józefinka napisał(a):

              > No, coś sensownego, bo mnie juz zdołowali niektórzy nawiedzeni dyskutanci/-
              tki
              > w tym wątku!
              wzajemnie. czuje sie zdolowana i obrazona, bo jestem w ciazy i nazywanie
              dziecka nienarodzonego kijanka uwazam za mega obelge. zatem co dasz innym z
              siebie to wroci do ciebie mamo kijanki.
              • feema-to-ja Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 29.04.05, 08:31
                wszysc juz wiedza, ze jestes w ciazy! A jak Cie takie watki raza to po prostu
                ich nie czytaj! Idz na forum ciaza i porod albo w oczekiwaniu. Tam raczej
                takich watkow nie uswiadczysz.
        • pimpek_sadelko Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 16.02.05, 18:38
          niedzwiedzica_sousie napisała:

          > tylko co chcesz zdziałać swoim postem? zdołować autorkę wątku?
          dlaczego sie zloscisz niedziwedzico? przeciez prawda jest w tym poscie. tak
          wyglada dziecko na tym etapie ciazy. jak ktos robi aborcje to chyba powinien
          wiedziec czego sie podejmuje?
    • Gość: listek_a Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 14:59
      ;(
    • Gość: [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] [*] IP: *.acn.waw.pl 16.02.05, 17:49
      [*]
      • Gość: Alicja A moze odpowieście Monice IP: 83.103.52.* 16.02.05, 18:42
        • Gość: xy2 czemu skierowałas do mnie post IP: .48.242.* / 80.51.176.* 16.02.05, 18:46
          "monika chce odpowiedzi"
          • Gość: Anka Bo jestes podobno inteligetna:))) IP: *.devs.futuro.pl 16.02.05, 18:55
            • Gość: xy2 czekaj, jaka monika i ktory post IP: .48.242.* / 80.51.176.* 16.02.05, 19:05
              bo sie pogubiłam
    • Gość: kasiala morderczyni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 21:18
      wszystko jasne
      • Gość: Monika Moj Post! IP: *.pelhrim.cz / 213.29.0.* 16.02.05, 21:24
        Znam Agnieszke od 17 lat.
        Pracuje w dobrej firmie.
        Ale zachowuje w sposób podły.

        Gdy Michał jej dobry kolega z
        Liceum i Akademii ekonomicznej.
        wpadł pod samochód a grodził mu
        paraliż (na szczeście skonczyło się na
        niewielkiej amputacji nogi).

        To zerwała z nim kontakt.

        Gdy po 10 latach spytałem się

        DLaczego zerwała kontakt|?
        to
        Odpowiedziała
        "Bo innym jest gorzej".

        Ciekawe tylko Michał
        z naszych znajomych
        miał gorzej.

        Czy to wyrachowanie?
        Czy lenictwo?
        • Gość: Monika Re Moj Post! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 21:39
    • Gość: oszolomiona komórka to tez zycie IP: *.attu.pl / 85.128.90.* 17.02.05, 10:21
      to ze ktos nie ma systemu nerwowego to nie znaczy ze nie ma prawa zyc a przede
      wszystkim nie chce zyc kazdy byl kiedys tym skupiskiem komorek mowicie ze to
      zarodrk ze nie ma nic wyksztalcone ale zapominacie ze ma juz wszystko
      zaprogramowane cale jego zycie zapisane jest w postaci DNA nie tylko wyglad
      plec ale i charakter zdolnosci predyspozycje, cala jego szansa , szansa ktora
      zostala zaprzepaszczona , szansa ktora byla tylko jedna...
      • anula731 Re: komórka to tez zycie 17.02.05, 11:16
        ciesze się ze ktoś jeszcze myśli tak ja jak ja :)
      • Gość: Kate Re: komórka to tez zycie IP: 193.129.161.* 17.02.05, 11:18
        "Komórka to tez zycie" - świnka, krówka, komar to tez zycie? Pewnie ta wiedz
        anie przeszkadza Ci zjadac schabowego? Albo tluc komary w lecie?
        Co to za obsesja wynoszenia ludzkiego zycia ponad wszekie inne? W kosciele
        katolickim tego ucza czy co?
        "Zaprzepaszczona szansa....."-bardzo dramatycznie brzmi no i co z tego???? W
        tym czasie w Afryce urodziło się pewnie z dziesięcioro dzieci.
        Ja rozumiem, że trzęsiemy się bardziej nad naszym ludzkim gatunkiem niz np.
        nad wielorybami czy milionami świń mordowanymi codziennie ale czy to nie
        przesada?





        • pimpek_sadelko Re: komórka to tez zycie 17.02.05, 11:21
          Kate? naprawde nie widzisz roznicy miedzy komarem a czlowiekiem? to moze nie
          gadaj?
          schabowy, komar, czlowiek.... bardzo jestes madra, naprawde.i takie masz
          niepodwazalne argumenty, ze ciezko mi cos logicznego na przeciwwage znalesc:)
          • amelia1 Re: komórka to tez zycie 17.02.05, 12:04
            > Kate? naprawde nie widzisz roznicy miedzy komarem a czlowiekiem? to moze nie
            > gadaj?

            Naprawde nie widzisz roznicy miedzy trzytygodniowym plodem a czlowiekiem?
            • pimpek_sadelko Re: komórka to tez zycie 17.02.05, 12:48
              amelia1 napisała:

              > > Kate? naprawde nie widzisz roznicy miedzy komarem a czlowiekiem? to moze
              > nie
              > > gadaj?
              >
              > Naprawde nie widzisz roznicy miedzy trzytygodniowym plodem a czlowiekiem?
              widze, jest malutki i przed nim masa pracy, ale to czlowiek.
        • pimpek_sadelko acha Kate 17.02.05, 11:22
          jeszcze cos? a co ma do tego kosciol? wkurza mnie, ze zawsze w takich tematach
          osoby, ktore sa przeciwne aborcji nie mowia o wierze, omkosciele czy synagodze
          czy cerkwii, a osoby ktore popieraja aborcje ten kosciol nam na sile w buzie
          wpychaja. wypchaj sie tym argumentem. aborcja to nie kosciol, to zabicie
          czlowieka.
        • Gość: OSZOLOMIONA SLONKO JA NIE JEM MIESA IP: *.attu.pl / 85.128.90.* 17.02.05, 11:30
          NIE JEM MIESA A MOJE STUDIA SA ZWIAZANE Z OPIEKA NAD ZYWYMI ISTOTAMI WIEC NIE
          ZARZUCAJ MI TU NICZEGO OKI? I NIE WYWYZSZAM LUDZKIEGO ZYCIA BO KAZDE JEST WAZNE
          PAMIETAJ ZE TY BYLAS SKUPISKIEM KOMOREK I SIE CIESZ ZE WYSZLAS Z TEGO
          CALO!!!!!!!!!
          • Gość: Kate Re: SLONKO JA NIE JEM MIESA IP: 193.129.161.* 17.02.05, 12:22
            Po pierwsze nie krzycz.
            I nie nazywaj mnie "słonkiem".
            Skórzanych butów też nie nosisz?
            Co z tego ,że byłam kiedys skupiskiem komórek? Skupisko komórek to dopiero
            perspektywa człowieka.Skupisko komórek nie jest w stanie przeżyc poza macicą,
            nie czuje, nie mysli i nie ma świadomosci (jak kijanka wlasnie).
            I gdyby "skupisko komórek" = człowiek to za aborcję karano by tak jak za
            morderstwo. Tak jednak nie jest nawet w najbardziej restrykcyjnych
            anyaborcyjnie państwach..
            To jednak chyba dowodzi ,że dyskurs nt. "od kiedy zaczyna sie człowiek" trwa i
            jest nierozstrzygniety (może w ogóle jest nierozstrzygalny). I to,ze trwa
            oznacza,że nie istnieje jedynie słuszna prawda na ten temat. Naprawdę zależy on
            od światopoglądu (ściśle jest związny z religijnościa, moim zdaniem)
            Aborcja jest zakazana w kilku tylko krajach Europy (nawet w nich dopuszcza się
            jednak taką możliwość gdy płód jest poważnie uszkodzony lub gdy ciąża jest
            wynikiem gwałtu). Nie znam jednak żadnego kraju, w którym prawo dopuszcza
            zabicie już urodzonego człowieka. Ani nikogo kto opowiada się za prawem do
            zabicia niepełnosprawnego, chorego, bezdomnego człowieka.

            Więc chyba jednak równica istnieje i istniała od zawsze. Ma swoje odbicie w
            obowiązującym prawie.
            • Gość: Kate Re: SLONKO JA NIE JEM MIESA IP: 193.129.161.* 17.02.05, 12:24
              Miało być oczywiście "różnica"
              • swietlik44 Mięso jest mięso? 17.02.05, 13:28
                Kate - jaki ma sens rozwodzenie sie nad kwestia płodu...liczą się poglądy,
                które są efektem wychowania, systemu wartości, kształtowania się człowieka -
                tam gdzie nauka do konca nie precyzuje, nie nazywa, pozostaje nic innego jak
                własna interpretacja.....wolna wola
                Najlepszym wyjściem jest urodzenia dziecka, i oddanie go do adopcji, jest tyle
                par które mają z tym problem. Chyba że to niewygodne, poważny problem, zbyt
                duży wysiłek? Nie bedziesz musiała sie wtedy zastanawiać czy zabiłaś, no ale z
                tabletką łatwiej, nie widzisz, nie slyszysz, nikomu nie tłumaczysz, po cichu
                tylko ty i "to"...uciekasz....da sie uciec???
                Mam wrażenie że to zostaje na całe życie, ciekawe jak bedziesz sie czuła jako
                dorosła kobieta, która po takich zabiegach nie bedzie w stanie zajsc w ciaze,
                albo urodzic zdrowego dziecka...jednoczesnie mając u boku bliska ci osobe z
                którą chcesz miec dziecko...nie zycze ci tego ale warto to wziasc pod uwage.
                wszystko ma swoje konsekwencje
            • Gość: oszolomiona na nerwy cytryneczka ;) IP: *.attu.pl / 85.128.90.* 17.02.05, 13:06
              wsadz sobie plaster cytryny miedzy poslady i sciskaj az poczujesz ulge :)
              • Gość: literka m a mnie najbardziej podoba sie fragment... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 13:21
                a mnie najbardziej podoba sie fragment...
                cyt.:"ale dobrze bzykał i to będę tylko pamiętać" i wszystko jasne.

                bzykaj sie dalej szmato

                literka m
              • Gość: Kate Re: na nerwy cytryneczka ;) IP: 193.129.161.* 17.02.05, 13:46
                Gość portalu: oszolomiona napisał(a):

                > wsadz sobie plaster cytryny miedzy poslady i sciskaj az poczujesz ulge :)

                Czarująca uwaga...
    • Gość: oszlomiona do puszczalskiej panny anny IP: *.attu.pl / 85.128.90.* 17.02.05, 13:34
      tak ten fragment jest nie do pobicia !!!!!!!! normalnie haslo dnia heheheheeh
    • mxp4 Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 29.04.05, 03:15
      Gość portalu: anna napisał(a):

      > właśnie to zrobiłam. Zabiłam kijankę któtra we mnie rosła. Siedemnasty dzień.
      > Pestka winogrona. Kijanka. prawie nic.
      > Czy to w ogóle była ciaża czy zwykła, opóźniona miesiaczka?tak będę o tym
      > myśleć żeby nie zwariować.
      > wpadka, żonaty facet, żona zwiał bo ją zdradzał. ale dobrze bzykał i to będę
      > tylko pamiętać.
      > dwie kreski.
      > noszę ten test przy sobie, tę potworną pamiątkę. nie wiem co z tym zrobić,
      > jakoś nie mogę tak po prostu wyrzucić.
      > lekarz sprzedał mi jakieś tabletki, 2 rodzaje i powiedział jak to brać i
      > poszedł sobie, żebym zabiła je sama.
      > powoli, przez kilka dni według zalecenia, żeby cały czas o tym pamiętać.
      > zdążyłąm już kilka razy zmienić zdanie, pomyśleć jakiej będzie płci, kiedy go
      > urodzę, pewnie tuż po moich własnych urodzinach.
      > wyprowadzę sie, zostawię wszystko i wszystkich i będę żyć z istotą, która
      > jako jedyna jest tylko moja.
      > ale połykałam te tabletki, pierwsza była najgorsza, banał.
      > teraz po trzech dniach płód na 95% jest martwy, mam go w sobie nosić jeszcze
      > 2 dni i zastosować kolejne tabletki, na usunięciem martwego płodu.
      > mam w sobie martwą kijankę.
      > czy po kilkunastu dniach to był płód?
      > nie, to nei mogło być dziecko.
      > po prostu kijanka
      >


      Nie ludz sie to bylo DZIECKO twoje dziecko. Bedziesz miala wyrzuty sumienia do
      konca zycia tak jak ja je mam czasem jest to nie do zniesienia choc minelo
      wiele lat. Tego sie nie da zapomniec TO pamieta sie ZAWSZE i zawsze jest bol
      serca, ze ja matka to zrobilam. Bylam mloda i nie do konca zdawalam sobie
      sprawe jak to tam w srodku wyglada, zostalam przyparta do muru narzeczony kazal
      mi a ja jak ciele sie zgodzilam. Ozenil sie wprawdzie ze mna i zaraz po slubie
      znow bylam w ciazy ale juz PO SLUBIE. Jego argument byl taki, ze nie chce by
      jego matka myslala ze on sie ze mna ozenil bo musial. Zal mi cie.
    • mati_lecha Re: aborcja w trzecim tygodniu ciąży 30.04.05, 01:59
      Ciekawe o co chodzi dokładnie z aborcją. Jak to wygląda?
      blackgenocide.org/photos.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka