Dodaj do ulubionych

MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 10:08
Dowiedziałam się o tym dopiero po ślubie.
Okazało się, że wyrzucili go ze szkoły średniej i skończył tylko podstawówkę
(!!!)
Jesteśmy młodym małżeństwem (2 lata po ślubie) i martwię się o naszą
przyszłość.
Mąż narazie ma stałą pracę i wogóle nie kwapi sie do podjęcia dalszej nauki (
z resztą praca mu to trochę uniemozliwia), ja w przyszłym roku kończę studia.
Zastanawiam się czy duża różnica w wykształceniu nie będzie dla nas w
przyszłości problemem.
Teraz gdy minął już okres pierwszego zauroczenia zaczynam zauważać coraz
więcej różnic między nami. Nie mamy wspólnych zainteresowań, czasami nawet
brakuje nam tematów do rozmowy, mamy także mało wspólnych znajomych.
Ostatnio mąż zaczął mnie gorzej traktować, czasami wypomina mi, że "siedzę" w
domu ( z dzieckiem) i tylko on musi pracować na nasze utrzymanie.
Miałam już kilka propozycji pracy biurowej, ale wtedy mąż też był
niezadowolony, może boi się, że zbytnio się usamodzielnię???
Poza tym wszystko jest ok, problemy dotyczą tylko pola zawodowego oraz
wykształcenia.
Co o tym sądzicie? Może ktoś jest w podobnej sytuacji(duża różnica
wykształcenia)?? Jak to może wpływać na związek??
Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • Gość: obierzyna CO JA O TYM SĄDZE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 10:16
      ja sądze, ze to Ty bardziej powinnas sie wstydzic. jak kobieta wykształcona
      może wychodzic za mąż, bo sie "zauroczyła"? za mąż to sie wychodzi z miłosci,
      wielkiej milosci. jesli uwazasz sie za mądrzejsza to zmobilizuj go, aby zrobil
      przynajmniej mature.
    • charlie_x Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! 24.02.05, 10:25
      ..obierzyna ma rację.Nie wychodzi się za mąż z powodu przelotnej
      zachcianki,a męża zapisz do jakiejś wieczorówki.
    • six_a Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! 24.02.05, 10:35
      Z opowiadania wynika, że różnica jest tylko na papierze, więc chyba nie ma się
      czym przejmować ;))))
      • Gość: obierzyna Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 10:41
        ja wyczytalam wiecej. pisze przeciez o braku wspolnych zainteresowan, a to po
        kilkunastu latach malzenstwa jest bardzo wazne. bo teraz laczy ich seks, a co
        bedzie za pare, parenascie lat?
        • six_a Akurat mam odwrotne zdanie 24.02.05, 13:55
          tematy można przegadać wszystkie, seksu się nie przeje ;))))
          • sol_bianca Re: Akurat mam odwrotne zdanie 24.02.05, 14:07
            six_a napisała:

            > tematy można przegadać wszystkie, seksu się nie przeje ;))))

            Przej się, przeje. Wystarczy poczytać wszystkie posty typu "brak sesku w
            małżeństwie".
            • six_a Re: Akurat mam odwrotne zdanie 24.02.05, 14:09
              ja mówię o ludziach, którzy chcą być ze sobą, a nie o takich, którzy pożenili
              się po to, żeby się rozstać.
          • kobieta_na_pasach Re: Akurat mam odwrotne zdanie 26.02.05, 13:06
            six_a napisała:

            > tematy można przegadać wszystkie, seksu się nie przeje ;))))
            >

            tiaaa..... pogadamy jak bedziesz starsza i mniej napalona
    • Gość: expert Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 13:31
      akurat roznica w wyksztalceniu nie ma tu nic wspolnego z tym, j asam jestem po
      podstawowce i mam zone po studiach ,z bogatej rodziny i 2 kochanki n aboku tez
      wyksztalcone, i rzne je ile wlezie , nie musze pracowac, reguly si ezmienily
      teraz to baby maja pracowac i zarabiac a faceci sa krolami, no i jeszce jedno
      jak moj azona urodzi bachora i sie roztyje i bedzie: rozjechana" to sie
      automatycznie przenosze do kochanki, ,pozdrawiam
      • Gość: 2DobryChłopak:)2 Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! IP: *.sistbg.net / 80.51.252.* 24.02.05, 23:29
        no widać bo brakach w pisowni, że jesteś po podstawówce. Na swoje przyszłe
        dziecko mówisz "bachor"?? ciekawe
    • gosik79 Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! 24.02.05, 14:37
      jakoś tak się złozyło, że ja i moje 2 najbliższe przyjaciółki jestesmy w
      związkach z facetami, którzy maja od nas niższe wykształcenie. ja kończę 2
      fakultet a mój ukochany jest po szkole sredniej. pierwsza koleżanka ma licencjat
      i jest z facetem właśnie po podstawówce a druga skończyła studia i jest z
      gościem po technikum.

      tak naprawdę między mną a moim mężczyzną nie zauważam większych różnic - czyta
      masę książek, pasjonuje się polityką... Ma stała pracę, dobrze płatną. Jest
      najlepszy, najukochańszy - same naj. Interesujemy sie podobnymi rzeczami, mamy
      niemal identyczne poglądy na życie.

      Co do pana po podst - cóż nie chcę być ani złosliwa, ani generalizować ale
      zauważam pewnie, jak to nazwać... "niedociągnięcia" w wyksztaceniu i wiedzy.
      Z drugiej strony jeżeli moja przyjaciółka go kocha to chyba jest wart jej miłości?
      • grecz Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! 24.02.05, 15:58
        no taak..ale te twoje przyjaciółki znjaa wyksztalcenie swoich ukochanych..tu
        mamy do czynienia z jednak innym przypadkiem..podobnym ale jednak innym...
    • grecz Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! 24.02.05, 15:56
      zaraz zaraz...przeciez taka informacja jak wykształcenie to chyba jedna z
      podstawowych, które się wpisuje w rubryczki różnych wniosków i innych
      papierków...jak można takiej rzeczy nie wiedzieć?!?!?!?!poza tym co to za mąż
      (wtedy jeszcze chłopak, narzeczony) który nie przyznaje się do takich rzeczy?
      gdzie zaufanie?no i czemu wziełaś ślub tak szybko?ileście się znali?
      miesiąc...bo tylko bardzo krótkim okresem przedślubnym mogę wytłumaczyć
      nieznanie tego faktu...
      • cnjry Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! 24.02.05, 16:06
        Posiadany papier o niczym nie swiadczy liczy sie doswiadczenie i umiejetnosci.
        Co z tego ze bedzie mial wyzsze wyksztalcenie jak bedzie debilem ktory jest w
        stanie pracowac tylko jako przedstawiciel handlowy i wciskac bzdury nie majac o
        niczym zielonego pojescia.
        • grecz Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! 24.02.05, 16:14
          wypraszam sobie ale nie napisałam żeby się z nim rozstała bo jest debilem tylko
          stwierdziłam, że takie informacje się szybko zdobywa, nie ma z tym żadnego
          problemu...więc mi nie wmawiaj czegoś czego nie powiedziałam..moga stanowic
          doskonała pare i z tak dużą różnicą wykształcenia
          • cnjry Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! 24.02.05, 17:21
            @grecz Calkowicie mnie nie zrozumialas nie napisalem ze jak nie ma wyksztalcenia
            to jest debilem.
            Przeczytaj jescze raz moja wypowiedz i pomysl.
            • grecz Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! 24.02.05, 19:05
              no oki...to w takim razie po jaka cholere sie uuczymy jak posiadany paier nic
              nie daje?
              • Gość: !!!!! Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 19:17
                To co gały nie widziały co brały???Co to randka w ciemno??? jak to możliwe
                żebyś dopiero po 2 latach małżeństwa sie o tym dowiedziała.Co teraz dopiero
                wylazłaś z łóżka i przetarłaś oczy?? Nie uwierzę,że można być taką idiotką.
                • Gość: mała Mi Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 20:50
                  Hej, chyba niektórzy z Was (nie obrażając nikogo) nie potrafią czytać ze
                  zrozumieniem.
                  Nigdzie nie napisałam, że o wykształceniu męża dowiedziałam się dopiero teraz!!!
                  Ale, że dopiero teraz zaczyna mi to przeszkadzać. Przeszkadzać, to może nie
                  najlepsze słowo, raczej mam pewne obawy.
                  Przed ślubem znaliśmy sie 1,5 roku i może to brzmi dziwnie, ale naprawde nie
                  wiedziałam o jego wykształceniu.
                  Mąż to przede mną zataił (pewnie ze wstydu), a nie żądałam od niego
                  przedstawinia świadectwa szkolnego:)))
                  Ale wróćmy do problemu.
                  Między rodzicami mojej przyjaciółki (grubo po 50) jest właśnie różnica
                  wykształcenia.
                  Jej ojciec posiada wykształcenie niższe i wiem, że swego czasu zachodziły na
                  tym tle konflikty, chodziło oczywiście o jego męską dumę (ponieważ żona zarabia
                  również 2 razy więcej).
                  Myślę, że właśnie faceci mają często problem z akceptacją faktu, że kobieta
                  jest lepiej wykształcona i często wobec tego lepiej zarabia (w odwrotnej
                  sytuacji raczej problemu nie ma).
                  Chciałam poznać opinie osób w podobnej sytuacji.
                  Czy dochodzi/dochodziło u nich z tego powodu do konfliktów i jak sobie z nimi
                  radzą?
                  Dziękuję za odzew.
                  Pozdrawiam
                  • grecz Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! 24.02.05, 22:01
                    "Nigdzie nie napisałam, że o wykształceniu męża dowiedziałam się dopiero
                    teraz!!!"no ale nie napisałaś tez, że wiedziałaś wcześniej, i to było pierwsze
                    co wszystkim przyszło do głowy...piszesz, że "Myślę, że właśnie faceci mają
                    często problem z akceptacją faktu, że kobieta jest lepiej wykształcona i często
                    wobec tego lepiej zarabia"-to jak im przeszkadza to niech sie dokształcaja a
                    nie zwalaja wszystkie swe niepowodzenia na żone..nie mowie o Twoim przypadku-
                    nic o tym nie piszesz...
                    hmm..teraz zaczelo ci to przeszkadzac...mysle ze powinnas z nim
                    porozmawiac..trudna to bedzie rozmowa...a moze jakos podstepem go zachecic do
                    kontynuacji nauki?mowiac ze bylby jeszcz wspanialszy :) o ale z drugiej strony
                    w szkole bedzie sie uczyl np o lekturach, jak je intepretowac..no ale z drugiej
                    strony to tez jest jako-tako wazne..oj ciezko masz...ale bedzie dobrze
                  • Gość: Ada Re: do małej Mi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 22:29
                    Wykształcenie to bardzo ważna rzecz w życiu każdego już teraz człowieka.Można
                    jesli tylko się zechce je uzupełniać.Wydaje mi sie ze wychodzac za mąż za tego
                    człowieka widziałaś inne wartości niz samo wykształcenie.Myślę ze jesli go nie
                    dasz rady namówić do dalszej nauki to jesli chcesz utrzymac ten zwiazek akceptuj
                    go takim jakim jest.Brak wykształcenia to nie koniecznie prostactwo.Może
                    posiadac mniej wiadomości,może nie piastowac wysokich stanowisk mniej zarabiac
                    .Kazdemu sie wydaje ze człowiek z wyższym wykształceniem to osoba
                    inteligentna.Niekoniecznie,z tym człowiek się rodzi ,szkoła tego nie jest w
                    stanie wyuczyć.Pracuje z takimi ludzmi i niestety przykro powiedziec ale do
                    kultury niektórym bardzo daleko.Ale dyplomy w kieszeni są.Nie dawaj mężowi
                    odczuć że tym samym jest gorszy.To nie rozwiąże problemu.Trzeba dużo rozmawiać
                    ze soba.Co nie znaczy że jest młody i moze jeszcze coś skończyć przy odrobinie
                    pomocy z twojej strony.Pozdrawiam
    • Gość: bibi Nie masz większych problemów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.05, 22:31
      Czyw domu rozwiązujesz układy równań?
      Dlaczego temat nie zawiera tak istotnej sprawy jak zła atnosfera w domu
      • Gość: .................. Re: Nie masz większych problemów IP: *.dialup.sprint-canada.net 24.02.05, 23:47
        Znalas czlowieka przed slubem, i to jaki on tez byl nie bylo ci obce(a
        byl przeciez tylko z podstawowka) zupelnie ci to nie przeszkadzalo. Nawet
        zechcialas wyjsc za niego za maz. Dzisiaj kiedy sie dowiedzialas ze ma
        tylko podstawowke, nagle zaczelo ci to przeszkadzac. A co by bylo,
        gdybys o tym sie nie dowiedziala? Pewnie nie robilabys z tego problemu -
        bo niestety w tej sytuacji to ty komplikujesz i tworzysz niesmaczny
        problem. Nie masz o czym z nim rozmawiac? A mialas jednak duzo do
        rozmowy z nim wczesniej, duzo wspolnego.......... Ja, jezelibym nie mial z
        kimkolwiek nic, lub malo do rozmowy, to tylko siebie bym za to winil
        (rozumie sie, ze to ja chcialbym rozmawiac i nie mialbym o czym, a ty
        raczej chcesz z mezem rozmawiac, czyz nie?) Nie wyskakuj tez zbytnio ze
        swoja diamentowa przyszloscia, kiedy to ty bedziesz zarabiac fortune, a
        twoj chlopak bedzie siedzial u ciebie na lasce czy cos w tym sensie -
        raczej masz takie obawy. Juz nie jedna z fakultetami siedzi bez
        pracy i wypisuje w dodatku swoje glupoty na forum, a ich mezowie bez
        wyzszego wyksztalcenia pracuja na nie i je utrzymuja.
        • Gość: malinka Re: Nie masz większych problemów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 23:59
          Wszystko to co piszezs byloby ok, gdyby nie to, ze
          faceci po slubie bardzosie zmieniaja i wtedy wszelkie roznice (nie tylko w
          wyksztalceniu!) sa jakby bardziej widoczne:(((((
          • Gość: .................. Re: Nie masz większych problemów IP: *.dialup.sprint-canada.net 25.02.05, 00:50
            Kobiety z pewnoscia tez po slubie sie zmieniaja i...............wracamy
            jednak tu do poczatkowej sprawy, czyli tej ze przed slubem im pasowalo
            byc ze soba. Jesli zaczyna cos szwankowac, wtedy nierowne
            wyksztalcenie tez wytyka sie palcem (ale zauwaz kto to robi? ten, ktory
            ma je wyzsze). Ci, ktorzy maja je rowne, tez w nieporozumieniu czy
            klotni moga sobie wypominac ktore studia sa lepsze czy gorsze itp.)
            Prostota, a raczej glupota ludzka nie zna granic. Powodem nieporozumien
            w malzenstwie nie jest edukacja, bo nie na niej glownie malzenstwa sa
            oparte. A tak do tematu jeszcze dorzuce zartujac troche. Raczej kazdej
            tutaj maz jest po podstawowce (zapomniala nasza autorka uzyc slowa
            "tylko").
    • koaa Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! 24.02.05, 23:42
      a o czym rozmawiaz ze swoimi znajomymi o czym nie mozesz z mezem?
      • meggy4 Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! 25.02.05, 00:43
        Moj maz tez ma podstawowe wyksztalcenie a ja jestem po studiach wyzszych ale
        jest ok mysle ze o inteligencji nie decyduje tylko poziom wyksztalcenia.tak na
        marginesie to pamietaj ze ludzi sie nie ocenia na podstawie wyksztalcenia bo
        czasami Ci bez sa wiecej warci niz z tytułami.
        • Gość: .................. Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! IP: *.dialup.sprint-canada.net 25.02.05, 00:54
          Zgadzam sie z opinia poprzedniczki.Glownie zalezy od czlowieka co nosi w
          sobie i tytuly tego zbytnio zmienic nie moga. Zdarza sie, ze z tytulami
          jedynie potrafi "inteligentniej" chamstwo zrobic lub uzerac sie na
          "poziomie".
          • Gość: Richelieu* Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! IP: *.zyg.brewet.pl 25.02.05, 01:11
            właśnie właśnie. Najlepszy przykład ze mnie jakim człowiek potrafi być
            upierdliwcem. Więc zaczynam

            co to są studia wyższe? po grzyba to wyższe jeszcze, nie ma innych studiów niż
            wyższe, ale nie, oczywiście trzeba dopisać, wtedy studia wyższe będą bardziej
            wyższe. No i tak nazywają studia osoby mające nadal wątpliwości. Też miałabym
            po prywaciarzu czy innym dziadostwie
            po drugie, bardzo to odkrywcze, że nie ważne są tytuły ważne jest tylko wnętrze
            po trzecie dopiszccie coś, bo nie mam się czego doczepić
            po czwarte, ale se powiedziałam, hehe
            • Gość: .................. Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! IP: *.dialup.sprint-canada.net 25.02.05, 01:26
              Moze troszke uwazniej czytaj. Ja np. nie mowie ze tytuly nie sa
              wazne. Tytuly sa wazne szczegolnie dla "kogos"np.szefa. Czlowiek ktory je
              ma, poprostu ma, ale to nie jest jego glowna osobowosc, szczegolnie jako
              czlowieka ogolnie, bo w pracy zawodowej tytul jest bardziej sprecyzowany,
              szczegolnie kiedy sie wykonuje swoj wyuczony zawod. Wazne jest bardziej
              to co sie nosi wewnatrz (a tam tytuly tez sie z pewnoscia moga
              zmiescic i wcale nie przeszkadzac, a zazwyczaj pomoc temu "wnetrzowi"
              taksamo). Sprawa sie tu jednak rozchodzi o cos innego. Chodzi o tzw.
              wytykanie palcem komus braku wyksztalcenia.
            • Gość: patii Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! IP: *.eu.org 25.02.05, 10:14
              Sa studia zawodowe jakbys nie wiedział. Wiec jakas roznica w studiach jest.
              • Gość: Richelieu* Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! IP: *.zyg.brewet.pl 25.02.05, 17:50
                a zawodowe to niby jakie są jeśli nie wyższe

                baby normalnie mają problem, najpeirw brakuje im pocieszyciela, sponsora lub
                faceta w łóżku, a dopiero potem zwracają uwagę na to, że facet też gdzieć
                pracuje czymś się interesuje i ma jakieś nawyki
                • Gość: !!!!! Re: MÓJ MĄŻ JEST PO PODSTAWÓWCE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 22:25
                  kobieto jeżeli przed ślubem i jeszcze 2 lata po nie przeszkadzały Ci kochac
                  męża z podstawówką i teraz kiedy pierwsze zauroczenie minęło przejrzałas na
                  oczy to weź sie w garść i olej tego niedouczonego faceta,albo kochaj go takim
                  jakim jest, albo poślij go do ch....y do szkoły , ale nie narzekaj , bo gały
                  wiedziały co brały chyba,że były przez te lata zarośnięte pi...ką.
    • hansii no co Ty chcesz, dobra kobieto? 25.02.05, 22:29
      facet jest po szkole, a moze nawet po wojsku. - czyz nie?

      bylo wczesniej patrzec w serce.
      a Ty teraz patrzysz w papiery.
      • Gość: .................. Re: no co Ty chcesz, dobra kobieto? IP: *.dialup.sprint-canada.net 25.02.05, 22:32
        I chyba o te papiery jej glownie chodzi. Pewnie z czasem te rozwodowe
        ja nie omina.
        • Gość: mała Mi Re: no co Ty chcesz, dobra kobieto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 13:04
          Jeszcze raz dziękuję wszystkim za konstruktywne rady i rozwianie pewnych
          wątpliwości (szczególnie tych kobiet, których mężowie też mają podstawowe
          wykształcenie:)

          Rady typu "widziały gały co brały" nic nowego nie wnoszą, tyle to każdy głupi
          może powiedzieć. Poza tym gdyby te "gały" były zawsze tak nieomylne, to pewnie
          nie byłoby rozwodów z powodu tzw. niedopasowania charakterów...

          Myślę, że niektórzy nie zrozumieli dokładnie moich postów. Nie mam nic
          przeciwko osobom z wykształceniem podstawowym, zawodowym itp. (sama jeszcze nie
          mam wyzszego, tylko średnie). Chyba wszyscy wiedzą, że poziom wykształcenia nie
          jest jedynym wyznacznikiem naszej inteligencji i kultury, i mam nadzieję, że
          nikomu nie trzeba tego tłumaczyć. Choć dziękuję tym, którzy próbowali mimo
          wszystko mnie to wytłumaczyć:))))

          Może rzeczywiście post był zbyt ogólnikowy i niektóre osoby wywnioskowały z
          niego wiecej niż było napisane.
          Chciłam podejść do tematu czysto teoretycznie, pisałam przecież, że nie mamy
          większych problemów, mam tylko pewne OBAWY o przyszłość, a i to za sprawa
          mażeństwa, o którym pisałam w drugim poscie. Może nie wszyscy doczytali?....

          Mimo wszystko szczerze dziekuję tym, którzy rozwiali moje wątpliwości, co do
          tego, ze różnica wykształcenia może wpływać na stosunki i atmosferę związku.

          Gratuluję też tym którzy na podstawie kilku postów umieją wywnioskować to jak
          przebiega moje małżeństwo, dlaczego zostało zawarte oraz to, ze szybko się
          zakończy (niepojęte!!!).
          Ale coż, widać za rzadko doceniamy umiejętności drugiego człowieka.

          Pozdrawiam
          mała Mi



          • Gość: @@@@ Re: Głupia krowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 13:09
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka