22.03.05, 09:25
Najpierw chciałabym się przywitać, bo jestem na tym forum po raz pierwszy.

Mieszkam na Targówku.Każdy mieszkaniec WArszawy wie co to za dzielnica.
Gdzieś od mniej więcej roku mój mąż jest prześladowany przez grupę młodzieży
z naszego osiedla.Zaczęło się od tego, że nie pozwolił raz i drugi
przesiadywać na naszej klatce grupie wyrostków. Najpierw było wołanie za
naszym psem w sposób bardzo niewybredny.Wiem,że śmiesznie to zabrzmiało, ale
nie raz i nie dwa słyszałam jak szłam z psem:"...ty k..."Pies jest słusznego
wzrostu i masy, boją się jej i to ich tak rozwścziecza. Od dłuższego już
czasu, tak jak napisałam, chyba od roku lub dwóch sypią wyzwiskami i grożbami
do mojego męża.Mąz próbował rozmawiać z matką jednego z nich, nic to nie
dało. Doszło do tego, że wybili nam szyby w samochodzie, kótry stoi na
parkingu strzeżonym.Kiedyś gdyby nie pies, zostałby przez nich pobity.Wczoraj
wracał ze spaceru z psem i znowu to samo: wyzwiska, grożby, typu:ty tchórzu
gdyby nie ten pies , to na tym osiedlu zostałbyś dawno zachlastany!!!Mąż
wezwał policję, tym razem udało się ich wylegitymować, ale co z tego , skoro,
ajk się okazało, jeden z tych chłopaków stawiał sie policjantowi, pyskował, a
policjant straszył go jedynie mandatem. Acha, część z nich,jak sie okazało
est pełnoletnia. Sprawa wybicia szyb została zgłoszona na policją,jest to
przestepstwo, bo koszt wstawienia nowych przewyższył 250 złoty.Mąż domysla
się kto to mógł zrobić, bo chwilę przd tym wskazał naszemu posterunkwoemu
trojkę tych chłopaków,a oni widzieli na który parking mąz odstawił
samochód.Wiem, że psrawa nie dotyczy mnei bezpośrednio, ale coraz bardziej
się boję. Chcociaż kiedyś szłam z mężem na spacer , byłam wtedy wciązy,
poleciały za nami jabłka. Co możemy zrobić w tej sytuacji, bo policja jest
bezradna.Czekają, jak to zwykle, aż stanie się napradę coś poważnego?
Kupiliśmy gaz bilogiczny dla obrony, nie zakładamy psu wieczorem kagańca, co
jeszcze? Najlepiej było by się stąd wyprowadzić, ale to może nastapić gdzieś
zatrzy , czery lata, a do tej pory?
Obserwuj wątek
    • ss231 [...] 22.03.05, 20:27
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • marco1010 Re: Blokersi 24.03.05, 23:53
      Wiem jak jest na Targówku. Problem nie dotyczy wyłacznie tej dzielnicy, ale
      staje się coraz powszechniejszy. Zdecydowanie najlepszym wyjściem byłaby
      przeprowadzka (szkoda nerwów), ale jeśli nie wchodzi w grę, to trzeba
      zastosować inną metodę. Spróbowaliście kilku sposobów, włącznie z
      powiadomieniem policji i rozmową z matką. Skoro nie przyniosły one rezultatu,
      to uważam, że powinniście sięgnąć po środki radykalne.

      Na Waszym miejscu zebrałbym silną grupę mężczyzn (bracia, ojcowie, sąsiedzi,
      koledzy z wojska) i porozmawiał z chłopcami w taki sposób, którego szybko nie
      zapomną.

      Rozumiem, że możesz mieć obawy co do tego, czy chuligani nie zechcą się mścić.
      Oczywiście istnieje taka możliwość. Ale jeśli sprawy będą toczyć się tak jak do
      tej pory, to będzie coraz gożej, a finał może okazać się bliski i przykry.

      Jeśli brakuje Wam ludzi do wprowadzenia planu w życie, chętnie pomogę.
      Co pan expert sądzi o moim sposobie na blokersów?
    • r3003 Re: Blokersi 19.12.05, 22:18
      U mnie na Mokotowie też tak było. Dwa razy za karę obrobili mi samochód,
      bezczelnie zaczepiali mnie i moją żonę, nawet kiedy wychodziliśmy z dzieckiem
      na spacer. Miarka się jednak przebrała. Sąsiadom okradli mieszkanie, grozili
      śmiercią prezez naszej wspólnoty mieszkaniowej, podpalali wycieraczki,
      demolowali wszystko, co popadnie. Momentem przełomowym i dla nich zgubnym było
      nabluzganie młodemu i ambitnemu dzielnicowemu. W mojej obecności powiedział, że
      gnojom nie przepuści. Dziś chodzą jak zegarki, unikają wręcz ludzi, bo
      doprowadził ich przed sąd dla nieletnich. Jeszcze jeden numerek i wylądują w
      poprawczaku albo pierdlu. Zresztą jak powiedział pan dzielnicowy - jak są w
      kupie, to wielkie z nich kozaki, a jak wzywał ich na przesłuchania i
      przedstawiał konsekwencje ich postępowania, to ci "twardziele" płakali za
      mamusią i obiecywali, że już nigdy!
    • pawel.drozdziak Re: Blokersi 23.12.05, 10:36
      Jak rozumiem pod adresem Pana i Pana zony sformulowano publicznie grozby
      karalne: pobicia, oraz pociecia psa nozem. Uzywano tez publicznie obelg pod
      Panstwa adresem i uszkodzono mienie. Sprawcy tych czynow sa znani.
      Dokladnie kazde takie zachowanie nalezy natychmiast zglaszac na policje.
      Zgloszenie powinno miec charakter pisemny. Nalezy sprawdzic, czy zostalo
      zaprotokolowane i spisac osoby, ktore zgloszenie przyjely. Po trzech lub
      czterech dniach od zgloszenia nalezy skontaktowac sie z komisariatem i zazadac
      informacji o krokach, ktore policja podjela.
      Podstawa jest absolutna konsekwencja - nie moze wystapic zadne zachowanie ze
      strony tych ludzi, ktore nie zostaloby natychmiast zgloszone. Z nimi samymi nie
      nalezy wchodzic w ogole w zaden kontakt. Krzycza, zaczepiaja - unikac kontaktu
      i zglaszac. I nie bac sie zemsty z ich strony. Biernosc i bezkarnosc ich
      rozjusza, natomiast tego typu konsekwentna reakcja zniecheca.
      Jesli chodzi o klatke schodowa jest podobnie - absolutnie nie nalezy zalatwiac
      takich rzeczy osobiscie. Zaden blokers nie moze pozwolic na to, zeby lokator
      klatki schodowej przegonil go ze schodow na oczach kolegow. On w tym momencie
      walczy o swoj prestiz i swoje "prawo do istnienia" na osiedlu. Jesli przegania
      go policja, jego prestiz na tym nie cierpi i w zasadzie dla niego nie jest to
      zaden problem. A lokatorzy tez pozbywaja sie problemu, bo klatka jest
      oczyszczona. Inna sprawa - jak juz tu wiele razy pisalem najlepiej zatrudnic
      kogos, kto by siedzial na dole i kontrolowal ruch na klatce schodowej
      wspomagany pryciskiem domofonu ktory by mogl obslugiwac. Przy wiekszej ilosci
      mieszkan w pionie koszty zatrudnienia takiej osoby to grosze. Zdecydowanie
      odradzam interwencje osobiste na granicy prawa albo bezprawne. Bardzo czesto
      takie dzialania obracaja sie przeciw ich autorom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka