Dodaj do ulubionych

To już chyba koniec :((((

31.03.05, 01:34
od kilku tygodni nie kochaliśmy się
ale
cały czas on zachowuje się jakby wszystko było OK
mówi jaka jestem cudowna i jak mu szumię w głowie
jesteśmy juz razem ok 2 lat

zanim zaczęliśmy się spotykać mówił, że nie rozumie dlaczego wszyscy mówią ,
że to faceci maja większa ochotę, według niego jest na odwrót.

teraz coraz bardziej daje mi to odczuć.
czuję że jesli nie zainicjuję to nici.

nie zainicjowałam i nici...

czy on jest jakimś wyjątkiem?

mówi, że jest tyle rzeczy ciekawszych niż sex...
i rzeczywiście ma wiele zainteresowań.

czy ktoś był w podobnej sytuacji?

Obserwuj wątek
    • libri1 Re: To już chyba koniec :(((( 31.03.05, 01:49
      Ja zgadzam sie z twoim chlopakiem w kwestii tego ,ze jest o wiele wiecej
      ciekawszych rzeczy niz tylko sex.
      Temperamentu nie mozna zmienic,albo sie pogodzisz, albo musisz poszukac sobie
      kogos innego.
      Tak na marginesie czy twoj chlopak to wodnik?
    • bzz_bzz Re: To już chyba koniec :(((( 31.03.05, 08:02
      Zdarzają się. Nie ma co generalizować. Szczególnie ludzi. Mój w ogóle z pcią
      menską wspólnego ma chyba tylko fiuta. Ale tylko dlatego, że jest prawie
      idealny. Dobrym przykładem jest to, że nie marudzi na zakupach, bo zazwyczaj ja
      szybciej obrócę swoje sprawunki niż on :)
      W sprawach współżycia też ma swoje zasady - co poniektóre dość nietypowe. Ale w
      sumie to pewnie niedługo się okaże, że on jest taki sam jak wszyscy :)), bo tak
      naprawdę każdy z nas jest inny...
      • listek_a Re: To już chyba koniec :(((( 31.03.05, 08:05
        A Twoj facet to jaki znak zoodiaku? Bo pewne podobienstwo z moim widze (a moze
        to ten sam hehe)?
        P.S. Dzieki za kartke! Dobraaaaaaaa
        • bzz_bzz Re: To już chyba koniec :(((( 31.03.05, 08:09
          Ten najtrudniejszy - Skorpion...
          • listek_a Re: To już chyba koniec :(((( 31.03.05, 08:11
            Mowisz ze najtrudniejszy?Lew tez ma swoje za uszami:)
            • bzz_bzz Re: To już chyba koniec :(((( 31.03.05, 08:24
              Kiedyś na temat Skorpionów był dłuuuuuuugi wątek na forum.
              • sweetsusana Re: To już chyba koniec :(((( 31.03.05, 15:15
                bzz_bzz napisała:

                > Kiedyś na temat Skorpionów był dłuuuuuuugi wątek na forum.

                Tak skorpiony sa msciwe- mendy jedne :o)
                • bzz_bzz Re: To już chyba koniec :(((( 01.04.05, 07:50
                  Są. Mój sam się do tego przyznał, dlatego tak naprawdę trzymam dystans i ten
                  dydtans trochę nas dzieli... (A on jest zły, że się go boję! :)))))))))))))
      • niedzwiedzica_sousie Re: To już chyba koniec :(((( 31.03.05, 08:11
        a cóż to za nietypowe zasady????
        • bzz_bzz Re: To już chyba koniec :(((( 31.03.05, 08:30
          Jeśli chodzi o łóżko, napisałam tylko, że ma swoje zasady. Są nietypowe, bo
          większość facetów, nawet by nie pomyślała o pewnych sprawach. Problemy podobne
          do problemów autorki wątku miałam z poprzednim facetem. I wiem, że z niektórymi
          tak już jest. A mój obecny jest tylko dobrym przykładem na to, że nie należy
          wrzucać wszystkich do jednego kubła. Ot co.
      • sweetsusana Re: To już chyba koniec :(((( 31.03.05, 15:14
        bzz_bzz napisała:

        > Zdarzają się. Nie ma co generalizować. Szczególnie ludzi. Mój w ogóle z pcią
        > menską wspólnego ma chyba tylko fiuta. Ale tylko dlatego, że jest prawie
        > idealny. Dobrym przykładem jest to, że nie marudzi na zakupach, bo zazwyczaj
        ja
        >
        > szybciej obrócę swoje sprawunki niż on :)
        > W sprawach współżycia też ma swoje zasady - co poniektóre dość nietypowe. Ale
        w
        >
        > sumie to pewnie niedługo się okaże, że on jest taki sam jak wszyscy :)), bo
        tak
        >
        > naprawdę każdy z nas jest inny...



        Moj byly taki byl a ja go zostawilam dla innego :((((((((((((((((((((((((
        • duna24 oj! 31.03.05, 16:02
          czy to ma oznaczać, że teraz żałujesz?
          dlaczego?
        • duna24 Do Sweetsusany 31.03.05, 19:51
          Czy żałujesz, że od niego odeszłaś?
          • sweetsusana Re: Do Sweetsusany 01.04.05, 13:22
            duna24 napisała:

            > Czy żałujesz, że od niego odeszłaś?


            Tak :((
            • sweetsusana Re: Do Sweetsusany 01.04.05, 13:36
              sweetsusana napisała:

              > duna24 napisała:
              >
              > > Czy żałujesz, że od niego odeszłaś?
              >
              >
              > Tak :((

              A wlasciwie na na mnie nie patrz.
        • bzz_bzz Re: To już chyba koniec :(((( 01.04.05, 07:52
          A ja sobie obiecałam, że nigdy nie zostawię faceta dla innego. (wiem - "nigdy
          nie mów nigdy" i "obiecanki cacanki", ale przynajmniej będę się bardzo
          starać :))
    • kkaczucha Re: To już chyba koniec :(((( 31.03.05, 08:30
      przydałaby się szczera rozmowa.Może jest coś,co go krępuje w sytacji intymnej
      • bzz_bzz Re: To już chyba koniec :(((( 31.03.05, 08:31
        Może, ale raczej stawiałabym na "niewielkie" potrzeby :)))
        • duna24 Re: To już chyba koniec :(((( 31.03.05, 10:30
          jest wodnikiem.
          ale dla mnie nie ma to wiekszego znaczenia.

          W sumie ja też nie ma jakiegoś wielkiego temperamentu.
          Dziwię się jedynie, że on tak długo (w końcu facet) może wytrzymać
          i wcale nie wygląda żeby miał jakiś problem w łóżku.

          Jak już nam się tak trafi szalona noc to jest baaardzo zadowolony.

          Chciałam się Od Was dowiedzieć czy istnieją takie egzemplarze:)

          Czyli chyba nie koniec... :)
          • bzz_bzz Re: To już chyba koniec :(((( 31.03.05, 10:39
            Istnieją.
            Mój były twierdził, że im dłuższa przerwa, tym lepiej w przerwie przerwy :))
            W końcu doszło do tego, że przestałam inicjować i jak mu się już zachciało, to
            udawałam, że śpię. To oczywiście dawało mi tylko i wyłącznie chwilową
            satysfakcję. Tak na prawdę, chyba się nie da tego zmienić (ja nie umiem). :)
            • duna24 :) 31.03.05, 10:46
              ja też mam wrażenie, że im sobie dłuższą przerwę zrobimy tym jemu to się
              bardzie podoba.

              też chciałam się uciekać do metody "Ty chcesz ale ja teraz nie chcę" ale
              za bardzo chcę więc znowu punkt dla niego ;)

              • bzz_bzz Re: :) 31.03.05, 10:47
                Najgorsze, że to nic nie daje...
            • kkaczucha dziewczyny czy staracie się być atrakcyjne? 31.03.05, 10:50
              może w tym tkwi problem?Jak się ubieracie w domu,czy nie chodzicie w
              powyciąganych dresach i z papilotami na głowie?Lekki makijaż także
              wskazany.Mężczyźni są wzrokowcami!Zapewnijcie im dodatkowe bodźce o ile
              czujecie niedosyt. ;)))
              • duna24 Re: dziewczyny czy staracie się być atrakcyjne? 31.03.05, 11:16
                mój mi powiedział, żebym się nie malowała, bo woli moją naturalną
                buzię. Podśmiewuje się ze mnie gdy pomaluję choćby rzęsy.

                Więc przestałam się malować.

                Ale zapytałam go ostatnio w czym ładnie wyglądam.

                No i idę za kilka dni na zakupy- kupić spódniczki:)
              • bzz_bzz Re: dziewczyny czy staracie się być atrakcyjne? 31.03.05, 11:49
                Ja się mojemu stroiłam tak, jak lubił. I nawet to zauważał i pochwalił i dał
                buzi i... na tym się skończyło. Nawet, jak sięgając coś z szafki (którą miałam
                prawie pod TV) wypiełam dupsko w jego kierunku (niby niewinnie) - to też tylko
                uśmiech i tyle... :(
                • duna24 Re: dziewczyny czy staracie się być atrakcyjne? 31.03.05, 11:56
                  czy mogę niedyskretnie?
                  czy z poprzednim rozstałaś się właśnie ze względu na te sprawy?
                  pozdrawiam
                  • bzz_bzz Re: dziewczyny czy staracie się być atrakcyjne? 31.03.05, 12:23
                    Z innych zupełnie powodów. Ale "te sprawy" - jak to nazwałaś - też miały swój
                    skutek..
                • listek_a Re: dziewczyny czy staracie się być atrakcyjne? 31.03.05, 11:56
                  sie rozmarzyłam:))))))))))))))
                  • katja Re: dziewczyny czy staracie się być atrakcyjne? 31.03.05, 11:59
                    Albo cie nie kocha i nigdy nie kochal albo ma inna orientacje albo zimny z
                    natury i sexem nie zainteresowany. W kazdym przypadku nic dla ciebie. Lepiej jak
                    odejdziesz.
                    • duna24 Re: dziewczyny czy staracie się być atrakcyjne? 31.03.05, 12:10
                      ma tę włąsciwą orientację:)

                      kocha- na każdym kroku mi to okazuje, nie mam wątpliwości

                      lubi sex ale rzadko :)

                      raczej nie odchodzi się od kogoś gdy daje Ci dużo ciepła, beżpieczeństwa,
                      miłości, zabawy tylko dlatego że ma mniejszy niż przeciętny facet temperamnet
                      • listek_a Re: dziewczyny czy staracie się być atrakcyjne? 31.03.05, 12:54
                        W koncu nie kazdy musi byc jurnym ogierem, chociaz rozumiem, ze takie
                        niedopasowanie moze przeszkadzac...
                        • bzz_bzz Re: dziewczyny czy staracie się być atrakcyjne? 31.03.05, 12:55
                          Oj może, może...
                      • akineko Re: dziewczyny czy staracie się być atrakcyjne? 31.03.05, 13:12
                        Niestety moze...
                        Mój Wodnik tez jest wspanialy, opiekunczy, swietnie gotuje.. ale z sexem... tak
                        jak wyzej :(
                        Tez sie zastanawialam czy ze mna jest cos nie tak?
                        Rozmawialismy i sie dowiedzialam, ze "czekanie wzmaga apetyt"
                        Buuu... ale ja tak nie umiem.
                        Jak nie kochamy sie dluzej niz tydzien pojawiaja sie czarne scenariusze.
                        Zle mi...
                        • bzz_bzz Re: dziewczyny czy staracie się być atrakcyjne? 31.03.05, 13:20
                          Ja to mam tak, że im dłużej tego nie robimy, tym mniej mi się chce, bo zaczynam
                          się przyzwyczajać do stanu rzeczy i zapominać. Bardziej brakuje mi w tym
                          okazywania tego, że jeszcze go podniecam czasem i że chce to ze mną robić...
                          • listek_a Re: dziewczyny czy staracie się być atrakcyjne? 31.03.05, 13:23
                            Wlasnie, wazne zeby czuc sie pozadana:)))
                            • bzz_bzz Re: dziewczyny czy staracie się być atrakcyjne? 31.03.05, 13:36
                              Oooooooo!! Właśnie to słowo! :)))))))
                              • duna24 no to wszytko 31.03.05, 14:48
                                OK, bo się czuję porządana.

                                Czego i Wam gorąco życzę :)
                                • bzz_bzz Re: no to wszytko 31.03.05, 14:51
                                  Tez się czułam, ale tylko w dzień. W nocy zdawałam się działać usypiająco
                                  raczej...
                                  • duna24 Re: no to wszytko 31.03.05, 15:12
                                    niedyskretnie:

                                    a długie mieliście te przerwy?
                                    • bzz_bzz Re: no to wszytko 31.03.05, 15:20
                                      też kilkutyg., ale dokładnie nie pamiętam...
                          • duna24 Re: dziewczyny czy staracie się być atrakcyjne? 31.03.05, 13:37
                            ja na poczatku czekania mam wzmagający się apetyt.
                            ale jak trwa to tak długo jak tym razem to pojawiają się wątpliwości
                            tyle, że on mówi mi codziennie jak mnie kocha z rozradowaną miną
                            jest w pełni wyluzowany, widać że szczęśliwy.

                            On mi okazuje, że chce się "bawić", tylko jak już leżymy to zasypia przytulony.

                            Jest jeszcze jeden problem: on lubi "zabawy" jak jest wyspany, najchętniej rano.
                            Niestety ja pierwsza wychodzę. w łikendy tez pierwsza. zawsze zanim on się
                            dobudzi. Więc pewnie to też jest przyczyną abstynencji.
                            • truskawka75 Re: dziewczyny czy staracie się być atrakcyjne? 31.03.05, 16:19
                              Bzybzyku, a kto ty jesteś, wcześniej się jakoś inaczej logowałaś? Bo mnie
                              ciekawi...
                              • bzz_bzz Re: dziewczyny czy staracie się być atrakcyjne? 31.03.05, 18:06
                                Tak samo - od zawsze! :)))))))))))))
    • pati.1984 Re: To już chyba koniec :(((( 31.03.05, 18:01
      mysle ,ze poprostu chodzi o odmienne temperamenty i raczej nie oczekuj,ze to
      sie m0ze jakos drastycznie zmienic.ja np teraz jestem z facetem ,ktory
      uwieklbia seks ale bylam tez z chlopakiem dla ktorego seks nie byl juz tak
      wazny.chyba bedziesz sie muisiala z tym pogodzic albo dopomoc sobie pomyslami
      np .jakis maly striptizik,zmiana miejsc uprawiania seksu,inne pozycje.w kazdym
      razie powodzenia
      • duna24 czyli: 31.03.05, 19:49
        szalej fantazjo!
        mam świadomość, ze to się nie zmieni. Mam. Niby dlaczego.

        Ale rzeczywiście trochę szaleństwa może go "obudzić".
        dzięki:)
    • meeg1 Re: To już chyba koniec :(((( 31.03.05, 20:31
      Niby faceci narzekają na kobitki że zimne w łóżku i ciągle boli je głowa, a ja widze że jest dokładnie odwrotnie!!!
      Sama mam emeryta, który woli gazete poczytać...eh...gdzie te chłopy???
    • metnia Re: To już chyba koniec :(((( 31.03.05, 21:49
      osobiscie nie wyobrazam sobie takiej roznicy temperamentow w zwiazku. to
      wspaniale, ze kiedy ja mam ochote na sex to moj luby tez, i na odwrot:) kochamy
      sie czesto i jest nam cudownie, dopasowalismy sie temperamentami i potrzebami
      idealnie. z moim poprzednim fecetem bylo niestety inaczej i rozstalismy sie, bo
      uznalam ze jestem za mloda na frustracje w zwiazku. wysarczy spojrzec ile
      kobiet czy mezczyzn pisze na roznych forach ze zona/maz nie lubia, nie chca
      seksu. ze oni mysleli ze to sie z czasem zmieni a jest gorzej.

      jesli juz teraz rozmijacie sie ze swoimi potrzebami to co bedzie za 10 lat?
      pewnie ze jest duzo innych fajnych rzeczy do robienia, ale seks to seks, w
      zwiazku byc musi!!! i to udany! :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka