meeg1
04.04.05, 14:12
Takie określenia już słyszałam, bo nie chcę mieć dziecka. Nie lubię dzieci! Nie chcę mieć! Podziwiam te kobiety które wzdychają na widok niemowlaka. Ja mam raczej odruch wymiotny. Nie nadaję się ma matkę. Gadanie że mi przejdzie raczej mnie denerwuje, bo ja chora nie jestem, żeby mi cokolwiek miało przechodzić. Dla mnie dzieci kojarzą się tylko i wyłącznie z nieprzespanymi nocami, smrodem, obowiązaki do kooońca życia, wydawaniem pieniędzy, brakiem czasu dla siebie i ciągłym wyciem. Nie wspomnę już o dewastacji mojego ciała po porodzie i bólem w trakcie. To nie dla mnie. Pewnie usłyszę że jestem okropna i że będę żałować jak na starość zostanę sama:-))