lost5
12.05.05, 12:29
Jestem zonatym facetem z niedlugim stazem,kocham swoja zone,wszystko w naszym zwiazku wydaje sie chodzic bez problemow,jednak zawsze jest cos,jest druga kobieta ktora zanam od lat,daze ja takze duzym uczuciem,mentlik jaki w glowie przez to mam spedza mi sen z powiek,kwestia rozwodzenia sie itd, nie wchodzi nawet w gre,czy powinieniem zerwac z nia kontakt czy ciagnac to tak jak jest w imie mojego egoistycznego szczescia? Dylematy,dylematy,dylematy