Dodaj do ulubionych

przyjemności kosztują

20.05.05, 09:14
każda przyjemność wiąże się z późniejszym jej odpokutowaniem, np. pijesz
alkohol - masz kaca na drugi dzień, palisz - boli cię gardło, masz kaszel
itp.
specjalnie tak skonstruowano ten świat, aby człowiek cierpiał za chwilę
przyjemności? tak, jakby nic nie mogło byc za darmo...
tak mnie naszło po wczorajszym winie:(
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:15
      cala prawda:)))))
      ale Cie to wino uduchowilo! mowisz jak filozof!:)))))
      • miawalles Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:16
        a jakbyś mnie przy winie posłuchała!!!;P wtedy to ja dopiero elokwentna
        jestem;)))
    • trzydziecha1 Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:17

      Hmmmm... cos w tym jest ;)
      Zjesz kawałek czekolady, waga idzie w górę,
      poczytasz ksiażkę - prasowanie się nie wyprasowało,
      Eh... nie ma przyjemności bez konsewencji, fakt. Czasami to nawet dziecko sie z
      tego urodzi :PP
      ------------------------
      Głodna jestem.
      • miawalles Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:20
        właśnie, nic za friko:(
        ale dziecko to też przyjemność:)
        • pimpek_sadelko Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:23
          miawalles napisała:

          > właśnie, nic za friko:(
          > ale dziecko to też przyjemność:)

          za ktora placisz akonto:D
          ciaza to naprawde ciezka sprawa:)))
          kilka miesiecy mdlosci, rzygania, wzdec itd....:)))))))))
          • miawalles Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:24
            ale nie wszyscy tak mają. koleżanka jest w 7 m-cu i mówi, że gdyby nie kopanie,
            nie wielkość brzucha, nie czułaby, że jest w ciązy:)
            • pimpek_sadelko Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:25
              miawalles napisała:

              > ale nie wszyscy tak mają. koleżanka jest w 7 m-cu i mówi, że gdyby nie
              kopanie,
              >
              > nie wielkość brzucha, nie czułaby, że jest w ciązy:)
              wiesz.... wedlug statystyk Twoja kolezanka jest w przerazajacej mniejszosci:)
              ale spokojnie, ona tez zaplaci.... bole porodowe sa nieziemskie:DDDDD
              • miawalles Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:27
                może jej się uda szybko i w miare bezboleśnie???
                a jak Twój Maluch?
                • pimpek_sadelko Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:30
                  miawalles napisała:

                  > może jej się uda szybko i w miare bezboleśnie???
                  > a jak Twój Maluch?

                  siedzi pupa w dole.... chyba sie jeszcze przekreci, jak nie to mnie potna:/
                  :)
                  • miawalles Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:33
                    ale jeszcze mu duzo czasu zostało, więc napewno przekoziołkuje:)
                    ja jednak wolałabym cesarkę, tak sobie myslę:)
    • beatach1 Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:18
      Wlasnie dlatego nie pije... Wole inne przyjemnosci, za ktore nie trzeba sie tak
      poswiecac ;)

      Milego dnia
      __________________________________
      Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
      przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
      ze stron przyjacielem.
      Bias z Prieny
      • miawalles Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:19
        jakie? za wszystkie się płaci!
        • beatach1 Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:21
          Dla mnie przyjemnoscia jest malowanie obrazow, sluchanie muzyki, zabawy z
          synkiem, z kotkiem, dobry seks, jazda samochodem, bieganie (wogole sport). itd

          Milego dnia
          __________________________________
          Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
          przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
          ze stron przyjacielem.
          Bias z Prieny
          • miawalles Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:26
            sport też kosztuje - pływanie - rosną ramiona, bieganie - uda, rower - to samo:
            (
        • hell Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:25
          po pierwsze trzeba miec umiar po co cale wino na jeden wieczor mozna dwa
          kieliszki wypic, po co paczke ,,fajek" mozna wypalic dwa, po co szalec z
          roznymi facetami...eeee to mialo byc o przyjemnosciach? wiec tak, niestety z
          wnikliwej analizy mojego zycia moge potwierdzic ze przyjemnosci kosztuja, ale
          co tam lepiej grzeszyc i zalowac , niz zalowac ze sie nie grzeszylo....
          • miawalles Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:29
            był umiar. za "dobrych czasów potrafiłysmy wytrąbić trzy butle, wczoraj
            skończyło sie na jednej. z papierosami tez nie szalałyśmy:)
            z ostatnim sie zgadzam. tez wolę odcierpieć:)
    • krysica Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:23
      Co to za wino było...może mnie tez co najdzie....oprócz kaca
      • miawalles Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:25
        kaca mam umiarkowanego, "pękła " tylko 1 butelka;))
        z RPA, nie pamiętam nazwy. napewno wytrawne:)))
        • krysica Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:27
          Na ilu? Bo ja po jednej to na reanimację...słabą głowę mam
          • miawalles Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:29
            po jednej lampce?
            • krysica Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:30
              Butelce...:):)
              • miawalles Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:32
                eeee, chyba nie jest tak źle?
                ja mam taką granicę, do której sie upijam, a właściwie upajam, potem wino juz
                na mnie nie działa. bynajmniej tak mi sie wydaje;)
                • krysica Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:34
                  Mnie się też wydaje zawsze, ze wino mnie nie upija...a potem rozpytuję
                  znajomych jak trafiłam do domu ...( rzadko się to zdarza...ale przynajmniej nie
                  rozrabiam )
                  • miawalles Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:35
                    mi sie wydaje, że otwiera mi w głowie "trzecie oko", nowe pokłady świadomości,
                    że zaraz bedę latać, jestem tak rozanielona;))
                    • krysica Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:37
                      No! A mnie zawsze na smutno i czarno widzę wszystko
                      • miawalles Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:40
                        coś Ty?! u mnie odwrotnie - wszystko jest super, znam rozwiązania na wszystkie
                        bolączki, jestem szczęsliwa.
                        po wódce tak mam - łapie szybko doła:(
                        • krysica Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:41
                          Ha !! Po wódce to mówie prawdę w oczy....trzy kielichy i dentka.....
                          • miawalles Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:43
                            ja nie lubie wódki, tez odpadam po trzech głębszych:(
          • kasitza Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:31
            jejku, ja ostatnio z przyjaciolka obalilam trzy butelki na spolke i wypalilysmy
            po paczce papierosow. no i zaplacilysmy na nastepny dzien...
            • miawalles Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:34
              znam ten ból. my kiedys tez miałysmy takie wieczorki;) a na drugi dzien do
              pracy:(((
              • kasitza Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:38
                mysmy mialy wolne na szczescie, ale jak moj przyszly rano wstal i wyszedl z
                sypialni do przedpokoju to nic nie widzial i myslal ze sie pali, a to byl dym z
                naszych papierosow wypalonych przez cala noc...
                ale on tez w ostatni weekend przybalowal - bylismy w jego rodzinnych stronach i
                balowalismy z jego starymi przyjaciolmi, ja bylam madra i pilam tylko piwo,
                natomiast chlopcy zapijali sznapsami trzech roznych rodzajow. na nastepny dzien
                wszyscy trzej umierali, a my baby, musialysmy ich zalowac, glaskac po glowie i
                serwowac aspiryne. pewne meskie zachowania sie nie zmieniaja, hehe.
                • miawalles Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:43
                  po piwie musiałabym chyba ratowac się colą i ibupromem przez cały dzień:(
                  a po wczorajszym będę chyba przez tydzień wietrzyła chałupę:( mam tylko
                  nadzieję, że do poniedziałku, kiedy mąz wraca, nie będzie czuć dymu.
                  co do męskiego picia, tez to znam;)
                  • kasitza Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 09:51
                    u mnie jutro tez bedzie intersujaco - moj chlop ma wieczor kawalerski, a ja
                    panienski. zobaczymy kto bedzie sprawniejszy.
                    • miawalles Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 10:05
                      no fakt, bo to slub za dwa tygodnie:)) wszystko juz masz?
                      ja po panieńskim dwa dni umierałam:(((
                      • kasitza Re: przyjemności kosztują 20.05.05, 10:08
                        w przyszlym tygodniu odbieramy obraczki, a tak poza tym, to wszystko mamy. mam
                        nadzieje, ze sie pociepli do tego czasu, bo nie mam zadnego zakiegu, bo do tej
                        mojej sukienki nie pasuje zakiet, najwyzej jakis szal...
    • mamdylemat Re: przyjemnos´ci kosztuja˛ 20.05.05, 09:47
      ty mi lepiej powiedz, jaki zes tusz kupila? witam.
      • miawalles Re: przyjemnos´ci kosztuja˛ 20.05.05, 09:49
        hej, Diora:)
        jakoś mi ten bakłażan nie leżał:( do ciemnych oczu wolę czarny:)
        • mamdylemat Re: przyjemnos´ci kosztuja˛ 20.05.05, 09:53
          sluszny wybor.
          ja oczy maluje chyba ze trzema tuszami. ta zabawa zajmuje mi wiecej niz poranny
          prysznic hehehehe... tez mam bardzo ciemne oczy, ale gdy mieszam baklazan z
          ciemnym brazem lub grafitiwa czernia daje to ciekawy efekt.
          • miawalles Re: przyjemnos´ci kosztuja˛ 20.05.05, 10:04
            to ja nie mam czasu rano na takie zabiegi:( nawet włosów nie układam.
            szybki makijaż, ubieranie, w auto i wio do pracy;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka