Dodaj do ulubionych

sposoby na oczarowanie/uwiedzenie mężczyzny...

19.07.02, 11:10
Podoba Wam się jakis mężczyzna, znacie go lub nie. Co robicie, zeby zwrócił
na Was uwagę i zainteresował się Wami? Jaki jest wasz sposób na to, żeby ten,
który się wam podoba zaineresował sięWami?
Ja najpierw staram się go jakoś poznać, zblizyc do niego, a potem próbuję tę
koleżeńską relację zmienić bardziej osobistą - co oczywiście nie oznacza
erotycznej.
Niestety czasami nie wychodzi, bo koleżeństwo czy przyjaźń w miłość zmienia
się dość trudno...
Pozdr.
Kia
Obserwuj wątek
    • lastka Re: sposoby na oczarowanie/uwiedzenie mężczyzny.. 19.07.02, 11:14
      A mnie się wydaje, że to wychodzi tak samo z siebie to uwodzenie. A czy od
      przyjażni, koleżeństwa do miłości daleko czy ja wiem?
    • glen.medeiros ach dziewczyny, dziewczyny.... 19.07.02, 11:17
      po co te gierki? najprostszy i najskuteczniejszy sposob:

      haslo: chcesz mnie?
      odzew: no!

      tako rzecze latynos
      • lastka Re: ach dziewczyny, dziewczyny.... 19.07.02, 11:20
        glen.medeiros napisała:

        > po co te gierki? najprostszy i najskuteczniejszy sposob:
        >
        > haslo: chcesz mnie?
        > odzew: no!
        >
        > tako rzecze latynos

        To chyba jakaś pierdoła z tego latynosa. Tu nie mówimy o bzykanku na raz.
      • ellen Re: ach dziewczyny, dziewczyny.... 19.07.02, 11:21
        e tam
        metoda latynosów to jak pajda chleba z kiełbasą i musztardą.
        Uwodzenie jest jak wyrafinowana potrawa. Z szampanem, ładnie podane.

        Jedno i drugie syci głód.
        • glen.medeiros Re: ach dziewczyny, dziewczyny.... 19.07.02, 11:28
          zycie jest wlasnie takie, jak chleb z kielbasa.

          kazdy szampan moze sie przejesc. dlatego nosze alka setzer w tej specjalnej
          kieszonce jeansow.
      • agick Re: ach dziewczyny, dziewczyny.... 19.07.02, 11:21
        wiesz glen......
        glendzisz i już....:)
        • glen.medeiros Re: ach dziewczyny, dziewczyny.... 19.07.02, 11:26
          ech... co wy wiecie o uwodzeniu facetow?

          a kolezanka autorka watku niech sie nie dziwi pozniej, ze trudno przeksztalcic
          kolezenstwo....
          • kia5 Re: ach dziewczyny, dziewczyny.... 19.07.02, 11:28
            no własnie próbje się dowiedzieć czegoś więcej, poszerzyc horyzonty...;)
          • agick Re: ach dziewczyny, dziewczyny.... 19.07.02, 11:41
            no cóż glen - Ty jako prawdziwy latynos (z kucykiem i rozchełstaną koszylą na
            włochatej klacie..?) zapewne wiesz wszystko o facetach.....:))
            • glen.medeiros Re: ach dziewczyny, dziewczyny.... 19.07.02, 11:51
              droga agick, kucyk i rozchelstana koszulina na wlochatym torsie bylaby sztuczka
              w druga strone.

              nie dorabiam teorii do prostych spraw: albo iskrzy albo nie. i zadne kursy
              uwodzenia nie pomoga. moga tylko osmieszyc.
              • amor_latino Re: ach dziewczyny, dziewczyny.... 19.07.02, 11:55
                pozwole sobie zgodzic sie z przedmowca

                glen.medeiros napisała:

                > droga agick, kucyk i rozchelstana koszulina na wlochatym torsie bylaby
                sztuczka
                >
                > w druga strone.
                >
                > nie dorabiam teorii do prostych spraw: albo iskrzy albo nie. i zadne kursy
                > uwodzenia nie pomoga. moga tylko osmieszyc.
              • agick Re: ach dziewczyny, dziewczyny.... 19.07.02, 12:08
                drogi glen....

                o ile zgodzę się z Tobą w drugiej części Twojej wypowiedzi to jednak nijak nie
                mogę w pierwszej...
                to jest aktem bezprawia pozbawiać kobiety widoku latynosa z kucykiem w
                rozchełstanej koszulinie na włochatym torsie...
                to właściwie jest okrucieństwo porównywalne do wybijania małych foczek na
                biegunie północnym....:)

                glen.medeiros napisała:

                > droga agick, kucyk i rozchelstana koszulina na wlochatym torsie bylaby
                sztuczka
                >
                > w druga strone.
                >
                > nie dorabiam teorii do prostych spraw: albo iskrzy albo nie. i zadne kursy
                > uwodzenia nie pomoga. moga tylko osmieszyc.
                • glen.medeiros Re: ach dziewczyny, dziewczyny.... 19.07.02, 12:15
                  droga agick,
                  gdybym byl kobieta :), kreciloby mnie to tak samo, jak dwa palce zblizajace sie
                  do przelyku.

                  • agick Re: ach dziewczyny, dziewczyny.... 19.07.02, 12:27
                    łał..... glen... powaliłeś mnie na kolana swoją retoryką...
                    czym prędzej idę na peta i rachunek sumienia....

                    idę przemyśleć swoje życie - może nie jest jeszcze za późno...


                    ps. a wiesz glen, że poczucie humoru to nie jest rodzaj ssaka słodkowodnego....?
                    • glen.medeiros Re: ach dziewczyny, dziewczyny.... 19.07.02, 12:29
                      agick, moge isc z toba na fajka? :))



                      • amor_latino glen i agick 19.07.02, 12:48
                        moze bysmy chlapneli po jednym na zgode? 6 x tequila bez bum bum prosze.
                        (narrator te latynos! rozpinaj koszule)
                        • glen.medeiros Re: glen i agick 19.07.02, 12:52
                          (burza klebiocych sie mysli latynosa: tylko skad wezme wlosy na klacie? :))
                          • agick Re: glen i agick 19.07.02, 13:08
                            glen.medeiros napisała:

                            > (burza klebiocych sie mysli latynosa: tylko skad wezme wlosy na klacie? :))


                            (tak wiem - olśniło go nagle acz niespowdziwanie..... obetnę trochę kucyk i
                            przykleje ścinki do klaty klejem kropelka..... co kropelka sklei, sklei tego
                            żadna siła nie rozklei - tłukło się w głowie latynosa.... i oto mnie chodziło,
                            carramba - powiedział latynos...:)
                            • kwik Re: glen i agick 19.07.02, 13:11
                              (psst. mam nadzieje, ze przy odklejaniu wlosow PO, odejda same wlosy :))

                              • agick Re: glen i agick 19.07.02, 13:12
                                kwik napisała:

                                > (psst. mam nadzieje, ze przy odklejaniu wlosow PO, odejda same wlosy :))
                                >


                                (pssst.... może nie będzie odklejał...... przecież jest latynosem.....)
                            • kwik Re: glen i agick 19.07.02, 13:12
                              agick, cicho! :))
                              • agick Re: glen i agick 19.07.02, 13:16
                                kwik napisała:

                                > agick, cicho! :))

                                to wszystko przez moją nową dietę - chyba jednak pójdę kupić chrom....:))
                        • agick Re: glen i agick 19.07.02, 13:06
                          amor_latino napisał:

                          > moze bysmy chlapneli po jednym na zgode? 6 x tequila bez bum bum prosze.
                          > (narrator te latynos! rozpinaj koszule)



                          tak, tak - zapiszczała radośnie agick rzucając lubieżne spojżenie w miejsce
                          gdzie włochata klata powinna niezwłocznie się pojawić....:)
                      • agick Re: ach dziewczyny, dziewczyny.... 19.07.02, 13:04
                        glen.medeiros napisała:

                        > agick, moge isc z toba na fajka? :))
                        >
                        >
                        >
                        qrka...


                        jasne - właśnie stosuję się do pewnej diety....:)
                        zapraszam - swoich nie proponuję, palę takie słomki mentolowe...
    • muszek0 z pozycji faceta. 19.07.02, 11:20
      zawsze podobały mi się dziewczyny ładne (!) i niebanalne, mające jakieś
      zainteresowania, pasje, otwartość na świat, subtelny gust...
      drażniły mnie dziewczyny, które po dwóch dniach znajomości mówiły 'my',
      przedstawiały mi marzenia o pięknym mieszkaniu, dziecku i sprzętach domowego
      użytku, dziewczyny małostkowe i zaborcze.
      teraz jeszcze dodam, że uparte tam gdzie jest upartość dla samej upartości
      ("muszę zachowac swoje nazwisko po ślubie, to dla mnie ważne, zna je urząd
      skarbowy, moje kolażanki z pracy i cieć, który mi otwiera bramę, to dla mnie
      bardzo ważne, to mój dorobek życia i dowód mojej tożsamości")
      • sonija Re: facet muszek ... 19.07.02, 11:28
        ale Muszek ma "załącznik", co to za twórczość , jakiś cytat ???
        • bukowski27 prawda (ktora wam niniejszym objawiam) 19.07.02, 11:33
          jest taka, ze wszytsko zalezy od dziewczyny ktora rzekomo ma oczarowywac...
          jedna wystarczy ze palcem kiwnie... a druga sie moze starac i oczarowywac i
          niczego nie wskora poza zniecheceniem osobnika... nie ma nic gorszego niz
          narzucanie sie wbrew woli...
          • kapio Re: prawda (ktora wam niniejszym objawiam) 19.07.02, 13:56
            moim zdaniem (kobiety), grunt to poznać mężczyznę - poznać co lubi, co mu sprawia przyjemność - i zaskakiwać
            go... sprawiać mu tą przyjemność w najmniej oczekiwanych momentach...

            i jeszcze jedno:
            sprawić, żeby mężczyzna poczuł się kompetentny w związku - to znaczy dawać mu do zrozumienia, że jest ważny
            dla ciebie (kobiety), że uważasz go za tego, który wie co robi (trzeba go chwalić - oczywiście /mała uwaga/, trudno
            chwalić, gdy nic nie robi....)

            są to raczej rady dla tych, którzy planują trwały związek

            pozdrawiam
    • lalka74 Re: sposoby na oczarowanie/uwiedzenie mężczyzny.. 19.07.02, 11:52
      takie sposoby nie istnieją
      • sonija Re: sposoby na oczarowanie/uwiedzenie mężczyzny.. 19.07.02, 12:00
        Co to jest do cholery za pytanie.
        To ja chcę byc uwodzona przez mężczyznę .... niech się powysila trochę , niech
        poczuje się zdobywcą. Ja wolę być zdobywaną zdobyczą.
        Oczywiście sama wybieram kto ma mnie uwieść, sama GO najpierw nakierowując
        odpowiednio (uwodząc?).
        Wszystko jest pokręcone .... najważniejsze to, żeby iskry się między nami
        sypały !
        i wtedy czuję jak przez całe moje ciało przechodzi cos jakby prąd .... UFFF!!!!
        miło powspominać ...


        • Gość: grogreg Re: sposoby na oczarowanie/uwiedzenie mężczyzny.. IP: 212.160.165.* 19.07.02, 13:06
          sonija napisała:

          > Co to jest do cholery za pytanie.
          > To ja chcę byc uwodzona przez mężczyznę .... niech się powysila trochę ,
          niech
          > poczuje się zdobywcą. Ja wolę być zdobywaną zdobyczą.

          Chcesz byc zdobywana, czy zdobycza, bo to jakby nie to samo.



          > Oczywiście sama wybieram kto ma mnie uwieść, sama GO najpierw nakierowując
          > odpowiednio (uwodząc?).

          uwodzac? Rozwin temat.

          > Wszystko jest pokręcone .... najważniejsze to, żeby iskry się między nami
          > sypały !

          Czyli schodzimy do poziomu organicznego?

          > i wtedy czuję jak przez całe moje ciało przechodzi cos jakby prąd ....
          UFFF!!!!
          > miło powspominać ...
          >

          Jestes na emeryturze, czy jak?



          • Gość: sonija Re: sposoby na oczarowanie/uwiedzenie mężczyzny.. IP: *.datastar.pl 19.07.02, 14:29
            - Co masz na myśli pisząc "poziom organiczny"? Chemię organiczną, biochemię
            organizmu, czy organy ???


            Gdy będę na emeryturze dam znać...
            • Gość: grogreg Re: sposoby na oczarowanie/uwiedzenie mężczyzny.. IP: *.univ.szczecin.pl 19.07.02, 16:00
              skrut myslowy.

              Chodzi mi o te czesc osobowosci na ktora intelekt nie ma wplywu.

              poprzez "iskrzenie" rozumiem "pierwotna" i obustronna otrakcyjnosc.
    • pomeranka Zgadzam się w 100% z Muszkiem!! 19.07.02, 12:16
      Pasje, zainteresowania, subtelność, uroda i wdzięk - koniec tematu.

      • Gość: ALA Re: Zgadzam się w 100% z Muszkiem!! IP: *.kalisz.sdi.tpnet.pl 19.07.02, 12:56
        No tak wszystko rozumiem ale czasem jest tak ze imponuje mi jakiś facet i widze
        ze on również lubi przebywać w moim towarzystwie i lubi zemną rozmawiać i wiem
        ze podobam mu się od strony wizualnej i intelekualnej ale nie jestem dokońca
        przekonana jaki jest jego stosunek do mnie.Czy jestem dla niego tylko kumpela
        dobrą znajomą czy moze czyms więcej. Owszem pewnie powiecie ze powinna spytać
        wprost ale jeśli się myle i go sposze a nie chciala bym tracić kolegi nawet
        jesli nigdy niczym innym nie bedziemy tylko kumplami.
        • kia5 Re: Zgadzam się w 100% z Muszkiem!! 19.07.02, 14:18
          Tak czasami bywa!!! I co wtedy robić?
          Powiedzcie - panowie, choć nie tylko
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka