iszkariota 05.03.09, 19:10 Wygląda na to, że Insignia to przysłowiowa orkiestra na Titanicu grająca do ostatniej chwili... www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=swiat&name=437 Link Zgłoś Obserwuj wątek
10danek Re: Opel Tonie 05.03.09, 19:31 A Saab juz utonal. Rzad niemiecki wyciagnie Opla z opresji bo to ich. Problem polega na stanowisku amerykanow. A ci na razie sie stawiaja. Reke po pieniadze wyciagaja a nie chca z niczego odpuscic Link Zgłoś
iszkariota Re: Opel Tonie 05.03.09, 19:38 Jakieś koncerny będą musiały upaść, to pewne, dla higieny w biznesie. W przeciwieństwie do banków, gdzie upadek Leman Brothers wstrząsnął całym światem i wyznaczył początek recesji nikt nie będzie na siłę pomagał firmom motoryzacyjnym, upadek kilku z nich będzie ostrzeżeniem dla innych. A Saaba szkoda, mam sentyment do tej marki. Link Zgłoś
v-6 Re: Opel Tonie 06.03.09, 16:03 iszkariota napisał: > Jakieś koncerny będą musiały upaść, to pewne, dla higieny w biznesie. Można tak powiedzieć :) Nadmiar mocy w przemyśle motoryzacyjnym jest faktem i to MUSI się zredukować, raczej prędzej niż później. Niestety, prawdopodobnie znikną też pewne marki. Byłoby sprawiedliwie, gdyby przetrwali najlepsi, a nie mający największe poparcie macierzystych rządów. Trochę inną sprawą jest fatalna - i to wcale nie od wczoraj - kondycja amerykańskiego przemysłu samochodowego. Żałosna krótkowzroczność, arogancja marketingowa, zadufanie we własne siły, wishful thinking - grzechów do wyboru, do koloru. No i te kolosalne zobowiązania pracownicze, np. objęcie - strasznie drogą w USA - opieką medyczną emerytów razem z rodzinami. GM to mi nie żal, ale Opla trochę tak. Jeszcze raz ten przyczynek do sytuacji Opla: gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,6351471,_Bild___General_Motors_zastawil_patenty_Opla.html Pozdrawiam v-6 Link Zgłoś
iszkariota Re: Opel tonie 06.03.09, 18:52 Podejrzewam, że padną 2-3 największe firmy motoryzacyjne, te które są rozdęte do granic możliwości, a jednocześnie mało elastyczne w dostosowywaniu się do bieżącej sytuacji. Prawdę mówiąc obecne trudności w przemyśle motoryzacyjną przypomina mi historię z koreańskimi czebolami w końcówce ubiegłego wieku. Oczywiście teraz skala jest nieporównanie większa, ale wówczas też wszyscy zastanawiali się które marki roztrzaskają się z hukiem. Kia i Hundai zdołały się uratować dzieki drakońskim reformom. Najbardziej rozbuchane Daewoo pękło jak bańka mydlana, a prezesi albo od razu trafili do więzień, albo ścigani byli po świecie listami gończymi. Nomen omen obecne Daewoo, istniejące u nas pod nazwą Chevrolet teraz należy do GM, coś chłopcy z Daewoo nie mają szczęscia... Link Zgłoś