kasrin 22.07.02, 12:19 Zaręczyliśmy się....Kochamy się bardzo i planujemy ślub. Rodzice nie zgadzają się żebyśmy zamiszkali razem przed ślubem. Zawsze uchodzili za bardzo nowoczesnych i tu nagle....Jak do nich podejść? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tiresias Re: Odwieczny problem - rodzice 22.07.02, 12:21 a bierzecie od nich kasę? jeżeli tak to morda w kubeł i róbcie jak wam każą jeżeli nie - jesteście wolnymi ludźmi nie bierzcie ślubu! po co??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Odwieczny problem - rodzice IP: 157.25.126.* 22.07.02, 12:25 nie rozumiem Twojego problemu albo jesteście dorosłymi, samodzielnymi ludźmi, podejmującymi świadomą decyzję o wspólnym życiu i nie musicie się nikogo pytać o zgodę (bo i po co?), albo jesteście dziećmi na utrzymaniu rodziców, jeśli tak, to chyba nie tylko ze wspólnym mieszkaniem, ale i ze ślubem trzeba poczekać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasrin Re: Odwieczny problem - rodzice IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.07.02, 13:14 Oboje pracujemy, nie jesteśmy na garnuszku rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
tiresias Re: Odwieczny problem - rodzice 22.07.02, 13:17 no to jesteście porąbani pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Odwieczny problem - rodzice IP: 157.25.126.* 22.07.02, 13:21 to w czym problem? jesteście dorośli i sami powinniście decydować o swoim życiu, a rodzice muszą to zaakceptować nie wyobrażam sobie ślubu z mężczyzną, z którym wcześniej nie mieszkałam (to zupełnie inna bajka, niż tzw chodzenie ze sobą, nawet jeśli znacie sie bardzo długo) i dlatego nie wyobrażam sobie też tego, ze rodzice mieliby za mnie decydować nawet jeśli na początku będzie ciężko, to zapewniam Cię, że w końcu rodzice to zaakcpetują, po prostu nie będą mieli innego wyjścia, mają obowiązek uszanować Twoją decyzję życzę powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamusia Re: Odwieczny problem - rodzice IP: *.proxy.aol.com 22.07.02, 14:07 wlasnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Liver A tak w ogóle... IP: 157.25.84.* 22.07.02, 13:30 ... to macie gdzie sami zamieszkać ? Bo jeżeli kontem u któryś z rodziców to nie ma sensu i tu nie dziwiłbym się rodzicom. Natomiast jeśli macie oddzielne lokum to w czym problem ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasrin Re: A tak w ogóle... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.07.02, 14:16 Właśnie że mamy oddzielne lokum i nie musielibyśmy mieszkać z rodzicami. Nie wyobrażam sobie tego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: A tak w ogóle... IP: 157.25.126.* 22.07.02, 14:19 no to w czym jest problem?? macie oddzielne mieszkanie, sami się utrzymujecie, kochacie sie - to na co czekacie?? w jakim jesteście wieku? i dlaczego tak ważna jest zgoda rodziców? Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: Odwieczny problem - rodzice 22.07.02, 13:30 kasrin napisała: > Zaręczyliśmy się....Kochamy się bardzo i planujemy ślub. Rodzice nie zgadzają > się żebyśmy zamiszkali razem przed ślubem. Zawsze uchodzili za bardzo > nowoczesnych i tu nagle....Jak do nich podejść? Mieszkalibyście u rodziców czy oddzielnie bo to jest podstawowa kwestia. Jeśli oddzielnie to mogą wam "nafiukać" nazwijmy to tak. Jeśli z nimi to niestety ale mogą sobie nie życzyć żeby się obca osoba po domu platała. A po ślubie gdzie zamierzacie mieszkać? Jeśli oddzielnie to dalej nie ma problemu. Jesli u rodziców to trzeba zacisnąć zęby. Poza tym to nie wiem czy nie trzeba by tego ślubu przesunąć (jeśli oczywiście macie wogole jakieś widoki na oddzielne mieszkanie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leo Re: Odwieczny problem - rodzice IP: *.waw.cdp.pl 22.07.02, 14:00 do rodziców - wcale nie podchodzić, aż się sami "odezwą" wynająć mieszkanie (chyba że się już ma) i zamieszkać razem conajmniej pół roku (oczywiście konieczna "pełna" przeprowadzka, małe wspólne zakupy wyposażenia - b. trudny element!!! - warto sprawdzić, etc...) jak wszystko będzie grało to już nie trzeba mieszać do tego ślubu!!!! jak chcecie zrobić imprezę, to zróbcie sobie parapetówę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamusia Re: Odwieczny problem - rodzice IP: *.proxy.aol.com 22.07.02, 14:14 pewnie, jak sie chce ze soba zyc to nie trzeba do tego slubu. kwestie finansowe mozna rozsadnie ustawic - choc znam takiego specjaliste, ktory wymslil, ze z jej pensji zyja , a z jego pensji splacaja samochod i mieszkanie. a jka sie przyszlo rozstac to jej nie zostalo nic aon mila samochod i mieszkanie. ale to byl blad formalny. natomiast jak sie chce byc rodzina to wygodniej wszystkie prawa i obowiazki zalatwic jednym podpisem pod aktem slubu, inaczej czlowiek sie strasznie umeczy aktami notarialnymi, pelnomoctnictwami etc. a poniewaz troszke odbieglam od tematu - do glowy mi nie przyszlo pytac mamy o zgode na mieszkanie z ukochanym, wiec tez nie miala okazji zaprotestowac. po prostu poinformowalam ja o tym planie tak jak pare lat wczesniej o kierunku studiow, ktory wybralam. ni mniej ni wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Odwieczny problem - rodzice IP: 195.94.218.* 22.07.02, 14:19 Pytanie zasadnicze - ile macie lat? Samo stwierdzenie, że rodzice się nie zgadzają świadczy o tym, że szukacie ich akceptacji a nie informujecie, że podjęliście taką a nie inną decyzję, tzn. sami stawiacie się na pozycji dzieci a nie dorosłych, niezależnych ludzi. Dorosłość polega m.in. na samodzielnych wyborach. Jeśli jesteście całkowicie niezależni od rodziców, to po co pytać o zgodę? Rodzice na pewno będą protestować, jeśli np. macie po 20 lat i dorabiacie sobie do studiów. Mogą się bać, że za wcześnie wpakujecie się w dziecko. Jeśli macie np. po 25 lat to pewnie czują strach przed odcięciem pępowiny. Pytanie, czy wy jesteście gotowi ją odciąć. Wasze decyzje czasem nie bedą się rodzicom podobały i to jest normalne, nie trzeba od razu zrywać kontaktów, można posłuchać ich rad, ale decyzje o swoim życiu powinniście podejmować sami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasrin Re: Odwieczny problem - rodzice IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.07.02, 14:25 Wiem, wiem i muszę powiedzieć, że to co napisałaś bardzo mi pomogło ustosunkować się do całej sytuacji. Zobaczymy jak się ułoży i mam nadzieję, że jakoś przyjmą to do wiadomości. Pozdrawiam:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Odwieczny problem - rodzice IP: 195.94.218.* 22.07.02, 15:11 W ramach ciekawostek: kiedy moi znajomi zamieszkali razem (finansowo byli więcej niż niezależni), to jej ojciec odbierając telefon mówił że Ewa gdzieś wyszła, bo przez gardło mu nie przechodziło, że może komuś powiedzieć, że się wyprowadziła do swojego narzeczonego. I tak przez ponad rok, póki się nie pobrali... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasrin Re: Odwieczny problem - rodzice IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.07.02, 14:19 Macie rację porąbane jest to wszystko i z perspektywy nie widzę problemu:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klastron Re: Odwieczny problem - rodzice IP: 195.94.206.* 22.07.02, 15:02 a ja widze. sam mam podobny problem. mimo 28 lat, wlasnego mieszkania, pracy itd nie jestem w stanie wydukac starym, ze mieszkam z kobieta. a nie jestem, bo wiem ze dla nich to bylby cios, ze z tego powodu moga niezaakceptowac mojej przyszlej zony. po prostu nie chce psuc atmosfery przed slubem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Odwieczny problem - rodzice IP: 195.94.218.* 22.07.02, 15:18 Ale to chowanie głowy w piasek! I po ślubie moze być dokładnie to samo! Co innego liczyć się ze zdaniem rodziców, a co innego pozwalać im podejmować decyzje za siebie! Moi też są zawsze pełni obaw, ja natomiast nauczyłam się jednego - nie tłumaczę się, nie usprawiedliwiam, nie przekonuję. Po prostu wszystkie te obiekcje kwituję w stylu 'wiem mamo, ale już zdecydowałam". Rodzicom trzeba też wyznaczyć pewne granice ingerencji, bo potem to się czkawką odbija. Ty jako facet powinieneś być chyba bardziej zdecydowany (w tym wieku?!). A co jeśli nie zaakceptują twojej przyszłej małżonki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pg1514 Re: Odwieczny problem - rodzice IP: *.gtech.com / 156.24.231.* 22.07.02, 15:51 28 lat i Ty się boisz rodziców??? Mamusia ciągle w niedzielę przywozi Ci obiadki na cały tydzień? A tatuś wierci otwory w ścianie, bo właśnie Ci kupił półkę na książki? Żałosne. Facet obudź się! Stań przed lustrem i zobacz, czy masz jeszcze jaja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klastron Re: Odwieczny problem - rodzice IP: 195.94.206.* 23.07.02, 10:25 mam, ale bardzo malutkie! ze strachu przed moimi wrogami - rodzicami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasrin Re: Odwieczny problem - rodzice IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.07.02, 15:52 Musisz sam podjąć decyzję, a skoro jesteś mężczyzną to tym bardziej. Spróbuj oswoić swoich rodziców ze swoją kobietą. Nie musisz mówić od razu że mieszkacie razem. Zorganizuj kilka spotkań na których będą mogli ją lepiej poznać i zaakceptować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aton Re: Odwieczny problem - rodzice IP: 195.94.207.* 22.07.02, 15:14 kasrin napisała: > (...) Rodzice nie zgadzają (...) Jak do nich podejść? Najlepiej w ogóle nie podchodzić i w ogóle nie mieszkać przed ślubem razem. Odpowiedz Link Zgłoś
cerveza Re: Odwieczny problem - rodzice 22.07.02, 15:50 witam, my zamieszkalismy razem - to byla nasza wspolna decyzja pochodzimy z dwoch roznych miast i zamieszkalismy w trzecim rodzice dowiedzieli sie o tym dopiero wtedy, gdy wszystko bylo przygotowane i ustalone, czyli na miesiac przed jestesmy niezalezni finansowo i jest wspaniale powodzenia!!! ps. jeszcze nie jestesmy malzenstwem, ale czy jest jakas roznica? moze tylko bylaby podatkowa :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasrin Re: Odwieczny problem - rodzice IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.07.02, 15:50 Rozumiem, że każdy ma pogląd na własne życie. Ja nie uważam żeby czekanie z mieszkaniem razem do ślubu miało sens. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Re: Odwieczny problem - rodzice IP: *.tin.it 22.07.02, 16:32 Podam przyklad z zycia wziety. Moi znajomi byli ze soba 5 lat na zasadzie:"on u siebie, ona u siebie". Wzieli slub. Po pol roku wspolnego mieszkania rozstali sie (rozwod w trakcie). Jesli masz mozliwosc zamieszkania z przyszlym mezem przed slubem, zrob to! Nie mozna lepiej poznac partnera jak mieszkajac z nim. Wspolne pokonywanie blaskow i cieni codziennosci to proba, nie tylko dla uczucia. Odpowiedz Link Zgłoś