Dodaj do ulubionych

a propos wesel

20.06.05, 13:41
moja kuzynka ma za tydzień wesele. zaproszenie dostałam tylko ja - moja
rodzina nie akceptuje męża i podkreśla to ostentacyjnie na każdym kroku. i
co ja mam zrobić? jechać sama na ślub (ślub w wielkopolsce), złozyć zyczenia
i z powrotem do domu? nie jechać w ogóle? udawać, że nic się nie stało?
powiedzieć prawdę,że czuje się..no właśnie? obrazona? urażona?
sama na wesele nie jadę, nie ma mowy. wystarczy, że święta spędzilismy osobno
i obiecałam sobie, że tak długo, jak długo będziemy małżeństwem, świąt osobno
nie będzie. choćbysmy mieli sami w domu siedziec!!!
aha, jeszcze sobie tłumaczyłam to tym, że może dlatego, że wesele jest małe.
ale bez przesady, to mój mąż, jakby nie było!!!
Obserwuj wątek
    • mmagi Re: a propos wesel 20.06.05, 13:43
      ja bym nie pojechała,wyslij zyczenia i juz,to było z ich strony nieładne
      posuniecie,to w koncu twój mąż a oni go akceptowac nie muszą:-))
    • c.eastwood Re: a propos wesel 20.06.05, 13:43
      mia nie ściemniaj
      Ty nie masz meża
    • kobieta_na_pasach nie pojechalabym bez niego 20.06.05, 13:43
      w ten sposob pokazalabym, kto jest dla mnie wazniejszy. chyba ze on
      powie "jedź ".
      • miawalles Re: nie pojechalabym bez niego 20.06.05, 13:46
        powiedział, żebym jechała sama, ale nie chcę. dla mnie on jest ważniejszy! a że
        go nie akceptują, ich problem.
        tylko czemu mi tak przykro???
        • mmagi Re: nie pojechalabym bez niego 20.06.05, 13:49
          no przykro Ci ze masz taka przepraszam głupia rodzine:(
    • trzydziecha1 Re: a propos wesel 20.06.05, 13:44
      Mia, powiem szczerze, że na twoim miejscu byłabym bardzo, bardzo urazona takim
      postępowaniem. Takie zaproszenie potraktowałabym jak policzek dla siebie i
      męża. Jemu byłoby na pewno przykro, gdybym pojechała bez niego. Wysłałabym
      oficjalne życzenia pocztą, to wszystko.
      • miawalles Re: a propos wesel 20.06.05, 13:45
        jeszcze myślałam, żeby pojechać razem, złozyć zyczenia i wrócić.
        to by cała rodzina miała co opowiadać!!!!
        • mmagi Re: a propos wesel 20.06.05, 13:46
          no i niech se gadaja:-)
        • trzydziecha1 Re: a propos wesel 20.06.05, 13:47
          To by było bardzo wielkoduszne z Waszej strony, ale nie wiem, czy rodzina by
          zrozumiała co chcieliście przez to powiedzieć...
        • magdzie Re: a propos wesel 20.06.05, 13:47
          a czemu tak nie zrobisz?
          z usmiechem na ustach pojedzcie i wroccie.
          dopieor ich wywrocisz z rownowagi...
        • kohol Re: a propos wesel 20.06.05, 13:47
          O! To bardzo fajny pomysł jest!
          Tylko nie jedźcie tam "specjalnie", tylko może po drodze na urlop albo coś w
          tym stylu. Spędźcie sobie miły weekend zwiedzając okolice?
          • miawalles Re: a propos wesel 20.06.05, 13:48
            tak myślelismy, aby na łikend pojechać po drodze:)
    • czarna_porzeczka Re: a propos wesel 20.06.05, 13:46
      nie chce cie urazic, ale wydaje mi sie, ze twoja kuzynka jest nieco
      ograniczona. zwyczajny brak kultury, ze zaprosila tylko ciebie, bez meza. ja
      zachowalabym sie w zaleznosci od tego, jakie masz stosunki z kuzynka. jesli sa
      dobre, to powiedzialabym, ze jest mi przykro (bo mnie by bylo w takiej
      sytuacji). jesli ogolnie kontakty sa zimne, to nie poszlabym wcale. ewentualnie
      na slub, z mezem oczywiscie. trzymaj sie i nie daj swojej rodzinie rozwalac
      malzenstwa!
      • miawalles Re: a propos wesel 20.06.05, 14:21
        z kuzynką mam, a raczej miałam bardzo dobre relacje.
        może jest pod wpływem rodziny??? zresztą, po co ma być niemiła atmosfera na
        weselu? zamiast niej i młodego, my bylibysmy w centrum zainteresowania:(
        • czarna_porzeczka Re: a propos wesel 20.06.05, 17:26
          no to faktycznie, jesli nie chcesz wzbudzac niezdrowego zainteresowania to
          idzcie we dwoje tylko na slub. chyba ze macie daleko i nie masz ochoty na taka
          podroz w calej tej sytuacji to wyslij zyczenia.
    • c.eastwood Re: a propos wesel 20.06.05, 13:46
      albo inaczej...
      jak go masz , choc trudno mi uwierzyć to dlaczego nie jest akceptowany ?
      pzdr.
      • mmagi Re: a propos wesel 20.06.05, 13:47
        Clint nie czepiaj sie:P
        • c.eastwood Re: a propos wesel 20.06.05, 13:49
          a gdzie tu czepianie?
          • mmagi Re: a propos wesel 20.06.05, 13:50
            dlaczego piszesz ze ona nie ma męża?
            • c.eastwood Re: a propos wesel 20.06.05, 13:52
              bo nie ma , wiem to i nie pytaj skąd
              • trzydziecha1 Re: a propos wesel 20.06.05, 13:57
                Clint, ma ma ma....
      • miawalles Re: a propos wesel 20.06.05, 13:47
        to długa historia:(((
        dlaczego trudno uwoierzyć? że tak to wygląda? niestety, jeszcze dwa lata temu
        tez bym nie uwierzyła:(
      • trzydziecha1 Re: a propos wesel 20.06.05, 13:52
        Clint, mia ma meża, i to drugiego :)
        • c.eastwood Re: a propos wesel 20.06.05, 14:18
          to smutne, po co mi przysyłała zdjecie w takim razie?
          • miawalles co???? 20.06.05, 14:20
            może pomyliłeś mnie z inną mią? mia.wallace, chyba tak to było.
            ps. a może Ty jesteś Boskim???
            • c.eastwood Re: co???? 20.06.05, 14:22
              no to musiałem Cię pomylić ale dostałęm fotkę od kogos kto uzywa tego
              pseudonimu na tym forum
              skąd mam wiedzieć , że jest kilka MII walles
              • trzydziecha1 Re: co???? 20.06.05, 14:29
                Clint, jest mia. walles to zupełnie inna dziewczyna, nawet z miwalles miały
                któtką rozmowę na ten temat :)))
                Nie martw się, mia. walles lubi Cie niezależnie od miawalles.
                PS> przysłanie zdjęcia nie jest chyba równoznaczne z oswiadczynami??????
                • c.eastwood Re: co???? 20.06.05, 14:30
                  oczywiście ale zdjecie jak sie ma męża to masakra:)
                  więc dobrze, ze tak nie jest
                  • trzydziecha1 Re: co???? 20.06.05, 14:36
                    Why masakra??????
                    Ja sie tu pooglądałam z dziewczynami i chłopakami forumowymi i to nic nie
                    znaczyło, poza tym ze teraz mogę sobie wyobrazić osobę, do której pisze.
                    • c.eastwood Re: co???? 20.06.05, 14:40
                      bo my mielismy inny kontekst
                      that What:)
                      • trzydziecha1 Re: co???? 20.06.05, 14:42
                        mia. walles całkiem całkiem chyba gorąca była :DDDDD
                        dałeś się namówić?
                        • c.eastwood Re: co???? 20.06.05, 14:42
                          nie :)
                          • trzydziecha1 Re: co???? 20.06.05, 14:44
                            Why nie? ;)))))))
                            • c.eastwood Re: co???? 20.06.05, 14:46
                              a dlaczego Ciebei to interesuje
                              nie miałem czasu po prostu :)
                              • trzydziecha1 Re: co???? 20.06.05, 14:47
                                Bo ja ciekwska jestem :))))
                                Lubię świadkowac :PPPP
                                • c.eastwood Re: co???? 20.06.05, 14:51
                                  hehe
                                  • trzydziecha1 Re: co???? 20.06.05, 14:52
                                    Cóś ty nie w humorze dzisiaj, nie udało ci sie zgubić tych co trzeba babeczek?
                                    • c.eastwood Re: co???? 20.06.05, 14:55
                                      no właśnie, że się nie udało :(
                                      w mordę jeżozwierza
                                      ale sie cholery uczepiły:(((
                                      • trzydziecha1 Re: co???? 20.06.05, 14:56
                                        Taaaa biedaku... pogadaj z kumplami, odsprzedaj, oddaj, pożycz... w
                                        ostatezności nie dzwoń, nie kupuj kwiatów, traktuj per noga i same sie
                                        odkleja :DD
                                        • c.eastwood Re: co???? 20.06.05, 14:58
                                          i tak będzie , bo jestem wykończony
                                          no calls no flowers no sex
                                          zostaną tylko drugs :)
                                          • trzydziecha1 Re: co???? 20.06.05, 14:59
                                            Słuchaj, lepiej nic nie pisz, bo ja mam miękkie serce i ze współczucie jeszcze
                                            Ci sie dokleję ;PPPPP
                                            • c.eastwood Re: co???? 20.06.05, 15:00
                                              zapomnij :))))
                                              nie mam juz "mocy przerobowych":)
                                              • trzydziecha1 Re: co???? 20.06.05, 15:03
                                                To był żart, clint :DDDD jestem stateczna kobita :)))
                                                Ale wiesz, krowa któa duzo ryczy.... tak a propos Twoich mocy :PPPP
                                                • c.eastwood Re: co???? 20.06.05, 15:11
                                                  wiem wiem i przechodzę w fazę nieryczenia :)))
                                                  • trzydziecha1 Re: co???? 20.06.05, 15:12
                                                    może się wtedy więcej ... ;DDDD Czego Ci zycze :D
                                                  • c.eastwood Re: co???? 20.06.05, 15:14
                                                    oui, madame
                                                  • trzydziecha1 Re: co???? 20.06.05, 15:17
                                                    kwalifikacje masz :P francuski znasz...
                                                  • c.eastwood Re: co???? 20.06.05, 15:19
                                                    meeerci :)
                                            • lena_zet Re: co???? 20.06.05, 15:04
                                              przepraszam, że się wtrącam, ale czydziecho, are you dostać?
                                              • trzydziecha1 Re: co???? 20.06.05, 15:07
                                                Lenka dostałam :DDDDD
                                                Wielkie wielkie dzieki :))))
                                                Ja nie mam nic nowszego, bo nie mam cyfrówki i jeśli coś mam to przy jakichś
                                                wyjatkowych okazjach. Kurcze ale wy ładni wszyscy :DDDD A po tobie to bym sie w
                                                życiu niewyparzonej gęby nie spodziewała!
                                                • lena_zet Re: co???? 20.06.05, 15:10
                                                  bardzo dziękuję za ciepłe słowa, aż mi się ciepło zrobiło :)
                                                  • trzydziecha1 Re: co???? 20.06.05, 15:14
                                                    No córkowiu ma oczy po prostu piękne :))
            • c.eastwood Re: co???? 20.06.05, 14:22
              tak , wydaje mi sie , że tamta jest z kropką w środku
              • miawalles Re: co???? 20.06.05, 14:23
                to ktoś inny. ma podobnego nika.
                poza tym, nie rozsyłam swoich fotek do obcych;)
                • c.eastwood Re: co???? 20.06.05, 14:27
                  wiem
              • mia.wallace Re: co???? 20.06.05, 14:44
                witaj Clint!
                ja jestem Mia z pieprzykiem ;)
                nawiasem, czekam na Twoją fotkę
                • c.eastwood Re: co???? 20.06.05, 14:46
                  cześć Mia:)))
                  znasz juz nieporozumienie:)
                  • mia.wallace Re: co???? 20.06.05, 14:47
                    taaaak, uśmiałam się :)
                • miawalles i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 14:47
                  • mia.wallace Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 14:49
                    witaj siostro! narobiłam zamieszania przez to sklonowanie :) ale zaznaczam: ja
                    jestem z pieprzykiem, wiec jest maleńka różnica :)
                    • miawalles Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 14:51
                      kurde, też mam pieprzyk!!!
                      gdzie masz????;)
                      • mia.wallace Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 14:54
                        nad lewym kącikiem... malutki, prawie niezauważalny :))
                        • miawalles Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 14:56
                          nie!!!!! ja mam taki sam!!!! malutki, po lewej stronie, nad ustami!!!!
                          a jakie masz włosy? ja blond, do ramion:) ścięłam ostatnio i mam grzywkę:o)
                          • mia.wallace Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 14:59
                            Aaaaa! Też jestem blondi.. do ramion! wlosy krecone do ramion - chaosmos na
                            glowie, wiec nie wiem, czy mam grzywke.. ;)))
                            • c.eastwood Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 14:59
                              nie masz
                              :)))
                              • mia.wallace Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 15:03
                                Clint, na fotkę dla Ciebie się uczesałam! nawet myśli uczesałam ;)
                                • c.eastwood Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 15:13
                                  aaaaaaaaaaaa to co innego :)
                            • miawalles Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 15:03
                              ja mam proste jak druty:))) z grzywką na bok, taką jak Uma;)
                              • mia.wallace Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 15:08
                                eccchhh... co za czasy... sklonować nawet dobrze nie potrafią...
                                • miawalles Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 15:11
                                  miałam podobne wrażenia po rozmowie z niedźwiedziem;)
                                  z opisu wynikało, że my jak siostry;P
                                  • mia.wallace Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 15:11
                                    who is niedzwiedz?
                                    • miawalles Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 15:12
                                      niedźwiedzica sousie:)
                                      jest teraz na zwolnieniu i siedzi w domu:) baaaaaardzo miły futrzak;)))
                                      • mia.wallace Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 15:16
                                        a po czym wnosiła, że my jak siostry?
                                        • miawalles Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 15:19
                                          nie my, tylko niedźwiedź i ja:)
                                          • mia.wallace Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 15:20
                                            uuppppsss.. stukam się w głowę i pytam, czy jest tam kto ;)))
                                            • c.eastwood Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 15:21
                                              tylko nie popsuj fryzury
                                              • mia.wallace Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 15:29
                                                chaos popsuć?! chaosmos znaczy! chaos z kosmosem!
                                            • miawalles Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 15:21
                                              i co??? jest???;)
                                              • mia.wallace Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 15:27
                                                aha... tylko za cholerę przedstawić się nie chce ;))))
                                                • c.eastwood Re: i znalazła się zguba:) nt 20.06.05, 15:29
                                                  :)
            • c.eastwood Re: co???? 20.06.05, 14:23
              sprawdziłem- to inna mia
              zamieszanie małe sie zrobiło
    • mamdylemat Re: a propos wesel 20.06.05, 14:01
      cholernie smutna sprawa... wybacz, ale smiem twierdzic, ze ci, co zapraszali,
      wcale, ale to wcale klasy nie maja, bo takich rzeczy sie po prostu nie robi. ja
      bym nie pojechala... zreszta jak pojedziesz, to i tak dobrze nie bedziesz sie
      bawic.
    • krysica Re: a propos wesel 20.06.05, 14:01
      nie jechać...zyczenia pocztą z prezentem przesłać...
    • outlander29 Re: a propos wesel 20.06.05, 14:27
      prezenty kurierem na sale przyjęc posłać i to dwa najlepiej żeby sie nawzajem
      wykluczały. Nie jechać pod żadnym pozorem
      • kohol Re: a propos wesel 20.06.05, 14:31
        A może własnie nie dwa, tylko połowę?
        Na przykład mikser bez końcówek. Albo połówkę banknotu. Albo zastawę na 3 osoby.
      • miawalles Re: a propos wesel 20.06.05, 14:32
        nawet na mszę i złozyć zyczenia?
        coraz bardziej sie ku temu skłaniam;) ale byłoby zmieszanie/zamieszanie w
        rodzinie:) jeszcze bym się odstawiła w super kapelusz z wielkim rondem:))) a
        co!!!
    • rachela180 Ech, znam :( 20.06.05, 14:30
      Zadzwon do kuzynki i spytaj, czy możesz przyjechać z mężem. Jeśli odmówi -
      poinformuj, że bez męża nie mozesz przyjechać.

      Niestety sama byłam tak potraktowana jak Twój ślubny i wiem jak to boli :( ale
      się nie martw, uszka do góry, bądź dumna że masz super męża! :D
      • miawalles Re: Ech, znam :( 20.06.05, 14:33
        czy taki on super, to watpię;( coraz bardziej, niestety:(((
        • mamdylemat mia! 20.06.05, 14:41
          a jak to sie stalo, ze w niegdysiejszym ferworze wysylania fotek ja nie
          dostalam twojej?????????
          • miawalles Re: mia! 20.06.05, 14:43
            ani ja Twojej!!!!
            wysyłaj!!! ja mogę dopiero z domu, bo w pracy mi zablokowali:((((
            • mamdylemat Re: mia! 20.06.05, 14:47
              juz wysylam, ma belle!
              • miawalles Re: mia! 20.06.05, 14:50
                ja wyślę z domu:)
                • mamdylemat Re: mia! 20.06.05, 15:09
                  poszlo!
                  • miawalles Re: mia! 20.06.05, 15:10
                    dzieki:)
                    zrewanzuje się wieczorem (o ile mąż kompa nie porwie w delegację - wrrrr!!!!)
        • rachela180 Re: Ech, znam :( 20.06.05, 14:44
          Ups... faux pas popełniłam?

          Uszka do góry. Ostatnio też się na chłopa przyjaciółce skarżyłam - że wiecznie
          w domu jego nie ma, że wraca późno, że nie chce sie przytulać... wczoraj
          wyszedł popołudniu i wrócił o 1 w nocy mocno zawiany :( po czym o trzecie sie
          obudził i zaczął przepraszać - reszta nocy była mmmm...

          Więc uszka do góry, każdy chłop ma jak gumka - to sie oddala, to szybko wraca :)
          • miawalles Re: Ech, znam :( 20.06.05, 14:47
            nie, żadne "fo pa";) po prostu mam kryzys:( a u nas, to raczej ja się oddalam,
            raz blisko, raz daleko. nie wiem sama, czego chcę:(
            • rachela180 Re: Ech, znam :( 20.06.05, 14:54
              minie :) uszka do góry mówię! W ostateczności można przymocować sznurki do
              sufitu i za pomocą tychże podtrzymywac uszka w górze :)
              • miawalles Re: Ech, znam :( 20.06.05, 14:57
                jest jeszcze inne wyjście, ale boję się głośno mówić:(
            • raduch Re: Ech, znam :( 20.06.05, 15:11
              Przepraszam że się wtrącę... Ciągle ten sam kryzys? Oj, coś mi się widzi że
              lekkiego życia to on nie ma?

              R
              • miawalles Re: Ech, znam :( 20.06.05, 15:13
                on??? chyba ja!!!!;)
                ech.., do kitu z tym wszystkim:((((
                • raduch Re: Ech, znam :( 20.06.05, 15:19
                  miawalles napisała:

                  > on??? chyba ja!!!!;)

                  Niech będzie. Tyle że niezadowolona Ona u boku to już spory problem.

                  > ech.., do kitu z tym wszystkim:((((

                  Poprawy życzę szczerze. :-)
                  • miawalles Re: Ech, znam :( 20.06.05, 15:21
                    gorzej już być nie może, także poprawa będzie napewno:)
                    a moje niezadowolenie nie wynika z much w nosie, niestety:(
                    • raduch Re: Ech, znam :( 20.06.05, 15:27
                      miawalles napisała:

                      > gorzej już być nie może, także poprawa będzie napewno:)

                      Aha. A tak przy okazji - kryzys to też okazja do zbudowania czegoś nowego.

                      > a moje niezadowolenie nie wynika z much w nosie, niestety:(

                      Wiem, rzadko tu się udzielam, toteż pamiętam o czym mówiłaś.
                      W kwestii tytułowej - zadzwoniłbym na Twoim miejscu do kuzynki i spytał co ona
                      na to że bez męża nie przyjedziesz. Odpowiedź raczej pewna, więc tak tylko dla
                      spokojnego sumienia.

                      • miawalles Re: Ech, znam :( 20.06.05, 15:34
                        można, tylko do budowania jedna osoba nie wystarczy. a same słowa tez na wiele
                        sie nie zdadzą.
                        zadzwonię dziś i powiem, że nie przyjadę. chociaz mnie korci, aby byc na
                        ślubie:))) ten kapelusz szczególnie;P
                        • raduch Re: Ech, znam :( 20.06.05, 15:40
                          miawalles napisała:

                          > można, tylko do budowania jedna osoba nie wystarczy. a same słowa tez na
                          wiele
                          > sie nie zdadzą.

                          Przerabialiśmy to. Gorzej, że dla jednego te same słowa znaczyły co innego niż
                          dla drugiego. Jakoś jednak wybrnęliśmy.

                          > zadzwonię dziś i powiem, że nie przyjadę. chociaz mnie korci, aby byc na
                          > ślubie:))) ten kapelusz szczególnie;P

                          Wiesz, mimo że teraz całkiem dobrze się z żoną dogadujemy, ciągle jednak nie
                          wszystkie kobiece przyjemności są dla mnie zrozumiałe. A bierz ten kapelusz i
                          jedź! :-D

                          Spadam. Miłego popołudnia.
                          R
                          • miawalles Re: Ech, znam :( 20.06.05, 15:42
                            dzięki:)))
                            miłego popołudnia:)
    • juliet22 Re: a propos wesel 20.06.05, 15:22
      Nie jechać.
      Jakaś lojalność się mężowi należy ;)
      • miawalles Re: a propos wesel 20.06.05, 15:23
        jakaś???
        ja to za nim murem, choćby we mnie kamieniami rzucali!!! albo mieli rację
        • juliet22 Re: a propos wesel 20.06.05, 15:30
          Więc jeśli murem to tym bardziej odpuść.
          Inne opcje typu "pojście, złożenie życzeń, ostentacyjne wyjście" też są ok. :)
    • boski.zawodowiec Pojade z tobą i potem cie zapłodnie:)))) 20.06.05, 15:24

      • miawalles Re: Pojade z tobą i potem cie zapłodnie:)))) 20.06.05, 15:32
        dzień dobry,
        co tam u Ciebie Boski? jak zycie w wielkim świecie?
        • boski.zawodowiec Re: Pojade z tobą i potem cie zapłodnie:)))) 20.06.05, 15:34
          nie proawdze jeszcze swiatowego zycia:) Dzis widziałem w krakowie blond
          dziewczyne w ciemno zielonym MG cabrio. Moze to ty?
          Wiec powiedz dlaczego rodzina nie lubi twojego obecnego mena?
          • miawalles Re: Pojade z tobą i potem cie zapłodnie:)))) 20.06.05, 15:38
            nie ja. mój jest granatowy:)
            a myslałam cholera, że mam takie oryginalne auto;)
            jak to nie światowe? to co porabiasz w Krakowie oprócz rozbijania sie beemą?
            • boski.zawodowiec Re: Pojade z tobą i potem cie zapłodnie:)))) 20.06.05, 15:42
              siedze tak jak teraz, od czasu do czasu gdzeis zadzwonie, oglądam dziewczyny i
              jakie co jakis czas widze i tak mi schodzi ::))
              Swiatowe zycie to wiesz cały czas w prywatnym samolocie i z miejsca na mijsce:)
              • miawalles to nuda, panie! 20.06.05, 15:44
                tak siedzieć, dzwonic i nic innego. nie masz zadnych zainteresowań? hobby?
                a jak prawniczka?
                • boski.zawodowiec Re: to nuda, panie! 20.06.05, 15:46
                  hobby w srdoku dnia? nie to nie mozliwe, bardziej moze gdzies z wekeendem ,
                  ryby, pasieka,sianokosy:))
                  a tak na serio to jakos nie mam zadnego hobby:(
                  prawniczka , a tak sobie schemat całyc zas podobny, sexo, spotkania,wyjscia
                  razem itd:)
                  • miawalles Re: to nuda, panie! 20.06.05, 15:54
                    to rzeczywiście nuda:(
                    lecę do domu, pa:)
                    • boski.zawodowiec Re: to nuda, panie! 20.06.05, 15:55
                      ok , przeslij mi swoją bielizne:)
                      • miawalles Re: to nuda, panie! 20.06.05, 15:55
                        jeszcze czego!!! i w czym będę chodzić???;)
                        • boski.zawodowiec Re: to nuda, panie! 20.06.05, 15:58
                          przeciez mas znapewno sporo majteczek wiec ci nie ubedzie:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka