Kobieta z synkiem :)

28.06.05, 21:59
Witam wszystkich i chce sie was poradzic bo mam pewien problem. Kiedys bylem
z pewna panna ktora byla moja 1 miloscia bylismy razem 3 lata lecz sie
rozeszlismy oboje z nas mialo innych partnerow ale sie nam te zwiazki
rozpadly. Ona ma juz 10 miesieczne dziecko z innym facetem ale on nie chce
ani jej ani dziecka ktorego zreszta nie widzial. Od 2 miesiecy sie spotykamy
ponownie i mysle ze juz na zawsze zostaniemy razem. Problem jest w tym jak to
powiedziec moim rodzica czego sie boje:( a 2 problem to jak pozbawic praw
rodzicielskich ojca biologicznego ???? prosze o pomoc :) dodam ze ja mam 22
latka a Ona o 2 mniej
    • pietnacha40 Re: Kobieta z synkiem :) 28.06.05, 22:48
      Boisz się rodziców ???
    • lena_zet Re: Kobieta z synkiem :) 28.06.05, 22:51
      jesteś uzależniony finansowo od rodziców?
    • aniielica Re: Kobieta z synkiem :) 28.06.05, 23:01
      Skoro się kochacie to ja nie widze nic na przeszkodzie, a rodzice jeśli przyjmą to do wiadomości to ok, a jesli nie to cóż... Dzieci w koncu kiedyś muszą sie uniezaleznić od rodziców. Dziecko ma już 10 miesięcy to spokojnie można je posłać do żłóbka, a Wy możecie poszukać pracy, nawet dorywczej i zawsze to jakas kasa. Będzie napewno ciężko, ale jeśli się kochacie to napewno dacie radę!! Życze Wam jak najlepiej:)
    • rlena Re: Kobieta z synkiem :) 28.06.05, 23:33
      Witaj,
      Jesli ojciec dziecka nie uznal go do tej pory, po prostu uznaj je jako wlasne.
      Jesli on je uznal,ale nie chce go wychowywac, to adoptuj je i pozbaw praw
      rodzicielskich - to tak czy owak musi sie odbyc na wokandzie, ale nie powinno
      byc problemu, jesli on nie zmieni zdania.

      Pamietaj, ze rodzice nie moga przezyc zycia za ciebie. Wiec smialo decyduj.
      Jeli oni zobacza twoja determinacje i dojrzala postawe jako meza i ojca rodziny
      powinni wkrotce zaakceptowac twoj wybor. Takich przypadkow jest sporo, nie
      jestes wyjatkiem.
      • trzydziecha1 Re: Kobieta z synkiem :) 29.06.05, 08:34
        Wydaje mi się że z tym uznaniem nie jest tak prosto. Jeśli matka podała do aktu
        urodzenia biologicznego ojca, a on w ciagu 6 miesięcy nie założył sprawy o
        zaprzeczenie ojcostwa, automatycznie został uznany ojcem dziecka. Jest on
        oczywiście zobowiazany prawnie do łożenia alimentów na utrzymanie dziecka.
        Matka musi założyć teraz sprawę o pozbawienie go praw rodzicielskich, co
        zresztą nie zwolni go z alimentów. Ty możesz sie ożenić z dziewczyną nie bedąc
        co prawda biologicznym ojcem, ale prawnym opiekunem dziecka.
        • oleczka_a Re: Kobieta z synkiem :) 29.06.05, 10:24
          Jakby prawo stanowiło tak, jak piszesz, to wielu panów było by zdziwionych
          koniecznością płacenia alimentów na dziecko urodzone pół roku wcześniej, o
          których istnieniu nie mieli pojęcia. Matka mogłaby podać ich nazwisko jako
          ojca, odczekać pół roku i biec do sądu po pieniądze.
          Ta zasada działa tylko w przypadku istnienia związku małżeńskiego między
          rodzicami, wtedy istnieje tzw. domniemanie ojcostwa. Natomiast w przypadku
          dziecka pozamałżeńskiego - a tu, zdaje się, o takie chodzi - aby być ojcem w
          świetle prawa, ojciec musi uznać dziecko lub też, jeśli się ojcostwa wypiera,
          musi zostać uznany ojcem sądownie na wniosek matki.
          Jeśli zaś chodzi o podawanie danych ojca do aktu urodzenia w przypadku dziecka
          nie urodzonego w związku małżeńskim, to mają one wartość faktyczną, jeśli
          ojciec dziecka uzna je w obecności urzędnika, w innym przypadku jest to
          tzw. 'fictia legis', która ma jedynie ułatwić dziecku życie, czyli pozwolić
          uniknąć pytań czy zdziwienia, że w akcie urodzenia wpisano: ojciec nieznany czy
          coś w tym stylu.
          A jeśli chodzi o reszę, zgadzam się z rleną :-)
          • trzydziecha1 Re: Kobieta z synkiem :) 29.06.05, 10:30
            Dzięki, oczywiście rozumiem, ze wiesz o czym piszesz jako fachowiec :)
            Przepraszam za zamieszanie.
            Czyli ze autor wątku może sam sądownie uznać dziecko jako własne? Tylko że
            wtedy nici z alimentów. A jeśli tamten nie został sądownie uznany ojcem, matka
            czy moze jeszcze, po 10 miesiacach wnieśc o uznanie ojcostwa tego
            biologicznego, zeby móc pozwać go o alimenty? Wydaje mi się, że dla autora
            wątku to może mieć znaczenie, jak bedą musieli sami sie utrzymywac.
            • oleczka_a Re: Kobieta z synkiem :) 29.06.05, 12:01
              Nie jestem prawnikiem, lubię sobie tylko poczytać :-)
              Wydaje mi się również, że ustalenie ojcostwa nie jest ograniczone żadnym
              terminem, że matka może złożyć pozew kiedy chce, a nawet może to zrobić
              pełnoletnie dziecko, jeśli chce np. otrzymywać alimenty do końca nauki.
    • margie Re: Kobieta z synkiem :) 29.06.05, 10:38
      Rodzicom mowisz wprost. I tak sie predzej czy pozniej dowiedza. A lepiej chyba
      zeby szybciej i od ciebie, prawda?
      Co do pozbawieniapraw ojcowskich matka sklada wniosek do sadu rodzinnego i
      opiekunczego, podajac powody takiego pozbawienia( brak zaiteresowania,
      nielozenie na utryzmanie, nieutryzmywanie kontaktu z dzieckiem, nowy zwiazek
      ojca itp). Nie wiem tylko, jaki okres musi uplynac, aby sad takiego wniosku nie
      odrzucil ( okres od urodzenia do zlozenia wniosku), ale w sadzie ci powiedza.
      Najlepeij isc do adwokata.... Aha, pozbawienie praw nie oznacza automatycznie
      twojego uznania. To osobna procedura.
      • m.rogalska Re: Kobieta z synkiem :) 29.06.05, 10:49
        Jeśli jesteś z Warszawy to mogę ci podać namiary na dobrą adwokat, udzieli ci
        porady, sama z niej korzystam , chcesz to napisz do mnie.

        A jeśli chodzi o rodziców to popieram poprzedniczki, powiedz jak najszybciej,
        sama jestem rozwódką i mam 9-letniego synai mój obecny partner nie miał
        obiekcji, powiedział że albo zaakceptuja jego wybór albo to ich problem.

        pozdrawiam
    • rachela180 Przemku 29.06.05, 12:05
      kochasz ją, ale boisz sie rodziców?

      Powiedz im wprost: słuchajcie, Zosia (Marysia etc.) ma dziecko. Kocham ją i
      chce z nią byc. I koniec. nie musisz tłumaczyc sie z miłości.
    • grogreg Re: Kobieta z synkiem :) 29.06.05, 12:09
      Jak powiedzec rodzicom?
      Prosto z mostu. Nie oslodzisz im tego.

      Powinienes sobie zdac tez sprawe z innych nowosci w twoim zyciu.
      Po pierwsze malec. Masz dla niego miejsce?
      Po drugie szanowny tatus malca. Stosunki z nim moga sie wam ulozyc w sposob
      cywilizowane, ale nie musza.
      • przemo784 Re: Kobieta z synkiem :) 30.06.05, 06:29
        DZieki za odpowiedzi Rodzicow sie nie boje tylko ich moge skrzywdzic i zawiesc
        no ale co tam Kocham taa Kobiete i tak z nia bede cale zycie. Dziecko ma
        nazwisko matki takie zostalo podane do aktu urodzenia z tego co wiem. Ojciec
        nigdy dziecka nie widzial bo nie chcial wogole sie nimi nie interesuje na 7
        lipca jest wyznaczona rozprwa sadowa za nie placenie alimentow. Ja tak szeze
        chce go pozbawic praw ojcowskich a alimentow zadnych nie chce. Mam nadzieje ze
        mi sie uda. Pozdrawiam i dziekije jeszcze raz za odpowiedzi
        • grogreg Re: Kobieta z synkiem :) 30.06.05, 09:46
          >Ja tak szeze
          > chce go pozbawic praw ojcowskich a alimentow zadnych nie chce. Mam nadzieje
          ze
          > mi sie uda.

          To dobry pomysl. Zalatwi to tez pewne kwetstie istotne w doroslym zyciu malca.
Pełna wersja