Dodaj do ulubionych

Maminsynki

30.07.05, 11:40
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,2841830.html
Jak sądzicie, czy w Polsce też istnieje problem maminsynków? Znacie jakieś
przykłady? Skąd taka sytuacja wynika?
Ja myślę że problem jest, chociaż na szczęście mniejszy niż we Włoszech.
Obserwuj wątek
    • compor Re: Maminsynki 30.07.05, 11:58
      w Polsce problem maminsysnków to problem marginalny. W Polsce istnieje problem
      "nowoczesnych" dziewczat/kobiet, ktore zostaja starymi pannami i maja pretensje
      do całego świata.
      • chicarica Re: Maminsynki 30.07.05, 13:45
        Ja obserwuję wokół siebie coś odwrotnego. Kobiety przeważnie są dość samodzielne
        i łatwo przystosowują się do życia. Faceci za to bieda z nędzą - co drugi ma
        jakiś problem, przeważnie mieszkają z rodzicami i nie czują się dojrzali do
        związku itp. mimo np. 3 dych na karku. Stąd te ciągłe problemy z teściowymi...
        • aga7610 Bylam z jednym takim.... 30.07.05, 14:48
          wytrzymalam niecaly rok, choc mieszkalismy od siebie daleko.

          Na poczatku tego nie zauwazylam. Pracowal w CBSiu, super zbudowany, meski. Tym
          mi zaimponowal. Wiedzialam, ze jest rozwiedziony i ma malego synka, ale dopiero
          z czasem wyjasnil mi, jak do tego doszlo.

          teraz sluchajcie: chajtneli sie, ona po roku zaszla w ciaze. Przed ciaza cos
          sie nie ukladalo, miala niby czesto objekcje do jego matki. Poznalam jego
          2mamusie" i wiem jaka potrafi byc slodko pierdzaca, az za nad! Ciegle daje
          swoje rady i miesza nos we wszystko, a on na to pozwala.

          Wracajac do temetu, byla w ciazy. Doszlo do nich do klotni, zostawil ja w 5
          miesiacu, bo - jak sam stwierdzil - "zaatakowala" jego matke. Przeciez kazdej z
          nas, predzej czy pozniej, wchodzilo by takie zachowanie na nerwy. Tym bardziej,
          ze matka dla niego swieta. Szacunek szacunkiem, ale bez przesady!
          Wiec ja zostawil i doszlo do rozwodu. Ona ma bardzo dobre stanowisko w
          miedzynarodowych koncernie, jego w miedzyczasie wywalili z policji i mieszka z
          mamuska.
          Przez rok naszej znajomosci, bywalam u nich, mieszkalismy w trojke. Nie bede
          komentowac.

          Nie byl na tyle samodzielny, ze jak sie poklocilismy, mamuska dzwonila w jego
          imieniu, zeby ze mna porozmawiac i powiedziec, ze mamy sie pogodzic...

          Kochalam go na prawde, ale nie wyobrazalam sobie miec z nim rodziny. Balabym
          sie, ze jak sie "postawie", zadne dziecko, zaden papier nie bedzie w stanie go
          zatrzymac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka