Dodaj do ulubionych

ja chce ślubu:):)

05.08.05, 16:14
poradźcie mi kochane dziewczyny (lib niekoniecznie dziewczyny:P). mam
cudownego faceta. codziennie sie spotykamy od 5 juz lat. wprawdzie jestesmy
jeszcze młodzi ale ja juz tak bardzo bym chciala być jego Narzeczoną.nie
chodzi mi o to by slub byl juz teraz natychmiast ale po prostu marze juz od
dluzszego czasu o zareczynach. A on nic....moze znacie jakies sztuczki ktore
delikatnie uświadomily mu moje marzenie i przekonaly ze to wcale nie takie
zle?
Obserwuj wątek
    • kwik Re: ja chce ślubu:):) 05.08.05, 16:19
      najlepsza sztuczka to zajac z kapelusza
      :P
      • totalnieskolowana Re: ja chce ślubu:):) 05.08.05, 16:29
        Byłam w takiej samej sytuacji. Chciałam tylko, żeby się oświadczył. Nic więcej,
        bo i kto myśli o realnej dacie ślubu, skoro jest dobrze i miło i mieszka się
        razem. Na początku bardzo chciałam, aż wreszcie zdecydowałam się, żeby mu o tym
        powiedzieć. Egh.. i to był spory błąd. Od tego czasu czekałam jak głupi. No bo
        skoro powiedziałam, to miałam nadzieję, że on też tego chce i że wreszcie to
        kiedyś się stanie..No i się nie stało. Ciągnęło się jeszcze 2 lata. Ja
        wypominałam to przy każdej kłótni. On za każdym razem powtarzał, że nie chce
        aby wyglądało na to, że robi to z nacisku. Twerdził, że "odczekuje" od
        ostatniej kłótni na właściwy moment(dodam, że kłótnie odbywały się w przerwach
        2-3 mies)..hmm..ale ja się nie doczekałam!!
        Zaznaczę też, że absolutnie nie był to problem finansowy. Po przyjeździe "z
        wygniania" (gdzie zarabiał) odczekałam jeszcze 3 mies. Nadal nic. Nie
        rozumiałam, miałam dosyć i zerwałam..
        Jak potoczył się mój los- przeczytaj forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
        f=16&w=27286593. Jeśli Ci się nie chce- skrócę. Straciłam go i to był jeden z
        większych błędów mojego życia..
        Uważaj, by Twoja chęć ślubu (i dopatrywania się w nim gwarancji od faceta,
        którego kochasz- bo przecież skoro kocha to jak może nie chcieć?) nie stała się
        fobią i nie przerodziła się w wyznacznik jego uczuć. TO TOTALNA BZDURA. Ślub
        może poczekać- on o niczym nie świadczy A teraz, jeśli jesteś jeszcze młoda,
        poszukaj u niego innych zapewnień. A skoro się kochacie i jesteś tego pewna -
        to żyj tym!
        Życzę wam dużo szczęścia :)
        • telstar wiec to nie byla prawdziwa milosc 06.08.05, 20:20
          mi to wyglada ze to wszystko bylo sztuczne ,bo gdy sie naprawde kocha drugiego
          czlowieka to robi sie dla niego wszystko ,i rowniez sie czeka .......pozdrawiam
          prawdziwie zakochanych...bo to jest piekne.....................
    • mmagi Re: ja chce ślubu:):) 05.08.05, 16:36
      tjaaaa....mam nadzieje ze Ci kiedys ten ślub bokiem nie wyjdzie:-))
      a wogóle to myslisz ze małżenstwo to taki rarytas?czy tylko chodzi Ci o sama
      ceremonię?
    • khinga Re: ja chce ślubu:):) 05.08.05, 16:37
      postaw go pred faktem dokonanym...MUSIMY SIĘ ZARĘCZYĆ albo...END! i tyle
      • sumire Re: ja chce ślubu:):) 05.08.05, 16:38
        I domyślam się rezultatu.....
        • khinga Re: ja chce ślubu:):) 05.08.05, 16:41
          ???
          • sumire Re: ja chce ślubu:):) 05.08.05, 16:43
            Ogromna większość ludzi źle reaguje na ultimatum.
    • omcrew Re: ja chce ślubu:):) 05.08.05, 16:45
      stare goralski przyslowie mowi, ze jak nie bylo zareczyn po 3 latach to juz nic
      nie bedzie
      • sumire Re: ja chce ślubu:):) 05.08.05, 16:47
        Przysłowia przysłowiami, a rzeczywistość swoją drogą. Każda para ma inaczej.
        Moja najlepsza przyjaciółka zaślubiła się po 7 latach randkowania ze swoim
        facetem...
    • kursandka Re: ja chce ślubu:):) 05.08.05, 16:51
      No i co ci z tego ślubu przyjdzie powiedz. Jakieś argumenty za daj mi. Bo jak
      widze niektóre małżeństwa to uwazam, ze lepiej nie wychodzić za mąż,
      przynajmniej ludzie są dla siebie milsi w takim wolnym związku.
    • b-beagle Re: ja chce ślubu:):) 05.08.05, 17:21
      To bedzie trudne bo jemu jest dobrze tak jak jest
    • aaliyah20 Taaak... 05.08.05, 17:39
      Powiedz mu raz to będzie schrzaniał gdzie pieprz rośnie...
    • widokzmarsa oho, następna chce zostać sama 05.08.05, 18:05
      i płakać w poduszkę a potem tu na forum. A nie wiesz że mężczyźni zdziecinnieli
      i już nie są odpowiedzialni ani nie chca odpowiedzialności przyjąć?
    • magda_paw Odpuść sobie 05.08.05, 23:00
      Zapomnij o jakichkolwiek aluzjach w sprawach małżeństwa, bo facet naprawdę
      weźmie nogi za pas.
    • coitus_a_tergo Re: ja chce ślubu:):) 06.08.05, 16:03
      Namawianie odradzam. Pomysl jak sie czulas, kiedy on wypominal Ci ze nie chcesz mu dac, a Ty "potrzebowalas jeszcze czasu". Kiszka, no nie?
      Generalnie wydaje mi sie, ze jesli facet traktuje kobite powaznie to niejako sama mu sie kojarzy jako matka jego przyszlych dzieci, i taka mysl chodzi mu gdzies w tyle glowy. Namawianie, mulanie, gledzenie, placz raczej nic nie dadza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka