Dodaj do ulubionych

Świadoma wpadka...

07.08.05, 22:59
Co o tym myslicie? Wiem, ze to złe, ze nie powinno się tak
robic...ale...jesli jest sie pewnym, ze to przyniesie korzysci obu stronom,
tzn ze w tym jest jakis sens...
Obserwuj wątek
    • citri to to juz nie wpadka tylko "świadoma wpadka" lub 07.08.05, 23:01
      zaplanowanie celowe jednostronne
    • kakmi Re: Świadoma wpadka... 07.08.05, 23:04
      Tak, ale tu jest jeszcze ta trzecia strona :-), czy dla niej też będą korzyści?
      • mesz Re: Świadoma wpadka... 07.08.05, 23:10
        Dla trzeciej tez będą korzysci - jestem pewna... Po prostu taka wpadka byłaby
        tym impulsem do podjecia konkretnych dzialan i powaznych decyzji...Na pewno
        byloby małżenstwo i mysle ze naprawde szczesliwa rodzina... Ktos moze spytac,
        czemu najpierw sie nie pobrac, potem miec dziecka. Tak byloby najlepiej, ale...
        Zawsze jest jakies niezdecydowanie...praca...duzo pracy u pracoholika...A
        dziecko by wszystko zmienilo... Boje sie tylko wyrzutow sumienia....
        • p.s.j Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 10:37
          Nie jestem pewien, czy "Napewno" byłoby małżeństwo. A może ktoś wolałby po
          prostu płacić alimenty? Ot, w imię zasad?
          • mesz Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 10:58
            Wiem, ze byłoby małżeństwo. To pewne. On jest odpowiedzialny i mnie kocha i
            chcialby zeby dziecko mialo normanla rodzine. Ja wiem, ze my za jakis czas i
            tak sie pobierzemy i bedziemy mieli dziecko...tylko kiedy to bedzie....
            • caprissa Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 18:06
              mesz napisała:

              > Wiem, ze byłoby małżeństwo. To pewne. On jest odpowiedzialny i mnie kocha i
              > chcialby zeby dziecko mialo normanla rodzine. Ja wiem, ze my za jakis czas i
              > tak sie pobierzemy i bedziemy mieli dziecko...tylko kiedy to bedzie....
              sokor wiesz, ze kocha Cie i planuje z Toba zycie. To pomwo z nim, ze chesz
              dziecko, anie robisz swinstwa za plecami. Do takiej osoby traci sie zaufanie,
              skor umie wrabiac.
    • ma.gala1 Re: Świadoma wpadka... 07.08.05, 23:29
      a nie dopuszczasz do sibie myśli, ze on może nie zechcieć się z Toba ożenić??
      mimo że będzie dziecko????? nie żyjemy w sredniowieczu!! co wtedy??
      • mesz Re: Świadoma wpadka... 07.08.05, 23:39
        Jest odpowiedzialny ożeni się...jestem pewna...Poza tym mnie kocha... Po prostu
        ta jego praca i styl zycia ktory mu narzuca sprawiają, ze wszystko jest miedzy
        nami odkladane...utrudniane...
        • teddybear_bastard Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 00:07
          Boże chroń mnie przed takimi modliszkami...


          mesz napisała:

          > Jest odpowiedzialny ożeni się...jestem pewna...Poza tym mnie kocha... Po prostu
          >
          > ta jego praca i styl zycia ktory mu narzuca sprawiają, ze wszystko jest miedzy
          > nami odkladane...utrudniane...
          • mesz Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 00:16
            Nie chce byc modliszką...Ale kolezanka mi podsunęła ta mysl i...mimo ze nie
            chcialam o tym slyszec....ostatnio przychodzi mi czesto do glowy...Boje sie
            tylko...to takie nieuczciwe...a ja go nigdy nie okłamałam...
            • aguszak Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 08:55
              ... to dalej go nie okłamuj i tyle. Nigdy nie przewidzisz do końca, jak losy
              takiej "wpadki" dalej się potoczą. Nie możesz narażać dziecka na niepewną
              przyszłość - w razie czego ono będzie cierpiało najbardziej, a na taką zabawę
              losem nikt nie ma prawa.
              Pozdrowionka :)
      • balbiga do ma.gala1 08.08.05, 10:44
        nie musi się od razu żenić, może najpierw spróbować sam powychowywać swoje
        dziecko, a potem to chyba będzie chciał się ożenić
    • martyna14 Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 01:18

      A jak Ty wogole to zamierzasz zrobic? Powiedziec mu, ze bierzesz tabletki? A
      pozniej co? ze nie zadzialaly? To chyba sie wyda,ze to bylo zaplanowane?
    • omlet.schabowy Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 08:46
      Nad czym tu się w ogóle zastanawiać?
      Jest okazja strzyknąć frajera w rogi, to go strzyknij.
      I cześć.
    • sumire Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 10:42
      Nie powinno się tak robić i nie zrobiłabym tego. Niezależnie od tego, jak
      bardzo odpowiedzialny jest mój facet.
      • balbiga Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 10:45
        jesli jest odpowiedzialny i nie planuje dziecka to chyba sam się stuprocentowo
        zabezpiecza i żadna wpadka mu nie grozi
        • caprissa Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 18:10
          balbiga napisała:

          > jesli jest odpowiedzialny i nie planuje dziecka to chyba sam się
          stuprocentowo
          > zabezpiecza i żadna wpadka mu nie grozi
          Zwiazek to zaufanie. Zatem jedno nie knuje czegos za plecami. Jak ona bierze to
          ma brac, a nie oszukiwac
    • c.eastwood ZMIEŃ SOBIE NICK NA WESZ n/t 08.08.05, 10:47

    • diabelnyamator Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 11:00
      Mesz...a kysz, a kysz
    • mesz Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 11:02
      No cóż...spodziewałam sie potępienia...Zresztą sama wiem, ze nie jest to
      moralnie dobre, ale... skoro wiem, ze byloby dobrze... przychodzi mi to do
      głowy...
      • sumire Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 11:08
        Wiesz, że byłoby dobrze, czy uważasz, że byłoby dobrze?... Sądzę, że opinia
        potencjalnego tatusia jest w takich sprawach nie do przecenienia.
        • mesz Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 11:11
          Właściwie kiedys w naszych rozmowach pojawił sie ten temat...potencjalnej
          wpadki....No i on sam wspomniał o małżeństwie... Byloby na pewno dobrze. Ale
          chyba jednak nie potrafie tego zrobic...Nie chce go oszukac:(
        • klamczucha3 Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 11:12
          Sprobuj porozmawiac z potencjalnym ojcem waszego dziecka.
          Powiedz mu o tym o czym nam piszesz.
          Twoj pomysl jest bardzo ryzykowny i mocno nieuczciwy,ja bym sie nie odwazyla.
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 11:11
        Powiem wprost - dla mnie to swinstwo. Jesli facet chce sie chajtnac, tzn. czuje
        taka potrzebe i jest pewien tego na powiedzmy 80%, to na przeszkodzie nie
        stanie ani praca ani milion innych bzdur. A swiadoma wpadka jest dla mnie
        czystym egoizmem. Ot, moja opinia, a ty rob ze swoim zyciem co chcesz, tylko
        wez pod uwage, ze przy okazji ukladasz zycie innym, niekoniecznie po ich mysli.
        POzdrawiam
        • axela Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 11:39
          No dobre dobre musze przyznac. Udany zwiazek, dobre malzenstwo zaczelo sie
          wprawdzie od klamstwa ale co tam!
          21 Wiek a glupie kobitki i tak lapia faceta na dziecko.
          Boze widzisz i nie grzmisz
    • undyna Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 11:43
      ja tam nic nie myślę, niech sobie ludzie robią co chcą, ale się martwię, oj jak
      bardzo się martwię:(
    • florencja29 Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 12:25
      Tylko nie miej pretensji kiedy będziesz musiała to dziecko sama wychowywać. Tak
      też może się zdarzyć. Wszystkiego nie możesz przewidzieć.

      U mnie jest tak, ze to mój facet chce dziecka, a ja ciągle nie jestem pewna.
      Gdyby on mi coś takiego zrobił (jeśli by to było możliwe). Nigdy bym mu tego
      nie wybaczyła.
      • rraaddeekk Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 13:13
        Mojemu koledze też jedna kobieta zrobiła taki numer, bo facet inteligentny,
        przystojny i bogaty.
        On jednak woli płacić alimenty.
        Od tamtej pory nawet jak kobieta przysięga, że bierze tabletki, to on zawsze
        używa prezerwaryw nucąc "nigdy nie ufaj kobiecie"
        • caprissa Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 18:08
          i to jest prawda. Kobieta zawsze dazy do dzieci, bo wie, ze dziecko daje jje
          wieksza mozliwosc bycia znim, nawet tak z litosci w imie dziecka. Ale to
          zupeleni bezsensu. Innym chodiz i o alimenty i o faceta.
          A zdrugiej strony zaufanie buduje sie powoli, zatem facet tak latwo wierzy
          kobiecie,ze ona bierze? Tym bardzije jak wie, ze byla zadurozna juz wczesniej,
          ale on byl ze swoja ex i byli ze soba na stopie kolezenskiej. Takiej kobiecie
          to sie nawetnie zwierza z zycia, bo moze to wykorzystac. Toksyczne zakochanie,
          jednostronne to grozna sprawa. Nie wiadomo co takiej kobiecie strzeli do glowy.
          • sagis Słyszałam o przypadku,że mężczyzna zainicjował 08.08.05, 20:25
            wpadkę. Miał już dość uganiania się za jedną dziewczyną.
            Zrobił dziurkę w gumce.
            Wszędzie znajdą się takie szuje.
    • sagis Gdyby ta druga strona była też przekonana o tych 08.08.05, 20:21
      korzyściach, to nie nazywałoby się to wpadka, tylko świadoma obustronna decyzja.
      A, tak jest to egoizm jednej osoby i wrabianiem kogoś.
      Jak kobieta ma więlką chcicę na dziecko, to wszystko przetłumaczy tak, aby
      wyszło na jej.
      To nie jest insytynkt macierzyński, bo on tak naprawdę budzi się dopiero, jak
      kobieta przytuli do siebie dopiero co narodzone dziecko.
      A, teraz to jest jedynie chęć zaspokojenia jakiś swoich egoistycznych potrzeb.
    • linkaa3 Re: Świadoma wpadka... 08.08.05, 21:22
      Tia, polecam lekture niektorych watkow na emamie pt 'on mi nie pomaga przy
      dziecku', 'mam dosyc mojego dziecka' itd, a rowniez w calosci
      lekture 'samodzielnej mamy' i 'macoch'. Moze cos do Ciebie trafi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka