Dodaj do ulubionych

dr Anna Majka

28.04.12, 13:08
WItam

Szukam osób które zasięgały porady u w/w lekarza.

Jestem obecnie na diecie zaleconej przez Panią doktor i chętnie nawiąże kontakt z innymi.


Pozdrawiam

Aga
Obserwuj wątek
        • agnes181jaw2008 Re: dr Anna Majka 07.05.12, 13:30
          Nareszcie ktoś się odezwał :)

          ja mam diete 1700
          Mam 4 posiłki z chlebem i 1 obiad z ziemniakami i miesem :)

          ja tez jestem od 2 tygodni a dokladnie od 24 kwietnia i tak jak mowisz póki co nie ma efektów poza tym ze .... zjadając 4 bułki dziennie boje sie ze moge przytyć zamiast pozbyć się kg.

          Jeśli masz ochote mozemy popisać na gg chętnie sie dowiem co ciekawego jesz na obiadki bo troche mi pomysłów brakuje :)

            • agnes181jaw2008 Re: dr Anna Majka 07.05.12, 14:23
              Samopoczucie jest jak najbardziej ok bo absolutnie ani raz nie poczułam się głodna. Nawet przez pierwsze 2- 3 dni nie byłam w stanie zjesc tego co mi kazała.
              Mam zakaz ważenia się i mierzenia :) osobiście po 2 tygodniach nie odczuwam różnicy no ale...

              a do jakiego miasta jedziesz?
              • Gość: doti Re: dr Anna Majka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.12, 16:35
                witam

                ja chodziłam do Pani Anny, na diecie byłam 6 miesięcy i schudłam 25 kg jestem bardzo zadowolona z jej rad, na początku też nie mogłam zjeść wszystkiego co było przypisane w diecie ale się zmuszałam i powiem szczerze opłacało się :) tylko żeby były efekty to trzeba zjadać wszystko co jest przypisane na posiłek i żadnych słodyczy i alkoholu, obecnie wybieram się do niej po kolejną dietę tym razem taką żeby była odpowiednia dla matki karmiącej:)
            • bstolecka Re: dr Anna Majka 22.11.12, 22:40
              Witam !
              Ja jestem na diecie 1700 kcal od końca maja. Na pierwszej wizycie ważyłam 87.9 kg. Dzisiaj, kiedy to piszę jestem już po czwartej wizycie i moja waga to....... 74,5 kg :) Schudłam już 13,4 kg i ma jeszcze zamiar schudnąć ok. 4,5 kg wtedy to moja ostatnia wizyta będzie w styczniu i dieta już na utrzymanie wagi. Jestem bardzo zadowolona z diety jak i wizyt u Pani Dr Majka. Jest to moja pierwsza dieta jaką zaczęłam stosować i życzę wszystkim takich efektów jak ja mam !
          • forencka Re: dr Anna Majka 02.04.13, 16:13
            Bułki w diecie odchudzającej? Uuu same węglowodany windujące glukozę we krwi co skutkuje głodem i odkładaniem się tłuszczu na skutek działania insuliny i takie tam :) POlecam ograniczenie węglowodanów - ot cała dieta. Ale drastyczne - żadnych zbóż i bulw, żadnych słodzonych napojów i soków a nawet minimum owoców. Efekt gwarantowany - nie ma cukru nie ma magazynowania i sygnału głodu dla mózgu.
      • Gość: MELA Re: dr Anna Majka IP: *.saint-gobain.com 09.08.12, 11:28
        Ja jestem na diecie od 30 lipca, spadek wagi o ok. 1,5 do 2 kg i zdecydowanie widze róznice na ubraniach, mimo, ze to taki krótki okres czasu. Osobiście jestem w szoku, ze mozna TYLE jesć i chudnąc. Nie wiem czemu, ale mam jesc 5 posiłków kanapkowych i 1 obaidowy, ale zazwyczj nie jadam tego o 22, bo nie daje rady :).Czuję się bardzo dobrze, nie mam wzdęc itd no i ani przez chwilę nie jestem głodna, wręcz przeciwnie. Zobaczymy jak będzie dalej, ale jak na razie rewelacja.
    • wanilkowa Re: dr Anna Majka 20.08.12, 12:08
      Dziewczyny zmotywujcie mnie proszę! Zaczynam od dzisiaj, kiedyś już byłam na tej diecie ale ilość produktów mnie przeraziła no i brak silnej woli zadziałał:( Teraz obiecuję poprawę.
      Proszę podzielcie się wynikami i doświadczeniami.
      • Gość: MELA Re: dr Anna Majka IP: *.saint-gobain.com 20.08.12, 13:20
        WANILKOWA - wydaje mi sie ze nie ma prostszej i lepszej diety, ja stwiedzilam ze jak na tym nie schudne to juz na niczym, a wierz mi próbowalam wielu diet.Fakt, ze troche duzo tego jedzenia i szykowania, ale jak wpadniesz w rytm, to nie ma nic prostszego. Zresztą wskazówki od Pani Dr są taj jasne, przepisy podane na tacy. Nic tylko jeśc i chudnąć. Obiady gotuję na dwa dni, nawet ziemniaki, moze nie smakują jak swieze,ale są OK, ryż tez na dwa dni bo 6 dgk nie opłaca się nawet garnka brudzić ;). Mam wrazenie ze spadek toszke wolnieszy w ostatnim tygodnu, ale byłam a weselu więc wiadomo. Co dalej zobaczymy.
            • malikowna Re: dr Anna Majka 26.08.12, 07:48
              Tak to ta:-) A więc ja również z nią się odchudzałam REWELACJA ! tylko nie można się zniechęcać bo mi po tyg przybyło 0,5 kg byłam załamana ale później już z górki! najważniejsze że chudniemy z tłuszczu i nie spada nam metabolizm, a to zasługa własnie regularnych posiłków. Od dzisiaj zaczynam znowu ponieważ miałam 5 msc przerwę-nic w tym czasie nie przytyłam więc nie ma jojo ale pewne nawyki weszły mi już na stałe np. nie jadam smażonego, nie używam masła, wędliny tylko drób Może byśmy się tutaj wspierały razem co?
              Ja dzisiaj na śniadanko kawa z mlekiem 2% tluszczu, 2 kromki z wędliną i pomidorem to samo na 2 śniadanie a na obiad kurczak na parze z brokułami(polewam je jog nat z czosnkiem i ziołami) problemy mam z podwieczorkiem ? kolacja znowu kanapki a co wy jadacie?
              • agnes181jaw2008 Re: dr Anna Majka 01.09.12, 17:25
                Witajcie.

                Przepraszam ze tak długo nie odpisywałam ale miałam troszke na głowie.

                Niestety jeśli chodzi o dietę to przerwałam. Już się usprawiedliwiam

                Otóż po 3 miesiącach schudłam o,5 kg....... stosując dietę "z ręką na sercu". Nawet pisałam wiele maili z pytaniem do P. doktor co mogę a co nie. Po 2 miesiącach miałam się wybrać na kolejną wizytę jednak owe w/w sprawy mi na to nie pozwoliły. Wytrwałam jeszcze miesiąc i podziękowałam.

                Dodaję że od kwietnia do dnia dzisiejszego cwiczę na steperze.

                Nie wiem co jest powodem tego że nie udało się nic zrzucic. Do dziś jednak nie używam masełka cukru i b.rzadko pozwalam sobie na smażone.

                Proszę tylko nie piszcie ze coś robiłam źle bo tak jak mówie jeśli miałam wątpliwości zaraz radziłam się Pani Doktor.


                Pozdrawiam i mega gratuluje wyników. Oby tak dalej :)
                • malikowna Re: dr Anna Majka 02.09.12, 07:57
                  No to mnie załamałaś! ja od pon wróciłam ale czasami pomijam posiłek z braku czasu porostu i pozwolę sobie na coś np. 2 kostki czekolady,szarlotka czy wczoraj lampka wina ale przez ten tydzień 1,5 kg mniej więc jadę dalej a mam z czego przy wzroście 165 ważę 72,5 nie chcę dużo schudnąć bo nie podobaja mi się wieszaki ponadto ja mam grube kości i nigdy nie będę filigranowa kobietą ale tak 68 to byłoby coś a mam 32 lata i dwójkę dzieci najmłodszy syn ma 1,5 roku to tak na usprawiedliwienie Jeżeli wszystko robiłaś wg przepisów to powinnas zrobić badania-nie powiedziała Ci tego?
                  • agnes181jaw2008 Re: dr Anna Majka 02.09.12, 15:37
                    Oczywiście już na I wizycie dostałam spis badań które zrobiłam.

                    Konsultowałam z lekarzem rodzinnym swoim bo tak jak mowie nie pojechałam na kolejną wizyte. Badania wyszły wszystkie w normie i moj lekarz nie stwierdził żadnych nieprawidłowości.

                    Ty mimo że jesz czekolade itp to chudniesz a ja ... no cóż.... może to poprostu nie jest dieta dla mnie.
                    P. Majka powiedziała mi że także nigdy nie będe szczuplutka ponieważ mam b.dużą ilość procentowo mieśni.
                    mam 26 lat i ważę 86 kg..... nie mam dzieci :) nie chciałam chudnąć za dużo jakies.... 10 kg no max 16. Pani Majka powiedziała że mam 14 kg tłuszczu i że powinnam z palcem w nosie zrzucić to więc nie wiem ale powiem szczerze ze jestem obecnie w mega kiepskiej sytuacji finansowej i nie moge pozwolić sobie na kolejną wizytę za 100 zł. bo jak widac efektów nie ma żadnych. Gdybyś chciała popisac to możesz a maila. Agnes181jaw@tlen.pl
                    • Gość: MELA Re: dr Anna Majka IP: *.dynamic.lte.plus.pl 03.09.12, 20:38
                      WITAM, niestety moja waga stoi jak zaklęta. 3 kg w dół i STOP. Napisałam dzis do P.Doktor ale nie mam jeszcze odpowiedzi. Zawsze byłam dietoodporna i na poczatki muałam nadzieje...., ze albo to albo juz nic mi nie pomoze. Poczekam jeszcze trochę, ale boje się, ze to koniec efektów, chociaż szkoda by było, bo ciuchy na prawdę stały się sporo luźniejsze .
    • serducho.live Re: dr Anna Majka 15.11.12, 09:52
      Hejka! Ja też jestem na diecie od pani dr. Stosuję ją od tygodnia i wszystko niby ok. ale boję się czy przy takiej ilości węglowodanów zamiast schudnąć nie przytyję.

      Pozdrawiam wszystkich i napiszcie jak wam idzie....
      • Gość: Majka Re: dr Anna Majka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.11.12, 19:08
        Hej, też od kilku dni (15.11.) jestem na diecie, dostałam od pani dr 1700 kcal. Jem duużo chleba, tak jak nakazano, ziemniaki...i mam mnóstwo stresu, że przytyję! :-)
        Na razie boję się ważyć, aby się nie złamać.

        Serducho.live: Ty się ważyłaś od momentu rozpoczęcia?
        • 0lady Re: dr Anna Majka 20.11.12, 20:44
          Witam. Ja jestem na diecie Pani doktor od 20 sierpnia.
          Do 10.10. ( 2 wizyta) schudłam 4.5 kg i po 4 cm w biodrach i pasie, jedząc te wszystkie zalecane ilosci chleba i ziemniaków. Teraz się nie ważę, ale widze po ciuchach że chudne nadal, kolejna wizytę mam 12.12, więc po niej napiszę o efektach w liczbach.
              • bogula70 Re: dr Anna Majka 22.11.12, 22:50
                Witam !
                Ja jestem na diecie 1700 kcal od końca maja. Na pierwszej wizycie ważyłam 87.9 kg. Dzisiaj, kiedy to piszę jestem już po czwartej wizycie i moja waga to....... 74,5 kg :) Schudłam już 13,4 kg i ma jeszcze zamiar schudnąć ok. 4,5 kg wtedy to moja ostatnia wizyta będzie w styczniu i dieta już na utrzymanie wagi. Jestem bardzo zadowolona z diety jak i wizyt u Pani Dr Majka. Jest to moja pierwsza dieta jaką zaczęłam stosować i życzę wszystkim takich efektów jak ja mam !
                • bronxi Re: dr Anna Majka 24.11.12, 14:32
                  dzień dobry:)
                  ja też jestem od listopada na diecie u Pani dr Majka i chciałam zaytać ile Pani schudła do pierwszej wizyty? czy też były tyg, że waga stała w miejscu a później znowu zaczęła spadać? teraz jem wiecej niż wczesniej i sie obawiam również, że spowoduje to moje przybieranie na wadze chociaz narazie nie idzie w góre, ale stoi w miejscu, pozdrawiam
                  • bogula70 Re: dr Anna Majka 25.11.12, 13:56
                    ja schudłam od pierwszej wizyty (koniec maja) do dzisiaj 13,4 kg. Oczywiście były tygodnie, że waga stała, ale potem znowu "ruszyła". Najwięcej schudłam przez pierwsze 2 miesiące (8 kg), ale też bardzo się pilnowałam tzn. stosowałam się do zaleceń. Zawsze jadłam tyle ile mi zalecono, czasami zdarzały mi się "wpadki", ale potem zaraz je korygowałam. Ale niestety, trzeba się stosować, a efekty na pewno będą. Dużym błędem jest ważenie się, co zresztą zawsze Pani Doktor powtarza. Wydaje mi się, że waga zaczyna spadać po ok. 3 - 4 tygodniach (co też czułam po ubiorze).
                    • bronxi Re: dr Anna Majka 26.11.12, 15:54
                      a mogłabym prosić o jakiś przykładowy jadłospis? ja też staram sie stosować do zaleceń, bo powiedziałam sobie jak dietetyk mi nie pomoże to juz nic mi nie pomoze.. też bym chciała aż tyle schudnąć gratuluje :)

        • bronxi Re: dr Anna Majka 24.11.12, 14:37
          hejka fajnie, że pojawił się ktoś kto również zaczął diete z dr Majką, bo narazie nie było nikogo z kim można by było pogadać tutaj na forum, pozdrawiam:)
          • malikowna Re: dr Anna Majka 24.11.12, 16:06
            Cześć dziewczyny !
            Moja waga ani drgnie, ale to chyba przez siłownię chodzę 3 razy w tyg po 1 godz. mam dietę 1500 kcal i nic już powoli tracę motywację... waga 72,5 i ani grama mniej już sama nie wiem co robić a czy możecie napisać co jecie?
            podaje mój przykładowy jadłopspis dzienny

            koło 7 -2 kromki chleba z wedkiną drob i pomidorem posmarowane jogurtem nat z czosnkiem
            koło 10-to samo
            13 obiada pierś z kurczaka(12 dkg) 4 ziemniaki mizeria z jogurtem
            16 cała paczka brokuł na parze bo jestem głodna jak wilk
            19-kolacja to samo co na śniadanie
            powoli juz wysiadam najbardziej mnie wykańczają obiady i ich gotowanie jak sobie radzicie z tym? acha pije duzo kawy z mlekiem i słodzikiem mleko 1,5% do 4 dziennie może to to ?
            • bronxi Re: dr Anna Majka 24.11.12, 16:22
              hejka ja nie ćwicze bo na badaniu wyszło że mam dużo miesni i temu tez duzo waże wiec nie chce ich jeszcze bardziej powiekszać, Pani dr mówiła, że można pić kawe chociaż ja zawsze piłam bez cukru tylko musiałam zrezygnowac z mojego ulubionego mleczka zageszconego na rzecz mleka 0,5 %, a od kiedy jestes na diecie?
              • malikowna Re: dr Anna Majka 25.11.12, 08:14
                No właśnie też mam dość...ja na diecie jestem od początku listopada-teraz poczekam jeszcze ten tydz jak nic nie drgnie to poddaję się chyba.A co jadacie na obiady ?
                • Gość: Majka Re: dr Anna Majka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.12, 14:43
                  Cześć dziewczyny, widzę, że dyskusja ruszyła się na forum :)
                  Malikowna i echee - a nie myślałyście, żeby zadzwonic do Pani dr, albo przejsc się na jakąś dodatkową wizytę i skonsultować co jest grane? Może w pomiarach wyjdzie Wam, że tłuszcz tracicie, natomiast poprzez siłownię wzrasta masa mięśni?

                  Ja na pocieszenie ze swojej strony powiem, że nie mogłam wytrzymać ze strachu iż przytyję na tych ziemniakach & chlebie - weszłam na wagę w piątek rano (równy tydzien od rozpoczęcia diety) a tam niespodzinka: kilogram mniej! Oczywiscie wiem, że mogła to być woda z organizmu, czy zwykłe wahania - ale dało mi to powera i spokój, że przynajmniej nie jest więcej na wadze :)

                  A jeżeli chodzi o kawę - jak mi to powiedziała Pani doktor: kawa jest naszym przyjacielem ;;)) pozdrawiam!
                • 0lady Re: dr Anna Majka 25.11.12, 19:40
                  malikowna nie poddawaj sie tak łatwo. Ja przez pierwsze 2 tyg też miałam dużo wątpliwości i wahałam sie czy dobrze robię, ale postanowiłam sobie, ze dotrwam chociaż do kolejnej wizyty i jak nie bedzie efektów to zrezygnuję.
                  Efekty są, co prawda nie chudnę w rekordowym tempie, ale ponoć tak jest zdrowiej :) jestem cierpliwa, i wiosną będę juz podobna do ludzi :)
            • 0lady Re: dr Anna Majka 25.11.12, 19:33
              a czemu ok 16 jesz tylko brokuły??
              ja mam posiłki co 3 godz i w żadnym nie mam samych warzyw. Z tego co pamiętam to na 1 wizycie Pani doktor mówiła że jakbym była bardzo głodna i musiała w międzyczasie coś zjeśc to lepiej zeby to był kawałek chleba anie warzywa czy owoce.
              • bronxi Re: dr Anna Majka 25.11.12, 21:31
                też mnie zastanawiały te same warzywa, bo ja mam 4 posiłki kanapkowe co 3 godz i obiadek, a warzywa, owoce to przekąska = odkładacz tłuszczu tak to Pani doktor mówiła na wizycie..
                • malikowna Re: dr Anna Majka 26.11.12, 13:05
                  Już wyjaśniam-mogę jeść między posiłkami ile chcę warzyw(poza marchewką, fasolką,bo to białko i musiałabym zrezygnować z mięsa na obiad) więc jak się robię głodna to jem te brokuły! Czy ktoś w końcu napisze dwój przykładowy dzień? :-)))
                  • bronxi Re: dr Anna Majka 26.11.12, 13:34
                    tak oczywiści można jeść warzywa miedzy posiłkami, ale ja osobiscie moge zjeć maksymalnie 600g i owoców 400 g w jednym dniu, ale jesli nie musze to żebym nie jadała miedzy posiłkami bo przekąski którymi są warzywa i owoce sa odkładaczami tłuszczu, co do marchewki to dziwne, bo ja mam wypisane w spisie, że jest dozwolona. aTy masz tylko 3 posiłki kanapkowe i obiad? jaką masz dietę?
                      • bronxi Re: dr Anna Majka 26.11.12, 15:12
                        A to troszke inaczej masz.. ja na obiady to jem jakieś warzywa, ziemniaki i mięsko ale wszystko na parze, a w jakim mieście chodzisz do Pani doktor? dokładnie od kiedy jesteś na diecie?
                  • Gość: Majka Re: dr Anna Majka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.12, 17:59
                    Jasne, ja mogę podać :-) a więc ja jestem na 1700 kcal.
                    śniadanie: 3 kromki chleba lub bułka (90 g), chudy serek bieluch (50 g), pomidor albo papryka na to.
                    II śniadanie: to samo ;-) ewentualnie bieluch zastępuje chudą szynką z kurczaka (50 g)
                    obiad: ziemniaki (250 g), indyk na 2 łyżeczkach oliwy smażony z przyprawami (130 g) + warzywa choć to nie zawsze.
                    IV - posiłek kanapkowy: tak jak na śniadanie, bielucha czasami zastępuję jajkiem na twardo
                    kolacja (ok godziny 20 - 21) : sałatka z ryżu (60 g suchego), tuńczyka (50 gramów) i warzyw zielonych na patelnię.

                    W ciagu dnia piję ok 3 kaw z mlekiem 2%, zdarza mi się też zjeść parę łyżek jogurtu.
                    Jak na razie na pewno nie przytyłam, wydaje mi się, że troszkę zeszczuplałam - tak jak wspominałam, po tygodniu waga pokazała kg mniej.

                    Pozdrawiam!
                    • bogula70 Re: dr Anna Majka 26.11.12, 18:10
                      Witam!
                      Ja też jestem na diecie 1700 kcal i bardzo sobie chwalę od maja schudłam 13,4 kg i zostało mi jeszcze tylko do zrzucenia ok. 4,5 kg - HURRA !

                      mój dzień żywnościowy wygląda następująco np.:
                      1. godz. 7.00 - bułka (90 gram), serek wiejski 3% Piątnica (50 gram plus 1 łyżka jogurtu 2%) i herbata z cytryną
                      2. godz 10.30 - bułka (90 gram), wędlina drobiowa (50 gram), ketchup lub musztarda, sałata zielona, lodowa i herbata owocowa
                      3. godz. 13.30 - bułka (90 gram), tuńczyk w wodzie (50 gram) i herbata obojętnie jaka, pomidor albo ogórek zielony
                      W między czasie piję kawę z 2% mlekiem
                      4. na obiad godz. 16.30 ziemniaki (250 gram) lub ryż lub kasza gryczana (60 gram) do tego filet z kurczaka (130 gram) upieczony na 3 łyżeczkach oleju albo 2 jajka sadzone na 3 łyżeczkach oleju, albo schab (130 gram) upieczony w folii albo ryba morszczuk(130 gram) na parze, do tego surówki, ogórki kiszone lub konserwowe, buraczki tarte
                      5. i do godz. 20.00 ostatni posiłek np 3 kromki chleba (90 gram) 1 jajko gotowane, sałatka z pomidorów z 1 łyżką jogurtu i przyprawami
                      Oczywiście podstawa to dużo, dużo pić herbat, wody, kawę też można :)
                    • bronxi Re: dr Anna Majka 26.11.12, 18:45
                      A ty z jakiej wagi startujesz jeśli mogę zapytać? kiedy następna wizyta? widzę, że masz większą ilość produktów bo ja mam diete 1500 kalori na poczatku nie mogłam zjeść tego wszystkiego bo to było 2 razy więcej niż normalnie jadłam i miałam i w sumie nadal mam stres, że zgrubne, ale waga nie idzie w górę więc jestem w miaręspokojna, chociaż dziś jak nigdy mam straszny napad głodu nie wiem czemu..:(

                      • bogula70 Re: dr Anna Majka 26.11.12, 19:30
                        w maju ważyłam 87.9 kg dzisiaj ważę 74,5 kg. Ja jak jestem głodna to zjem jabłko albo jogurt jogobella light. Znam też dużo osób, które obawiały się, że przytyją, ale na moim przykładzie widzą, że tak nie jest :) Ostatnią wizytę, czyli 5-tą mam w styczniu o ile schudnę do tego czasu 2,5- 4 kg
                        • bronxi Re: dr Anna Majka 26.11.12, 19:49
                          własnie Twoja historia dodała mi nadziei, że bedzie dobrze i też mi sie uda schudnąć,, a Ty masz od maja cały czas jednakowa dietę czy zmieniała się ona po wizytach?
                          bogula70 napisał(a):

                          > w maju ważyłam 87.9 kg dzisiaj ważę 74,5 kg. Ja jak jestem głodna to zjem jabłk
                          > o albo jogurt jogobella light. Znam też dużo osób, które obawiały się, że przyt
                          > yją, ale na moim przykładzie widzą, że tak nie jest :) Ostatnią wizytę, czyli 5
                          > -tą mam w styczniu o ile schudnę do tego czasu 2,5- 4 kg
                            • bronxi Re: dr Anna Majka 26.11.12, 20:02
                              roisz czasem odstępstwo od diety? np jak są jakieś imieniny czy kiedy potrzebujesz coś innego zjeść? jesli tak to jak póziej to naprawiasz?

                              > tak, cały czas mam tą samą dietę
                              • bogula70 Re: dr Anna Majka 26.11.12, 20:07
                                robię, robię, a potem wracam znowu do tego samego co wcześniej, ale pamiętaj ! to jest bardzo niebezpieczne, ja potrafiłam sobie odmówić potem, ale mam koleżanki, które mają ciężko wrócić do diety. Idąc na imprezę zawsze pamiętam, że jestem na diecie, ale wypiję sobie drinka, zjem trochę ciasta itp.
                                • bronxi Re: dr Anna Majka 26.11.12, 20:20
                                  A robisz sobie jakieś dietetyczne wresje np. zapiekanek czy pizzy domowej roboty czy jakies ciasto z takich rzeczy których nie wolno nam jeść? bo mi czasem ciężko z tymi kanapkami, eh.. nio ale jak sie chce byc chudym to trzeba sie poswiecic:)

                                  bogula70 napisał(a):

                                  > robię, robię, a potem wracam znowu do tego samego co wcześniej, ale pamiętaj !
                                  > to jest bardzo niebezpieczne, ja potrafiłam sobie odmówić potem, ale mam koleża
                                  > nki, które mają ciężko wrócić do diety. Idąc na imprezę zawsze pamiętam, że jes
                                  > tem na diecie, ale wypiję sobie drinka, zjem trochę ciasta itp.
                                  • bogula70 Re: dr Anna Majka 26.11.12, 21:21
                                    szczerze? ja - że tak powiem - napcham się tymi bułkami i nie ciągnie mnie do zapiekanek, pizzy czy ciast. Czasami mam dzień słabości, ale to bardzo rzadko i dlatego udało mi się tak fajnie schudnąć
                                    • bronxi Re: dr Anna Majka 26.11.12, 21:25
                                      ja też narazie nie dałam się skusić, chociaz ciężko czasem wytrzymać jak pieke domowniką ciasta co tydz bo zawsze imto robiłam i jak raz nie zrobiłam to byli zawiedzeni..no i chłopakowi też czasem robie smakołyki więc czasem kusi, ale narazie jestem twarda najbardziej mnie tylko swieta martwią bo wtedy jest juz ciezko..

                                      > szczerze? ja - że tak powiem - napcham się tymi bułkami i nie ciągnie mnie do z
                                      > apiekanek, pizzy czy ciast. Czasami mam dzień słabości, ale to bardzo rzadko i
                                      > dlatego udało mi się tak fajnie schudnąć
        • bronxi Re: dr Anna Majka 29.11.12, 17:17
          U mnie jutro mija 3 tydzień troszkę działa ta dieta wiadomo nie ma efektów jak by się chciało, że od razu jest sie chudym.. duzo tego wazenie i odmierzania, ale staram sie teraz nie nawalać bo przedemna mikołaj i wizyta u chrzesniaka a nie chce mowic ze na diecie jestem wiec bede musiała zgrzeszyc, no i świeta tego sie najbardziej obawiam:( ale jeszcze długo droga przede mna do wymarzonej sylwetki:( ehczy wytrzymam???
          • serducho.live Re: dr Anna Majka 30.11.12, 11:09
            No właśnie najgorzej się czuję jak muszę tłumaczyć dlaczego nie zjem sałatki lub kawałka ciasta. Towarzystwo traktuje mnie jak przestępcę, a ostatnio usłyszałam nawet "tyle lat żyję i nigdy nie ważyłam ile zjadam" i po takich tekstach czuję się jak bym była nie normalna. A jak im zacznę tłumaczyć co i jak ..... to szkoda słów.
            Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
            • 0lady Re: dr Anna Majka 30.11.12, 18:34
              Ja dzisiaj w pracy zjadłam kawał tortu :( bo jakże było sie wykręcić skoro szef to Andrzej... ale oprócz tego pozostałe posiłki tak jak w diecie, chociaż sama nie wiem czy w takim przypadku to akurat ma sens
              Jutro też nie bedzie lepiej bo do brata na imieniny idę, co zrobić kiedy wokół tylu Andrzejów....
      • Gość: Carolinedr Re: dr Anna Majka IP: *.xdsl.centertel.pl 02.12.12, 14:45
        Hej dziewczyny. Ja jestem na diecie od pani doktor tydzień. Radzę sobie bez problemu. Jestem na 1500 kcal. Apropo tego co piszą niektóre z was co są na diecie i ćwiczą. Rozmawiałam na ten temat z panią doktor i powiedziała ze NIE WOLNO ĆWICZYĆ ponieważ nie będziecie chudy. Warto pozostać albo przy diecie albo przy samych ćwiczeniach. Jeżeli cwiczycie to wasz organizm potrzebuje wiecej weglowodanow i białek a dostarczanie im przy diecie mniej. Dlatego nie chodnikiem. Taka mała porada :-)
        • bronxi Re: dr Anna Majka 03.12.12, 18:52
          hejka ja też już to podpowiadałam, że nie powinno się ćwiczyć ja też tego nie robię, bo mam za dużą masę mięśni więc narazie pozostaje tylo przy dietce.. troszke pomału ubywają te kilogramy chciałoby się szybciej..pozdrawiam
        • nowa-28 Re: dr Anna Majka 08.12.12, 03:16
          Witam
          Jestem na diecie od tygodnia 1900 kalori lecz stosuje 1700 gdyż nie jestem w stanie sie wyrobić z czasem zjadania posiłków dodam ze moja waga 70 kg. Zastananawiam się jakie może to mieć skudki np wolniejszy spadek wagi. Czy miał ktoś podobną sytłację?
          • malikowna Re: dr Anna Majka 09.12.12, 15:13
            Cześć dziewczyny!
            Ja niestety cały tydz w warszawie byłam i to w hotelu z wyzywieniem-jak zeszłam rano na sniadanie to mi slinka ciekła dopodłogi, niestety poległam z porami posiłków .A od jutra znowu jadę na 5 dni masakra jakaś zastanawiam się, czy jak bedę jadła tylko sniadanie i obiad to coś da? powodzenia życzę!
      • bronxi Re: dr Anna Majka 09.12.12, 19:46
        hejka też troszkęzgrzeszyłam, bo z mikołajem u kuzyna byłam a nie chciałam mówić, że jestem na diecie więc zjdłam to co specjalnie było przygotowane, ale zrezygnowałam z sałatki śledzika
          • Gość: Majka Re: dr Anna Majka IP: *.noc.fibertech.net.pl 11.12.12, 09:02
            Cześć dziewczyny,

            U mnie niestety był dół przez całe 3 dni - nie utrzymałam diety i zajadałam się różnymi złymi rzeczami :( ale od niedzieli nabrałam nowej energii i walczę, zwłaszcza że mam nową motywację - 20 grudnia idę na wizytę - pani doktor specjalnie umowila mnie w tym terminie mowiąc, że przekaże mi sposoby, jak radzic sobie w święta z wagą - dam Wam na pewno znać, co mi powiedziala :-)

            Ja chodzę na wizyty do Krakowa.
            Pozdrawiam,
            Marysia
            • 0lady Re: dr Anna Majka 11.12.12, 18:06
              3 dni to jeszcze nie tragedia. Najważniejsze ze wróciłaś na dobre tory :) Ja mam wizytę jutro i ciekawa jestem co to będzie, bo ostatnio jakoś chudnięcia nie zauważam :((( a cały czas trzymam dietę, tylko od czasu do czasu pojawia sie jakiś mały grzeszek
                • 0lady Re: dr Anna Majka 14.12.12, 21:26
                  takie mam mieszane uczucia, bo efekty niby są, waga pokazała -4 kg, ale niestety w większości schudłam z mięśnia nie z tłuszczu. co prawda pani doktor powiedziała ze to nie tragedia bo mięśni mam dużo, ale jakis niedosyt pozostaje...
                  i tak naprawdę nie wiem co źle robiłam że chudłam z mięśni nie z tłuszczu, bo najprawdopodobniejsze przyczyny wg pani doktor mogły być takie :
                  - opuszczanie posiłku,
                  - jedzenie za dużo owoców,
                  - za mało chleba za dużo wędliny lub sera, czyli jedzenie tak " na oko" bez ważenia
                  - podjadanie słodyczy,
                  a ja jakoś za bardzo nie grzeszyłam , a na pewno nie bardziej niż przed poprzednią wizytą a poprzednio schudłam w większości z tłuszczu i to od razu widziałam po ciuchach,
                  no ale teraz sie zawzięłam i już "dietuję" z ręką na sercu i zobaczymy co bedzie za 2 msc :)
                  Pozdrawiam i zyczę lepszych efektów :)
            • bronxi Re: dr Anna Majka 23.12.12, 17:03

              hejka jak tam? jakie wieści po wizycie? i jakie sposoy na radzenie sobie ze świetami ? nio bo to już się zaczyna?
              Pozdrawiam i wesołych świąt życzę:)


              Gość portalu: Majka napisał(a):

              > Cześć dziewczyny,
              >
              > U mnie niestety był dół przez całe 3 dni - nie utrzymałam diety i zajadałam się
              > różnymi złymi rzeczami :( ale od niedzieli nabrałam nowej energii i walczę, zw
              > łaszcza że mam nową motywację - 20 grudnia idę na wizytę - pani doktor specjaln
              > ie umowila mnie w tym terminie mowiąc, że przekaże mi sposoby, jak radzic sobie
              > w święta z wagą - dam Wam na pewno znać, co mi powiedziala :-)
              >
              > Ja chodzę na wizyty do Krakowa.
              > Pozdrawiam,
              > Marysia
    • malikowna Re: dr Anna Majka 15.12.12, 15:53
      Wróciłam z podkulonym ogonem i te dwa ostatnie warszawskie tygodnie są stracone!ale trudno zaczynam znowu mam pytanie czy jeżeli obiad zastąpiłabym posiłkiem kanapkowym to byłaby to duża zbrodnia? nie mam siły gotować dla siebie osobno:-((
      • 0lady Re: dr Anna Majka 16.12.12, 22:01
        wydaje mi sie ze nie powinno sie obiadu zastępować kanapkami, bo gdyby tak można to by chyba było to jakoś zaznaczone np. 250 gram ziemniaków lub zamiennie ileś tam gram chleba/
        sama nie wiem jak by to można zrobić? mięsa jest prawie 3 razy więcej wagowo niż w kanapkach, a jak przeliczyć ziemniaki na chleb?
        najlepiej zadzwonić do pani doktor, myślę że odpowie
          • bronxi Re: dr Anna Majka 19.12.12, 18:54
            ja mam to samo a najgorsze, że nie chudne ostatnioa naprawde waze wszystko i cos nie idzie:( chya jednak jestem na wszystko odporna:( eh i jeszcze klopoty w pracy mam mega kryzys:(



            [/b]serducho.live napisała:

            > NIe wiem jak poradzić sobie ze świętami? normalnie się ich boję, a wizytę mam z
            > araz po nowym roku. Jak zawalę to będzie mi żal i wstyd
    • Gość: taka jedna Re: dr Anna Majka IP: *.jmpolska.com 20.12.12, 10:22
      Witam Was wszystkich,
      u dr Majki pierwszy raz byłam z końcem sierpnia 2012. Tam okazało się, że mam do zrzucenia niecałe 25kg. Z nadzieją podeszłam do sprawy, na pierwszej wizycie kontrolnej zniknęło 1,9kg. Dziś mamy grudzień, liczyłam, że w zdrowym tempie chudnięcia będę mieć jakieś 8kg mniej licząć od początku leczenia. Tymczasem ważę 2kg więcej niz na pierwszej wizycie. Pani doktor twierdzi, że za dużo sobie pozwalam, że jabłko czy jogurt w ciągu dnia to straszny grzech jest...a na zaleceniach oba te produkty sa dozwolone. Sumiennie ważę posiłki i jem regularnie bo teraz juz muszę - żołądek sam sie upomina co 3 godziny. Czasem zdarzy mi sie opuścić ostatnia bułkę po 21 ponieważ jestem już albo bnardzo śpiąca albo najedzona obiadem albo zwyczajnie nie mam ochoty... ale to wszystko co mam na sumieniu. Wszyscy, którzy wiedzą co jem smieją sie ze mnie a ja straciłam motywację i wiarę, że ta dieta działa:( na mnie nie działa:( więc z całym szacunkiem i podziwem dla Waszych efektów śmiem zauważyć, że każdy organizm jest inny i potrzebuje czegoś innego. Albo mój jest zupełnie inny:(( Życzę Wam dalszego powodzenia i wiele motywacji w niedoli odchudzania, ja mam coraz więcej kilogramów do zrzucenia:(
            • vanilla4 Re: dr Anna Majka 24.01.13, 11:25
              Gość portalu: taka jedna napisał(a):

              > od sierpnia 2012 czyli pół roku prawie a waga nie dość, że nie spada do do przo
              > du idzie

              a co na to doktor Majka?
              • Gość: taka jedna Re: dr Anna Majka IP: *.jmpolska.com 24.01.13, 13:43


                Re: dr Anna Majka

                Autor: Gość: taka jedna IP: *.jmpolska.com20.12.12, 10:22

                Dodaj do ulubionychSkasujcie
                Odpowiedz

                Witam Was wszystkich,
                u dr Majki pierwszy raz byłam z końcem sierpnia 2012. Tam okazało się, że mam do zrzucenia niecałe 25kg. Z nadzieją podeszłam do sprawy, na pierwszej wizycie kontrolnej zniknęło 1,9kg. Dziś mamy grudzień, liczyłam, że w zdrowym tempie chudnięcia będę mieć jakieś 8kg mniej licząć od początku leczenia. Tymczasem ważę 2kg więcej niz na pierwszej wizycie. Pani doktor twierdzi, że za dużo sobie pozwalam, że jabłko czy jogurt w ciągu dnia to straszny grzech jest...a na zaleceniach oba te produkty sa dozwolone. Sumiennie ważę posiłki i jem regularnie bo teraz juz muszę - żołądek sam sie upomina co 3 godziny. Czasem zdarzy mi sie opuścić ostatnia bułkę po 21 ponieważ jestem już albo bnardzo śpiąca albo najedzona obiadem albo zwyczajnie nie mam ochoty... ale to wszystko co mam na sumieniu. Wszyscy, którzy wiedzą co jem smieją sie ze mnie a ja straciłam motywację i wiarę, że ta dieta działa:( na mnie nie działa:( więc z całym szacunkiem i podziwem dla Waszych efektów śmiem zauważyć, że każdy organizm jest inny i potrzebuje czegoś innego. Albo mój jest zupełnie inny:(( Życzę Wam dalszego powodzenia i wiele motywacji w niedoli odchudzania, ja mam coraz więcej kilogramów do zrzucenia:(
                • bronxi Re: dr Anna Majka 24.01.13, 15:18
                  cześć ja jestem po wizycie kontrolnej i z tego co ja wiem bo Pani Doktor mówiła, że jak jest 5 posiłków to musi być pięć nie wolno opuszczać, nawet jakby po drodze wpadło jakies ciasto czy cos innego, bo lepiej nie schudnac nic danego dnia niż jak sie omija posiłek to ogranizm juz magazynuje na pozniej.. i ja osobiscie to potwierdzam,bo pod koniec omijalam czasem wieczorem posilek bo zjadłam np. ciasto czy cos bardziej kalorycznego np na imieninach w pracy no i waga nie szła w doł teraz znowu jem wszystko jak trzeba i jakies gramy znikaja.. ja tez myslalam ze na 1 wizycie kontrolnej bedzie -8 kg a bylo tylko -4 kg.. po pierwsze trzeba wierzyc ze sie schudnie a nie martwic sie ze przez te bulki sie zgrubnie bo motywacja i poztywne myslenie to polowa sukcesu.. ja sie waze ale wtedy popadam we frustracje bo waga sie non stop waha wiec robie to coraz mniej.. jak sie chce cwiczyc trzea o tym wspomniec juz pisałam to wczoraj.. dieta ustawiana jest na nasze zapotrzebowanie ale bez ruchu.. ja nie narzekam wolno idzie myslalam ze bedzie szybciej, ale lepiej po malu a do celu, pozdrawiam
        • vanilla4 Re: dr Anna Majka 23.01.13, 17:19
          Gość portalu: taka jedna napisał(a):

          > widzę, że u was same sukcesy, chyba jestem jedyną porażką dr Majki:((

          nie jedyną - jak widać ja też nie chudnę - myślałam, ze tak, ale klapa :-(
    • vanilla4 Re: dr Anna Majka 22.12.12, 23:29
      witajcie,

      byłam u pani doktor tydzien temu. Mam spożywać 6 posiłków - 5 kanapkowych (70 g węglowodanów i 50 g białka) i jeden obiadowy.
      Podchodzę do sprawy z dużą rezerwą i dużą nadzieją jednocześnie. Jestem strasznie gruba już. Nawet nie patrzę w lustro. Bardzo chciałabym wierzyć, że ta dieta jest skuteczna...
      • 0lady Re: dr Anna Majka 29.12.12, 17:47
        Jest skuteczna, uwierz mi. Ja od sierpnia schudłam 9 kg.
        Na pewno w kanapkach masz tylko 70g pieczywa?? ja mam 90 i surowy nakaz zeby nie było mniej, jeśli jest jakaś syt. awaryjna i nie mam możliwosci zważenia to lepiej wiecej niż mniej, dlatego dziwi mnie że ty przy 50g białak masz tylko 70 pieczywa.
        Z jaką wagą zaczynasz?
        Ja zaczęłam od 99 kg, teraz na ostatniej wizycie ważyłam 90, wiec jeszcze dużoooo przede mną. Życzę wytrwałosci.
        • bogula70 Re: dr Anna Majka 29.12.12, 18:12
          Olady, popieram ! Ja od maja schudłam 15 kg i jeszcze mam do zrzucenia jakieś 4 kg. Dieta jak dla mnie jest po prostu super ! Ja też ma 90 g pieczywa i 50 g białka. Życzę Ci wytrwałości i mam nadzieję, że Ci się uda ! Powodzenia :)
          • bogula70 Re: dr Anna Majka 29.12.12, 19:47
            aha i jeszcze jedno, możliwe, że jest 5 posiłków kanapkowych i 1 obiadowy (w proporcjach 70g/50g) - tak ma moja koleżanka. Może to jest uzależnione od różnych predyspozycji czy ty podobnych. Ja natomiast mam 4 posiłki kanapkowe i 1 obiadowy
                • Gość: Karola81 Re: dr Anna Majka IP: *.dynamic.chello.pl 03.12.13, 23:09
                  Byłam u dr A. Majki i mam mieszane uczucia. To był drugi dietetyk w 1 tygodniu, do którego się udałam; kilka dni wcześniej skorzystałam z usług Naturhoues (akurat kończyła im się akcja "Uwaga nadwaga"). Moim głównym problemem jest niedoczynność tarczycy, przez którą przytyłam 20 kg, które teraz mam do zrzucenia - w NT dietetyk (choć młoda dziewczyna po technikum technologii żywienia i mgr z chemii) wzięła pod uwagę moją niedoczynność tarczycy, zasugerowała odstawić m in vegetę (jako dodatek do zup) i to co mówiła, miało sens jeśli powiązać to z moją tarczycą - jedyny minus to taki, że koszt miesięcznego leczenia to ok. 300-400 zł, które miałabym wydać na chemiczne zapychacze - a ja już przy sproszkowanym sosie z torebki mam dylemat :). A dr Majka zbagatelizowała moją chorą tarczycę, stwierdziła, że nie jest powodem dodatkowych kg o.O i przy asyście swojej koleżanki przekazały mi przykładowe jadłospisy, które zawierają produkty niezalecane przy chorej tarczycy ... za wizytę zapłaciłam 100 zł i chyba to skłoniło mnie do zabrania wspomianych porad, ale i tak zmodyfikuję je na swoje potrzeby - biorąc pod uwagę moją niedoczynność tarczycy.

                  A żeby było zabawniej - znam dwie osoby, które były w NT i u dr Majki - obydwie lecząc się u jednej z pań spektakularnie schudły - i komu tu wierzyć ? ;)

                  Poza tym - nie jestem przekonana czy siedzenie cały dzień w chlebie jest takie dobre ...

                  pzdr

                  Karola
                  • bronxi Re: dr Anna Majka 04.12.13, 13:31
                    Jesli ktoś nie wierzy w diete nie ma jej wogole co zaczynać... ja mam niedoczynność tarczycy i moja kolezanka tez ma a jednak schudłysmy.. każda modyfikacja menu od dietetyka wiąże się albo z małym spadkiem wagi albo wogóle jej brakiem.. jeśli chodzi o NT ja tez poszłam pierwsze tam ale jak usłyszałam że wizytta co tydzień 100 zł czyli na miesiąc 400 zł a jak zobaczyłam przykładowe menu które miałam pozniej sama układac to wychodziło drugie tyle więc jak dla mnie to dopiero jest dieta, która bedzie miała afekt krótko trwały, bo człowiek jednak w polsce jest nauczony jeść chleb i ziemniaki.. kolejną osobę namowiłam tymm razem faceta na diete i po 2 tyg juz widzi efekt, więc nie rozumiem tych wypowiedzi, no ale kazdy ma prawo.. ale jeszcze raz mówie jak ktoś w to nie wierzy to szkoda jego czasu na zaczynanie czego kolwiek.. bo połowa sukcesu to dobre nastawienie.. pozdrawiam
                • szadet Re: dr Anna Majka 27.11.15, 14:13
                  Moim zdaniem jednym z ważniejszych przyzwyczajeń jest picie wody. Do 2 litrów dziennie, niegazowanej jak jest zimno można pić ciepłą wodę.
    • 0lady Re: dr Anna Majka 29.12.12, 21:45
      A jak tam u was sytuacja po świętach?? dałyście rade przez te kilka dni trzymac dietę? bo u mnie kiepsko :(( chociaż sie zarzekałam że będę twarda.... od wczoraj dopiero wróciłam do diety, czyli prawie tydzien przerwy, połaczony z jedzeniem słodkości i innych zabronionych rzeczy :(((
      Już teraz sie martwię co to będzie na najbliższej wizycie - 6 lutego
            • 0lady Re: dr Anna Majka 05.01.13, 09:31
              Ja też mam problemy z piciem wody :(( na każdej wizycie słyszę że za mało piję, to nie musi być woda, mogą byc róznego rodzaju herbatki, albo barszczyk na wegecie , ważne żeby pić,
              i jakoś się nie mogę przełamać
              • Gość: moria Re: dr Anna Majka IP: *.dynamic.chello.pl 07.01.13, 12:55
                Hej! Ja również wybrałam się wreszcie do Pani doktor i zobacztmy jak to będzie ;). Ja mam diete 1700 kcal i tez jestem zdziwona ilosci produktów. Niestety waga to podstawa. Powiedzciie mi czy jak macie 60 g ryżu to dzielicie na połowe czy dokładnie odmierzacie 60. A jeśli chodzi o ściśle przesttrzeganie czasu posiłków? udaje się wam to? I jeszce jedno pyytanie... ja ostatni posiłek mam o 23 , zawsze wydawało mi sie, ze nie powinno się nic zjadac 3 godz przed snem :). dziwne....

                Pozdrawiam i zycze sukcesów :)
                • vanilla4 Re: dr Anna Majka 07.01.13, 21:01
                  witaj moria. Ja też tak naprawdę dopiero zaczynam od dziś. Póki co wiem, że sobie daruję posiłek kanapkowy o 7 rano - nie dam rady zjeść tak wcześnie. Po dzisiejszym dniu stwierdzam, że to strasznie dużo pieczywa - czuję się napchana i rozdęta. Mam ogromne wątpliwości czy to zadziała a wręcz mam spore obawy, że przytyję.
                  Moria a ile masz posiłków? Jakie masz wagowo proporcje chleba i białka? U mnie 5 posiłków kanapkowych plus obiadowy. 70 g chleba+ 50 g białka.
                  • Gość: Moria Re: dr Anna Majka IP: *.dynamic.chello.pl 07.01.13, 22:36
                    hej :), w takim razie będziemy się razem wspierać, mam nadzieje, że obie będziemy pozytywne efekty :). Też byłam zaniepokojona faktem, że musze wsunąc w dzień prawie poł bochenka, bo nigdy nie było o tym nawet mowy :D a tu niesppodzianka, dieta odchudzajaca i tyle do zjedzenia... ale... wypowiadało się tu dużo dziewczyn i każda się tego obawiała a wyszło zupełnie inaczej, więc... myślę, że trzeba zaufać diecie i zobaczyć co będzie za miesiac :).
                    Ja mam też 6 posiłków w tym obiad i pozwolenie na przekąske, tylko ze pieczywa mam 90 g + białka + warzywa. Ogólem 1700 kcal. Staram się nie opuszczać zadnego, w sumie i tak pobódke mam o 7 bo tak mam zajęcia na uczelni. A jak z ostatnim posiłkiem? Kiedy masz rozpisany? ja o 23 wiec nieco mnie to martwi... . a Jak tam po 3 dniu?
                  • Gość: Moria Re: dr Anna Majka IP: *.dynamic.chello.pl 07.01.13, 22:38
                    hej :), w takim razie będziemy się razem wspierać, mam nadzieje, że obie będziemy pozytywne efekty :). Też byłam zaniepokojona faktem, że musze wsunąc w dzień prawie poł bochenka, bo nigdy nie było o tym nawet mowy :D a tu niesppodzianka, dieta odchudzajaca i tyle do zjedzenia... ale... wypowiadało się tu dużo dziewczyn i każda się tego obawiała a wyszło zupełnie inaczej, więc... myślę, że trzeba zaufać diecie i zobaczyć co będzie za miesiac :).
                    Ja mam też 6 posiłków w tym obiad i pozwolenie na przekąske, tylko ze pieczywa mam 90 g + białka + warzywa. Ogólem 1700 kcal. Staram się nie opuszczać zadnego, w sumie i tak pobódke mam o 7 bo tak mam zajęcia na uczelni. A jak z ostatnim posiłkiem? Kiedy masz rozpisany? ja o 23 wiec nieco mnie to martwi... . a Jak tam po 3 dniu?
                  • 0lady Re: dr Anna Majka 09.01.13, 19:53
                    Ja od sierpnia mam tą samą dietę 5 posiłków kanapkowych + obiad. Pierwszy o 7 ostatni o 22, na poczatku rzeczywiście miałam problemy to zjeść, a teraz organizm sam sie dopomina. Nadchodzi godzina posiłku i robię się głodna.
                    Też sie obawiałam ze przytyję od tych ilości chleba i późnego jedzenia, a schudłam do grudnia 10 kg :))
                    Co prawda zdarza mi się czasem opuscić 1 posiłek, ale nigdy w środku dnia. Zwykle w weekendy nie jem o 7 ) bo lubię pospać) i czasem jak się ululam wcześniej nie jem tego o 22.
                    Spróbujcie sie zastosować do diety przez 2 msc ( nie krócej) a zobaczycie ze są efekty.
                    Wiem po sobie ze nie wolno sie poddawać ani zniechecać po kilku dniach tym ze nie widać efektów. Chudnie się wolno, ale tak "całościowo" nie z 1 partii ciała. I efektów nie ma od razu trzeba poczekać i warto poczekać
                    Życzę wytrwałości i powodzenia
    • bronxi Re: dr Anna Majka 15.01.13, 18:16
      Witajcie:)
      jestem po wizycie kontrolnej od listopada spadek wagi o 4 kg w pasie 4 cm i w biodrach 5 cm, myślałam, że będzie wiecej, ale tyle też jest dobre:) najważniejsze, że waga nie idzie w górę:) więc teraz znowu trzeba zabrać się za siebie może teraz będzie lepiej, bo nie ma świąt po drodze:) ale najważniejsze, że to tłuszcz się zmniejszył a nie mięśnie, tez muszę popracować nad tym, żeby więcej płynów przyjmować a jak narazie też mam z tym problem, bo zawsze mało piłam.. a Wam dziewczyny jak idzie?
        • bronxi Re: dr Anna Majka 15.01.13, 18:21
          nie ja zaczłema chyba coś kolo 11 listopada, bo wcześniej nie miałam wagi, no i w święta troszkę grzeszków było no i podobno teraz w ostatnim czasie cos nakombinowałam, tak wyniki pokazały chociaż wydawało mi się, że robię wszystko dobrze..


          vanilla4 napisała:

          > bardzo ładny wynik - gratulacje! A pisząc od listopada masz na myśli koniec lis
          > topada?
            • bronxi Re: dr Anna Majka 15.01.13, 18:26
              A od kiedy jesteś na diecie? i z jakiej wagi startujesz?


              vanilla4 napisała:

              > piękny wynik - zazdroszczę i mam nadzieję, że u mnie też coś drgnie.
                • bronxi Re: dr Anna Majka 15.01.13, 18:52
                  do następnej wizyty będziesz też mieć 4 kg mniej o ja zaczynałam z 81,5 kg.. punkt krytyczny nigdy tyle nie miałam.. ipowiedziałam, że musze to wszystko zrzucic..


                  czylivanilla4 napisała:

                  > tak z ręką na sercu bez oszukiwania jetsem od początku stycznia :-) Waga 80,5 k
                  > g
                  • vanilla4 Re: dr Anna Majka 15.01.13, 20:53
                    oby. Bronxi no to zaczynamy z podobnego poziomu. Też nigdy tyle nie ważyłam.
                    nikt komu pokazuję tę dietę nie wierzy, że przy takiej ilości chleba, ziemniaków, ryżu i w ogóle jedzenia schudnę. Mam nadzieję, że jednak wszystkim udowodnię, że można :-)
                    • bronxi Re: dr Anna Majka 15.01.13, 21:13
                      można można bo ja szczerze jem teraz duzo więcej niż kiedyś jadłam i ja to dopiero miałam stracha bo wydawało mi sie ze ja to dopiero na tym przytyje a tego bym chyba nie zniosła, bo zawsze byłam negatywnie nastawiona do wygladu i teraz obiecałam ze musze to zmienic.. idzie to pomału myslałam ze bedzie szybciej, ale lepsze te 4 kg niz nic, mysle ze mogłoby byc wiecej ale swieta troche namieszały..wiesz duzo tez robi jak sie uwierzy ze jest to mozliwe:)


                      vanilla4 napisała:

                      > oby. Bronxi no to zaczynamy z podobnego poziomu. Też nigdy tyle nie ważyłam.
                      > nikt komu pokazuję tę dietę nie wierzy, że przy takiej ilości chleba, ziemniakó
                      > w, ryżu i w ogóle jedzenia schudnę. Mam nadzieję, że jednak wszystkim udowodnię
                      > , że można :-)
                      • vanilla4 Re: dr Anna Majka 15.01.13, 21:21
                        w sumie jeśli nie przytyję to nic nie tracę - ta dieta jest wygodna bo nie trzeba się głowić specjalnie na menu. Kanapki są wygodne - zabieram, zjadam gdziekolwiek. Obiad można skomponowac smaczny i nawet sprawia mi to przyjemność. Jutro mam zamiar sprobować zrobić sobie sushi na przykład :-) Byłam jakiś czas na diecie Vitalii - za pierwszym razem schudłam (po pierwszym dziecku) 10 kg w 3 miesiące. Ale potem kg wróciły. Teraz próbowałam wrócić do Vitalii - ale za dużo zachodu jak dla mnie i kombinowania z zakupami, przygotowaniami posiłków (przy dwójce dzieci to trudne).
                        W sumie myślę sobie, że lepiej chudnąć wolniej - przynajmniej skóra nie będzie miała zwisów ;-)
                        • bronxi Re: dr Anna Majka 15.01.13, 21:35
                          ja też proowałam np kopenhaską za pierwszym razem schudłam tez koło 10 kg ale juz pozniej nie działała a wrecz przeciwnie dopadał mni eefekt jojo... ja mysle że ta jest zdrowsza i tak jak sama mówisz łatwo ja przygotowywac a to tez jest wazne, bo mnie zawsze skomplikowane rzeczy zniechecały..a coś tam leci w doł wiec nie ma zle:)

                          vanilla4 napisała:

                          > w sumie jeśli nie przytyję to nic nie tracę - ta dieta jest wygodna bo nie trze
                          > ba się głowić specjalnie na menu. Kanapki są wygodne - zabieram, zjadam gdzieko
                          > lwiek. Obiad można skomponowac smaczny i nawet sprawia mi to przyjemność. Jutro
                          > mam zamiar sprobować zrobić sobie sushi na przykład :-) Byłam jakiś czas na di
                          > ecie Vitalii - za pierwszym razem schudłam (po pierwszym dziecku) 10 kg w 3 mie
                          > siące. Ale potem kg wróciły. Teraz próbowałam wrócić do Vitalii - ale za dużo z
                          > achodu jak dla mnie i kombinowania z zakupami, przygotowaniami posiłków (przy d
                          > wójce dzieci to trudne).
                          > W sumie myślę sobie, że lepiej chudnąć wolniej - przynajmniej skóra nie będzie
                          > miała zwisów ;-)
                          • vanilla4 Re: dr Anna Majka 15.01.13, 21:49
                            powiem Ci, że bylam u innej dietetyczki i menu które dostałam to była katorga. Otręby na wodzie i tarte jabłko - na śniadanie - ohyda. Wytrzymałam tydzień.
                            • bronxi Re: dr Anna Majka 15.01.13, 21:52
                              no to faktycznie jakieś ohydne menu.. to nie jest złe chociaż mi sie troszke juz te wedliny drobiowe znudziły, ale jakos wytrzymam dla fajnej sylwetki warto:)


                              vanilla4 napisała:

                              > powiem Ci, że bylam u innej dietetyczki i menu które dostałam to była katorga.
                              > Otręby na wodzie i tarte jabłko - na śniadanie - ohyda. Wytrzymałam tydzień.
                              • vanilla4 Re: dr Anna Majka 15.01.13, 21:58
                                ale z tego co mam napisane można też inne wędliny? Ja kupuję np szynkę babuni albo polędwicę sopocką a dziś zrobiłam kanapkę z tatarem - ale akurat ja go lubię. Robię też z jajkiem albo wędzoną rybą
                                • bronxi Re: dr Anna Majka 16.01.13, 11:25
                                  nie wiem czy dobrze myślę, ale szynki chyba nie wolno, bo to wieprzowina, ale poledwice sopocką równiez kupuje, i wszelkiego rodzaju drobiowe wedliny, ale czasem bym jakąś inną zjadła.. na początku bylo ok, ale po 2 miesiacach zznudziło mi się, ostatnio u nas w sklepie dostałam polędwice łososiową bardzo dobra, polecam:) też czasem jakieś jajko zjem czy nawet jajeczniczkę:) ale ostatnio mi brakuje czegoś dobrego np. frytki czy pizze zjesc.. nigdy sie tym nioe objadałam ale czasem cos tam zjadłam i teraz tez mam na to chec..



                                  vanilla4 napisała:

                                  > ale z tego co mam napisane można też inne wędliny? Ja kupuję np szynkę babuni a
                                  > lbo polędwicę sopocką a dziś zrobiłam kanapkę z tatarem - ale akurat ja go lubi
                                  > ę. Robię też z jajkiem albo wędzoną rybą
                                  • vanilla4 Re: dr Anna Majka 19.01.13, 10:45
                                    ja w ramach urozmaicenia zrobiłam sobie sushi - mniam - 50 g ryżu i łosoś wędzony. Następnym razem spróbuję z inną rybą i krewetkami. Dodam warzywa.
                                    Miałam nie wchodzić na wagę, ale nie wytrzymalam - na razie 1 kg mniej.