ewa4441
06.09.05, 21:38
Coraz częściej i nie jest to efekt jakiejś depresji tylko raczej
wyrachowania. Wciąż słyszę jaką jestem beznadziejną matką, żoną, córką i tak
sobie myślę, że chyba wszyscy byliby szczęśliwi, gdybym odeszła. Dzieci by
szybko zapomniały, mąż tym bardziej, może nie ma co stać innym na drodze do
szczęścia.