Dodaj do ulubionych

Przedwojenna dyplomacja

IP: 157.25.84.* 05.09.02, 10:09
W jednej z ambasad w jednej ze stolic europejskich, tuż przed wojną odbywał
się wielki bal. Impreza wyższych lotów nie dla hołoty, smokingi, fraki i inne
kreacje wieczorowe. Rozmowy na poziomie i o niczym. W pewnym momencie jeden z
gości zaczął opowiadać zagadkę:
- Czy wiecie Państwo co to jest: małe, ruchliwe, owłosione, porusza się w
dziurce..?!?
Pewna konsternacja, panie pąsowieją, panowie znacząco pochrząkują, niektórzy
podkręcają osłupiali wąsa...
Żartowniś widząc takie miny odpowiedział z nieukrywaną radością:
- Proszę Państwa, ależ to oczywiście jest myszka!
Atmosfera, oczyściła się tak szybko jak się zagęściła, dały się słyszeć
oddechy pełne ulgi oraz ciche chichoty. Drinki powoli znów poszły w ruch.
Nagle jeden z gości, Pułkownik - mówi:

- Myszka...?!?
W cipie... ?!?
BEZ SENSU!!!
Obserwuj wątek
    • matrek Re: Przedwojenna dyplomacja 05.09.02, 10:20
      :))))
      Gratuluję
      • Gość: Vika Re: Przedwojenna dyplomacja IP: *.ewave.at 05.09.02, 15:33
        -Gdzie i kiedy mozna bezkarnie polizac z tylu i poklepac z przodu krolowa
        angielska?
        -Na znaczku pocztowym podczas naklejania go na list.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka