Dodaj do ulubionych

szefowa :(

22.09.05, 19:11


Jak sobie radzić z wrednym szefem ..o uciecze z tej firmy nie mam
narazie co msleć..maleńkie maisteczko, sieć układzikładzików i powiazań..jęsli
zechce ..to po odejsci nie znajde juz pracy..a jednocześnie,,,juz nie mogę,
jej zmienne nastroje, cziepialstwo, zośliwosc, wspołpracownicy pragnacy zebym
dzis "to nie oni padli jej ofiarą a pracownica obok" :(;( :(
Obserwuj wątek
    • goldenwomen Re: szefowa :( 22.09.05, 19:58
      szczerze wspólczuje"-) a nie możesz jej p............z liscia w twarz przy
      wszystkich pracownikach ? :))))
      • medianka81 Re: szefowa :( 22.09.05, 20:02


        ano nie mogę ,,,,tak sobie mysle, ze szefowa szefową..ale ujawnia sie
        cale obrzydlistwo tkwienia w atmosferece małego miasta...gdzie wszyscy, wszystko
        wiedza... ciekwe czy juz moj nick ...hmm..a moze juz nie pracuje :):):)
        • medianka81 Re: szefowa :( 22.09.05, 20:03
          uzupełnienie : ciekwe czy juz rozszyfrowali moj nick :)
        • goldenwomen Re: szefowa :( 22.09.05, 20:03
          medianka81 napisała:

          >
          >
          > ano nie mogę ,,,,tak sobie mysle, ze szefowa szefową..ale ujawnia sie
          > cale obrzydlistwo tkwienia w atmosferece małego miasta...gdzie wszyscy,
          wszystk
          > o
          > wiedza... ciekwe czy juz moj nick ...hmm..a moze juz nie pracuje :):):)

          oj jutro juz nie przychodz wlasnie Cie zwolniłam za szkalowanie mnie po forach
          a fe :)
        • szary.eminent Re: szefowa :( 22.09.05, 20:04
          Ja nigdy nie zrozumiem jednego:dlaczego ludzie daja soba tak pomiatac?
          • leda10 Re: szefowa :( 22.09.05, 20:08
            a ja nie rozumiem, jak można tak pomiatać ludźmi. Sama przeżyłam taki koszmarek
            w dwóch miejscach pracy
    • medianka81 Re: szefowa :( 22.09.05, 20:12


      tak jak rzekłam..:).oto urok maleńkich miast i nieodwaznych ludzi...milion
      razy mówiłam "jutro tam juz nie pojde" i wtedy taka projekcja...Ona mówiaca "a
      gdzie pojdziesz dziewczynko, gdzie tu znjdziesz prace pannico " .......:(:(
    • pinup Re: szefowa :( 22.09.05, 20:18
      zacisnij zeby i nie daj sie wyprowadzac z rownowagi. spokojem i opanowaniem
      najbardziej jej dokopiesz. a jezeli uda ci sie ja inteligentnie obsmiac przy
      innych to jestes gora. ale do tego musisz byc profesjonalistka, tak zeby nie
      miala na ciebie haka.
      moja szefowa chciala sie mnie pozbyc, ale nie miala sie do czego przyczepic. na
      moja prosbe przeniesiono mnie do innego oddzialu firmy. w koncu to ja zwolnili,
      bo konflikty z podwladnymi sie powtarzaly. ale o tym trzeba mowic glosno, zeby
      dotarlo wyzej. chyba ze ta twoja szefowa to juz ostatnie ogniwo wladzy?
      • medianka81 Re: szefowa :( 22.09.05, 20:25


        tak...to ona stoi na szczycie...typ "nieusuwalny" ..najpewniej odpadne
        ja... wiem,wiem ,że w tym sporo uzalania sie nad sobą..i brzydka forma
        odreagowania...ale,ale..ja nawet zarzucam psioczenie na nią ,szukam tylko
        sposobu ..zeby w pracy wytrwać w dobrej kondycji psychcznej i
        zdobyć...hmmm...jakoś tarcze obronną :):):) po ktorej jad zgrabnie by spływał....
        • pinup Re: szefowa :( 22.09.05, 20:37
          no tak, ale wiesz ze tak sie nie da wiecznie? taka tarcze mozna miec na okres
          przejsciowy. szukaj innej pracy, moze akurat sie uda? a jezeli mozesz to wyjedz
          do innego miasta i tam probuj. sadzac z nika jeszcze wieleeeeeee lat pracy
          przed toba. przeciez nie mozesz ich spedzic tam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka