Dodaj do ulubionych

Nadopiekuncza Mama

15.10.05, 11:13
Watek stary jak swiat i na pewno juz tu walkowany niejednokrotnie...
Ale ja nie moge sobie z tym poradzic, z moja nadopiekuncza Mama, a i na pewno
Ona cierpi, bo synus (jedyny; jedyne i dlugo oczekiwane dziecko) nie spelnia
Jej, czesto wygorowanych ambicji.
Kolezanki sie chwala, przy okazji wspolnej kawy, sukcesami swoich pociech, a
moja Mama za bardzo nie moze, bo - choc po czesci ma czym - to jednak zawsze
jest za malo!
A ja juz od zmyslow odchodze, mysli, aby cos sobie zrobic - mnie
czasami "atakuja", popadam w coraz to nowe, wieksze kompleksy...

Osiagnalem w zyciu, to co mi sie udalo osiagnac, mam nieco po 40-tce,
znajduje sie, mowiac oglednie, w sytuacji, gdzie moze mi sie troche
polepszyc, materialnie i jesli idzie o pozycje spoleczna - NIE MAM POWODOW DO
NARZEKAN...
Z niewielkimi wyjatkami, jest mi dobrze.
Chce zmieniac, to co zmieniac moge, ale godze sie i z tym, czego zmienic nie
moge. ( to z dezyderaty)
Proby sterowania 40-latkiem porownalbym, do - rownie malo efektywnych - prob
regulowania zaworow w pedzacym 100 km/h samochodzie: niczego sie nie da
poprawic, mechanik sie poparzy, a samochod i tak pojedzie dalej...
Tym bardziej, ze ma z gorki.

Chetnie poczytam, co Wy o tym sadzicie, drodzy forumowicze.
Prosze o powazne wypowiedzi.
Obserwuj wątek
    • migdalek.niebieski Re: Nadopiekuncza Mama 15.10.05, 11:28
      A co na to Twoja żona????
      • kol.3 Re: Nadopiekuncza Mama 15.10.05, 11:36
        Trudno się do tego ogólnego postu ustosunkować. Rodzice zawsze mają jakieś
        idealne wyobrażenie o tym kim powinny być ich dzieci, ale bardzo często dzieci
        idą swoją drogą, zostają zupełnie kimś innym, słowem nie spełniają oczekiwań
        rodzicow.Zwykle chodzi o wyższe studia, dobre stanowisko, żonę (zaaprobowaną
        przez rodzicow) dzieci - w tej kolejności. Próby naprowadzenia dzieci na
        właściwą, zdaniem rodzicow,drogę kończą się fatalnie.
        Inni rodzice bardzo często wychwalają swoje niewiele warte dzeci pod niebiosa
        opowiadając o ich niesłychanych osiągnięciach podczas gdy delikwent osiągnięcia
        ma bardzo średnie. Kwestia przyjętej polityki.
    • istna Re: Nadopiekuncza Mama 15.10.05, 11:31
      Widzę to inaczej: nie tyle mama nadopiekuńcza, co ty zbytnio się przejmujesz.
    • ocean.niespokojny Re: Nadopiekuncza Mama 15.10.05, 11:33
      masz po 40 i używasz pojęć: pociech, synus? mówisz o mamie i jej kawkach oraz
      ambicjach a twoich kompleksach?? chyba nie masz zony co?
    • baba_krk Re: Nadopiekuncza Mama 15.10.05, 11:33
      Gdybyś nie napisał, że masz 40 lat to dalej bym myślała, że masz 20 i mieszkasz
      z mamą pod jednym dachem...

      Zgadzam się z Istną - czym Ty się przejmujesz?????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka