Dodaj do ulubionych

ah kochanie...

02.11.05, 09:45
Cześć - mam na imię x a ja y. Spotkamy się? Ok to przyjedź po mnie.
Oooo już jesteś ja myslałam, że będziesz później poczekaj muszę się ubrać. Po
30 minutach - już jestem gotowa.
- Ok to gdzie jedziemy,nie znam Twojego miasta.
- Dobra to pojedziemy do fajnego klubu. Mówią, że tam jest fajnie.
- To nie byłaś w tym klubie?? Nieee - za drogo tam jest i za wejście się płaci.
- Aaaacha.
- Oj, ale fajny ten klub, jak przyjedziesz następnym razem to znów pójdziemy.
- Yhy, dobrze. Ale nie wiem kiedy przyjadę, bo się spłukałem.
- Eeee aacha ok, to wypłatę masz na koniec miesiąca??
- Tak,
- Aha to fajnie przyjedź do mnie za dwa tygodnie tak na początku miesiąca! - -
- Eeee OK.

Po dwóch tygodniach.
Telefon:
- Cześć to przyjedziesz??
- Nie mogę jestem zawalony pracą.
- Ehh ja mam czas, to ja wpadnę do Ciebie.
- Ale mnie nie ma całymi dniami w domu.
- To nic poczekam na Ciebie, zrobię Ci obiad, kąpiel chcesz??
- Ehhh OK.

Kilka dni później

- Już jestem, ale fajne masz mieszkanko.
- Dziękuję.
- Super, to prawdziwa skóra??
- Nie to sztuczna skóra ekologiczna.
- Ahaa eee prawdziwa byłaby lepsza.
- Pewnie tak, ale i droższa w utrzymaniu.
- To na ile przyjechałaś, na ile wzięłaś urlop??
- Wzięłam na tydzień, zobaczymy.

Kilka dni później.

- Cześć to ja dzwonię, żeby Ci powiedzieć, że dostałam pracę.
- Pracę???? To będziesz musiałą wracać do domu. Zmieniasz pracę??
- Nie nie kochanie ja tutaj dostałam prace w Twoim mieście cieszysz się??
- Będziemy razem mieszkali!!! Ja będę też pracowała tutaj, a tam u mnie się
zwolnię!!!

............

o matko!!!

ps/ powyższe teksty są prawdziwe, acz różnią się odrobinę o pierwowzoru,
jednak cała sytuacja miała i ma, miejsce.
Obserwuj wątek
    • koza_w_rajtuzach Re: ah kochanie... 02.11.05, 09:54
      Nie wiem komu współczuć (Tobie?), ale współczuję temu biednemu chłopakowi,
      który jest bohaterem tej opowieści :((
      • khaki3 Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:04
        Biedny chlopak.
      • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:05
        a niby dlaczego?
        co on 5 lat ma? nie potrafi odmówic i ukrocic zapedow dziewczyny jak od poczatku
        widac bylo co sie swięci?
        dupa wołowa a nie facet. tacy się nawet ożenią -mimo,ze wcale nie chcą sie zenic
        i nie z tą kobietą. a potem nieszczesliwi cale zycie szukaja okazji do zdrady bo
        przeciez oni sie żenic nie chceli... ble.
    • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:10
      Tak masz rację jestem dupa wołowa.
      Mam za sobą kilka związków krótszych i dłuższych z kobietami.
      Ale takiego ewenamentu jeszcze nie miałem.
      pzdr
      • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:15
        a co chciales osiągnac pozwalając swiezo poznanej panience na przyjazd do
        ciebie, pobyt w mieszkaniu, zrobienie obiadu i kąpieli, itd??
        pomyslałes sobie o małym wygodnym bzykanku be zobowiazań wiec nie odmówiłeś.
        a teraz sie dziwisz bo panienka okazała się nie w ciemię bita?
        • koza_w_rajtuzach Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:30
          Aesterio, moim zdaniem Ty masz jakąś awersję do mężczyzn i wyżywasz się na nic
          niewinnym chłopaku. Skąd w Tobie ta agresja?
          Nie każdemu tak łatwo jest powiedzieć, że nie chce kontynuować znajomości. Nikt
          nie chce być odrzucony, a jeśli ktoś kieruje się w życiu słowami: "nie rób
          drugiemu co tobie niemiłe", to raczej stara się pewne rzeczy drugiej osobie w
          delikatny sposób uzmysłowić. Wydaje mi się, że tak jest w tym przypadku. Od
          razu dupa wołowa? Bo co? Bo nie jest bucem, bo liczy się z uczuciami innej
          osoby, bo nie potrafi powiedzieć prosto w oczy: "zjeżdżaj z mojego życia,
          naciągaro wstrętna"?
          Pewnie biedaczek natrafił na dziewczynę, której trzeba dać porządnego kopniaka
          w dupę, bo żadnych aluzji nie jest w stanie pojąć. Wnioskując z tego
          opowiadania, to wydaje mi się, że znam drugą taką samą dziewczynę. Niby jest
          inteligentna, ale inaczej niż wielokrotnym powtarzaniem jej "sp...laj" i
          jeszcze kopniakiem w tyłek (wcale nie w przenośni) nie pozbędziesz się
          pasożyta.
          • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:43
            koza, jaka agresja? piszę co myśle i tyle.
            a czytając gościa dalej doczytasz, ze z jej "uczuciami" to on na pewno sie nie
            liczy, bardziej ze swoim "nie wiem o co mi w życiu chodzi". sam nie potrafi
            decydowac? jak nie potrafi zadecydowac on to zadecyduje ona.
            jest dupa wolowa. do tego typ niesmaczny. obgaduje tutaj panienkę ale liczy ,ze
            moze cos skorzysta z jej obecnosci.
            myslisz ze dziewczyna gorzej zniesie odmowe wspolnego mieszkania teraz jak
            jeszcze za sobą nie spalila mostow? niz po miesiącu czy dwóch mieszkania u niego
            gdy kaze jej sie wynosic bo wreszcie sie biedaczek odwazy jej powiedziec,ze mu
            sie to nie podoba?? i on sie "liczy z jej uczuciami"? no przestań.... blee



            • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:52
              mosty to ona już dawno za sobą spaliłą vide - zwolnienie z pracy
              • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:55
                to teraz juz musisz sie z niż ozenic i miec pięcoioro dzieci i dom z ogrodkiem
                kota i psa. nie masz wyjscia, a ze ktos na to musi zarobic, to bierz sie za
                robote a nie leń sie na forum.
      • six_a Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:17
        fajne :), o wypłacie na pierwszym spotkaniu, konkretna dziewczyna :) a teściów
        już poznałeś?
        • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:31
          "fajne :), o wypłacie na pierwszym spotkaniu, konkretna dziewczyna :) a teściów
          już poznałeś?"

          Nie poznałem, bo byłem u niej tylko raz :) i czekałem na ną 30 minut w aucie pod
          blokiem. :)
      • mamba30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:27
        no to sobie poszalałaeś.... teraz chyba przyjdzie czas na potomstwo :)))
    • pinup 5 lat później... 02.11.05, 10:14
      kochana redakcjo! pomoz! on mnie juz nie kocha! o co chodzi? nic nie rozumiem.
      przeciez tak mnie kochal?! etc...
      • aesteria Re: 5 lat później... 02.11.05, 10:18
        albo:
        kochana redakcjo, pomóż.
        ożeniłem sie z nia choc nie chciałem, poswiecalem sie dla niej piec lat bo
        mowila ze mnie kocha. a teraz mnie zwolnili z pracy i ona mnie zostawila dla
        sąsiada który wrócił z zagranicy bo sobie kupił sofę obita prawdziwą skórą.
        nic nie rozumiem.
    • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:20
      "a teraz sie dziwisz bo panienka okazała się nie w ciemię bita?"

      Ciekawe w co będzie "bita" jak po pewnym czasie, gdy skończy mi się cierpliwość
      zmienię zamki, wystawię torby za drzwi i powiem adieu. Pracy w swoim mieście nie
      ma bo się zwolniła, u mnie w mieście mieszkania nie ma. Znajdzie nowego frajera??

      Na razie świetnie się bawię. Dziewczyna oprócz tego zachowania jest całkiem od
      rzeczy. Może coś z tego wyniknie może nie. Na razie sprawdzam, dlaczego tak
      chętnie i szybko postanowiła uciec ze swojego miasta zostawiając wszystko i
      zlatując na miotle prosto do mojego mieszkania. Czyli krótko mówiąc sprawdzam
      jej przeszłość :). CV ma ładne, ale w CV piszę się to co chce.

      pzdr
      • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:22
        widze ze sie nie pomyliłam co do ciebie.
      • pinup :))))))) 02.11.05, 10:22
        masz abslutna racje. ona jest "całkiem od rzeczy" :P
      • six_a Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:24
        a powinna być do rzeczy :)
        zanim z tym badaniem życiorysu się uporasz, sądząc przez cały czas, że to tylko
        zabawa, ona już pewnie o potomstwo zdąży się postarać i po ptokach.
        ;)
        • pinup Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:29
          a tak tak. obrotna to ona jest jak widac :)
    • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:25
      "widze ze sie nie pomyliłam co do ciebie."

      W jakim sensie?? Ja mało gramotny jestem :)

      "dziewczyna jest całkiem od rzeczy"

      Ehh no nie czepiaj sie od - do :)

      pzdr
    • istna Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:26
      Ten chłopak z opowieści twej chyba ma poważne braki anatomiczne:) Brak jaj:)
    • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:27
      "a powinna być do rzeczy :)
      zanim z tym badaniem życiorysu się uporasz, sądząc przez cały czas, że to tylko
      zabawa, ona już pewnie o potomstwo zdąży się postarać i po ptokach.
      ;)"

      Przy takich kobietach "koguta" trzymam po folią...
      • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:28
        o swięta naiwności....
        • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:29
          "o swięta naiwności.... "

          Sugerujesz, że może stosować sabotaż, z pomocą igły??

          • istna Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:35
            Dziewczyna ma plan i realizuje go nie bacząc na obciach, a ty płyniesz jak liść
            porwany prądem kanału:) Jesteś jak klasyczny facet z telenoweli brazylijskiej
            (uprzedzę zarzut - nie oglądam, czytałam gdzieś o tym), kobieta steruje twoim
            życiem, a ty się tylko przyglądasz oczami jak spodki;) Prorokuję, że wkrótce się
            zdziwisz, nie tak łatwo będzie ci się jej pozbyć:)
      • six_a Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:29
        to co ty schronisko prowadzisz???
        i odpowiadaj do właściwego postu, a nie własnego, bo się połapać nie można.
        • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:37
          Schroniska nie prowadzę, tylko co począć z osobą, która pod dwóch tygodniach
          jest bardzo zakochana, pomalowała już przedpokój pod moją nieobecność, na jakiś
          brąz-bordo. Tfu tfu. Sofe z eko-skóry wypastowała jakimś świństwem, teraz wg.
          niej wygląda jak prawdziwa skóra. Stwierdziła, że na następną wypłatę kupi nowy
          TV LCD ja mam jej tylko dołożyć skromne 1000 zł. Uznała, że zamiast odtwarzacza
          DVD (odtwarza MP3) potrzebny jest zestaw multimadialny, czyli wieża hi-fi z
          kolumnami do dźwięku przestrzennego bo pokój TV jest duży.

          o matko!!!
          • mamba30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:40
            będąc na Twoim miejscu, zaczęłabym się mocno obawiać o siebie, ech...
          • istna Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:42
            Nie no, nie wierzę w istnienie takich kobiet ani takich mężczyzn:)))
            • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:49
              Ja nie wierzysz to zaproś ją do siebie. Ja też nie myślałem, że można tak
              poprostu wprowadzić się do prawie obcej kobiety i planować z nią życie. Sąsiadka
              mi się podoba, samotna jest, mieszkanie ma większe, może do niej się
              przeprowadzę i zastosuję metodę, mojej współlokatorki.

              A tak wogóle to ile można mieszkać w innym mieście bez meldunku czasowego, bo
              coś przebąkuję, że musi mieć meldunek w moim mieście bo zus, us i te sprawy się
              jej komplikują. No ale nie martwcie się meldunku jej nie dam. A i sposób na nią
              mam. Moja koleżanka pomocna jest, chcemy zaproponować jej trójkącik myślę, że
              ucieknie. To czysto teoretyczny trójkącik.

              o matko!!!
              • pinup heh 02.11.05, 10:53
                przy tej desperacji ktora ona prezentuje to cos mi sie zdaje ze i praktyka
                bedzie :) sluchaj? ale ty sie nie martwisz tym ze ona jest tego.... no....
                STUKNIETA ZDROWO! nie pozbedziesz sie juz jej. glowe daje
                • pleomax30 Re: heh 02.11.05, 10:58
                  ehh gwóźdź programu jest taki, że kobieta wykształcona jest, dyplomówm kilka ma
                  (kupionych raczej nie). Elokwentna, bystra i ładna. Nawet rano gdy wstaje,
                  wygląda jakby już przede mną wcześniej wstała i się pomalowała, uczesała i kawę
                  popijała.

                  Widać, że głowę ma na karku, ale dziw bierze mnie, przeciez mogłaby złapać
                  szczupaka a nie karasia jakim ja jestem.

                  o matko!!!
                  • pinup Re: heh 02.11.05, 11:05
                    a co to ma do rzeczy?? ona PSYCHICZNA jest!!! i to nie ma zadnego zwiazku z jej
                    wyksztalceniem!
                    • aesteria ale przeciez 02.11.05, 11:08
                      oni pasują do siebie :)
                      • pinup w sumie racja :) 02.11.05, 11:15
                        ciekawe tylko kto sie bardziej zdziwi jak on bedzie jej chcial walizki wystawic
                        heheheh. ona? czy on?
              • istna Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:55
                Uważaj, bo ona zgodzi się z ochotą i co wtedy? Ty pewnie nie zapłaczesz z tego
                powodu, ale koleżankę może w głupiej sytuacji postawisz:)
                A w ogóle myślę, że to ściema:)))
                • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:57
                  to na pewno ściema
                  są głupi faceci, ale nie aż tak :)))))
    • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:28
      "Ten chłopak z opowieści twej chyba ma poważne braki anatomiczne:) Brak jaj:)"

      To chyba dobrze, przynajmniej kobiecie tyłka nie obijam :)
      • mamba30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:29
        pleomax30 napisał:

        > To chyba dobrze, przynajmniej kobiecie tyłka nie obijam :)

        a nie wiesz, że takie obijanie może być przyjemne? :))
        • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:45
          Przyjemne - te siniaki długo trzymają.
          • mamba30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:48
            to jak Ty się bzykasz, że nabijasz partnerce siniaki na rzyci?
            • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:50
              Ktoś pisał, że jaj nie mam - faktyczne protezy metalowe mam więc mambe gram :)
              • mamba30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 10:54
                :))) na całe szczęście mój zadek jest bezpieczny, bo jajeczka męża są
                prawdziwe :)
    • migdalek.niebieski Zgłupiałeś do reszty;))) pogoń Ty to babsko, bo 02.11.05, 10:57
      bo niedługo Ci wmówi że jesteś ojcem jej dziecka;)))
      • aesteria Re: Zgłupiałeś do reszty;))) pogoń Ty to babsko, 02.11.05, 10:58
        heh
        co wiecej on w to uwierzy :)))
        • migdalek.niebieski Re: Zgłupiałeś do reszty;))) pogoń Ty to babsko, 02.11.05, 10:59
          Nabija się z nas pewnie;))) nie wierzę że aż tak można być zaślepionym;)))
          • pleomax30 Re: Zgłupiałeś do reszty;))) pogoń Ty to babsko, 02.11.05, 11:06
            Zapewniam wszystkich, że nie jest to żadna ściema. Żartuję sobie z tego faktu,
            bo wiem, że gdy mi się znudzi kobietka wyląduje z drzwiami. Myśląc, że trafiła
            na ofiarę losu, sama nią zostanie gdy torby za drzwi wystawię.

            Napisałem wam to, bo ja naprawdę nie mogę uwierzyć, że takie osoby kobiety są. A
            jednak. Cóż, podoba mi się jako kobieta, jednak jej postawa przypomina mi rządy
            autorytarne. A ja nienawidzę narzucania mi swojej woli. Gdyby się zmieniła,
            gdyby zauważyła swoje błędy - moglibyśmy obie podać dłonie i... powiedzieć cześć
            jestem x a ja y. Zacznijmy od początku.
            • istna Re: Zgłupiałeś do reszty;))) pogoń Ty to babsko, 02.11.05, 11:08
              Jesteś jak alkoholik, który mówi "nie mam żadnego problemu z piciem":)
            • mamba30 Re: Zgłupiałeś do reszty;))) pogoń Ty to babsko, 02.11.05, 11:08
              no cóż, może jeszcze coś Wam z tego wyjdzie... mój chłop się do mnie wprowadził
              2 tyg. od momentu poznania się.... jesteśmy obecnie bardzo szczęśliwym
              małżeństwem... :))
              • aesteria Re: Zgłupiałeś do reszty;))) pogoń Ty to babsko, 02.11.05, 11:09
                a jak sie wprowadfził to pisałaś tu jaki on jest beznadziejny??
                • mamba30 Re: Zgłupiałeś do reszty;))) pogoń Ty to babsko, 02.11.05, 11:10
                  aesteria napisała:

                  > a jak sie wprowadfził to pisałaś tu jaki on jest beznadziejny??

                  nie rozumiem...?
                  • aesteria Re: Zgłupiałeś do reszty;))) pogoń Ty to babsko, 02.11.05, 11:13
                    ustalam, czy wasze historie są podobne :)))

                    bo mysle, ze ten szybki "związek" autora nawet jak sie malzenstwem skonczy to na
                    pewno nie szczesliwym. przeciez on chce byc z tą dziewczyną, ale tylko jak ona
                    sie zmieni i bedzie inna.:))) hahaha
                    • mamba30 Re: Zgłupiałeś do reszty;))) pogoń Ty to babsko, 02.11.05, 11:14
                      nie są podobne nawet na jotę... robiliśmy obydwoje to, na co razem mieliśmy
                      ochotę i na co byliśmy RAZEM zdecydowani :))
                      • aesteria Re: Zgłupiałeś do reszty;))) pogoń Ty to babsko, 02.11.05, 11:15
                        otóż to !:)
            • aesteria Re: Zgłupiałeś do reszty;))) pogoń Ty to babsko, 02.11.05, 11:09
              bleee... co za facet.
            • migdalek.niebieski Re: Zgłupiałeś do reszty;))) pogoń Ty to babsko, 02.11.05, 11:09
              Więc wybacz, że pomyślałam że to żart, musisz jednak przyznać że nie brzmi to
              prawdopodobnie;)))) jeżeli to prawda to rozumiem, że pozwalasz jej u siebie
              mieszkać tylko ze względu na darmowe bzykanie???
          • aesteria trafiło sie slepej kurze ziarnko:)) 02.11.05, 11:07
            cóż sie dziwic.
            wreszcie jakas go chce z rękami i nogami i nawet bez jaj.

            i do tego zwalnia z myslenia i odpowiedzialnosci.
            baba w domu -bez grama wysilku z jego strony. wreszcie poczul sie znowu jak z
            mamusia w glebokim dziecinstwie...
            ale zeby nie było ze on ją chce, to jej tyłek tu poobrabia i przed znajomymi
            jaka to jest be.:))
            • pleomax30 Re: trafiło sie slepej kurze ziarnko:)) 02.11.05, 11:36
              Eh aesteria cóż mówić nie zaprzeczę.

              W łóżku dobra jest, bzykanko mam, ale czy darmowe, no nie wiem. Czynsz płacę ja,
              prowiant na obiad też. Przedpokój pomalowała, a kilka dni później przyszedł
              rachunek od firmy remontowej. Wiesz masz rację, pomijając te wszystkie aspekty,
              jest mi wygodnie, ale też było mi wygodnie gdy mieszkałem sam. Pralka
              automatyczna pierze sama, na dodatek suszy bo mam z suszarką od razu, naczynia
              myją się raz na dwa-trzy dni bo zmywarka musi być pełna, przez co w domu jest
              bardzo dużo tych samych naczyń, ale przynajmniej nie ma problemu z myciem.
              Porządek w mieszkaniu czytaj (podłogi itp.) utrzymywała osoba odpowiedzialna za
              czystość w mojej firmie, płaciłem jej dodatkowo. Fakt, teraz ona sprząta, ale
              sama tak zdecydowała. Nic oprócz bzykanka i braku swobody z mojej strony się nie
              zmieniło, no chyba, że brać pod uwagę chcesz wyżze rachunki za telefon, wyższą
              opłatę za kablówkę - bo "HBO i cyfra mają fajne filmy". Teraz jestem molestowany
              o internet w domu, sam używam PLUS GSM bezprzewodowy internet i mi wystarcza.
              Ale przecież tym "nie ściągnę żadnej piosenki". Cóż jeszcze się zmieniło oprócz
              tak banalnych spraw jak kolor zasłon nijak nei pasujący do surowego i
              estetycznego wyglądu pokojów. No może jeszcze to, że za cholerę nie mogę znaleźć
              korkociągu, czy otwieracza do butelek. Bo w kuchni w szafach wszystko zmieniło
              swoje położenie. Aha, mój biedny pies śpi teraz w przedpokoju, co mu się
              wyraźnie nie podoba i zastanawiam się kiedy ją użre. Cielak jest spokojny, ale
              widzę, że ma dość bycia popychadłem. Dotychczas spał koło mojego łożka, jadł ze
              mnę w kuchni, teraz jest zmuszany spać w przedpokoju. Kategorycznie się temu
              sprzeciwiam i gdy jestem pies ma swobode, ale przekonałem się, że gdy tylko
              wychodzę pies ląduje w przedpokoju. Czekam na jego akcję bo wiem, że umie o
              swoje walczyć, może wtedy zrozumie, że ustawianie wszystkich i wszystkiego wg.
              swoich oczekiwań kończy się zawsze Katastrofą.

              Jakiekolwiek aluzje dotyczące jej mieszkania u mnie i tego wg. jej związku
              spełzają na niczym. Równie dobrze mógłbym walić głową w mur. Moja koleżanka w
              rozmowie z nią zapytała się jej, czy ja powiedziałem jej, że ją kocham. Ona
              powiedziała, że tak, a jednocześnie od kilku dni molestuje mnie ciągle pytaniem
              o to czy ją kocham. Nie zniechęca ją moje milczenie, ani zdawkowe odpowiedzi nic
              nie mające wspólnego z miłością. Owszem raz mi się wyrwało słowo "kocham cię",
              ale miałem taaaaki odlot dzięki jej umiejętnością w sztuce kochania, że każdy by
              powiedział co chce aby tylko nie przestała.

              o matko!!!

              Czytam to i sam już nie wierzę, jak mogłem tak wpaść, przydało mi się to
              pisanie, bo spojrzałem na to z boku.

              pzdr
              • migdalek.niebieski Re: trafiło sie slepej kurze ziarnko:)) 02.11.05, 11:40
                Marnujesz życie, tyle Ci powiem.
                • aesteria Re: trafiło sie slepej kurze ziarnko:)) 02.11.05, 11:42
                  migdalek.niebieski napisała:

                  > Marnujesz życie, tyle Ci powiem.

                  ale nie przez tę kobietę. marnujesz życie swoim wlasnym podejsciem do zycia:))
                  • migdalek.niebieski Re: trafiło sie slepej kurze ziarnko:)) 02.11.05, 11:46
                    Oczywiście, że własnym podejściem-bierze byle co i dziwi się że ma byle co.
                    • aesteria Re: trafiło sie slepej kurze ziarnko:)) 02.11.05, 11:48
                      nie moja sprawa co bierze- jego sprawa, jego wybor.
                      ale że sie dziwi potem ze ma to co ma?? -dupiasty mękoła i tyle
              • aesteria Re: trafiło sie slepej kurze ziarnko:)) 02.11.05, 11:41
                bleee... no obrzydliwy mękoła z ciebie.
              • kryzysowa_narzeczona75 tak, tak... marzenia sa piekne 02.11.05, 13:34
                tylko rzeczywistosc ciagle szara :P
    • trzydziecha1 Re: ah kochanie... 02.11.05, 11:27
      Kobieta sie zakochała, inwestuje w ciebie, twoje mieszkanie swoją pracę
      (malowanie, sprzątanie, pastowanie kanapy) i pieniądze, a Ty jej tyłek przed
      obcymi obrabiasz. I jeszcze masz czelność twierdzić, że jak ci sie znudzi
      ciupcianie, jej sprzątanie pastowanie to wywalisz ja z domu, zatrzymujac
      oczywiście sfinansowany w połowie przez nią TV plazma. Normalnie wredny oszust
      matrymonialny jesteś.
      • kardiolog Re: ah kochanie... 02.11.05, 11:37
        Hahaha, Boze ale psie przywiaznie, hahahahah

        kardiolog
        • trzydziecha1 Re: ah kochanie... 02.11.05, 11:38
          To była ironia doktorku, nie wiem czemu trzeba takie rzeczy ludziom
          tłumaczyć... eh...
      • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 11:42
        " zatrzymujac
        > oczywiście sfinansowany w połowie przez nią TV plazma."

        TV Plazma kosztuje 5-6 tys tańsze to buble.
        Ona kupuje TV LCD ( 2500 zł )oparty na monitorze komputerowym. Trochę podobne to
        jest do dużego monitora płaskiego komputerowego. :) Ale w rzeczywistości jest to
        doskonały odbiornik TV i dziwię się, że ludzie wybierają plazmy za 5-6 tys skoro
        o połowę tańsze są właśnie takie odbiorniki. A ich wielkość to najczęściej 32
        cale panoramiczny obraz 16:9

        pzdr

        • trzydziecha1 Re: ah kochanie... 02.11.05, 11:44
          czyli ona wyda nawet wiecej niż połowę ;)))) bo 1500 z własnej kieszeni?
          Dobra w łóżku, energiczna, wie czego chce, ma głowę na karku. Moim zdaniem to
          skarb i powinienieś ją docenić.
          • aesteria on dobrze wie, ze taka kobieta z nim długo nie 02.11.05, 11:47
            wytrzyma, tylko pojdzie dalej za chwile tylko się pewniej poczuje:))

            teraz obrabia jej ciągle tylek przed znajomymi, żeby potem im opowiadac, że to
            własnie on kazał jej się wynosić bo "juz mial jej dosc"...hyhyhy
            • pleomax30 Re: on dobrze wie, ze taka kobieta z nim długo ni 02.11.05, 11:52
              Asteria, zaczynam odnosić wrażenie, że jesteście do siebie podobne i masz
              podobne podejście do życia a co za tym idzie, masz cel w obronie jej. Dla ciebie
              facet chyba właśnie istnieje po to, abys ty mogła realizować samą siebie.
              • aesteria Re: on dobrze wie, ze taka kobieta z nim długo ni 02.11.05, 11:53
                ale to ty masz problem z babą z ktorą nie wiesz co zrobić :))))
                • pleomax30 Re: on dobrze wie, ze taka kobieta z nim długo ni 02.11.05, 11:58
                  Zrobić to ja wiem co z nią zrobić.
                  Muszę mieć tylko czas na spakowanie jej ciuchów, a trochę sie tego nazbierało :)
                  • aesteria Re: on dobrze wie, ze taka kobieta z nim długo ni 02.11.05, 12:00
                    ciekawe czy tchorzliwie zrobisz to pod jej nieobecnosc a potem bedziesz przez
                    okno wychodzil z mieszkania zeby jej pod drzwiami nie spotkac czy moze
                    bohatersko odwazysz sie jej powiedziec o tym ze jednak jej nie kochasz. hyhyhy
                    • pleomax30 Re: on dobrze wie, ze taka kobieta z nim długo ni 02.11.05, 12:01
                      "wystawienie walizek za drzwi" to zwyczajna przenośnia takim gburem aż nie jestem.
                      • aesteria Re: on dobrze wie, ze taka kobieta z nim długo ni 02.11.05, 12:04
                        niemozliwe...
        • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 11:46
          Aha zacytowałem może nie dokładnie, ale jednak moją współloklatorkę :)
          • trzydziecha1 Re: ah kochanie... 02.11.05, 11:51
            hihi mówię ci, ona jeszcze zostanie dyrektorem zarządzajacym jakiejś
            miedzynarodowej korporacji, bierz ją i nie marudź. Najlepiej złap ja na
            dzieciaka ;)))
            • c.eastwood a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wynika 02.11.05, 11:53
              coś mi tu nie gra
              • aesteria Re: a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wyn 02.11.05, 11:54
                na czacie erotycznym:)
                • c.eastwood Re: a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wyn 02.11.05, 11:56
                  serio?
                  • mamba30 Re: a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wyn 02.11.05, 11:56
                    to był chyba żart. Musimy poczekać, aż autor wątku odpowie... swoją drogą
                    ciekawi mnie po ile mają lat...
                    • c.eastwood Re: a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wyn 02.11.05, 11:57
                      a ze 25 pewnie
                      • aesteria Re: a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wyn 02.11.05, 11:58
                        nie nie... autor mowil, ze doswiadczony jest i juz w tylu zwiazkach byl dlugich
                        i krotkich ze pod 40che juz ma pewnie:))
                        • c.eastwood Re: a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wyn 02.11.05, 11:59
                          40-ha a taki przychlast?:)
                          • mamba30 Pleomax 02.11.05, 11:59
                            jak się poznaliście i ile macie lat?
                  • aesteria Re: a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wyn 02.11.05, 11:57
                    żartuje:)) czekam na wypowiedz autora. może to biuro matrymonialne bylo.
                    • pleomax30 Re: a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wyn 02.11.05, 12:00
                      Poznaliśmy się przypadkowo, byłem na targach, na których ona była ze swoją
                      firmą. Mieliśmy stoiska koło siebie. Po rozmowie wymieniliśmy się telefonami i
                      nr gg. Kilka razy rozmawialiśmy na gg, zaprosiła mnie do siebie. Nie mając
                      żadnych planów na ten dzień pojechałem do niej. Resztę już wiecie.

                      o matko!!!
                      • c.eastwood Re: a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wyn 02.11.05, 12:01
                        i naprawdę chcesz nam wmówić, że to nie kit?
                        • trzydziecha1 Czego wy od niej chcecie? :)) 02.11.05, 12:02
                          Nie wierzycie z miłość od pierwszego wejrzenia?????
                          :)))))))))))))))
                          Wredni, cyniczni faceci!!!
                          • aesteria Re: Czego wy od niej chcecie? :)) 02.11.05, 12:05
                            znaczy ze kto sie zakochal? ona? czy on?
                            bo milosc to podobno racjonalna nie jest, a racjonalnie i trzezwo to ona sie
                            zachowuje bardziej niz autor :)))
                            on sie w niej zakochal! i nie wie jak jej to powiedziec!
                            • trzydziecha1 Re: Czego wy od niej chcecie? :)) 02.11.05, 12:07
                              nie no oan oczywiście sie zakochała, przeca spaliła wszystkie mosty za sobą,
                              zeby tylko z nim być :))
                              • aesteria Re: Czego wy od niej chcecie? :)) 02.11.05, 12:10
                                na prawo most na lewo most a dołem Wisla płynie :)))...
                                ciekawe na kogo panienka bierze faktury na te sprzęty do mieszkania? :)))
                              • kowianeczka Re: Czego wy od niej chcecie? :)) 02.11.05, 12:12
                                A to piekne zdanie, cudowne, wprost rozplywam sie nad jego znaczeniem:)

                                kowianeczka
                        • aesteria Re: a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wyn 02.11.05, 12:03
                          zapomnial powiedziec, ze na tych targach sie spili i nie pamieta jak jej zrobil
                          dziecko, w kazdym badz razie ona twierdzi, że jest z nim w ciązy.
                          a on by ja chciał zeby tylko nim tak nie dyrygowala przy kolezance.
                          • trzydziecha1 Re: a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wyn 02.11.05, 12:04
                            Twoje ostatnie zdanie to esencja mądrości, normalnie lepiej bym tego nie
                            ujęła :))))))
                        • pleomax30 Re: a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wyn 02.11.05, 12:04
                          Eastwood czytuję czasem twoje wypowiedzi na tym forum. To jak ty odbierasz ten
                          wątek jest twoim problemem i twoją sprawą nie moją.

                          Przecież nie będę Ciebie i innych błagał uwierzcie mi mówię prawdę. Podłączcie
                          mnie pod wykrywacz. Jestem prawdziwy i szczery. No wybacz, to czy moje podejście
                          do sprawy jest dla Ciebie wiarygodne czy nie to Twój a nie mój problem.

                          o matko!!!
                          • pleomax30 Re: a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wyn 02.11.05, 12:06
                            Mamba wiek podobny do Twojego.

                            Eastwood, czy ty głupa palisz zawsze czy tylko okazyjnie??
                          • trzydziecha1 Re: a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wyn 02.11.05, 12:07
                            hyhy kiedyś pożałujesz, że nie posłuchałeś mądrej 30-chy :DDDDD
                            • aesteria Re: a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wyn 02.11.05, 12:08
                              kobita sie z mieszkania wyprowadzi a on juz zawsze bedzie pił w samotności...z
                              psem oczywiscie.
                              a bylo słuchac dobrych rad!:))
                              • pleomax30 Re: a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wyn 02.11.05, 12:11
                                ...i będę oglądał na nowym LCD TV romantice...

                                Mówicie, że mam ją brać?? Ja ja co noc biorę i rano też czasami, jak mnie głowa
                                nie boli.

                                • aesteria Re: a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wyn 02.11.05, 12:12
                                  chyba w wyobrazni:))
                                • trzydziecha1 Re: a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wyn 02.11.05, 12:17
                                  ale musisz ją jakoś sobie na stałe ja zaklepać, najlepiej ozeń się bez
                                  intercyzy ofkors. Bo jak ona już zostanie tym dyrektorem (a wiele jej nie
                                  trzeba, ma talent i wykształcenie!) to bedzie ci majatek szybciej rósł niż na
                                  lokacie ;))
                                  • aesteria Re: a jak sie poznaliscie, bo z opowiesci nie wyn 02.11.05, 12:23
                                    no i dbaj o siebie, chodz na silownie, graj w tenisa, zatrudnij sprzątaczkę i
                                    opiekunkę do dziecka... wiesz ze musisz byc dłuuuugo sprawny, bo inaczej
                                    niestety....
    • nihiru Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:13
      obydwoje jesteście siebie warci:
      ona jest bezwzględną materialistką, bez żadnych skrupułów, czy choćby zwykłego
      poczucia taktu,
      a Ty jesteś wygodnym egoistą, który widzi doskonale jakie ziółko sobie hoduje,
      ale chwilowo woli nic nie robić, bo mu wygodnie mieć taką gorącą du.ę na
      zawołanie. A jak mu się znudzi, to ją wtedy wywali na zbity pysk.

      O jej zachowaniu nie będę nic mówiła, bo sam wiesz najlepiej, natomiast Tobie
      chiciałabym tylko zwrócić uwagę, że gdybyś miał w sobie choć trochę empatii i
      szacunku do samego siebie, to byś nie robił jakichś aluzji, tylko na samym
      początku powiedział jej, że zachowuje się bezczelnie i albo się uspokoi albo
      koniec znajomości. Tobie jednak najwyraźniej sperma zalała mózg i wcale by mnie
      nie zdzwiło, jesli za parę lat, przy pierwszym Twoim potknięciu, puści Cię w
      trąbę dla bogatszego.
      Nie miej wtedy pretensji do niej, tylko do siebie. Wiedziałeś w jaki układ
      wchodzisz.
      • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:19
        Współczuć wtedy będę temu bogatszemu :)
        A sam znajde sobie jakąś ładną laskę do bzykania.
        Ożenić się nie mam zamiaru wcześniej aniżeli po 40 :).
        Wtedy już pielegniarkę będę potrzebował.
        Gram z nią w grę, którą ona zaczęła.
        Akcja wywołuje reakcję - i tak się mają sprawy nihiru.

        Widzę moich kumpli siedzących pod paputem, mających problem z wyjściem na mecz
        czy piwo do pubu. Mnie taka rola nie pasuje, jak w końcu do niej dotrze, to albo
        się sama wyprowadzi, albo... ja jej zafunduje przeprowadzkę.

        Czy jestem egoistą, wiesz żyję w zgodzie ze wszystkimi byłymi, opss z jedną nie,
        ale to inna historia. Kto do mnie jak do człowieka mówi, tym samym językiem ja
        mówię. Kto traktuje mnie jak tramolinę, tak samo ja traktuję te osobę.


        • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:24
          no mitomam jako żywo!:)))))))
          • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:26
            aesteria, skor uważasz mnie za mitomana - umów się ze mną na spotkanie, w piątek
            mam wolne, jeśli mieszkasz do 300 km ode mnie przyjadę. Może wtedy zrozumiesz,
            że jestem prawdziwy i normalny, z rozmiarem europejskim.
            • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:27
              chybas zgłupiał
              a po co mi takie chodzące nieszczescie??? :)))
              • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:34
                brzydko mówisz, nie znając mnie :) oj brzydko... nauczyłbym się szacunku... a
                mam czym nie zapominaj, że moje protezy jajek siniaki robią
                • mamba30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:36
                  pleomax30 napisał:

                  > brzydko mówisz, nie znając mnie :) oj brzydko... nauczyłbym się szacunku... a
                  > mam czym nie zapominaj, że moje protezy jajek siniaki robią

                  a nie mógłbys zamienić te metalowe na jakieś milsze ciału? :))) może
                  plastelinka :)))
                  • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:37
                    i przynajmiej by nie rdzewiały...
                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:38
                    Plastusiowatego to pewnie ma eastwood.
                    Jak świat światem kobiety lubią twarde jajka.
                    Ale świat ewoluuje więc, wszystko możliwe mamba30
                    • trzydziecha1 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:39
                      z majonezem :P
                      • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:39
                        na grzance...
                      • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:40
                        a może serkiem własnej produkcji?? Eastwood pewnie ma :)
                        Tylko trzebal mu skórke obrać :)
                        • trzydziecha1 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:41
                          obleśniak ;)
                        • mamba30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:41
                          pleomax30 napisał:

                          > a może serkiem własnej produkcji?? Eastwood pewnie ma :)
                          > Tylko trzebal mu skórke obrać :)

                          a coż Ty się tak przypiął do Clinciora?
                          • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:42
                            Nazwał mnie gdzieś tam przychlastem więc mu odwzajemniam, chlast chlast
                            • mamba30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:43
                              daliście sobie po razie i chyba wystarczy? :)
                              • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:45
                                jak go znam to pewnie weszy kolejnz spisek.
                                • mamba30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:45
                                  pleomax30 napisał:

                                  > jak go znam to pewnie weszy kolejnz spisek.

                                  cóż się dziwić, na forum jest codziennie tyle podpuch...
                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:48
                                    a on jest od ich wylapywania niezla fucha
                                    • mamba30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:51
                                      przestań juz sie złościć, bo złość piekności szkodzi :)) poza tym na tym forum
                                      od syczenia jestem ja :))
                    • mamba30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:40
                      pleomax30 napisał:

                      > Plastusiowatego to pewnie ma eastwood.
                      > Jak świat światem kobiety lubią twarde jajka.
                      > Ale świat ewoluuje więc, wszystko możliwe mamba30

                      nie sprawdzałam, więc nie wiem :)))
                      ja tam lubie jajka Pytona, znaczy się menżowia ślubnego i wcale nie chcę, aby
                      ewoluowały :))
                    • c.eastwood skończyłem już marszczyc kapucyna? 02.11.05, 13:27
                      czy jeszcze się branzlujesz?, frajerze
                      • c.eastwood a z frajerami nie gadam 02.11.05, 13:27

                • aesteria mitoman 02.11.05, 12:37
                  lepiej trzymaj sie tej ktora chce ci w mieszkaniu zostac.
                  inaczej po 40tce bedziesz samotnym mitomanem marzacym o protezie.
                  • pleomax30 Re: mitoman 02.11.05, 12:39
                    aesteria - duży żółci w Tobie, coś ci na wątrobie leży, ja bym cię wyleczył.
                    • aesteria Re: mitoman 02.11.05, 12:40
                      żółci ci sie cos? pewno ci sie jajko rozbiło...
                      • pleomax30 Re: mitoman 02.11.05, 12:41
                        Lepsze jajko robite niż pusta patelnia.
                        A wygląda na to, że ty jajek rzadko używasz.
                        • aesteria Re: mitoman 02.11.05, 12:44
                          ptasia grypa pewno ze ci jajka sie rozbebłały:))
                          • pleomax30 Re: mitoman 02.11.05, 12:46
                            ale przeciez ja mam twarde
                      • trzydziecha1 Re: mitoman 02.11.05, 12:42
                        hyhyhy a miało być na twardo :((
                        • pleomax30 Re: mitoman 02.11.05, 12:43
                          hyhyhy a miało być na twardo :((

                          to wymagane są dłuższe numerki a nie 5 minut
                          • trzydziecha1 Re: mitoman 02.11.05, 12:45
                            to spróbuj z prefixem ;P
                        • aesteria Re: mitoman 02.11.05, 12:45
                          trzydziecha1 napisała:

                          > hyhyhy a miało być na twardo :((


                          nie masz, nie masz nadzieji!
        • nihiru Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:44
          Wiesz, jeśli ktoś jest chamem, to nie znaczy że ja też mam być chamska.
          Trzeba mieć w życiu pewne zasady i nimi się kierować, niezależnie od tego co
          robią inni.

          Właściwie to nie wiem, czemu tracę swój czas na rozmowę z Tobą - wyraźnie
          napisałeś, że jedyne co Cię interesuje to "ładna laska do bzykania".
          Być może to moja ciągle_kołacząca_się nadzieja, że w każdym jest to "ziarenko
          dobra", tylko u niektórych trzeba głębiej poszukać:).
          • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:45
            oooo nihiru, ja ziarenek dobra mam duzo, ale trzyzmam pod folia.
            • trzydziecha1 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:46
              tzn w torebce? ;PPPPPPPPPPPPPPPP
              • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:47
                torebke tez mam
                • trzydziecha1 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:48
                  Nie wątpie ;) trzeba dbać o protezy.
                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:50
                    Nie wątpie ;) trzeba dbać o protezy

                    no i wracamy do punktu wyjścia - siniaki na doopce
                    • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:50
                      >
                      > no i wracamy do punktu wyjścia - siniaki na doopce


                      ona ci je zrobiła biedaku??
                    • trzydziecha1 Re: ah kochanie... 02.11.05, 12:55
                      Ja tam nie wiem, czy jest sie czym chwalić??
                      Kobita stringów nie moze ubrać ;))
                      zamień na piłeczki do tenisa stołowego.
                      • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 13:43
                        Stringi - olaboga - a sprawdałyście jakie łyżwy macie na spodniach dzięki tym
                        stringom. Ja mialem kiedyś przyjemność wątpliwą pokazać kobiecie pewnej, czemu
                        stringi w doopie są czyste :) Bo na spodniach łyzwa się robi i stringi wycierają
                        się o nie. Nie wierzyła, to kazałem ściagnąć, reszte jest nie do opisu. Ehh
                        kobiety kobiety.
                        • trzydziecha1 Re: ah kochanie... 02.11.05, 13:58
                          ojojo nie pisałęś biedaku, ze nie posiadasz łazienki :))
    • istna A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 13:29
      • pleomax30 Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 13:32
        Gdy kobieta nie wie co powiedzieć zawsze się czepia tak jak istna :).
        Pamiętaj milczenie jest złotem :)

        Ale baby o tym nie wiedzą.
        • istna Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 13:33
          Nio nio nio, co za brak dystansu do samego siebie:) A co myślę - napisałam już
          wcześniej:)
          Ple ple ple - baba:)
          • pleomax30 Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 13:41
            istna umów się ze mna, powiem tej mojej, że trójkącik robimy. wtedy pozwolę ci u
            mnie pomieszkać jak tamtą przegonimy :) co ty na to??
            • istna Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 13:42
              No wiesz, żebyś chociaż miał skórzane kanapy, to bym się zastanowiła:)
              • pleomax30 Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 13:45
                Ale ja mam skorzane kanapy, tylko, że ekologiczne ocby grenpisy się nie
                czepiały. A ekologiczne mam bo miałem kiedyś wegetariankę koszmar.
                • istna Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 13:47
                  No kurka, nie dość, że ekologiczne, to jeszcze wygniecione tyłkiem wegetarianki
                  - z czym do ludzi!:)
            • mamba30 Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 13:42
              pleomax30 napisał:

              > istna umów się ze mna, powiem tej mojej, że trójkącik robimy. wtedy pozwolę
              ci
              > u
              > mnie pomieszkać jak tamtą przegonimy :) co ty na to??

              jeszcze chwila, a pomyślę, że jesteś zdesperowany.... :)))) już drugiej foremce
              proponujesz spotkanie...
              • pleomax30 Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 13:44
                Ja bzykanko lubię bardzo mamba :)
                • mamba30 Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 13:46
                  pleomax30 napisał:

                  > Ja bzykanko lubię bardzo mamba :)

                  no cóż, ja mam tak samo :)) dzisiaj Pytona 3 razy z rana przed pracą
                  wykorzystałam :))
              • istna Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 13:44
                Zobaczył moją wizytówkę i trafiła go strzała amora:)
                • mamba30 Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 13:48
                  istna napisała:

                  > Zobaczył moją wizytówkę i trafiła go strzała amora:)

                  o w mordę, ja też już zobaczyłam :)) miałam wcześniej węża w swojej, ale Pyton
                  prosił, co bym fotkę swoją wstawiła, nie wypada mężowi odmawiać :))
                  • istna Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 13:51
                    No a ja postanowiłam właśnie ostatnio, że świat nie dojrzał jeszcze do oglądania
                    mojej gęby (a właściwue półgębka):)
                    • mamba30 Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 13:54
                      istna napisała:

                      > No a ja postanowiłam właśnie ostatnio, że świat nie dojrzał jeszcze do
                      oglądani
                      > a
                      > mojej gęby (a właściwue półgębka):)

                      a taki ładny był ten półgębęk, rzekłabym nawet, że śliczny :)))
                      • istna Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 14:00
                        A teraz nie śliczne mam foto?:))))
                        • mamba30 Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 14:02
                          też śliczne, ale Pytona nie przebijesz :))) widziałaś jaką fotę sobie walnął w
                          wizytówce??? Czyz nie mam przystojnego męża? :))))
                          • istna Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 14:09
                            Raz zerknęłam i mi wystarczy:)
                            • mamba30 Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 14:11
                              he he... poraziło Cię :)) jak większość :))
                • pleomax30 Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 13:52
                  A gdzie ty masz wizytówkę. Czy wymiary też tam podałaś. A preferencje łóżkowe??

                  mamba jak lubisz pytona to ja będę w twym guście :)
                  • mamba30 Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 13:55
                    pleomax30 napisał:

                    > A gdzie ty masz wizytówkę. Czy wymiary też tam podałaś. A preferencje
                    łóżkowe??
                    >
                    > mamba jak lubisz pytona to ja będę w twym guście :)

                    jak klikniesz na mamba30 to będziesz miał wizytówkę......
                    lubie Pytona, ale tylko jednego - mojego męża :)))
              • aesteria Re: A poza tym pisze się "ach";) 02.11.05, 13:45
                szuka tej ktora tę obecną kobitę mu z chałupy wyprosi:)
                kolezance sie nie udało
                a przeciez on sam nie umieeeeee....buuuu.... :))
            • kryzysowa_narzeczona75 Chwila, chwila... 02.11.05, 13:44
              Drogi kolego, pleomax'ie (lat cale 30). Jak to mozliwe, ze facet, ktory ma
              odjechane mieszkanie, super prace, kupe kasy, w polowie miesiaca jest tak
              splukany, ze nie moze zabrac laski do super klubu, ani do niej przyjechac?
              Mi smierdzi :P :)
              • aesteria Re: Chwila, chwila... 02.11.05, 13:48
                bo to super pracy,mieszkaniu,kasie itd to on oglądał w telewizorze co mu
                panienka kupiła i mu sie wydaje ze to na żywo sie dzieje.
                a wygonic jej z mieszkania sie boi bo kto go bedzie utrzymywal jak kobitki
                zabraknie?
                • kryzysowa_narzeczona75 Re: Chwila, chwila... 02.11.05, 13:49
                  aaaa, no wlasnie... Chyba przeoczylam ktorys watek, ktory dokladnie wyjasnial
                  ta kwestie :))
                  • aesteria Re: Chwila, chwila... 02.11.05, 13:50
                    ja jestem na bieżąco:)) a nawet bardziej:)))))
                    • kryzysowa_narzeczona75 Re: Chwila, chwila... 02.11.05, 13:54
                      ojej, to ty okupujesz jego mieszkanie i wyrzucasz psa do przedpokoju????? ZGIN
                      SILO NIECZYSTA :P :)))))
                      • aesteria Re: Chwila, chwila... 02.11.05, 13:56
                        zaraz zaraz... jaki pies?? nie pies ale te cztery koty z którymi dotąd sypiał!...
                        • kryzysowa_narzeczona75 Re: Chwila, chwila... 02.11.05, 13:59
                          KOty???? A przyrzeklabym, ze o myszkach tez bylo :)
                          • aesteria Re: Chwila, chwila... 02.11.05, 14:06
                            nie, o myszkach nie. to w watku obok chyba. tu bylo o ptaszku okaleczonym po
                            ptasiej grypie, z protezami bezjajowymi a'la ping-pong.
              • pleomax30 Re: Chwila, chwila... 02.11.05, 13:49
                Droga kryzysowa_narzeczona, ja nigdzie nie napisałem, że mam kupę kasy. Mam
                normalne mieszkanie, dla jednych będzie to luksus dla innych zwykła kurna chata.
                Kwestia gustu. Mieszkanie sprawia dobre wrażenie bo lubię nowoczesność,
                przestrzeń niezawaloną gratami. A pralka z suszarka i zmywarka dla kawalera to
                chyba konieczność a nie luksus. Praca jak praca własna firma, krok po kroczku do
                przodu. A brak gotówki był li i tylko wymówką :) Nie mam kasy jak Kulczyk, ale
                żyć mogę bez stresu. Czego wszystkim życzę.
                • kryzysowa_narzeczona75 Re: Chwila, chwila... 02.11.05, 13:54
                  Drogi pleomax'ie (lat zapewne 30), wymowka to jest teraz. Jedziesz do laski,
                  ktora ledwo znasz, z nadzieja na bzykanko. Czekasz 30 minut, a pozniej
                  serwujesz wymowke, ze kasy nie masz i nie wiesz kiedy przyjedziesz? Mezczyzni
                  twojego pokroju na "dzien dobry" beda imponowac, a dopiero po wyeksploatowaniu
                  towaru wystawia te przyslowiowe "walizki za drzwi". I tu twoja historia ciagle
                  kuleje.
                  • pleomax30 Re: Chwila, chwila... 02.11.05, 13:59
                    Kryzysowa-narzeczona nie stękaj, ona sie tak szybko nie zużyje
                    • kryzysowa_narzeczona75 Re: Chwila, chwila... 02.11.05, 14:02
                      co nie zmienia faktu, ze historyjka nie byla do konca precyzyjnie opracowana. A
                      szkoda, zapowiadala sie niezla sensacja, z nieoczekiwanym zakonczeniem, a
                      tak... wyszedl scenariusz rodem z hollywood.
                      • pleomax30 Re: Chwila, chwila... 02.11.05, 14:05
                        zycie pisze różne scenariusze ale nigdy tak atrakcyjne jak quo vadis
    • lady284 Re: ah kochanie... 02.11.05, 13:57
      Sam do tego dopuściłeś i najwyraźniej ci to odpowiada, więc o co chodzi?
      • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 13:58
        wstydzi sie bo ona nim przy jego kolezankach pomiata...
        • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:00
          aesteria czemu wprowadzasz ludzi w błąd. Masz prawo żyć w błędzie, ale nie karm
          nim innych, bo spijają twe słowa z ust. Postaraj się tyle nie ślinić :)
          • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:05
            tfu tfu, a fuj pijawko!zes się przyssał
          • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:06
            kto się przyssał ten się przyssał, najpierw jedna mi do chaty właz, a druga się
            mnie na forum uczepiłą a tą drugą jesteś ty. więc dobrze mówię, że macie wiele
            wspólnego.
            • mamba30 łomatko, wyluzujcie bo mi tatuaż opadnie :)))) 02.11.05, 14:08
              pleomax30 napisał:

              > kto się przyssał ten się przyssał, najpierw jedna mi do chaty właz, a druga
              się
              > mnie na forum uczepiłą a tą drugą jesteś ty. więc dobrze mówię, że macie wiele
              > wspólnego.
              • aesteria Re: łomatko, wyluzujcie bo mi tatuaż opadnie :))) 02.11.05, 14:11
                trzymaj tatuaz, bo chlopina odpusci,
                wątek jego jest, a ty tu wlazłas za czym?? hę?
                • mamba30 Re: łomatko, wyluzujcie bo mi tatuaż opadnie :))) 02.11.05, 14:12
                  a chodzę sobie tu i tam.... :)
                  • aesteria Re: łomatko, wyluzujcie bo mi tatuaż opadnie :))) 02.11.05, 14:13
                    tylko mu do mieszkania nie wleź przez przypadek bo cie w nim zamknie na klucz a
                    na forum napisze,ze wyniesc sie nie chcesz...
                    • mamba30 Re: łomatko, wyluzujcie bo mi tatuaż opadnie :))) 02.11.05, 14:16
                      postaram się, póki co grzecznie w swoim siedzę i czekam na chłopów, aż
                      wrócą :)) znaczy się na syna i męża, taka dobra dzisiaj jestem :))
                      • aesteria Re: łomatko, wyluzujcie bo mi tatuaż opadnie :))) 02.11.05, 14:31
                        a autora na trzeciego bys nie chciala? gdzie sie biedaczek podzieje jak mu jakas
                        obca baba mieszkanie okupuje...przygarnij biedaka, jak jestes dobra to
                        hurtem-dla niego tez, no?:)))
                        • mamba30 Re: łomatko, wyluzujcie bo mi tatuaż opadnie :))) 02.11.05, 14:33
                          nic z tego i tak jestem w mniejszości... w domu wszyscy są płci męskiej - mąż,
                          syn, kot i królik...
                          • aesteria Re: łomatko, wyluzujcie bo mi tatuaż opadnie :))) 02.11.05, 14:34
                            wez chociaz jego psa :)) wredna baba go w przedpokoju trzyma...(ciekawe czy
                            autora tez?)
                            • mamba30 Re: łomatko, wyluzujcie bo mi tatuaż opadnie :))) 02.11.05, 14:38
                              autora nie może trzymać w przedpokoju, bo sie z Nim bzyka :))) myślę, że robią
                              to czasami w łóżku :))
                              • aesteria Re: łomatko, wyluzujcie bo mi tatuaż opadnie :))) 02.11.05, 14:40
                                ze czasem to robia w łózku to jeszcze nie znaczy ze po wszystkim pozwala mu w
                                nim spac:)))
                                • mamba30 Re: łomatko, wyluzujcie bo mi tatuaż opadnie :))) 02.11.05, 14:41
                                  też prawda :)))
                                  • aesteria Re: łomatko, wyluzujcie bo mi tatuaż opadnie :))) 02.11.05, 14:43
                                    ale przynajmniej mu ciepło w tym przedpokoju, bo pies przecież troche grzeje o
                                    ile kudlaty jest.
                                    • mamba30 Re: łomatko, wyluzujcie bo mi tatuaż opadnie :))) 02.11.05, 14:44
                                      i tak powinien sie cieszyć, że na wycieraczce nie wylądował :)
                                      • aesteria Re: łomatko, wyluzujcie bo mi tatuaż opadnie :))) 02.11.05, 14:44
                                        puki co....
                                        • aesteria Re: łomatko, wyluzujcie bo mi tatuaż opadnie :))) 02.11.05, 14:50
                                          psssss
                                          " Póki" miało być:))
                                          • mamba30 Re: łomatko, wyluzujcie bo mi tatuaż opadnie :))) 02.11.05, 14:51
                                            aesteria napisała:

                                            > psssss
                                            > " Póki" miało być:))

                                            he he :)))
            • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:09
              o la boga! mam rozumiec ze jak ja cie nie porzuce na tym forumie to ty sie nigdy
              nie odczepisz a na koncu powiesz ze to moja wina ze tyle to trawalo?
              • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:11
                jak ty to zrozumiesz to ja nie wiem kwestia IQ
                • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:14
                  uf, to mam jasnosc co do twego rozumienia:))
                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:16
                    czyli fantazjujesz... jasnosc pomroczna??
                    • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:18
                      cie opanowala nagle? nie wydaje mi sie zeby to bylo nbagle:)))
                      • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:24
                        mnie nie - ale tobie musi cos dolegać, wiec okolicznośią łagodzącą będzie
                        pomroczność jasna
                        • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:25
                          z tego też powodu wybaczam ci tę czepilowość jak psia rzepa
                          • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:30
                            ales sie rozgadal:))) ty uwazaj bo zaraz do mieszkania wracac musisz a tam juz
                            kobita czeka z wymaganiami i dokladną rozpiską dla ciebie na wieczor:))
                            • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:31
                              jak baba złośliwa i wredna byle szpile wsadzić, nie wracam dzis do domu - jestem
                              w delegacji :)
                              • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:32
                                wiedzialam, boisz sie wracac hahahaha
                                • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:39
                                  takich bab trzeba sie bac to zwykly wampiryzm.. a ty pewnei rodem z van helsinga
                                  • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:42
                                    no to kobita słusznie sobie w mieszkaniu spokojnie mieszka, jesli puste stoi
                                    ciagle. cud,ze ci płacić nie kaze za opieke nad mieszkaniem i psem w dodatku.
                                    niedlugo bedzie juz jej, przez zasiedzenie. tylko sie nie zdziw jak to ona cie
                                    spakuje zanim ty ja zdązysz:)))
                                  • mamba30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:43
                                    hmmm... jest takie powiedzenie "kto się czubi, ten się lubi", ale w Waszym
                                    przypadku chyba nie jest adekwatne
                                    • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:43
                                      co tez Ci do głowy przyszlo !:))
                                      • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:47
                                        mamba ta easteria mi podpada tobie tez??
                                        ona sie lasi do mnie pod ogon ladnie wchodzi
                                        • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:49
                                          a mowilam ze z tym psem w przedpokoju on za duzo przestaje??!
                                          • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:51
                                            cos zbytnio sie zwierzakami interesujesz to nadal jest zboczenie :)
                                            • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:55
                                              a czy ta kobita co u ciebie mieszka to wam daje pedigripalki czy kosc rzuca od
                                              kuchni?
                                        • mamba30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:51
                                          ja jestem pokojowo do ludzisków nastawiona, co chyba widać na mojej
                                          facjacie :)) uśmiechnijcie się do siebie, tak będzie lepiej :)))
                                          • pleomax30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:52
                                            mamba aesteria usmiechnie sie jak zamieszka u mnie to jej cel :)
                                            • mamba30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:56
                                              a jaki jest Twój cel??? Bzykać ile wlezie? :)))
                                          • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:54
                                            moj wilczor jak sie usmiecha to mu wszystkie kły widac :)))
                                            • mamba30 Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:56
                                              wymowny ma uśmiech :)))
                                              • aesteria Re: ah kochanie... 02.11.05, 14:58
                                                oj tak :))
                                                porozumienie bez barier:))
                                                • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 07:08
                                                  mamba swiat na bzykaniu stoi, jaki lament jest bo ludzie nei bzykaja sie i
                                                  dzieci malo robia... bzykac bzykac bo nie bedzie mial kto nas utrzymywac...
                                                  • asiulka81 Re: ah kochanie... 03.11.05, 08:43
                                                    pleomax30 napisał:

                                                    > mamba swiat na bzykaniu stoi, jaki lament jest bo ludzie nei bzykaja sie i
                                                    > dzieci malo robia... bzykac bzykac bo nie bedzie mial kto nas utrzymywac...

                                                    a gdzie milosc i inne gornolotne uczucia???
                                                    czyzby liczylo sie dla Ciebie tylko bzykanie?
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 08:46
                                                    jeszcze nikt miłością nas nie nakarmił, chyba, że mówisz o fizycznej miłości,
                                                    wtedy kobiety przynajmniej mają co jeść, gorzej z facetami...
                                                  • asiulka81 aaa klamczuszek-prowakator 03.11.05, 08:49
                                                    w watku o sponsorowanej randce pisales o swojej zonie!

                                                    "Moja żona zna dwa języki obce, ma bogate doświadczenie zawodowe, skończyła
                                                    dodatkowo dwa fakultety i zarabia tylko upss 2500 netto - ona się jakoś nie
                                                    wstydzi "gorszej" chce wyjechać do Hiszpanii. Jeżeli chcesz zarabiać takie
                                                    pieniądze wyjedź."

                                                    wiec ten watek to prowokacja klamczuszku! :)
                                                  • asiulka81 Re: ah kochanie... 03.11.05, 08:51
                                                    pleomax30 napisał:

                                                    > jeszcze nikt miłością nas nie nakarmił, chyba, że mówisz o fizycznej miłości,
                                                    > wtedy kobiety przynajmniej mają co jeść, gorzej z facetami...


                                                    faceci tez moga sie puszczac za kase! nie rob z was niedorajd. teraz jest popyt
                                                    na zigolakow. jak masz urode to mozesz spokojnie doopy dawac!
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 08:58
                                                    asiulka ja mowie o czym całkowicie o czyms innym - no ale głodnemu chleb na myśli :)
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 08:59
                                                    "wiec ten watek to prowokacja klamczuszku! :)"

                                                    Asiulka a czy mnie nie wolno czasami sobie pograć :) haha
                                                  • asiulka81 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:02
                                                    pleomax30 napisał:

                                                    > "wiec ten watek to prowokacja klamczuszku! :)"
                                                    >
                                                    > Asiulka a czy mnie nie wolno czasami sobie pograć :) haha

                                                    nie mnie cie osadzac, ale uczepiles sie wczoraj klinciocha i wmawiales nam ze
                                                    to prawda co napisales-to nie byla fair play.
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:03
                                                    nie biorę udziały w grach fair play :)

                                                    tacy zawsze w doope dostają :)
                                                  • asiulka81 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:06
                                                    pleomax30 napisał:

                                                    > nie biorę udziały w grach fair play :)
                                                    >
                                                    > tacy zawsze w doope dostają :)

                                                    pewniez zony tez nie masz a w tym innym watku tez wypisywales bzdety! no ale ja
                                                    ci sie nie dziwie, pewnie masz nudne zycie i musisz sobie je poubarwiac od
                                                    czasu do czasu :) lepsze prowokcje internetowe niz picie w samotnosci do
                                                    liustra :)
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:11
                                                    Asiula nerwowa dziś jesteś - chcesz harbatki z melisy??

                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:01
                                                    Prowokacja - prowokacją - ważne że udaną zobacz ile postów nabitych -
                                                    przynajmniej miałem ubaw fajny :) Ale, czy takie rzeczy się zdarzają? Owszem :)
                                                    Znam takich ludzi i na nich oparłem ten dialog. Dziś są małżeństwem z 6 chyba
                                                    letnim stażem :)
                                                  • asiulka81 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:03
                                                    pleomax30 napisał:

                                                    > Prowokacja - prowokacją - ważne że udaną zobacz ile postów nabitych -
                                                    > przynajmniej miałem ubaw fajny :) Ale, czy takie rzeczy się zdarzają?
                                                    Owszem :)
                                                    > Znam takich ludzi i na nich oparłem ten dialog. Dziś są małżeństwem z 6 chyba
                                                    > letnim stażem :)

                                                    pewnie znowu klamiesz! teraz nikt ci nie bedzie juz wierzyl!
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:04
                                                    a komu dziś można wierzyć - tylko sobie - reszta myśli jak Cie wydymać
                                                  • asiulka81 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:07
                                                    pleomax30 napisał:

                                                    > a komu dziś można wierzyć - tylko sobie - reszta myśli jak Cie wydymać


                                                    zajebiste podejscie do zycia masz!
                                                    pogratulowac tylko!
                                                  • mamba30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:06
                                                    pleomax30 napisał:

                                                    > mamba swiat na bzykaniu stoi, jaki lament jest bo ludzie nei bzykaja sie i
                                                    > dzieci malo robia... bzykac bzykac bo nie bedzie mial kto nas utrzymywac...
                                                    no cóż, bardzo płytko to ująłeś mimo wszystko..... ja również uwielbiam się
                                                    bzykać, ale nie w celach prokreacyjnych... Mam syna dosyć już dużego, bo
                                                    skończył w czerwcu 11 lat i jakoś wizja powtórnego macierzyństwa w kraju, gdzie
                                                    wszystko wywrócone jest do góry nogami, mnie sie nie uśmiecha...
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:09
                                                    Ehh wiesz nie spełniasz norm wg LPR - trzeba mieć 5 dzieci. A rząd nasz walczy o
                                                    to abyś bzykała tylko wtedy gdy trzeba nowego pracownika urodzić.

                                                    Bzykaj bzykaj ja też bzykam - biedacy obdzierają ziemniaki ze skóry i bzykają -
                                                    to rozrywka darmowa - igrzyska dla ludu :)
                                                  • asiulka81 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:10
                                                    pleomax30 napisał:


                                                    > Bzykaj bzykaj ja też bzykam - biedacy obdzierają ziemniaki ze skóry i
                                                    bzykają -
                                                    > to rozrywka darmowa - igrzyska dla ludu :)


                                                    chyba masz dziure w tej swojej kanapie z ekologicznej skory i to ja bzykasz! :)
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:13
                                                    Asiulka czuję nutę zazdrości u Ciebie. Ćwicz ukrywanie swych emocji bo Cię mąz w
                                                    końcu wygrzmoci :)
                                                  • mamba30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:15
                                                    w rzyci mam zarówno LPR, jak i moherowe berety. Zawsze byłam jednostką
                                                    niezależną, mającą własny stosunek do wielu spraw i niewielkie są szanse, aby
                                                    ktoś mi zrobił sieczke z moich szarych komórek :))
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:21
                                                    Sieczke najczęściej każdy robi sobie sam :) A przed samą sobą nie obronisz się :)

                                                    Nie wszyscy plotą głupoty czasem medrca jak Asiula należy posłuchać. Wyjdziemy
                                                    na ludzi :) A nie tylko bzykanie i bzykanie musi być jakieś uczucię. Trzeba
                                                    kobiecie powiedzieć
                                                    -dobra jesteś,
                                                    -fajnie laskę robisz,
                                                    -chyba się zakochuję.

                                                    I już czyniz dobro na tym świecie budując poczucie wartości danej osoby :)
                                                  • mamba30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:27
                                                    wszystko jest kwestią podejścia dwóch osób, biorących udział w ssztuce... Są
                                                    kobiety i mężczyxni, których kręci szybki numerek, czyste bzykanko bez
                                                    górnolotnych słów. Powiedz takiej, że się zakochujesz, to będzie zmykać, gdzie
                                                    pieprz rośnie. Są też kobiety i mężczyźni, dla których uprawianie sexu/miłości
                                                    wiąże się z głębszymi uczuciami i przeżywaniem emocji. Nie będę ukrywała, że do
                                                    takowej grupy należę :))
                                                    Co do sieczki w mojej głowie - owszem, coś tam posiekane mam, trudno, aby było
                                                    inaczej, gdyż mam za sobą już bagaż doświadczeń mojego 31 letniego życia. Chyba
                                                    nie jest tak źle, skoro funkcjonuję i to całkiem nieźle :)))))
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:29
                                                    A na czym polega to głębsze przeżywanie emocji podczas bzykania?? :)))

                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:30
                                                    asiulka uciekła - ehhh a myślałem, że zarwe jakąś inteligentną sztukę tutaj :)
                                                    No nic musze liczyć na żonę ona szybciej podrywa laski.
                                                  • mamba30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:36
                                                    pleomax30 napisał:

                                                    > asiulka uciekła - ehhh a myślałem, że zarwe jakąś inteligentną sztukę tutaj :)
                                                    > No nic musze liczyć na żonę ona szybciej podrywa laski.

                                                    ups :)) rozumiem, że jest bi.....?
                                                  • asiulka81 Re: ah kochanie... 03.11.05, 21:54
                                                    pleomax30 napisał:

                                                    > asiulka uciekła - ehhh a myślałem, że zarwe jakąś inteligentną sztukę tutaj :)
                                                    > No nic musze liczyć na żonę ona szybciej podrywa laski.

                                                    asiulka poszla do roboty ale juz wrocila :)))
                                                  • mamba30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:36
                                                    pleomax30 napisał:

                                                    > A na czym polega to głębsze przeżywanie emocji podczas bzykania?? :)))
                                                    >
                                                    nie podczas samego bzykania, bo wiadomo, że wtedy do głosu dochodzi chuć, a nie
                                                    jakieś wzniosłe cele.... Mam na myśli całą otoczkę aktu miłosnego i w ogóle
                                                    całego pożycia... Nie mogę uogólniać, mogę powiedzieć na swoim przykładzie -
                                                    jestem strasznym pieszczochem i lubię, być przytulana, całowana i te
                                                    wszystkie "pierdoły" :))... Oczywiście, nie zawsze jest tak, że zanim zaczniemy
                                                    się kochać, to trzeba odwalić rytuał, spontaniczność i dzikość też jest
                                                    wskazana. Zresztą chłop nie narzeka i ciągle ma ochotę, więc nie może być źle :)
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:47
                                                    Czyli musi się ten Twój narobić przed wszystkim, tylko czaem mu ulgowo
                                                    odpuszczasz :). A kto dziś nie jeste BI haha... internet pokazuje, że większa
                                                    połowa (nie ma większej ani mniejszej połowy ) to ludzie bi :)

                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 09:49
                                                    Zresztą spójrz na tych facetów z forum, większość to wymoczki, albo się
                                                    podlizują albo atakują. Typowo kobiece zachowania. Zanika męskość gorą
                                                    kobiecość. Niedługo spodniczki zakładać będą, jajka odmroża i im odpadną.

                                                    A kobiety - ehh akt kobiecy piękny jest czego o męskm powiedzieć nie można.
                                                  • mamba30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 10:10
                                                    pleomax30 napisał:

                                                    >
                                                    > A kobiety - ehh akt kobiecy piękny jest czego o męskm powiedzieć nie można.

                                                    popieram :))) ale mimo wszystko bez Was byłoby fatalnie :)
                                                  • mamba30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 10:09
                                                    e tam, nic nie musi :))) my sie po prostu zaj.ebiście dobralismy :))) ja nie
                                                    jestem bi, nigdy nie byłam i nie sądzę, aby coś w tej kwestii uległo zmianie :)
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 10:15
                                                    ja 40 cię dosięgnie to ulegnie status quo
                                                  • mamba30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 10:24
                                                    pleomax30 napisał:

                                                    > ja 40 cię dosięgnie to ulegnie status quo

                                                    nie wiem, co wtedy będzie, ale mam jeszcze 9 lat do 40-ki :))
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 10:46
                                                    9 lat?? korzystaj więc ze swego węża bo za te 9 lat tylko na zapałki będzie mógł
                                                    stawiać :) Sama wtedy poczujesz, że zamiast pieszczot chcesz bzykanka zwykłego. :)
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 10:47
                                                    Asiula gdzie ty mi uciekłas - lubie takie zołzy :) W łóżku wtedy aż iskrzy :)
                                                  • asiulka81 Re: ah kochanie... 03.11.05, 21:58
                                                    pleomax30 napisał:

                                                    > Asiula gdzie ty mi uciekłas - lubie takie zołzy :) W łóżku wtedy aż iskrzy :)

                                                    no jestem, ale cie nie ma panie klamczuszku :)
                                                  • mamba30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 10:49
                                                    Pleomax, ależ my się bzykamy tak normalnie, gra wstępna nie musi być w naszym
                                                    przypadku długa, czasami w ogóle jej nie ma... Mam nadzieję, że nawet za 9 lat
                                                    Pyton będzie mógł, jak nie - cóż, medycyna idzie cały czas do przodu... Zresztą
                                                    nie pora zamartwiać się o to, co będzie w tak odległej przyszłośći. Może szlag
                                                    mnie wcześniej trafi i problem w ogóle nie będzie mnie dotyczył :)))
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 10:53
                                                    A nie jest ci nudno ciągle z tym samym pytonem?? Grozi wam stagnacja. Ja
                                                    wzrokowiec jestem szybko się nudże tym samym obrazkem :)
                                                  • mamba30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 11:00
                                                    absolutnie nie :)) pic polega na tym, aby mimo upływu czasu potrafić
                                                    zaskakiwać... wiadomo, że codziennie to samo, tak samo itd. itp. z czasem się
                                                    musi przejeść, ale uwierz mi, że są kobiety, które mają na to swoje sposoby :)
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 11:06
                                                    Piórko w tyłku i dziób kaczki??

                                                    Znam to :) hehe

                                                    mamba umów się ze mną :) wkręcę cię w swing :)
                                                  • mamba30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 11:08
                                                    eee tam, miałam na myśli coś bardziej wysublimowanego :)))
                                                    Ni kręci mnie grupowa zabawa, jestem monogamiczna :)
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 11:12
                                                    monogamia jest nie modna nie czytasz cosmo?? :)))

                                                  • mamba30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 11:14
                                                    nigdy nie czytałam i nie mam w planach... ostatnio w ogóle mało czytam, ale
                                                    jeśli już kupowałam jakieś czasopisma, to był to regularnie nabywany Świat
                                                    Motocykli. Raczej niewiele ma to wspólnego z cocmo i feminizmem :))
                                                    A co do mody, to tę zawsze miałam w głębokim poważaniu. Już Ci pisałam, że nie
                                                    jestem wpływowa... i dobrze mi z tym :)
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 11:19
                                                    ja czytam świerszczyki i misia :)

                                                    ale takie wymóg mam niestety :)
                                                  • mamba30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 11:29
                                                    to czym się zajmujesz??? piszesz recenzje o porno gwiazdkach? :))
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 11:33
                                                    świerszczyk to gazetka dla dzieci misiu tak samo :)

                                                    upps głodna kobieta :)
                                                  • mamba30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 11:38
                                                    wiem, bo jak byłam mała czytałam :)) myslałam, że zastosowałeś przenośnię :))
                                                    nie jestem głodna, właśnie zjadłam 2 śniadanie i mam pełny brzuszek :)
                                                    a cóż Tobie tak ciśnienie skacze od 2 dni, że za wszelką cenę chcesz się umówić
                                                    na forumową randkę?
                                                  • pleomax30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 11:59
                                                    to nie ciśnienie - to białko :)
                                                  • mamba30 Re: ah kochanie... 03.11.05, 12:01
                                                    a nie możesz chwilowo przeprosić się z Renią Grabowską? :))
    • leina Re: ah kochanie... 02.11.05, 17:58
      Chwalisz się czy żalisz? Raz narzekasz, a zaraz potem bronisz jej.. Przed
      momentem przeczytałam coś takiego... Czy to aby nie Twoja pierwsza rozmowa z
      Nią? Na gg?
      Tekst nie dla wrażliwych, bo jak mówią niektórzy, Blondi-80 i
      Master mają zbyt zryte psychiki (cokolwiek to znaczy).
      Master (19:28)cze
      Blondi-80 (19:28)heja
      Blondi-80 (19:29)czemu nic nie piszesz
      Master (19:29)pisze pisze
      Blondi-80 (19:30)to pisz bo zaraz bedem się zbierac na rejw patry
      Blondi-80 (19:30)jak masz na imie?
      Master (19:30)norbert
      Blondi-80 (19:30)ja jestem kaska
      Master (19:31)fajnie sluchasz techno ?
      Blondi-80 (19:31)nie ale lubie się przy nim bawic
      Blondi-80 (19:31)cos malomowny jestes misiu
      Blondi-80 (19:31)skont jestes , bo ja z gliwic
      Master (19:32)e to kawalek odemnie bo ja z zabrza, znaczy doklafnie to z zaborza
      ale w sumie z zabrza
      Blondi-80 (19:32)kawalek jak kawalek, zalezy czym się jedzie
      Master (19:32)ja bym dojechol w 8 minut
      Blondi-80 (19:32)A czym jezdzisz
      Master (19:32)BMW 320 Z KLIMĄ
      Blondi-80 (19:32)ojjjooooooooo. Suuuuuper pewnie bardzo bogaty jestes
      Master (19:32)wiadomo
      Blondi-80 (19:33)a jaki silnik i który rocznik
      Master (19:33)2 litry benzyna 91 rocznik nie bity stuningowany ful opcja
      Blondi-80 (19:33)a co w tej ful opcji
      Master (19:34)radio tosziba 200 watowe tuby basowe w bagazniku alusy spojler
      przyciemniane szyby tlumik basowy i napis z tylu master
      Blondi-80 (19:34)kurcze to niezla gablota, a masz skure kseony i stroboskop ?
      kiedys jechalam w takich bmw, cudo bylam taka podniecona ze uhhhhh
      Master (19:35)o troboskopie mysle, skura wiadomo kseony kupie se w niemczek bo
      tam turcy majom wszystko kradzone tansze. W sosnicy koledzy z klasy sprzedaja
      ale nic nie spuszcza
      Blondi-80 (19:35)a gdzie chodziles do szkoly
      Master (19:35)2 lata do samochodowki ale olalem to i pojechalem do niemcow
      Master (19:36)teraz mam czas to jakie studia bym se zrobil
      ino jeszcze nie wiem co bo same jakies badziewia , resocjalologia i inne takie
      bzdety
      Master (19:37)no i ta mature musze w koncu zalatwic
      Blondi-80 (19:37)czyli nie pracujesz na stale
      Master (19:37)na stale inni pracuja dla mnie
      w niemczek mialo się kasy jak lodu, w polsce nie jest tak latwo bo pały się
      czajom na kazdym kroku
      Blondi-80 (19:39)jak masz taka fure to musisz niezle zarabiac
      Master (19:39)wiadomo, teraz wszedlem w handel a ty co robisz ?
      Blondi-80 (19:39)ja mam 2 fakulety i w obu zawodach pracuje
      Master (19:39)co masz ? co to som fakulety
      Blondi-80 (19:41)to sa kierunki jakie się ukonczylo i z jakich się ma dyplom
      Master (19:41)a jakie ty masz
      Blondi-80 (19:41)jestem zaruwno fryzjerka jak i sprzedawczyni
      Master (19:41)super, ale ani do sklepuw nie chodze ani do fryzjera
      Blondi-80 (19:42)czemu
      Master (19:42)do sklepu mama a żeby się obciac na lyso nie musze chodzic do fryzjera
      Master (19:42)masz fotke ?
      Blondi-80 (19:42)mam, ale ty pierwszy
      Master (19:42)daj mejla moj to master********
      Blondi-80 (19:42)spoko ty wyslij na b*********@inteira.pl
      Master (19:49)cos mi się tu piepszy nie kce wyslac
      Blondi-80 (19:51)aha sory b*********@inteiia.pl
      Blondi-80 (19:51)eeeeeee b**********@interia.pl teraz dobrze
      Master (19:51)ok
      Master (20:02)już cie widze
      Master (20:02)kurde niezla foczka blond blosy rozowa mini
      Blondi-80 (20:06)Ja ciebie jeszcze nie widze
      Master (20:06)super wygladasz w tych bialych kozakach na obcasach i samym staniku
      Blondi-80 (19:06)dzieki
      Master (20:06)masz czym oddychac
      Blondi-80 (20:06)no wiem chuda nie jestem, ale ostatnio wiecej pale to tak się
      nie tyje
      Master (20:07)a nie pieprz dupa musi być okragla gdzie chodzisz na impry ?może
      by my wyskoczyli kiedy
      Blondi-80 (20:12)mam twoja fote- twardziel jestes ale wygladasz inteligentnie
      takie muskuly musisz dozo na siloownie chodzic
      Master (20:13)wiadomo się chodzi, troche koksu i w pol roku kark znika
      Blondi-80 (20:14) Suuuuuper , nigdy nie mialam takiego silnego faceta
      Master (20:14)a chciala bys mieć ?
      Blondi-80 (20:14)nie wiem
      Blondi-80 (20:14)znaczy chciala bym mieć ale cie nie znam
      Master (20:14)to mogę przyjechac zaraz i mnie poznasz
      Master (20:15)czy się wstydzisz , ja tam nie owijam w bawelne raz dwa i myk
      Blondi-80 (20:15)a przyjechal bys BMW ?
      Master (20:15)wiadomo
      Blondi-80 (20:15)kurcze już cala podniecona jestem
      Blondi-80 (20:15)a pojedziemy do gwarka wodo czy spirali?
      Master (20:16) do gwarka wiadomo a gzie indziej ? do studentuw chcialas isc do
      spirali? z tymi matolami tanczyc ?
      Blondi-80 (20:16)nie mow mi o spirali , tam takie biedaki chodza zawsze sama
      musialam sobie kupowac drinki i wracac autobusem.
      Master (20:17)jak bym tam wszedl to wszystkim bym od razu wpie..l
      Master (20:17)a gdzie mam po ciebie przyjechac ?
      Blondi-80 (20:17)wiesz gdzie jest pszczynska ?
      Master (20:17)wiadomo
      Blondi-80 (20:17)to skrecasz na bojkowska a potem tak jak się na lotnisko jedzie
      ul.lotnikow 3 blok po prawej
      Master (20:17)to jest tak pod gorke jak się jedzie ?
      Blondi-80 (20:17)no
      Master (20:19)to bardzo dobrze znam, kiedys pol nocy tam czatowalem na huja co
      mi kolpaki podpie..l I urwal naklejke z bmw
      Blondi-80 (20:19)mowiles ze masz alusy
      Master (20:19)wtedy jeszcze nie mialem
      Blondi-80 (20:19)a przyjedziesz do mnie w alusach
      Master (20:19)wiadomo
      Blondi-80 (20:20)a przyjedziesz po mnie w czarnej skurze ?
      Master (20:20)A w czym mam przyjechac, w kurce jak jakis jełop ?
      Blondi-80 (20:20)suuuuper
      Master (20:20) a ty co ubierzesz ?
      Blondi-80 (20:20)a co mam ubrac ?
      Master (20:28)no nie wiem, jakas krutkom kiecke, dekolt
      Blondi-80 (20:28)a wlosy mam spiac w kucyk czy rozpuszczone ?
      Master (20:28)co ty w kucyku wygladala bys jak dziwka a ja mam w gwarku reputacje
      Blondi-80 (20:28)dobra, mam super mocno rozowa bluzeczke z serduszkiem z duzym
      dekoltem
      Master (20:28)a możesz ubrac te biale kozaki
      Blondi-80 (20:28)jasne zawsze w nich chodze na impry
      Blondi-80 (20:32)to o ktorej bys był ?
      Master (20:32)jak ci pasuje, może się jeszcze wykompie i mogę jechac tak kolo
      21 mogę być
      Blondi-80 (20:32)21.30 bo musze jeszcze do kolezanki skoczyc poprawic tipsy i
      pozyczyc kosmetyki
      Master (20:32)dobra to akurat se bankomatu skocze
      Blondi-80 (20:32)a duzo kasy będziesz wyciagal ?
      Master (20:32)no w gwarku cze
      Master (20:32)no w gwarku czeba się pokazac no nie ? ale ty nie biesz ja stawiam
      Blondi-80 (20:33)Suuuuuper
      Blondi-80 (20:33)mam jeszcze prosbe
      Blondi-80 (20:33)jak przyjedziesz to zaparkuj nie na ulicy ale wjedz za ten 3
      blok tam stoi takie granatowe bmw mojego brata ale stare I zje..e to zaparkuj
      obok niego
      Blondi-80 (20:33)otwosz okna i zalacz jakies techno
      Blondi-80 (20:33)wiesz bo mam w bloku 2 takie szpanerskie ku.., to im slepia
      wyjda z orbit jak zobacza wypasiona bmw
      Master (20:34)
      a mam wyjsc z auta ?
      Blondi-80 (20:34) no możesz wyjsc i palic , ale tak żeby było widac ze to twoje auto
      Master (20:34) wiadomo
      Master (20:34)dobra to ja sie jednak wykompie I tak 21.20 bede pod tym blokiem
      Blondi-80 (20:35)A mozesz udawac ze z kims rozmawiasz przez telefon ??
      Master (20:35)po co mam udawac, podzwonie po ziomkach ma się 500 zl na karcie
      Blondi-80 (20:35)ale patsz sie w strone okien czy te suki sie patsza
      Master (20:36)dobra
      Blondi-80 (20:36)bedom srały z zazdrości
      Blondi-80 (20:37)to narazie Norbi lece robic te tipsy
      Master (20:37)ku.. skont wiesz ze mowia na mnie norbi
      Blondi-80 (20:37) bo masz na imie norbert nie ?
      Master (20:37)aha
      Master (20:42)dobra to do zobaczenia foczka jestes piersza klasa bedziemy sie
      super bawic
      Blondi-80 (20:42)jasne od razu bylo widac ze jestes swoj czlowiek to przyjezdzaj
      ale ta muzyke to glosno pusc
      Master (20:42)wiadomo
      THE END
      A potem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka