true_oveja
09.11.05, 13:30
oczywiście pomijam pobłażliwe podejście do szowinistycznych prowokatorów tego
forum, bo na dłuższą metę nie ma sensu się nimi przejmować, ale nie rozumiem
negatywnej postawy kobiet wobec ruchu poprawy sytuacji kobiety, bo tym
właśnie jest feminizm. Nie jest walką z mężczyznami, nie jest pochwałą
homoseksualizmu, aborcji, wulgarności, akobiecości itp rzeczy z którym często
bywa łączony.
Jeżeli mam takie samo wykształcenie jak facet i jestem na takim samym
stanowisku to dlaczego mam zarabiać mniej?
Dlaczego zgwałcona kobieta to w wielu środowiskach dziwka, która prowokowała
i sama tego chciała?
Dlaczego kobieta prowadząca dom, jest od razu traktowana jako istota gorsza i
głupsza?
Nie chcecie tego zmienić? Ja chcę.