09.11.05, 23:31
Po raz pierwszy od czterechlat spędziłam cały dzień sama. Bo jestem sama.
To znaczy bez żadnego faceta, romansu, związku. Ten najwazniejszy skończył
się rok temu, potem było kilka przyjemnych flirtów, adoratorów, zawsze ktoś
był. A wczoraj podpisałam rozstanie z ostatnim. Jest jeszcze jeden ale
skurczybyk zonaty więc spławiam go na 100 procent, jak tylko zacznie mnie
uwodzić na poważnie.
No i jestem sama. Bilans: zero. A tak strasznie kochałam, angazowałam się
itd. To znaczy kochałam tamtego jednego, a w tych się zakochiwałam,
zauraczałam i nie trwało to długo, jak widac wyżej.
Chciałabym w końcu spotkac kogoś kto będzie mnie kochał i kogo ja będe kochać
i kto będzie chciał stworzyc w zyciu coś takiego jak ja, nie rozstawać się
żeby na prawdę to było coś sensownego i fajnego.
trochę w to nie wierzę ale własciwie czemu nie.
Mimo, że to do mnie nie pasuje, może może przydarzyc się własnie mi.
Co?

Obserwuj wątek
    • mmadleine Re: nowość 09.11.05, 23:39
      PIesz..nie wiem co Ci napisac nie znam Cie,ale jestem w podobnej sytuacji i
      sama tego nie rozumiem.Bardzo chcialabym stworzyc staly,cieply zwiazek ale Ci
      faceci ktorych ja spotykam albo do tego nie dorosli,albo chca tylko jednego.
      Od 2 lat jestem sama po tym jak zdradzil mnie moj facet,bardzo to przezylam.i
      od tego czasu owszem podobali mi sie faceci rozni, ale nigdy nic z tego nie
      wychodzilo.Czasem nie wiem czy sie zauroczylam czy to tak dziala ta bardzo
      silna potrzeba bycia z kim kogo sie bedzie moglo kochac...
      Nie zalamuj sie,faceci sa jacy sa.ja nie lubie zadnych jednonocnych przygod ani
      zabaw z facetami na imprezach,ale faceci zazwyczaj lubia wlansie to.
      Ale wychodze z zalozenia ze w koncu sie doczekam i Ty tez.dlatego nie doluj sie
      tylko idz do przodu i nie mysl o tym ze chcesz kogos miec bo w moim przypadku
      to dziala na odwrót,olej facetow to przyjdzie samo :)
      sorki ze sie rozpisalam ale przypomina mi to moja historie dlatego napisalam....
      • piesz Re: nowość 10.11.05, 00:08
        Hej
        Właściwie nie bardzo się dołuję
        Raczej czuję się dziwnie, nowo, inaczej
        te wszystkie romanse wcale mnie nie cieszyły, miłośc owszem, była ale trzeba
        było zakończyć związek i wtedy nie było przyjemnie
        po prostu mam takie poczucie, że trudno, jak go nie znajdę, to nie, ale nie dam
        się wrobic w jakieś gó.., facet nie może być brzydki, gruby i głupi.
        Ja juz sobie chyba myslę tak, że albo ten albo żaden. Ale ten jeszcze nie
        istanieje, nie ma go.
        nie wiem
        dobranoc, bredzę
        p.
        • ferri Re: nowość 10.11.05, 00:13
          nie bredzisz. Znam to. Zawsze ktos jest obok, a ja to...hmm, moze nie olewam,
          ale nie zwracam uwagi, przyjmuje to jako naturalny stan. W chwilach kiedy nagle
          zostaje sama, czuje sie nieswojo. A przeciez sama do tego dopuscilam.
          Milosc.
          A co to do cholery jest?
    • asiulka81 tez bym chciala 10.11.05, 00:16
      ale w zyciu nie zawsze ma sie to, co sie chce miec :(((
      • ferri Re: tez bym chciala 10.11.05, 00:21
        no i w tym cala rozkosz z zycia.
        Nudno by bylo gdyby tak wszystko co sie chce miec, bylo na wyciagniecie z
        reki :)
        • asiulka81 Re: tez bym chciala 10.11.05, 00:23
          no wiem, ale pomimo wszystko chcialabym móc kochac...
          • ferri Re: tez bym chciala 10.11.05, 00:25
            tia... moze z tym kochaniem to nawet nie takie trudne, ale...
            No zawsze jest to ALE.
            juz mnie to irytuje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka