zamysleniee 31.05.11, 23:37 typem sowy czy skowronka? Ja typowy anty skowronek o! ... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zamysleniee Re: jesteście 31.05.11, 23:38 (jako typowy anty skowronek idę spać :D ) Odpowiedz Link Zgłoś
bijatyka Re: jesteście 01.06.11, 00:21 O tej porze roku - raczej skowronek, choć mi się dziś wieczór jakoś sowio zrobiło i nie chce mi się iść do sypialni. Wcale nie czuję, zę jest 00:21 Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: jesteście 01.06.11, 10:01 Z natury zdecydowanie sowa. Niestety zycie wymusza na mnie wczesne wstawanie. Na studiach kazalam sie kolezankom za nogi z lozka sciagac na poranne wyklady, innego sposobu na mnie nie bylo, a i ten nie zawsze byl skuteczny. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: jesteście 01.06.11, 12:52 sowa, ale wolałbym być skowronkiem :/ Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: jesteście 01.06.11, 13:57 jan_hus_na_stosie napisał: > sowa, ale wolałbym być skowronkiem :/ I to, i to ma swoj urok. Ja czasem, gdy nie moge spac, lubie w weekend wstac o 5 rano, jechac nad rzeke, siedziec na lawce i ogladac pojedynczych spacerowiczow z psami. Fajnie tak - niewielu ludzi, cicho, wszyscy jeszcze spia. Dzien wydaje sie pozniej taki dluugi. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: jesteście 01.06.11, 18:11 nawet jeśli zacznę ten dzień o czwartej rano to on wcale nie jest taki długi , kończy się o północy Odpowiedz Link Zgłoś
zamysleniee Re: jesteście 01.06.11, 14:58 ja jako typowa sowa, zazdroszczę skowronkom. Jak muszę wstać skoro świt (dla mnie to 6.00), to wstanę. Obowiązkowa ze mnie bestia i nie ma zmiłuj, nie narzekam, a że organizm budzi się do życia po południu, to już inna para kaloszy. Jak witam świat skoro świt, to myślę, jak to skowronki mają extra, długi dzień, ile mogą więcej od rana załatwić. Pamiętam, jak chciałam zobaczyć nad morzem wschód słońca, to żeby się załapać na to wydarzenie, nie poszłam spać (co nie było dla mnie żadnym problemem :D) Ja idę grzecznie na plaże, patrzę, a tu rodzinka z córkami (średnia wieku około 20) i idą oglądać w/w wschód :D Zadowoleni, z pewnością wyspani :D (no chyba, że to też sowy i nie spali). Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: jesteście 01.06.11, 15:38 Ja z racji pracy musialam wpasc w nieco inny rytm, przez co z przyzwyczajenia nawet w wolne dni budze sie dosc wczesnie. Ale gdybym miala wybor, przesypialabym cale popoludnia i wstawala dopiero wieczorem. Moj organizm budzi sie ok. 20-21. Wtedy, kiedy normalni ludzie zaczynaja robic sie spiacy. Odpowiedz Link Zgłoś
zamysleniee Re: jesteście 01.06.11, 15:50 mój kolo 16-18.00 :D ale jak napisałaś 20-21.00 to pocieszyłaś, oj pocieszyłaś. Tzn. że nie jestem aż taką sową nad sowy. Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: jesteście 01.06.11, 18:09 prędzej wstanę o trzeciej rano , niż do trzeciej dosiedzę ale tak przeważnie to o 4 rano wstaję - śpiochem jestem niestety Odpowiedz Link Zgłoś
marguy Re: jesteście 02.06.11, 19:51 Jestem sowa sowiasta spod znaku puchacza. Od wiekow klade sie spac ok. 3 - 4 rano i wstaje 9 - 10. Odpowiedz Link Zgłoś