Dodaj do ulubionych

Gdzie te Kobiety które marzą o tej wspaniałej mił

IP: *.chello.pl 05.10.02, 17:44
Hej witam wszystkich którzy powaznie podejdą do tej sprawy i napiszą coś ciekawego!!!

Rozstałem się z Kobiałką po siedmiu latach związku !!!
Jak sie okazało okłamywała mnie od dwóch lat i szukała kogoś innego.
Skąd się bierze coś takiego???
Dlaczego nie umiała mi powiedzieć że nie czuje tego związku lub mnie już po prostu nie kocha, jak można się wtedy z kimś kochać nie chcąc z nim być !!!
Zerwałem z nią kontakt od razu i teraz naprawde tęsknię, czy to źle że nie umiem przebaczyc kłamstwa i jakie mamy prawo okłamywać się!!!
Dlaczego mówiła o slubie i dlaczego tak postepowała???

Kobitki wiem że panowie niejednokrotnie okazali się zwykłymi bydlakami i świniami i dlaczego teraz Wy przejmujecie ich złe i niedobre nawyki, czy musicie zmieniać się na gorsze???
Czy to oznacza że nie liczy się już ta jedyna miłość, oddanie i wiara w lepszy następny wspólny dzień???

Pozdrawiam!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Silvio Re: Gdzie te Kobiety które marzą o tej wspaniałej IP: *.g1.pl 05.10.02, 18:08
      Stary, ja mialem podobna akcje ale oczywiscie znajomosc trwala krócej no i nie
      bylo gadki o slubie.
      Mysle sobie, ze kobiety mają o wiele krotszy okres gwarancji niz mezczyzni i
      dlatego w ciagu tych 10-15 lat kiedy są ladne, probuja na sile zdobyc jak
      najfajniejszego partnera. Jesli maja pojecie o Internecie, chatach itp. to
      wydaje im sie, ze w kazdej chwili moga wymienic chlopaka na lepszy model.
      Nie do konca maja racje, bo przeciez taki internetowy chlopak tez moze sobie
      poszukac "nowszej" dziewczyny i pewnie tak zrobi.
      Prawdziwy zwiazek ksztaltuje sie przez wspolne doswiadczenia, najlepiej trudne,
      w ktorych oboje sobie pomagali. Reszta jest nietrwala.
      Silvio
      • Gość: Naiwniak Re: Gdzie te Kobiety które marzą o tej wspaniałej IP: *.chello.pl 07.10.02, 22:34
        dzięki za te słowa
        Szkoda że nie doczekałem się tego kształtowania !!!
        Ale za to teraz wiem że nie jestem już z kłamcą!!!
        To ostudziło moją potrzebę kochania i pokazywania uczuć i to jest straszne, ale mam nadzieje że z czasem to przejdzie!
        Wczoraj oglądałem taki film, nie podam tytułu bo ktoś mógłby się zacząć śmiać, ale padło tam bardzo fajne zdanie " z wielką siłą przyjdzie wielka odpowiedzialność"
        ona nie chciała na to poczekać, A JA TERAZ POCZEKAM NA TĄ SIŁĘ I NIE PRZESTRASZĘ SIĘ ODPOWIEDZIALNOŚCI !!!
        • sagan2 Re: Gdzie te Kobiety które marzą o tej wspaniałej 08.10.02, 11:24
          Gość portalu: Naiwniak napisał(a):

          > Wczoraj oglądałem taki film, nie podam tytułu bo ktoś
          > mógłby się zacząć śmiać, ale padło tam bardzo fajne
          > zdanie " z wielką siłą przyjdzie wielka odpowiedzial
          > ność"


          ha :) wiem, co to za film :) i nie bede sie smiac, tez na
          tym bylam w kinie. a potem mi jeszcze w samolocie
          pokazali... :)

          a jesli chodzi o Twoj problem... zycie nie jest
          sprawiedliwe :( ciezko analizowac bez dokladnej znjomosci
          sytuacji, ale ludzie sa rozni i rozne maja cele.
          znalezienie dobrego partnera to wielka sztuka i nie
          wszystkim sie udaje za pierwszym/drugim/trzecim razem...
          jakos musisz sie z tym pogodzic, choc boli :(
          bardzo nieladne bylo z jej strony klamstwo przez tak
          dlugi czas. ja kiedys bylam w podobnej sytuacji i
          wytrzymalam... tydzien, w wielkich meczarniach.
          nie mozna zatrzymac milosci na sile. ale trzeba miec
          odwage byc szczerym.

          powodzenia i usmiechu zycze :)
          wierze, ze jeszcze JA spotkasz :)
      • agniecha27 Silvio...? 08.10.02, 11:42
        Gość portalu: Silvio napisał(a):

        > Stary, ja mialem podobna akcje ale oczywiscie znajomosc trwala krócej no i
        nie
        > bylo gadki o slubie.
        > Mysle sobie, ze kobiety mają o wiele krotszy okres gwarancji niz mezczyzni i
        > dlatego w ciagu tych 10-15 lat kiedy są ladne, probuja na sile zdobyc jak
        > najfajniejszego partnera. Jesli maja pojecie o Internecie, chatach itp. to
        > wydaje im sie, ze w kazdej chwili moga wymienic chlopaka na lepszy model.
        > Nie do konca maja racje, bo przeciez taki internetowy chlopak tez moze sobie
        > poszukac "nowszej" dziewczyny i pewnie tak zrobi.
        > Prawdziwy zwiazek ksztaltuje sie przez wspolne doswiadczenia, najlepiej
        trudne,
        >
        > w ktorych oboje sobie pomagali. Reszta jest nietrwala.
        > Silvio


        Piszesz tak, jakby tylko przez internet można było poznać kogoś nowego.
        Osobiście znam przyjemniejsze i bardziej wiarygodne sposoby...
        A poza tym zdaje mi się, że spłycasz temat (sorki ;)
        Co to znaczy "krótszy okres gwarancji"? Czy mężczyzn to też nie dotyczy?
        A tzw. "druga młodość", kiedy to Wam się wydaje, że należy zmienić partnerkę,
        bo "stara się zużyła" i do tego na nowszy egzemplarz.
        Kij ma dwa końce...
        Pozdrowionka :)))
    • Gość: Lena Re: Gdzie te Kobiety które marzą o tej wspaniałej IP: 213.216.82.* 05.10.02, 18:16
      Może właśnie problem tkwi w tym,że to ona mówiła o ślubie a Ty nie. Może grałeś
      takiego "twardziela" trzymającego w niepewności swoją "kobietę".
      Może "sprwdzałeś" ją zbyt długo. Może ona też myśli,że gdyby była Twoją wielką
      miłością to ożeniłbyś się z nią. Kto to wie. Na pewno na pożegnanie
      rozmawialiście o tym - chyba,że nie chciałeś ...
      Za mało danych by to rozstrzygnąć.
      • anula73 Re: Gdzie te Kobiety które marzą o tej wspaniałej 05.10.02, 23:57
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > Może właśnie problem tkwi w tym,że to ona mówiła o ślubie a Ty nie. Może
        grałeś
        >
        > takiego "twardziela" trzymającego w niepewności swoją "kobietę".
        > Może "sprwdzałeś" ją zbyt długo. Może ona też myśli,że gdyby była Twoją
        wielką
        > miłością to ożeniłbyś się z nią. Kto to wie. Na pewno na pożegnanie
        > rozmawialiście o tym - chyba,że nie chciałeś ...

        cos w tym moze byc...
        • Gość: naiwniak Re: Gdzie te Kobiety które marzą o tej wspaniałej IP: *.chello.pl 07.10.02, 22:25
          wiesz to raczej nie tak!!!
          jak można chcieć założyć rodzinę nie mając na to środków.
          Ja wychowałem się w niepełnej rodzinie i nie chcę żeby moja żona patrzyła się na jakąś teściową, nie można wtedy być sobą jak się mieszka wspólnie, napewno zdajesz sobie z tego sprawę!!!
          Ale ja naprawde chciałem i o tym mówiłem że tak będzie, ale trzeba poczekać.
          W tej chwili raczej myślę że po prostu się sprzedała i poszła do takiego gogusia który ma kasę, przepraszam że tak piszę ale to boli!!!

          pozdrawiam
      • Gość: emeryt Re: Gdzie te Kobiety które marzą o tej wspaniałej IP: *.pl 06.10.02, 02:57
        Ta... jak zawsze przekręcicie wszystko, żeby była to wina faceta. Żałosne.
        • matrek :)) 08.10.02, 11:02
          Gość portalu: emeryt napisał(a):

          > Ta... jak zawsze przekręcicie wszystko, żeby była to wina faceta. Żałosne.

          brawo, tak właśnie jest na tym forum. Jak gostek rzuca laskę, to jest
          skurw...n, lecz jeśli to laska odchodzi od gostka, to - na pewno ją
          skrzywdzieś... :)
          • agniecha27 Matrek 08.10.02, 11:48
            matrek napisał:

            > Gość portalu: emeryt napisał(a):
            >
            > > Ta... jak zawsze przekręcicie wszystko, żeby była to wina faceta. Żałosne.
            >
            > brawo, tak właśnie jest na tym forum. Jak gostek rzuca laskę, to jest
            > skurw...n, lecz jeśli to laska odchodzi od gostka, to - na pewno ją
            > skrzywdzieś... :)

            Zdaje mi się, że generalizujesz....
    • Gość: Anake Re: Gdzie te Kobiety które marzą o tej wspaniałej IP: *.atr.bydgoszcz.pl 08.10.02, 10:52
      Czesc!
      Naiwniaku
      piszesz o milosci, rodzinie itp....
      siedem lat to dlugo, sama bylam w zwiazku 5 lat.
      Stalo sie wymienil mnie na mlodszy model, o 6 lat mlodszy ode mnie....
      Bolalo strasznie i mimo, ze minal juz rok ciagle wracam myslami, a co najgorsze
      nie potrafie zbudowac nowego zwiazku.
      Nie latwo jest rowniez kobietom, nie tylko faceci cierpia...
    • agniecha27 Naiwny? Wcale nie... 08.10.02, 11:46
      Wiem, że to trudne, ale poprostu musisz uświadomić sobie, że to nie była
      widocznie ta.
      Na Twoją wielką miłość przyjdzie jeszcze czas, a widzę, że już potrafisz
      wyciągnąć pozytywne wnioski... i tak trzymaj. Doświadczenie pozwoli Ci w
      przyszłości lepiej wybierać i stawiać wymagania przyszłej kobiecie.
      Pozdrowionka :)))
      • Gość: Naiwniak Re: Naiwny? Wcale nie... IP: *.chello.pl 08.10.02, 20:20
        Tak lepiej bo pracuje po 13-15 godzin dziennie i wiecie jak wracam do domu to najchętniej odstawił bym głowe obok łóżka, żeby się nie męczyć z tymi myślami!!!
        Z drugiej strony powtarzam sobie, że co mnie nie złamie uczyni mnie silniejszym, lecz czasami mam takie powroty i wtedy czuję się strasznie!!!

        Tak wogólę to żadna z was nie napisała dlaczego Kobitki sie zmieniają na gorsze.
        Skąd bierze się coś takiego jak zaliczenie faceta???
        Przecież każda z was (prawie) może rodzic dzieci, moim zdaniem nie ma nic piękniejszego na świecie!!!
        Wychowałem się z Matką i jak dorastałem widziałem ile przecierpiała przez dupków, ale niestety tak jest i nie mogę się pogodzić, że kiedyś sobie coś obiecałem i dostałem po dupie!!!
        Bądzcie kochane i ciepłe niech te słowa was nie urażą, mam w sobie tyle wiary w was kochane, najwspanialsze, istoty, wszechświata, nie bierzcie złych przykładów !!!

        Pozdrawiam !!!
        • Gość: Mrufka Re: Naiwny? Wcale nie... IP: *.abo.wanadoo.fr 08.10.02, 22:32
          Gość portalu: Naiwniak napisał(a):
          >
          > Tak wogóle to żadna z was nie napisała dlaczego Kobitki sie zmieniają na
          gorsze.

          Och, nie mow tak ogolnie. NIE wszystkie kobiety, tak samo jak NIE wszyscy
          mezczyzni.

          > Skąd bierze się coś takiego jak zaliczenie faceta???

          Prawdopodobnie z tego samego zrodla skad bierze sie zaliczanie kobiet.

          > Przecież każda z was (prawie) może rodzic dzieci, moim zdaniem nie ma nic
          piękniejszego na świecie!!!

          Najpiekniejsze moim zdaniem jest posiadanie i wychowywanie dzieci, a nie
          rodzenie. Samego rodzenia (i to bez znieczulenia) nie zyczylabym najgorszemu
          wrogowi :)

          >Bądzcie kochane i ciepłe

          Cieplymi sie nie da, jeszcze nie wlaczyli nam kaloryferow, a za oknem zimnica
          jak cholera. Dzwonilam wczoraj, zeby cos z tym zrobili, ale jak mowilam to mi
          tak dzwonily zeby, ze po drugiej stronie wzieli MNIE za awarie i odlozyli
          sluchawke.
          Barany.

          >niech te słowa was nie urażą, mam w sobie tyle wiary w was kochane,
          najwspanialsze, istoty, wszechświata, nie bierzcie złych przykładów !!!
          Pozdrawiam !!!

          Glowa do gory, gwarantuje ze sa na swiecie kobiety, ktore nie zdradzaja. I
          zycze Ci z calego serca zebys na jedna z nich trafil, trzymaj sie :)

          Mrufka.




          • Gość: Naiwniak Re: Naiwny? Wcale nie... IP: *.chello.pl 09.10.02, 19:28
            Cześć !!!
            Zastanawia mnie coś takiego jak:
            Na takim forum można wylać z siebie wszystko nienawiść, miłość, tęsknotę dlaczego w życiu jest tak że jak kogoś spotkamy np. na ulicy i zaczniemy rozmowę to się boimy rozmawiać i być tak otwartymi jak na tym forum???
            • Gość: aaa Re: Naiwny? Wcale nie... IP: *.chello.pl 14.10.02, 01:05
              no i co???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka