Dodaj do ulubionych

X.............Y...............a ja chyba Zet

27.11.05, 13:20
Byłam z chłopakiem 2,5 roku. Raz miedzy nami było lepiej, innym razem gorzej.
Pewnego dnia dostałam pracę. Na miesiac tygodnie wakacji. Na drugim koncu
Polski. Razem ze mną pracowało dwóch chłopaków....jeden starszy o 4, drugi o 5
lat. Z tym najstarszym (nazwijmy go X) zaczelo sie cos krecic. Ostatniej nocy
zdradzilam z nim mojego chlopaka.

Kiedy przyjechalam do domu, nie moglam patrzec na mojego faceta (nazwe go Y).
Nie moglam patrzec mu w oczy, usmiechac sie i mowiec, ze wszystko jest OK.
Zerwalam.

Miesiac pozniej zaczelam chodzic z X. Zabiegal o to. A ja myslalam, ze skoro
na wakacjach bylo nam razem tak cudownie, to teraz pewnie tez sie fajnie
ulozy. I uladalo sie. Do czasu

Dzisiaj razno dostalam smsa, ze facet marzy o sw. spokoju. Nie byloby w tym
nic dziwnego, gdyby nie to, ze marzy o nim co weeked i co weekend go
otrzymuje. A ja juz powoli mam dosc. Bo w tygodniu o pracuje do pozna. I wtedy
tez nie ma czasu:(.. I tak mam faceta jakobym go nie miala... Wczoraj
spedzilismy razem fajny wieczor... Co z tego, jesli takie wieczory zdarzaja
sie dwa razy w tygodniu, a mieszkamy w tym samym miescie??
Obserwuj wątek
    • his_girl Re: X.............Y...............a ja chyba Zet 27.11.05, 13:22
      Randka 2 razy w tygodniu to chyba nie tak źle?
      • martalek Re: X.............Y...............a ja chyba Zet 27.11.05, 20:10
        ojj swiety spokoj, hmm to ty jestes jakas przeszkoda dla niego?? hmm ja sobie
        nie wyobrazam zeby moj facet spedzil weekend sam beze mnie, no chyba ze bylaby
        wyjatkowa sytuacja, no chyba ze dziwna jestem;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka