Dodaj do ulubionych

Dopalacze.sejm.pl

09.01.09, 08:45
A co z trucizna jaka jest alkohol i tyton? Co roku mamy w polsce setki tysiecy
ofiar bezposrednich i posrednich tych trucizn i dlaczego sa jeszcze legalne?
Czyzby podatki i zwiazane z tym zyski nie daja takiej mozliwosci? PRzewiduje
przyszlosc: dopalacze wycofaja srodki z psychotropem i beda dzialac dalej w
natloku wszelakich kontroli i co jakis czas do listy specyfikow zakazanych
bedzie sejm dopisywal to co maja w asortymencie te sklepy.
Obserwuj wątek
    • maruda.r Re: Dopalacze.sejm.pl 09.01.09, 09:25
      zdzichu_bhp napisał:

      > A co z trucizna jaka jest alkohol i tyton? Co roku mamy w polsce setki tysiecy
      > ofiar bezposrednich i posrednich tych trucizn i dlaczego sa jeszcze legalne?

      ******************************

      Noże, szlifierki kątowe i samochody też są legalne, choć bywają przyczyną
      kalectwa bądź śmierci. Jednak bywają w sposób niezamierzony. Podobnie z
      alkoholem i nikotyną. Nikotyna nie degeneruje funkcji społecznych palacza;
      podobnie jest z podstawową dawką alkoholu.

      Nie da się tego powiedzieć o podstawowej dawce dopalaczy, której celem jest
      czasowe uniemożliwienie normalnego funkcjonowania jednostki. Problemem jest
      również unikanie odpowiedzialności przez producenta. Skoro on tego nie robi, to
      państwo musi zrobić to za niego.

      • tlenek_wegla bzdura 09.01.09, 17:58
        podstawowa dawka alkoholu ...


        please...

        maruda malem Cie za bardziej rozmnego dskutanta.


        Wodka, piwo, papierosy, marihuana... Jaka roznica tkwi miedzy tymi substancjami?


        Roznica pieniadza.
      • nick3 Re: Dopalacze.sejm.pl 10.01.09, 01:20

        maruda.r napisał:
        > Nie da się tego powiedzieć o podstawowej dawce dopalaczy, której
        > celem jest czasowe uniemożliwienie normalnego funkcjonowania
        > jednostki.

        Ale za to umożliwienie "nienormalnego":)


        A swoją drogą sen ma zupełnie podobną funkcję. I póki co nie jest
        zakazany;)
    • bantus Dopalacze.sejm.pl 09.01.09, 09:54
      I to ma być liberalna gazeta?! Że niby dzieci? Nie widziałem jakoś akcji w
      związku z tym, że nieletni piją piwo/wino/wódkę czasem od podstawówki już, nie
      mówiąc o paleniu. Jaki procent nieletnich do 18 roku próbowała nielegalnych
      substancji? Do czyjej kieszeni wpłynęły te pieniądze, czy ktoś to potrafi
      kontrolować?

      Komentarz wyżej o nieszkodliwości alkoholu i nikotyny oraz o tym, że niby nie
      odurzają (zapewne nie uzależniają ;)), nie wpływają na działanie mózgu i na
      jego chemię, nie są przyczyną patologii (no i dobrej zabawy...), jest poniżej
      krytyki.
      • maruda.r Re: Dopalacze.sejm.pl 09.01.09, 14:59
        bantus napisał:

        > I to ma być liberalna gazeta?! Że niby dzieci? Nie widziałem jakoś akcji w
        > związku z tym, że nieletni piją piwo/wino/wódkę czasem od podstawówki już, nie
        > mówiąc o paleniu.

        ***********************************

        Była, i to nie raz.

        • bantus Re: Dopalacze.sejm.pl 09.01.09, 17:54
          To może mi umknęło. Być może nie było wtedy błyskawicznej akcji prawodawców
          (jw.) ani skoordynowanych nalotów różnych instytucji. Można mieć różne opinie i
          jeśli bezno-coś-tam jest rzeczywiście(!) szkodliwe wycofać z obrotu. Denerwuje
          mnie jednak hipokryzja i intelektualna nieuczciwość.

          Pani redaktor na przykład sugeruje, że sprzedają różne ziółka nieletnim. U nas w
          mieście taki sklepik jest w samym centrum, więc zajrzałem tam, żeby zobaczyć jak
          to w środku wygląda i widziałem jak kupujący musieli okazywać dowody osobiste.
          Zresztą dziwne, gdyby tego nie robili skoro od początku są na celowniku policji,
          prokuratury i wszelkich możliwych państwowych narzędzi represji.

          Nigdy natomiast nie zdarzyło mi się zauważyć, aby ktoś na stoisku monopolowym
          poprosił o dowód koleżków, którzy na oko powinni właśnie odrabiać lekcje. To
          samo w kioskach sprzedających fajki każdemu komu głowa sięga do okienka, a
          czasem nawet nie: "dla taty...". Tak samo rzecz się ma w aptekach, a wiadomo, że
          wystarczy zażyć więcej syropu na kaszel itp. niż instrukcja przewiduje, że coś
          tam poczuć. Nikt nic z tym nie zrobi. A teraz właśnie jest okazja.

          To oczywiście problem tzw. przyzwolenia społecznego. No i tu jest pies
          pogrzebany, bo gazeta, która sama sobie narzuca pewną "misję" społeczną powinna,
          to społeczeństwu wytknąć, a nie podbijać bębenek obłudnego samozadowolenia. W
          domu bowiem z okazji świąt wielu dorastających chłopców przeżyło właśnie swoją
          alkoholową inicjację - gdy są już wystarczająco "duzi" żeby pić na rodzinnej
          imprezie/spotkaniu.
    • kakens Re: Dopalacze.sejm.pl 09.01.09, 11:15
      Wreszcie jakiś głoś rozsądku w tej sprawie. Czyżby Pani redaktor czytała
      komentarze? ;)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=89477370&a=89477370
      Pomijając kwestię legalności dopalaczy, to cała szopka wokół ukazuje nieudolność
      tego dzikiego kraju.
    • bosynurek Do Pani Ewy Milewicz 09.01.09, 11:28
      Bardzo Panią szanuję. Jest Pani dla mnie wzorem pod wieloma względami. I to
      nie dlatego, że ma Pani blade pojęcie o substancjach psychoaktywnych;), choć
      na pewno też trzeba to doceniać.
      Te dopalacze to narkotyki takie jak marihuana, extazy, alkohol. Te sklepy to
      dar dla ludzi takich jak ja, którzy za ciężko zarobione pieniądze niszczą
      sobie zdrowie w weekend.
      Pigułki tam sprzedawane to lepsza alternatywa dla popularnych piguł, czyli
      extazy. Dostaje się wiadomo co (skład jest badany i produkcja w
      przedsiębiorstwie objętym normami) i w dodatku z osłoną witaminową. Wchodzi
      się do sklepu i czuje jak człowiek.
      Myślę, że komu jak komu, ale Pani bliskie są teorie, że każdy ma prawo robić
      ze sobą, co mu się podoba, byle nie krzywdzić innych. Powinniśmy mieć prawo
      się niszczyć, co więcej - rząd powinien zalegalizować raczej marihuanę czy
      extazy (z obostrzeniami oczywiście) i pobierać akcyzę, niż iśc w kierunku
      zamykania sklepów z tymi nieszczęsnymi dopalaczami. Byłyby przynajmniej
      pieniądze, żeby leczyć takich biedaków jak ja.
      Ciekawy aspekt tej całej sprawy to to, że nie spotkałem się dawno z tak
      skuteczną akcją polskich urzędów. To oczywiście populizm, ale te sklepy nie
      leżą w interesie mafii, która sprzedaje inne, nielegalne substancje
      psychoaktywne. Nie są pewnie też w interesie policji, która pobiera od mafii
      łapówki (albo nie, nie wiemy, ale jednak biznes się kręci) przymykając oko...
      PS: Nie jest według mojej najlepszej wiedzy prawdą, że te sklepy były otwarte
      na młodzież. Korzystałem z krakowskiego i choć wyglądam na zniszczonego przez
      życie 27-latka, którym jestem, to zawsze proszono mnie o dowód - i dowód
      sprawdzano, czy nie jest fake'owy. Polska młodzież ma prostszy dostęp do
      extazy, która jest tańsza od tych legalnych substancji do niej pokrewnych o 15
      do 30 złotych. Więc młodzież na pewno wybiera ją.
      Jeśli chodzi o odpowiedniki marihuany, to nie wątpię, że też przegrywają u
      młodzieży konkurencję. Ale z innych powodów. Ja sam jestem niepalącym
      cannaboholikiem, ale tego wynalazku się nie tknąłem. Bo to inny klimat.
      Pozdrawiam serdecznie,
      Uczciwie płacący podatki narkoman
    • prezi777 Dopalacze.sejm.pl 12.01.09, 12:10
      Panie i Panowie!
      Moim zdaniem nie rozumiecie najważniejszego! Komentarz Pani Redaktor
      nie dotyczył w istocie karalności czy legalności dopalaczy w przyszłości,
      zresztą to jest dyskusja, która sprowadza się w istocie do tego dlaczego
      w Polsce sprzedaję się wódkę choć trudno uznać by można nią swobodnie
      popijać kotleta, tak jak posiłki popija się winem we Włoszech.

      Meritum sprawy dotyczy tego na ile nasz Państwo, które mieni się mianem
      "demokratycznego państwa prawa". W chwili obecnej działalność uprawiana
      przez dopalacze.com jest działalnością LEGALNĄ. Prawo w tym naszym
      państwie zmienia władza ustawodawcza poprzez uchwalanie ustaw i
      delegowanie władzy wykonawczej kompetencji do stanowienia rozporządzeń.

      Działania organów Państwa, których zatem dotyczy komentarz Pani
      Redaktor są zatem bezprawne. Argument, że służy to naszemu dobru
      od razu uważam za bezpodstawny bo w takim razie po co nam w ogóle
      prawo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka