agata206 01.12.05, 14:41 czy prasujecie waszym facetom? srzatacie im w szafkach i laczycie skarpetki w pary?;-) tak sie zastanawiam, mojemu ex mama;-) prasowala (jakby rak nie mial), dlaczego mezczyzni takie rzeczy przypisuja nam? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zosia500 Re: czy czy czy ;-) 01.12.05, 14:43 no nie - skarpetki łączyć w pary to już lekka przesada :) Odpowiedz Link Zgłoś
agata206 Re: czy czy czy ;-) 01.12.05, 14:52 przesada bylo to ze musialy byc zwiniete w kulke;-) tak zeby nozki wystawaly-nie wchodzilo w gre;-)))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
zosia500 Re: czy czy czy ;-) 01.12.05, 14:56 ło matko - to jakiś zboczeniec musiał być:) Odpowiedz Link Zgłoś
maialina1 Re: czy czy czy ;-) 01.12.05, 14:57 A ja mojemu lacze w pray i zawijam w taka kulke zeby nozki wystawaly :)) Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: czy czy czy ;-) 01.12.05, 15:01 Przypisuja nam takie rzeczy bo ich mamusie tak robily.wiec dla nich jest oczywiste,ze i my bedziemy tak robic:) Odpowiedz Link Zgłoś
agata206 Re: czy czy czy ;-) 01.12.05, 15:04 i tu sie myla;-)_ maja 2 rece? MAJA, wiec nimi beda sobie sami prasowac i zwijac skarpetki w kulki a majki w kwadraciki;-)) ja rozumiem ze mozna czasem pomoc cos wyprasowac, zrobic dla niego ale bez przesady nie bedziemy tu robic tylko za sprzataczki Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: czy czy czy ;-) 01.12.05, 15:07 Facet to taki wiekszy dzieciak.Niestety kobietki jestesmy skazane na ponowne wychowanie.Albo sami sobie beda robic pewne rzeczy albo beda chodzic w nieuprasowanych ciuszkach i nie poskladanych w kwadraciki,trojkaciki,serduszka i w co tylko sobie zechca majteczkach:)Trzeba im poprostu wytlumaczyc do czego sluzy pralka,zelazko,deska do prasowania. Odpowiedz Link Zgłoś
agata206 Re: czy czy czy ;-) 01.12.05, 15:12 a ja ostatnio zaczelam wlasnie nauke obslugi pralki na zasadzie jak umiesz czytac mape to rownie dobrze nauczysz sie obslugiwac pralke , legenda jest po prawej stonie;-))) musze wyjac swoje ciuchy szybko z kosza zanim bedzie cwiczyc bo inaczej wszystko bede miec rozowe;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: czy czy czy ;-) 01.12.05, 15:14 hehehe najlepiej to swoje ciuchy pochowaj w najciemniejszym kacie.Ja juzprzezylam trening pralkowy,najgorzej bylo z zelazkowym.Proponuje jednak zainwestowac w cierpliwosc.i pochowac swoje ciuszki najglebiej jak sie tylko da.A na sam poczatek treningu dac mu do prania jakies ciuchy ktorych nie bedzie szkoda.Niech sie uczy metoda prob i bledow( ktore w przypadku faceta sa nieuniknione :p) Odpowiedz Link Zgłoś
agata206 Re: czy czy czy ;-) 01.12.05, 15:27 dzisiaj bedziemy prac szmaty i reczniki;-)) a moze pranie recznikow jest bardziej skomplikowane???;-))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
maialina1 Re: czy czy czy ;-) 01.12.05, 15:46 Mojemu facetowi mamusia nie zwijala skarpetek w kulki, ani majtek w kwadraciki, a jednak ja to robie, bo lubie kiedy jest mu przyjemnie. Robie to dobrowolnie, dla niego. Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: czy czy czy ;-) 01.12.05, 15:08 mnie to nie przeszkadza:D a i sam tez to robi:-) Odpowiedz Link Zgłoś
khaki3 Re: czy czy czy ;-) 01.12.05, 15:10 Jak go ogorkowa wychowalas to pewnie,ze robi :)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mmagi Re: czy czy czy ;-) 01.12.05, 16:34 nie bój sie tez by Ci sie spodobało:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
ultraviolet6 Re: czy czy czy ;-) 01.12.05, 15:23 Wiecie, ja mojemu prasuję, bo on ma do takich rzeczy dwie lewe ręce ;) Jakby sam sobie wyprasował koszulę, to tak by wyglądała, że ludzie by potem mówili że jego żona prasować nie potrafi ;) Więc to robię bo wychodzi mi to i szybciej i lepiej :) Co do łączenia skarpetek w pary - już tego nie robię. Niech się sam biedak męczy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
agata206 Re: czy czy czy ;-) 01.12.05, 15:28 etam niech sobie ludzie mowia, teraz sa modne pogniecione ciuchy wiec ja bym to podsumowala -taka moda i zupelnie sie bym tym nie przejmowala;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: czy czy czy ;-) 01.12.05, 15:53 ultraviolet6 napisała: > Wiecie, ja mojemu prasuję, bo on ma do takich rzeczy dwie lewe ręce ;) Jakby > sam sobie wyprasował koszulę, to tak by wyglądała, że ludzie by potem mówili że > > jego żona prasować nie potrafi ;) Wpadłem tu przypadkiem ale nie odmówię sobie zadania pytania ;) - czy gdzieś jest napisane że żony muszą umieć prasować?? wydaje mi się że mądrzy ludzi mówili by raczej że facet jest flejtuch i nie umie o siebie zadbać a głupi może faktycznie że żona nie umie prasować. Ale czy warto przejmować się o mówią głupcy... Tak BTW jestem facetem i moja żona nigdy mi nie prasowała ani nie prała niczego. Chcę wyglądać po ludzku to muszę o to zadbać :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ticoqp Re: czy czy czy ;-) 01.12.05, 15:34 mnie tam wystarczy jak tylko cycki sa wyprasowane ale nie zwiniete Odpowiedz Link Zgłoś
sudione nigdy.....;) 01.12.05, 16:36 To może ja coś od siebie dorzucę.;) Ja nigdy nie będę nic prasował i już.;P Chodzę do pracy w pogniecionej koszuli i mnie to nie przeszkadza. Oczywiście, jak w poniedziałek wchodzę w tak "uprasowanej" koszuli do budynku to prawie wszystkie kobiety, z którymi pracuje zwracają mi uwagę. A ja im odpowiadam, że nie będę robił tego i kropka, dwa nie mam dla kogo się stroić i "picować".;) Ciekawe, że im się to zwracanie uwagi nie znudziło. Z kolei obsługę tego tajemniczego urządzenia, do którego wsadza się pranie;), będę musiał się w końcu nauczyć, ale obawiam się, że to będzie bardzo, bardzo trudne.;) Właśnie przed chwilą, mama przyniosła uprane i uprasowane rzeczy, a ja jej się pytam "po co to robi i się tak męczy ???", a ona na to "że nie będę przynosił wstydu!!!". I co teraz mam niby zrobić ??? Przyszła żona, czy też partnerka też mnie nie zmusi do prasowania, ciekawe co też będzie mówiła ???;) Odpowiedz Link Zgłoś
agata206 Re: nigdy.....;) 01.12.05, 16:42 no wlasnie ja sobie powiedzialam ze to jego koszula (mariola to sa twoi znajomi;-))) nie ja w niej chodze tylko on, widocznie tak sie dobrze czuje a to ze jest wymieta to wcale nie swiadczy o mnie, przeciez jest juz duzy i sam odpowiada za siebie,ja w ogole nie rozumiem postawy niektorych panow ktorzy prasowanie itp daja do naszych obowiazkow, niby dlaczego? jest roznica pomiedzy wyprasowanie czegos przy okazji a dozywotnim obowiazkiem, cos jak ZUS;-) Odpowiedz Link Zgłoś
vandikia mi mąż prasuje 01.12.05, 17:34 ja mam do tego 2 lewe rece, skarpety sam se sklada, nie sprzatam w jego czesci szafy, bo raz posprzatalam i niczego nie mogl znalezx. Ma swoja czesc i to jego krolestwo, czy jest pieprznik czy nie, mi to nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
epox123 Re: mi mąż prasuje 01.12.05, 17:46 nie składam mu skarpetek,szafki też mu nie sprzątam,czasami mi poprasuję,ale zazwyczaj prasuje wszystko sam,a jeżeli chodzi o pranie to sam się "wkopał" bo jak kupiliśmy automat to ja nie umiałam w nim prać,więc mój dzielny mężczyzna zabrał mnie biedną "sierotkę" do łazienki,wrzucił pranie do automatu i pokazując tłumaczył wszystko krok po kroku i takim sposobem udowodnił że potrafi zrobić pranie :) więc jeżeli potrzebujemy zrobić pranie to nie ma z tym problemu,bo albo idę ja,albo on załączyć ten "magiczny sprzęt" zwany automatem :) Odpowiedz Link Zgłoś
porewit Re: czy czy czy ;-) 01.12.05, 23:12 A ja sobie sam prasuję. Może dlatego, że nie mieszkam z mamą ani inną kobietą :). Muszę przyznać, że tego nie lubię i zastanawiam się czy kogoś nie wynająć. Co do łączenia skarpetek w pary to rzeczywiśćie miałem z tym problem ale o statnio po prostu kupuję dłuższe serie z takich samych kolorów. Używam tylko trzech kolorów więc kupuję jeden model czarnych do pracy, jeden model szarych na różne okazje, jeden model białych do gry w tenisa i mam problem z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
sagis Mamusie,które myślą,że lepiej zrobią to od nich, 02.12.05, 10:39 uczą ich tego. Ubezwłasnowalniają swoich synków, aby taki zawsze był przy nich:-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
emka_cafe Re: czy czy czy ;-) 02.12.05, 16:02 O kurde! Ja tak robie. Normalnie lacze te cholerne skarpetki w pary, a konkretnie robie takie kulki. Inaczej moglby sie spoznic do pracy, bo dlugo by mu schodzilo z szukaniem pary. Jakby sie czesto spoznial, to mogliby go wywalic. A jakby go wywalili, nie moglby sobie kupic skarpetek i ja stracilabym jedne zajecie w zyciu - laczenie skarpetek w pary...;) A tak powaznie. Lacze i strasznie sie tego wstydze.;) Odpowiedz Link Zgłoś
xandi Re: czy czy czy ;-) 02.12.05, 19:55 mam lepsze pytanie: dlaczego faceci uważają że kobieta powinna gotować, jeśli wiadomo że mają z natury lepszy smak i większość najlepszych kucharzy to mężczyźni? Dlaczego nie dają kobietom prowadzić samochodu (nie wszyscy) bo uważają że bycie wożonym to takie... niemęskie?? (że niby kobiece, czy co?) Odpowiedz Link Zgłoś
agata206 Re: czy czy czy ;-) 02.12.05, 21:50 rozwiazanie jest proste nie chca gotowac bo im sie nie chce, niby sie przyznaja do lepszegosmaku ale jak co do czego dochodzi to siedza cicho;-)) a co do auta to tam sie czuja mesko uwazaja ze kobieta nie jest w stanie tak naprawde opanowac tak skomplikowanego pojazdu ktory ma 3 pedaly i kolko;-))) ciekawe dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś